Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • jamnicze

    4406

  • Asiaczek

    1444

  • taxelina

    1033

  • M&S

    800

Top Posters In This Topic

Posted

Buszki napisał(a):
Ale fajny prezencik imieninowy dostałaś :).

Nio :) :) :).
Miał być kilka miesięcy temu, tylko Ci w ZG maja bajzel i powiedzieli, że nie dostali naszego zgłoszenia :mad:

Posted

jamnicze napisał(a):

Nie mam tyle cierpliwości, a przede wszystkim systematyczności, ja to zaraz bym albo przelała albo przesuszyła ;)


Nie da rady :evil_lol: wlewasz kubek taki duży po śmietanie/jogurcie/kefirze wody, raz na dzień. Samo ścieka, a jak się przypomni to tą wodę się wylewa - można do kwiatków, bo super potem rosną ;)

Posted

Asiaczek napisał(a):
Radość dzielona z przyjaciółmi smakuje PODWÓJNIE:)

Pzdr.

Dokładnie :) Jak człowiek jest sam ze swoimi radosciami to sa one krótkie a z przyjaciólmi jakos zawsze dluzej trwają -nawet te najmniejsze ;)
A nam sie tu trafiła taka gratka do uciechy :multi:

Posted

To dorzuce jeszcze jedną radość:
Wczoraj Serekodmówił obiadku i kolacji. 2 razy wymiotował, ale nic nie znalazłam w tym wymiocinach. Pił tylko wode. Śniadania dzisiaj tez nie chciał.
Więc poszłam raniutko na bazarek, kupiłam piersiaka kurzego, marcheweczki i szybciutko ugotowałam to. Zrobiłam z tego zupę krem, posoliłam ciutkę i.... Serek zjadł. Dałam mu niedużo, ale najwazniejsze, że zjadł!!!!
Nastepna porcja - ok. godz. 12-tej.
Cieszymy się?

Pzdr.

Posted

Wiesz, może coś zjadł na spacerze...? Ja nie raz nie zdążę zareagować a one już łyk-łyk i po sprawie. Nie wiem. Ważne, że chce pić i że teraz coś zjadł. Nasepna próba o 12-tej;)

pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Wiesz, może coś zjadł na spacerze...? Ja nie raz nie zdążę zareagować a one już łyk-łyk i po sprawie. Nie wiem. Ważne, że chce pić i że teraz coś zjadł. Nasepna próba o 12-tej;)

pzdr.

U mnie Mania jak sie napasie zieleniny to wymiotuje dalej niz widzi a ja dostaje apopleksji.Ale ona tak czy siak apetyt ma zawsze i na wszystko.Wczoraj zjadla 2 rzodkiewki

Posted

Asiaczek napisał(a):
No, ostatnio to moje baski sporo trawki zjadły; ja im na to pozwalam i wolę jak od razu na spacerze wymiotują. Bo wtedy mam spokój w domu.:)

Pzdr.

Moje niestety na spacerze nie wymiotuja:( dopiero na drugi dzien rano po obudzeniu- i tak jest zawsze jak sie najedza zielska

Posted

Dzięki za gratki :)

Zdecydowanie, szczęście się z innymi mnoży, a smutki dzieli :)

Sajdusiowa też ma teraz okres trawożerny, na szczęście wymiotuje zaraz na spacerze i to 2 razy. Zawsze tak ma : pasiemy się i po chwili rzyg, rzyg.
Ale też mnie ostatnio zadziwiła, mieliśmy przed wczoraj chińszczyznę i jak kroiłam pierś z kurczaka, to ścinki jej zawsze zostawiam i dostała razem z ryżem i odrobiną karmy, a ta nic. No cóż, ja wiem, że Sajduchna sobie reguluje dietę, to nie nastawałam. Jedzonko sobie trochę postało ale jej nie zainteresowało więc schowałam do lodówki. Na drugi dzień to samo, nie chciała surowego mięsa (bo nawet jej kawałki wyciągałam i chciałam skusić samym mięskiem) - nic, i tak śniadanie, obiad. No to wyrzuciłam wszystko i nasypałam samo suche, a ta wyjadła wszystkie kuleczki - i zrozum tu psa ...

Na rzodkiewki trzeba uważać, bo psy dostają po nich niezłych pierdziawek ;)

Posted

Asiaczek napisał(a):
To dorzuce jeszcze jedną radość:
Wczoraj Serekodmówił obiadku i kolacji. 2 razy wymiotował, ale nic nie znalazłam w tym wymiocinach. Pił tylko wode. Śniadania dzisiaj tez nie chciał.
Więc poszłam raniutko na bazarek, kupiłam piersiaka kurzego, marcheweczki i szybciutko ugotowałam to. Zrobiłam z tego zupę krem, posoliłam ciutkę i.... Serek zjadł. Dałam mu niedużo, ale najwazniejsze, że zjadł!!!!
Nastepna porcja - ok. godz. 12-tej.
Cieszymy się?

Pzdr.



Trochę późno,ale też się cieszę,że zjadł :multi:.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Moje rzodkiewek nie jedzą. Pobawić się, a i owszem. Ale to wszystko...

Pzdr.

Moim cos sie marchewka przejadla ale reszte wcinaja.Ostatnio kukurydze, papryke ,rzodkiewkę i troche truskawek :evil_lol:

Posted

Asiaczek napisał(a):
Truskawka jest fajna do zabawy, do momentu az się rozklapcia... Potem jest fuj....

Pzdr.

To moje to chyba mają tasiemca bo wcinaja co sie da.Nawet wybredny Maniolo.Pomeczy, pomeczy i zje ... ;)

Posted

prawdziwe odkurzacze to jamniki :). Moja Lamia nie miała sobie w tym równych, młóciła dokładnie wszystko!!! Rzodkiewki też (stąd wiem o bączkach ;)) A nawet potrafiła zjeść kawałek cebuli jak jej dawaliśmy na odczepnego :evil_lol:.
Na działce robiła sobie samoobsługę, najlepiej wyglądało jak sama zrywała agrest z krzaka i marszczyła nos aby się nie pokłóć. Niestety okresowo musiała być palikowana, a to ze względu na truskawki. Oczywiście nikt jej owoców nie żałował, ale ten łakomczuch nagryzał jedną i już widziała następną itd., więc dla nas zostawały te ponagryzane.
Saidi, to inna bajka ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...