gabiart Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Witajcie, mam pytanie do Sznauceromaniaków...jak dbać o brody sznaucerkowe?? Czy to normalne, że one " brązowieją", czy jest to wina karmy?? i jak temu zapobiegać??, czy takie zabarwienie bródki jest jakoś źle oceniane na wystawach?? Zakupiłam dla swoich sznaucerków duuuuuży zestaw kosmetyków firmy Hery, w tym Intense Blanc, który ma intensyfikować kolor biały, czy to pomoże? Powiedzcie proszę jak Wy dbacie o brody swoich psiaków, może macie jakieś sposoby " cud" i możecie się nimi podzielić....?? Quote
amalena Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 ha ha ha???? gryzie grzebień a może i rączki????? więc zdradzę Ci sekrecik pięknej bródki: MUSISZ CZESAĆ BRODĘ CODZIENNIE JUŻ SZCZENIAKOWI!!!!!! przyzwyczaji się. Regularność czesania sprawia że nie tworzą się kołtuny i nie boli. Po jedzonku też warto przetrzeć brodę mokrą gąbką: czysta broda, nie ma kołtunów, nie ma bólu przy czesaniu. Ponadto, gdy już kołtunki są, radzę zainwestować w dobry grzebień psi ze specjalnym przecinakiem do pozlepianych włosów. Najważniejsze: czesać od małego już szczeniaka!!! powodzenia ;) Quote
gabiart Posted March 1, 2008 Author Posted March 1, 2008 Dzięki:) Brody i łapki czeszę im namiętnie przynajmniej raz dziennie ( wieczorna toaleta:) ) i to nie stanowi jakoś problemu. Gorzej właśnie z tym zabarwieniem głównie u mojeg psa , może wcześniej gdzieś popełniłam błąd....suni myję brodę po jedzeniu i staram się jak mogę by się nie zabarwiła...ale jak odwrócić to co juz jest....jak przywrócić naturalny kolor brody? Czy może to zabarwienie nie stanowi wady?? Hmmm...Powiedzcie proszę... Quote
Czarne Gwiazdy Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 ha ha ha???? gryzie grzebień a może i rączki????? więc zdradzę Ci sekrecik pięknej bródki: MUSISZ CZESAĆ BRODĘ CODZIENNIE JUŻ SZCZENIAKOWI!!!!!! przyzwyczaji się. Regularność czesania sprawia że nie tworzą się kołtuny i nie boli. Po jedzonku też warto przetrzeć brodę mokrą gąbką: czysta broda, nie ma kołtunów, nie ma bólu przy czesaniu. Ponadto, gdy już kołtunki są, radzę zainwestować w dobry grzebień psi ze specjalnym przecinakiem do pozlepianych włosów. Najważniejsze: czesać od małego już szczeniaka!!! powodzenia Miałaś kiedyś białego sznaucera? Quote
Sharona Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Ja poprostu czeszę brode mojej suni, ale to czasami nie wystarcza i koniecznie jest małe mycie lub płukanie... ;) Czasami uzywam suchego szamponu/pudru i to też nieźle działa. Chociaż ostatnio po tym, jak nakarmiłam moją sunie, pojechałam do sklepu i moja mama z siostrą... Przycięły jej brodę!!!! :crazyeye: :shocked!: Jak to zobaczyłam... o yeti... :mdleje: :flaming: W każdym razie odradzam ten sposób... :roll: Quote
IwonaWoj Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 Broda - temat rzeka:cool3: Zaniedbane włosy na brodzie przybierają kolor brązowy, są suche i w efekcie końcowym ulegają wykruszeniu, bardzo często psiak pociera brodą np. o dywan - chyba poprostu go bardzo swędzi. U CTR im dłuższa broda tym lepiej choć tak naprawdę w życiu codziennym bardzo trudno osiągnąć wymarzony efekt (ale trochę systematyczności i po sprawie) - ale cóż np.17 cm zdrowej brody dodaje głowie czarnego niesamowitego majestatu:loveu: Czym jest spowodowana brązowa broda? Grzybami - idealne warunki broda ciągle mokra(picie, ślinienie) z ciągła dostawą pożywienia(karma) Jak leczyć? Stosować (spryskiwać)Imaverolem lub starszej generacji lek-Fungidermem czy rozworem jodyny lub myć brodę Nizoralem - codziennie. Ja zdecydowanie polecam Imaverol. Jak zapobiegać? Myć brodę i suszyć dokładnie np:co 2-3 dzień, stosować profilaktycznie Nizoral (trzeba przetrzymać psa 5 min. i dopiero wtedy spłukać)czy nawet roztwór octu. Trochę zachodu jest ale piękna broda to zdrowa broda. Czasami widuję zadbane psiaki z tragicznymi brodami m.in.u sznaucerów a wystarczy tylko troszkę pracy i efekty są niesamowite Ale się rozpisałam;) Pozdr I. Quote
