jamnicze Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 Dzisiaj naszła mnie ochota na eksperymenty w kuchni :). Kupiłam schaboszczaki ale zamiast je utłuc pokroiłam na cienkie paseczki, obsmażyłam, dodałam trochę wody, rodzynki, pomarańczę, sól, pieprz czarny i biały, sos sojowy (dla koloru) i trochę miodu - wyszło całkiem niezłe :) Paskudy za to skonsumowały swoje legowisko :mad: A tak zabawiają się 3 psy na jednym tapczanie. Swoją drogą oba już na niego wskakują ;) Quote
jamnicze Posted February 23, 2012 Author Posted February 23, 2012 przecież my jesteśmy takie niewiniątka ... Aviczek :) Quote
Buszki Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Jaki słodziak ...:). http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/Saidi/15-11.jpg Quote
Asiaczek Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Bojku, jakie cudowności:) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/Saidi/13-12.jpg Pzdr. Quote
taxelina Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Nie oddawaj ich! zawsze bedziesz miec tak wesolo :loveu: Quote
gosiaja Posted February 24, 2012 Posted February 24, 2012 Widze ze moj post ze zdjeciami zginol :-( Quote
Asiaczek Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Mnie pogineło wsio, co wczoraj rano, przed przerwa techniczną napisałam... pzdr. Quote
Oscar Patric Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 śliczności,a te zmarszczki na czole cudne:) Quote
Asiaczek Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Co tam u jamnicze? Jak maluchy? pzdr. Quote
jamnicze Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 [quote name='Metheora']...rozbrajające ... nie mogę takich słodkich fot oglądać ;D Takie Słodziaczki urosły :) Oglądaj, oglądaj, może Cię który zauroczy ;) [quote name='Buszki']Jaki słodziak ...:). http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/Saidi/15-11.jpg Aviareczek :) [quote name='Asiaczek']Bojku, jakie cudowności:) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/Saidi/13-12.jpg Pzdr. Kochane zmarszczuchy :loveu:. U rudzielców faktycznie są wyraźniejsze :) [quote name='deer_1987']Nie oddawaj ich! zawsze bedziesz miec tak wesolo :loveu: Taaa .... niestety są jeszcze inne aspekty ... [quote name='gosiaja']Widze ze moj post ze zdjeciami zginol :-( Buuuu, to ja jeszcze raz proszę o fotki [quote name='unikatowydiament']śliczności,a te zmarszczki na czole cudne:) I zostają do późnej starości :) [quote name='Błyskotka']Rosną jak na drożdżach :). Fakt, już powoli wyglądają jak małe miniaturki dużych basenji :) [quote name='Asiaczek']Co tam u jamnicze? Jak maluchy? pzdr. Maluchy dają do wiwatu. Energia wprost je rozpiera. W takich chwilach jeszcze bardziej zazdroszczę buszce i innym posiadaczom ogródka. Ach jak bym chciała już z nimi na spacerki wychiodzić I nie tyko ja, rozmawiałam z Pańcią Judy - mała roznosi chałupę i też już liczą dni do spacerów :evil_lol: Quote
jamnicze Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Słuchajcie, mam mały problem z Aduśką, dostała rozwolnienia. Poza tym jest ok, nadal lata jak nakręcona (ona ma zdecydowanie więcej energii od Aviara), nosek mokrawy, zimny i i w ogóle wszystko jest ok, tylko to rozwolnienie. Pewnie coś zeżarła albo od jakiś smaczków czy karmy. Co Wy podajecie w takich sytuacjach? Quote
jamnicze Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Trochę starszych fotek jak jeszcze była z nami Albisia (obecnie mieszka w Szczecinie) ALBIREO Quote
jamnicze Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Ta pyskata, to oczywiście Ada Quote
bafisia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Asiu te maluchy są przesłodkie, aż chciałoby się je schrupać :) Ja podaję w przypadku biegunki SMECTĘ lub TANINAL, jesli problem mi się utrzymuje dłużej daję NIFUROKSAZYD, jak to nie pomaga śmigam do weta :) Quote
taxelina Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Nic nie podaje pierwszy dzien, zadnego jedzenia a potem ryz z kurczakiem (rozgotowane) Quote
Asiaczek Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='jamnicze']Słuchajcie, mam mały problem z Aduśką, dostała rozwolnienia. Poza tym jest ok, nadal lata jak nakręcona (ona ma zdecydowanie więcej energii od Aviara), nosek mokrawy, zimny i i w ogóle wszystko jest ok, tylko to rozwolnienie. Pewnie coś zeżarła albo od jakiś smaczków czy karmy. Co Wy podajecie w takich sytuacjach?[/QUOTE] Do jedzenia (jesli ma apetyt) kleik ryzowy lub rozgotowany ryz, z przewagą kleiku/ryzu. Do tego co 6 godzin 1/2 tbl. Nifuroksazydu lub 1/2 łyzeczki (gdy w płynie). I obserwacja. A, i przez pierwszy dzien podawania N. - ograniczenie do wody, niestety... Pzdr. Quote
Buszki Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 A ja w takim wypadku,to z histerią do wetki lecę ;). Quote
Asiaczek Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Też dobre wyjscie:) ale ja bym juz dawno skończyla albo w schronisku dla bezdomnych (bo kasy by mi nie starczyło) albo w domku dla usmiechniętych;) pzdr. Quote
taxelina Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Ja mysle ze poki zachowanie psa jest okej, nie ma temperatury, nie jest osowialy to nie ma co leciec od razu do wet, glodowka a pozniej ten ryz na drugi dzien. oczywiscie jakby sytuacja sie pogorszyla to co innego. Ale z 2 strony ja wychodze z zalozenia tego u doroslych psow, nie mialam takiej sytuacji u szczeniaka. Quote
Asiaczek Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Ciekawe, co tam u jamnicze. I jak biegunkowy maluch;) Może jamnicze wieczorkiem wpadnie i cos napiszę. Pzdr. Quote
Cienka Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='Buszki']A ja w takim wypadku,to z histerią do wetki lecę ;).[/QUOTE] O to tak jak ja :) Quote
Kaszczydlo Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 no u nas Figa miała swego czasu... nie wiedzieliśmy co począć bo takiej dość mocnej biegunki dostała i w dodatku sobota wieczór jedynie lecznica nam zostawała. Daliśmy węgiel w przeliczeniu na kg (zresztą ciężko przedawkować) sama wcinała i przeszło. Może nie od razu bo nie chcieliśmy przesadzić, ale było małymi kroczkami lepiej.... Jeszcze raz kiedyś u rodziców dostała ze stresu jak na 2 dni ją zostawiliśmy, mama poinformowana, że w razie czego na ziemie położyć i sama se da rade.... Co Wy na takie praktyki? Żeby skubana jeszcze tak tabletki na odrobaczanie wcinała to by było super :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.