Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • jamnicze

    4406

  • Asiaczek

    1444

  • taxelina

    1033

  • M&S

    800

Top Posters In This Topic

Posted

Sajdi z jamnicze + kawałek Rodziny - dojechali do Kowna sprawniej, niz my:) Dlaczego?
Bo okazało się, że w Kownie sa 2 ulice o tej samej nazwie; jedna z nich to Studentu gatve, a druga to Studentu gatve - Akademija. I my trafilismy akurat na tę pierwszą - niedobrą. A trzeba nam było jechac na tę drugą.
Ale wszyscy spotkaliśmy się na właściwym miejscu i we właściwym czasie:)

Sajdunia walczyła jak mała lwica, dostała 2xCAC i tym samym ukończyła Championat Litwy!!!!!!!! witamy zatem nowego Championa Litwy!!!!:):multi::multi::multi::multi::multi:

Tak jak pisałam, I dnia zgłoszonych było 11 basków, a drugiego - 12. Było z kim walczyc i co wygrywac:)

Drugiego dnia Sajdi & co. wyjechali jakos póltorej godziny po ocenie i dojechali do domu ok. 22. Jamnicze dzisiaj, niestety, do pracy. Ale może będzie miała na tykle siły i wpadnie tutaj wieczorkiem:)

Pzdr.

Posted

Ufffffff, padam na twarz :mdleje:

Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za kciuki, pozytywne myśli, gratulacje i miłe słowa !!!!! :loveu::loveu::loveu:

Dzisiaj siedziałam w pracy do 17., a potem nie przyjechały 2 autobusy i w domu wylądowałam po 18. A jestem po 3 kiepsko przespanych nocach.
Pierwsza z własnej winy, bo gapa zapomniałam komórki więc nie miałam budzika, no to się budziłam co pewien czas i sprawdzała, czy już nie pora szykować się na wystawę :eviltong:
Po emocjonującym dniu na wystawie mieliśmy uroczy wieczór w Kownie :). Niestety skończył sie nagle i wielkimi emocjami. Właśnie siedzieliśmy sobie w knajpce już po kolacji, Sajdi zwinąła sie na moich kolanach i drzemała, a ja przeglądałam fotki zrobione na wystawie. Jak tu na raz nie hukną petardy!!!:crazyeye: Saidi się wystraszyła i zerwała w popłochu, to ja sru... aparat na ziemię i łapie psa, tej udało się wysmyknąć z obroży (tak to jest z zaciskowymi :shake:) i tylko wyjątkowym refleksem brat rzucił się na nią szczupakiem zdzierając sobie kolana, ale pies został przyduszony do ziemi - uf. Niestety aparat został uszkodzony, a Sajduchna była zdenerwowana, na dokładkę jak wracaliśmy do hotelu pękł w pobliżu balon i narobił huku. Już się bałam, że Saidi nie zaśnie, ale jakoś sie umościła, tylko nic nie jadła. Następnego dnia też nie (o, przepraszam smaczki wciągała z przyjemnością, ale na karmę nawet spojrzeć nie chciała :mad:). Dopiero dzisiaj po południu coś łaskawie zjadła, ale też nie całą porcję, oczywiście trochę kulek musiała zostawić :roll:. A mnie na wystawie komar ugryzł na tej cienkiej skórce pod okiem - ałć!

Tak więc emocji mieliśmy co niemiara.

Posted

Korenia napisał(a):
Gratulacje :)!

dzięki
deer_1987 napisał(a):
Ale przygoda z tym hukiem... dobrze ze udalo sie ja szybko zlapac

To refleks i "szczupak" mojego brata nas uratowały
Buszki napisał(a):
Biedna Sajdi.Nie dość,że wymęczona podróżą i wystawą,to jeszcze taki stres...

Oj tak, stresik miała i przez 3 dni praktycznie nic nie jadła (tylko smaczki ;))
Asiaczek napisał(a):
Ważne, że Brat ją złapał w odpowiedniej chwili,bo inaczej, to.... szukaj Sajduni w Kownie...

Pzdr.

Aż mnie ciarki przechodzą jak o tym pomyślę ......brrrrr
M&S napisał(a):
Ważne, że wszystko dorze się skończyło!!!!

głaski dla Sajduchy:)

Dzisiaj wpadł brat przynieść zdjęcia więc Sajda jest wygłaskana - porządnie :)
Błyskotka napisał(a):
Właśnie :)

Gratki :)

dzięki
gosiaja napisał(a):
a my mamy dla Sajdy coś takiego


Śliczne, już się nie mogę doczekać odbioru :loveu:
Asiaczek napisał(a):
Aaaaa, no to się jamnicze ucieszy. Bo co do Sajdi - to trudno powiedzieć;)

pzdr.

Ja się cieszę, a Saidi .... Saidi to będzie zwisać i to dosłownie (z obroży ;))
Buszki napisał(a):
Ładne :loveu:.

Nooooo :)

Posted

Wielkie gratulacje ! Sajdi jest wyjatkowa!
No co ty,że zaciski są takie myślałam właśnie,ze zatrzaski się same otwieraja...
Dobrze,że ją żeście złapali bo to byłby koszmar...

Posted

Spóźnione ale gratulki.
My jak się z wami pożegnaliśmy w Sopocie też mieliśmy przygodę. Najpierw nie mogliśmy zlokalizować auta potem co chwile włączał się alarm. Wiadomo jak to pakowanie dziewczyny nie spokojne i Pina tak się szamotała, że wysunęła się z obroży. I w długą najpierw biegała na terenie wystawy po czym czmychnęła bramą wjazdową poza teren. Gdyby nie przytomność pana z Pitbulem na sąsiedniej ulicy ganialibyśmy ją po całym Sopocie. Ja w tym czasie stałam z Ziną przy otwartym samochodzie w którym włączył się znowu alarm kluczyki zabrał Tomek który ganiał za Piną .

Posted

Cienka napisał(a):
Spóźnione ale gratulki.
My jak się z wami pożegnaliśmy w Sopocie też mieliśmy przygodę. Najpierw nie mogliśmy zlokalizować auta potem co chwile włączał się alarm. Wiadomo jak to pakowanie dziewczyny nie spokojne i Pina tak się szamotała, że wysunęła się z obroży. I w długą najpierw biegała na terenie wystawy po czym czmychnęła bramą wjazdową poza teren. Gdyby nie przytomność pana z Pitbulem na sąsiedniej ulicy ganialibyśmy ją po całym Sopocie. Ja w tym czasie stałam z Ziną przy otwartym samochodzie w którym włączył się znowu alarm kluczyki zabrał Tomek który ganiał za Piną .

Tez niezla przygoda... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...