Czarne Gwiazdy Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 gabiart tego nie napisała, ale z jej postu wynika, że posiada białego sznaucera i myślę, że chodzi o brązowienie wcale nie spowodowane zaniedbaniem, nie czesaniem, nie myciem itd, tylko po prostu... Różne teorie na ten temat są... ja osobiście najbardziej przychylam sie do nieodpowiedniej np. twardej wody. Można spróbować dawać przegotowaną i sprawdzić efekty. Myślę, że ważna jest też odpowiednia dieta, to co jednemu służy, innemu szkodzi... Inni mówią, że to od śliny i basta. To są teorie na ten temat, kazdy moze mieć inne, wypowiedzieć się powinni właściciele białych sznaucerów. Co do wystaw... ktoś gdzieś na dgm podawał przepis na domowej roboty "płyn" do przemywania przebarwień z kwasem bornym... Nie wiem gdzie, może uda ci się znaleźć... Poza tym na samej wystawie zasyp pudrem i będzie oko ;-) Quote
Elitesse Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 [quote name='amalena']ha ha ha???? gryzie grzebień a może i rączki????? więc zdradzę Ci sekrecik pięknej bródki: MUSISZ CZESAĆ BRODĘ CODZIENNIE JUŻ SZCZENIAKOWI!!!!!! przyzwyczaji się. Regularność czesania sprawia że nie tworzą się kołtuny i nie boli. Po jedzonku też warto przetrzeć brodę mokrą gąbką: czysta broda, nie ma kołtunów, nie ma bólu przy czesaniu. Ponadto, gdy już kołtunki są, radzę zainwestować w dobry grzebień psi ze specjalnym przecinakiem do pozlepianych włosów. Najważniejsze: czesać od małego już szczeniaka!!! na pytanie jak pozbyc sie zabarwien na brodzie ty skupiasz sie na koltunach - wybacz, ale czy ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem ?? :roll::roll: a swoja droga mam 4 sznauce i kazdy ma inny kolor brody, psom brazowieje zdecydowanie bardziej, suczki praktycznie nie maja tego problemu i juz to kiedys pisalam ale napsize jeszcze raz - mieszkajac w roznych miastach moje psy mialy rozne zabarwienie brody - wiec chyba glowna kwestia jest woda Quote
Sharona Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Elitesse napisał(a):psom brazowieje zdecydowanie bardziej, suczki praktycznie nie maja tego problemu i juz to kiedys pisalam ale napsize jeszcze raz - mieszkajac w roznych miastach moje psy mialy rozne zabarwienie brody - wiec chyba glowna kwestia jest woda Ja mam tylko suczkę i mieszkałam z nią tylko w tym mieście co obecnie i szczerze mówiąc lekkie przebarwienia brody, zwłaszcza u białasków to noramlna sprawa (szczególnie jeśli podajesz wilgotny pokarm) - broda pobrudzi się na spacerze, podczas zabawy czy jedzenia i nie zawsze wygląda tak jak na wystawach ;) , ale do przywrócenia jej "do porządku" czasami wystarczy czesanie. Zaciekawiło mnie spostrzeżenie Elitesse o różnicach w zabarwieniu powodowanych płcią - to ciekawe zagadnienie :). Quote
Czarne Gwiazdy Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 ale do przywrócenia jej "do porządku" czasami wystarczy czesanie.a od kiedy to od czesania poprawia się psu kolor? Zaciekawiło mnie spostrzeżenie Elitesse o różnicach w zabarwieniu powodowanych płcią - to ciekawe zagadnienie .Czytanie ze zrozumieniem... Quote
Sharona Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Czarne Gwiazdy napisał(a):a od kiedy to od czesania poprawia się psu kolor? Użyłam skrótu myślowego - chodzi mi o to, że w przypadku niewielkich zabrudzeń typu "pospacerowego" i to nie tylko na brodzie - czasami wystarczy wyczsanie tego brudu. Wiem, że nie jestem doświadczonym hodowcą, z długim stażem na dogo (tak jak TY), ale dzielę się SWOIMI spostrzeżeniami (w tym przypadku to również spostrzeżenie innej hodowczyni), z którymi macie prawo się nie zgadzać. Może Wasze spostrzezenia są inne - oczywiście chętnie je poznam. :) Quote
Elitesse Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Sharona napisał(a): Zaciekawiło mnie spostrzeżenie Elitesse o różnicach w zabarwieniu powodowanych płcią - to ciekawe zagadnienie :). to wynika chyba z tego ze piechy non stop chodza ' z nochem przy ziemi" - caly czas cos wachaja itp :roll: no i slinia sie na widok suczek :evil_lol: Quote
Sharona Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Elitesse napisał(a):to wynika chyba z tego ze piechy non stop chodza ' z nochem przy ziemi" - caly czas cos wachaja itp :roll: no i slinia sie na widok suczek :evil_lol: Domyśliłam się, że chodzi o tego typu sprawy ;) - znowu użyłam pewnego skrótu myślowego :) Teraz też ma na tymczasie psa i faktycznie tego typu zachowanie jest notoryczne ;) Quote
Agnieszka K. Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 [quote name='IwonaWoj'] Broda - temat rzeka:cool3: Zaniedbane włosy na brodzie przybierają kolor brązowy, są suche i w efekcie końcowym ulegają wykruszeniu, bardzo często psiak pociera brodą np. o dywan - chyba poprostu go bardzo swędzi. Czy według Ciebie tak wyglada zaniedbana broda?? http://www.rzeszow08.jpg.pl/?257821,26782,641422 a jest niestety ruda: http://www.rzeszow08.jpg.pl/?257821,26782,641421 na zdjeciu pies ma 11 miesiecy. A jesli chodzi o pocieranie broda po jedzeniu czy piciu o dywan (czasem o meble albo ściane), to po prostu ja wyciera. Swędziec moze skóra, a nie włos na brodzie, który jest w dodatku długi. Ja nie bardzo rozumiem, co miałoby spowodowac swedzenie. Poza tym broda nie jest ruda od samej skóry, przy skórze jest biała. [quote name='IwonaWoj']Jak leczyć? Stosować (spryskiwać)Imaverolem lub starszej generacji lek-Fungidermem czy rozworem jodyny. Ja zdecydowanie polecam Imaverol. Ja nie odwazyłaby sie pryskac ciagle psu brody Imaverolem:shake:, zwłaszcza jak posmarowana nim brode bedzie wkładał do miski z woda i jak w domu jest drugi pies. Roztwór jodyny?? do wybielania brody?? Przecież jodyna jest pomarańczowa i barwi włos?? [quote name='IwonaWoj']Czasami widuję zadbane psiaki z tragicznymi brodami m.in.u sznaucerów a wystarczy tylko troszkę pracy i efekty są niesamowite Ale Ty chyba nie masz sznaucera?? I uważasz, ze ktos kto wystawia psa i wkłada wiele pracy w przygotowanie jego sierści do wystaw, nie dba o jego brode?:angryy: Bo jesli pies ma ruda brode, to zebys na głowie staneła, to nic z tym nie zrobisz. Mozna jedynie sróbowac rozjasnic chemicznie, ale to jest jednorazowe, poza tym niszczy brodę. Quote
gabiart Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 Kochani wszystkim Wam dziękuję za rady i spostrzeżenia. Niektóre wiadomości bardzo mnie przeraziły zwłaszcza te o grzybicy i kruszeniu brody....Moje psiaki nie są zaniedbane ani nic w tym rodzaju...:angryy: Chodziło mi dokładnie o to o czym napisała Agnieszka K., dokładnie tak jak pokazała na zdjęciach wygląda broda mojego sznaucerka, i właśnie o taki problem mi chodziło....Ale wszystkim Wam dziękuje za zainteresowanie moim problemem i za rady. Ja chyba jestem za mało odważna albo jeszcze nie wprawiona w bojach;) i na chemię chyba bym się nie zdecydowała...na początek zamówiłam puder i wypróbuję jak on bedzie się spisywał... Droga Agnieszko K. czy takie zabarwienie brody nie umiejsza im w ocenie sędziowskiej? Czy to jest traktowane w jakis sposób jako wada? Quote
Pink Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 U nas jest jeszcze gorzej z tymi przebarwieniami, bo nie dosc ze brode mamy brazowawa to Floyd ma brazowe skarpety :evil_lol: W naszym przypadku stawiamy na otoczenie i wode.. my mieszkamy na piaszczystych terenach ze zwiazkami miedzi ktore najprawdopodobniej maja wplyw na te przebarwienia. Im wiecej pada i im czesciej Floyd przychodzi mokry ze spaceru tym jest gorzej... w suchych okresach wszystko utrzymuje sie w normie, chociaz juz nauczylismy sie z tym zyc i nie robie z tego tragedi jak na poczatku... gdzie dopuszczalam sie golenia lap, co i tak nie pomagalo bo nowe wlosy tez sie odrazu przebarwialy. Quote
Agnieszka K. Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 gabiart napisał(a): Chodziło mi dokładnie o to o czym napisała Agnieszka K., dokładnie tak jak pokazała na zdjęciach wygląda broda mojego sznaucerka, i właśnie o taki problem mi chodziło Z czasem może byc jeszcze ciemniejsza, po wypraniu szamponem i wysuszeniu jest delikatnie jaśniejsza, ale na prawde niewiele. A na zdjęciach jest broda mojeg psa, który do zaniedbanych na pewno nie nalezy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. gabiart napisał(a): Agnieszko K. czy takie zabarwienie brody nie umiejsza im w ocenie sędziowskiej? Czy to jest traktowane w jakis sposób jako wada? Nie, nie ma zadnej, sędziowie doskonale zdaja sobie sprawe, ze z tym nic sie nie da zrobic, mozna tylko delikatnie przypudrowac i to wszystko. Ja skłaniam sie ku "teorii" :cool3:, ze to zbrazowienie powoduje jakis składnik śliny, i dlatego tez, miejsca które będzie sobie wylizywał, tez mogą przybrac podobny odcień. Quote
gabiart Posted March 4, 2008 Author Posted March 4, 2008 Wielkie dzięki Agnieszko! Kamien z serca...:multi: Quote
Pink Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Ja skłaniam sie ku "teorii" :cool3:, ze to zbrazowienie powoduje jakis składnik śliny, i dlatego tez, miejsca które będzie sobie wylizywał, tez mogą przybrac podobny odcień. uhu to tez .. w slinie sa jakies bakterie ktore w polaczeniu z powietrzem "oksyduja" i stad ten kolor, nawet jest antybiotyk ktory podawany niweluje te bakterie na pewien czas ... tylko moj Floyd nie za bardzo lize lapy, no nieraz cos sobie wyciagnie, jakas galez z lasu albo cus :lol: ale jeszcze co zauwazylam przy cz-s sznaucach, ze psy ktore ta jasna siersc maja naprawde srebrna maja mniejsze klopoty z tymi przebarwieniami niz psy u ktorych ta siersc jest bardziej biala tz koloru przyblizonego do westika. Quote
IwonaWoj Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 [quote name='Agnieszka K.']Czy według Ciebie tak wyglada zaniedbana broda?? http://www.rzeszow08.jpg.pl/?257821,26782,641422 a jest niestety ruda: http://www.rzeszow08.jpg.pl/?257821,26782,641421 na zdjeciu pies ma 11 miesiecy. A jesli chodzi o pocieranie broda po jedzeniu czy piciu o dywan (czasem o meble albo ściane), to po prostu ja wyciera. Swędziec moze skóra, a nie włos na brodzie, który jest w dodatku długi. Ja nie bardzo rozumiem, co miałoby spowodowac swedzenie. Poza tym broda nie jest ruda od samej skóry, przy skórze jest biała. Ja nie odwazyłaby sie pryskac ciagle psu brody Imaverolem:shake:, zwłaszcza jak posmarowana nim brode bedzie wkładał do miski z woda i jak w domu jest drugi pies. Roztwór jodyny?? do wybielania brody?? Przecież jodyna jest pomarańczowa i barwi włos?? Ale Ty chyba nie masz sznaucera?? I uważasz, ze ktos kto wystawia psa i wkłada wiele pracy w przygotowanie jego sierści do wystaw, nie dba o jego brode?:angryy: Bo jesli pies ma ruda brode, to zebys na głowie staneła, to nic z tym nie zrobisz. Mozna jedynie sróbowac rozjasnic chemicznie, ale to jest jednorazowe, poza tym niszczy brodę. Agnieszko K. pozwolisz, że odniosę się do Twojej wypowiedzi, od czego powinnam zacząć.. pewnie zacznę po kolei... Zdjęcia Twojego pupila są bardzo ładne. Broda ma odcień rudości, jest zadbana i wyczesana to przecież widać, na pewno kosztuje to nie mało pracy. Ale u psów o których pisałam, była ogromna różnica w strukturze włosa na brodzie. Włosy te już po umyciu i wyczesaniu byly chropowate i miały poprzylepiane nie dające się usunąć,maleńkie kremowe,brązowe grudki, . Ciężko to opisać słowami najłatwiej wyczuć pod palcami. Co ciekawe po zastosowania Imaverolu, włos stawał się na nowo gładki i śliski, a drobinki znikały. Kilka osób podjęło temat jakości wody, której używamy - to też b. ciekawy aspekt tego tematu. Np: jony żelaza i manganu nie mogą występować w wodzie pitnej w większej ilości, ponieważ obecność tych dwóch kationów powoduje pogorszenie cech organoleptycznych wody. Co jednak wcale nie musi oznaczać że w pewnych ilościach mogą one przyczyniać się do owego rudzienia. A pod uwagę należałoby wziąść na pewno jeszcze twardość wody pH. A teraz.. jesli chodzi o pocieranie broda po jedzeniu czy piciu o dywan, ważna jest dla mnie ilość owych "pocierań". Jesli zwracam na to uwagę i wyłapuje, że mój psiak pociera brodą np.co drugi dzień wybacz Agnieszko, ale zaczynam szukać przyczyny. Jeśli owe rytuały mają miejsce raz np. na 3 tyg. to sytuacje przypuszczam można pominąć. Chociaż ja zawsze jak coś takiego zauważę bardzo dokładnie brodę sprawdzam. Po przeprowadzonej kuracji mój psiak brody jednak nie pociera wcale.... W temacie Imaverolu i jodyny...Ja stosowałam u siebie(u swojego psa oczywiście) Fungiderm i Imaverol, wyglądalo to tak - po ostatnim spacerze i piciu zabieram miskę na noc i aplikuję dany preparat na brodę. Lek ma szansę zadziałać przez te parę godzin. Rano jest już picie z miski, prysznica i ślinienie się więc i o efekcie terapeutycznym jest później trudno mówić .. Roztwór jodyny( zrobiony w proporcji 1:10) nie stosowałam osobiście, ale wiem ,że również pomaga, ale tu masz rację jedynie przy czarnym kolorze brody. Pozwolę sobie jednak podkreślić, że nie chodzi o wybielanie brody ale o jej leczenie, a to nie to samo. I ostatnia kwestia do ktorej pragnę się odnieść - Agnieszko to prawda nie mam sznaucera , jestem właścicielką czarnego teriera rosyjskiego, natomiast muszę przyznać że bardzo często spotykam się z właścicielami sznaucerow miniaturowych. W niektórych jestem wręcz zakochana :loveu: . Jako właściciele mamy pewne obserwacje i wiedzę, którą sukcesywnie zdobywamy z upływem lat, wymieniamy się ją.. Ja kilkakrotnie testowałam receptury pielęgnacyjne osób starszych ode mnie, osób siedzących w kynologi już dobre kilkadziesiąt lat... Bo chce się uczyć... Czasami chce poprostu pomóc, wiedza jest po to aby się nią dzielić a kilka psiaków z mojej już skorzystało.. wyszło to im na dobre i tyle. Pozdr I. Quote
esqual Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Moim poprzednim psem ,byla cz&s miniatura z bardzo wyrazna biala broda..Sposob pielegnowania brody byl genialny w swojej prostocie.Broda byla przemywana co drugi dzien,ale glownym sprawca jej nieodbarwiania,byla welniana zabawkowa owieczka,ktora nasza sucz namietnie tarmosila.Tamten pluszak byl jej czyscikiem:lol: Quote
Agnieszka K. Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Iwona, jesli chodzi o pielegnacje broby mojego młodego, to jakos specjalnie duzo pracy w to nie wkładam - myje co drugi - trzeci dzien, raz w tygodniu myje łapy + wtedy dodatkowo brode, potem nakładam odzywke i spłukuje - to wszystko. No i oczywiscie czesze codziennie. Jesli chodzi o Imaverol - to jesli poskutkował w opisanym przez Ciebie przypadku (Imaverol jest baaaaaaardzo tłusty i nałozony na przesuszona brode na pewno poprawi chwilowo jej strukture; natomiast co sie tyczy tych małych grudek w brodzie - to nie sadze, aby to były pasozyty, poniewaz gdyby tak były, byłyby tez w innych miejscach, a nie tylko na brodzie. Moze po prostu cos sie powklejało psu w brode, mój czasem ma pomarańczowe grudki w brodzie - a sa to kudełki z dywanu :) ) Poza tym sznaucery szczególnie pieprzaki ale i czarno-srebrne nie amja jednolitego koloru brody, na końcach sa własnie takie czarne "paseczki" na przemian z jasnym. Poza tym Imeverol to mocny srodek przeciwgrzybiczy i przeciwpasozytniczy i polecanie go - przepraszam za wyrazenie - ot tak - moze byc niebezpieczne. Jesli ktos bedzie wiedział jak opisana kuracje przeprowadzic - to moze spróbowac, ale jesli ktos wpadł na pomysł po Twoim pierwszym poscie - to moze sie to po prostu źle skończyc. Preparat ten nie jest dopuszczony do stosowania np. u kotów (tylko dla psow, krów i koni). Niektórzy weterynarze polecili zastosowac go u kotów - zgodnie z jego przeznaczeniem i w zalecanym rozcieńczeniu. I niestety zdarzały sie przypadki, ze własnie koty takiej kuracji nie przezyły. Wiec jesli nastepnym razem bedziemy cos polecac, to chyba dobrze byłoby napisac o srodkach ostroznosci, ktore ajurat w typ przypadku sa po prostu niezbedne. Ps. - przy smarowaniu brody na noc tak jak to opisałas, oraz to ze schowałas psy wode na noc - to jeszcze o jednej rzeczy nalezy pamietac - nie wolno psa nakarmic wieczorem jesli je sucha karme. Bo w takim przypadku zabieranie wody na noc po kolacji to :shake::shake:. Quote
IwonaWoj Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Poprawa stanu brody po kuracji przeciwgrzybiczej miała miejsce nie w jednym przypadku ale w kilkunastu przypadkach m.in. 2 czarnych sznaucerków miniatur i 4 miniatur "pieprzowych" bo CTRów już nie licze. Zupełnie się nie zgodze z opinią że Imaverol natłuszcza - to prawda jest w formie emulsji ale stosuje się go w rozcieńczeniu 1:50 i w takiej formie jest tylko i wyłącznie roztworem wodnym enikonazolu 100mg/1ml. To nie brak nawilżenia (bo każda z wymienionych osób używa kosmetyków różnych firm a pielęgnacja brody przecież nie polega jedynie na umyciu szamponem ) a grudki te nie dają się usunać nawet przez zdrapywanie. Dlaczego właśnie występują na brodzie? Korzystne środowisko rozwoju, ale o tym chyba już pisałam... Pragnę także podkreślić, że Imaverol jest lekiem tylko i wyłącznie przeciwgrzybiczym zalecany w celu zwalczania grzybic u psów, koni i bydła, w wydawany jedynie przez lekarzy weterynarii czyli został zarejstrowany w Polsce z konkretnymi wskazaniami do jego stosowania. Agnieszko i najważniejsze każdy lek opatrzony ulotką przygotowaną specjalnie dla pacjentów a w przypadku leków weterynaryjnych właścicieli zwierzaków. Po co ? Uprzedza pacjenta nie tylko o korzyściach stosowanych leków ale także o efektach ubocznych. Proszę przeczytaj kiedyś ulotkę jakiegoś środka przeciwbólowego dostepnego w aptece bez recepty a zwłaszcza akapit o działaniach niepożądanych.. Można się przestraszyć.. Co ciekawe w przypadku opisywanego Imaverolu nie odnotowano przedawkowania z powodu bardzo słabej absorbcji z powierzchni skóry i nawet w wypadku przypadkowego spożycia nie dochodzi do zatruć z powodu niskiej biodostępności tego preparatu. Jeśli natomiast jakiś weterynarz podał lek niezgodnie z zaleceniami producenta bez twojej wiedzy to już jest coś więcej niż niekompetencja.. .. primum non nocere.. Ps. Agnieszko nie martw się o mojego psiaka on je o stałych porach 7 i 17 wiec myśle że po napojeniu go wodą z miski i z prysznica od g. 23 do g .6 wytrzymywał bez zbytnich cierpień. Quote
Agnieszka K. Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Ale to w ogóle nie chodzi o moje psy, u zadego z nich nie było koniecznosci jego podawania, wiec nie ma mowy o niekompetencji weterynarza. Mój wetrynarz nie poda ZADNYCH leków bez mojej wiedzy. A poza tym, to nie jest środek, o którego podaniu mozna nie wiedziec, bo jest stosowany zewnetrznie, a więc po pierwsze musiałabym zauwazyc jego podanie, a po drugie, sama tez musiałabym go aplikowac. Wszystko to super, jak napisałaś, ale trzeba to było zrobic wczesniej, albo chociaż wspomniec w Twoim pierwszym poście, ze to lek, że niezbędne sa srodki osrożności, a nie zalecac jako cudowny srodek, którym nie jest. Nigdzie wczesniej nie napisałąś tez o rozcieńczaniu czy chocby przygotowaniu odpowiedniego roztworu, napisałaś tylko, ze spryskiwac Imaverolem. W opisany przez Ciebie sposób mozna polecac ogólnie dostepne kosmetyki, a nie praparaty jek sama napisałaś: IwonaWoj napisał(a): Pragnę także podkreślić, że Imaverol jest lekiem tylko i wyłącznie przeciwgrzybiczym zalecany w celu zwalczania grzybic u psów, koni i bydła, w wydawany jedynie przez lekarzy weterynarii czyli został zarejstrowany w Polsce z konkretnymi wskazaniami do jego stosowania. Jesli zas chodzi o te konkretne wskazania to w takiej sytuacji weterynarz przed podaniem leku przeciwgrzybiczego powinien przeprowadzic badanie, aby stwierdzic, z jakimi grzybami ma doczynienia. Bo działa on działa na okreslone typy grzyba. A teraz wyobraź sobie, ze ktos ma w domu oprócz psa kota, i kot spi z psem. Czy tak trudno sobie wyobrazic mozliwośc zatrucia sie kota tym preparatem?? Zwłaszcza jak będzie w innym stęzeniu?? Przy przygotowaniu małej ilosci łatwo o pomyłkę w ilości składników. A tak w ogóle - to ja ZAWSZE czytam ulotki, wiec nie musisz mnie straszyc, po prostu pomyśl nastepnym razem zanim polecisz jakiś lek bez żadnych dodatkowych informacji czy zastrzeżeń. Nie każdy czytający wie co to za specyfik, w jakiej formie wystepuje, a w jakiej powinien byc podawany. Quote
Romas Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Zgadzam sie z Agnieszka K. ,ze zanim sie cos opisze/poleci trzeba sie zastanowic ,bo dobrymi checiami jest piekło wybrukowane .Ktos nieswiadomy ,niedoswiadczony przeczyta i na uraaa zastosuje a potem nieszczescie . U mnie wystarcza poprostu mycie brody co jakis czas a srednio czeste czesanie .I tyle .Wkoncu sznaucer to nie piesek kanapowy zeby musial sie szczycic niewiadomo jak dluga broda ,praktycznosc przede wszystkim. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.