jamnicze Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 Po treningu Saidi i Brutus trochę sobie pobiegali :) Brutusek Sajdula i gonitwa :) Oj, przydałabyśmi się lourdnes tam ze swoim aparatem :) Quote
jamnicze Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 Buszki napisał(a):Ale fajny prezencik imieninowy dostałaś :). Nio :) :) :). Miał być kilka miesięcy temu, tylko Ci w ZG maja bajzel i powiedzieli, że nie dostali naszego zgłoszenia :mad: Quote
lourdnes Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Ale happy odrzutowce :) Szkoda ,ze mieszkasz tak daleko bo ja bardzo chetnie bym obfocila kazdy spacer :eviltong: Musze sie wprawiac :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 lourdnes napisał(a):My się cieszymy z Tobą :)Radość dzielona z przyjaciółmi smakuje PODWÓJNIE:) Pzdr. Quote
Korenia Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 jamnicze napisał(a): Nie mam tyle cierpliwości, a przede wszystkim systematyczności, ja to zaraz bym albo przelała albo przesuszyła ;) Nie da rady :evil_lol: wlewasz kubek taki duży po śmietanie/jogurcie/kefirze wody, raz na dzień. Samo ścieka, a jak się przypomni to tą wodę się wylewa - można do kwiatków, bo super potem rosną ;) Quote
lourdnes Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):Radość dzielona z przyjaciółmi smakuje PODWÓJNIE:) Pzdr. Dokładnie :) Jak człowiek jest sam ze swoimi radosciami to sa one krótkie a z przyjaciólmi jakos zawsze dluzej trwają -nawet te najmniejsze ;) A nam sie tu trafiła taka gratka do uciechy :multi: Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 To dorzuce jeszcze jedną radość: Wczoraj Serekodmówił obiadku i kolacji. 2 razy wymiotował, ale nic nie znalazłam w tym wymiocinach. Pił tylko wode. Śniadania dzisiaj tez nie chciał. Więc poszłam raniutko na bazarek, kupiłam piersiaka kurzego, marcheweczki i szybciutko ugotowałam to. Zrobiłam z tego zupę krem, posoliłam ciutkę i.... Serek zjadł. Dałam mu niedużo, ale najwazniejsze, że zjadł!!!! Nastepna porcja - ok. godz. 12-tej. Cieszymy się? Pzdr. Quote
gosiaja Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 no pewnie że się cieszymy że zjadł niech się nie wygłupia i je normalnie Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Wiesz, może coś zjadł na spacerze...? Ja nie raz nie zdążę zareagować a one już łyk-łyk i po sprawie. Nie wiem. Ważne, że chce pić i że teraz coś zjadł. Nasepna próba o 12-tej;) pzdr. Quote
lourdnes Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):Wiesz, może coś zjadł na spacerze...? Ja nie raz nie zdążę zareagować a one już łyk-łyk i po sprawie. Nie wiem. Ważne, że chce pić i że teraz coś zjadł. Nasepna próba o 12-tej;) pzdr. U mnie Mania jak sie napasie zieleniny to wymiotuje dalej niz widzi a ja dostaje apopleksji.Ale ona tak czy siak apetyt ma zawsze i na wszystko.Wczoraj zjadla 2 rzodkiewki Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 No, ostatnio to moje baski sporo trawki zjadły; ja im na to pozwalam i wolę jak od razu na spacerze wymiotują. Bo wtedy mam spokój w domu.:) Pzdr. Quote
gosiaja Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 moje też jak krowy się zachowują spacerować się nie da bo jak się dorwą do dobrej trawy to nie chcą iść Quote
lourdnes Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):No, ostatnio to moje baski sporo trawki zjadły; ja im na to pozwalam i wolę jak od razu na spacerze wymiotują. Bo wtedy mam spokój w domu.:) Pzdr. Moje niestety na spacerze nie wymiotuja:( dopiero na drugi dzien rano po obudzeniu- i tak jest zawsze jak sie najedza zielska Quote
jamnicze Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 Dzięki za gratki :) Zdecydowanie, szczęście się z innymi mnoży, a smutki dzieli :) Sajdusiowa też ma teraz okres trawożerny, na szczęście wymiotuje zaraz na spacerze i to 2 razy. Zawsze tak ma : pasiemy się i po chwili rzyg, rzyg. Ale też mnie ostatnio zadziwiła, mieliśmy przed wczoraj chińszczyznę i jak kroiłam pierś z kurczaka, to ścinki jej zawsze zostawiam i dostała razem z ryżem i odrobiną karmy, a ta nic. No cóż, ja wiem, że Sajduchna sobie reguluje dietę, to nie nastawałam. Jedzonko sobie trochę postało ale jej nie zainteresowało więc schowałam do lodówki. Na drugi dzień to samo, nie chciała surowego mięsa (bo nawet jej kawałki wyciągałam i chciałam skusić samym mięskiem) - nic, i tak śniadanie, obiad. No to wyrzuciłam wszystko i nasypałam samo suche, a ta wyjadła wszystkie kuleczki - i zrozum tu psa ... Na rzodkiewki trzeba uważać, bo psy dostają po nich niezłych pierdziawek ;) Quote
Buszki Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):To dorzuce jeszcze jedną radość: Wczoraj Serekodmówił obiadku i kolacji. 2 razy wymiotował, ale nic nie znalazłam w tym wymiocinach. Pił tylko wode. Śniadania dzisiaj tez nie chciał. Więc poszłam raniutko na bazarek, kupiłam piersiaka kurzego, marcheweczki i szybciutko ugotowałam to. Zrobiłam z tego zupę krem, posoliłam ciutkę i.... Serek zjadł. Dałam mu niedużo, ale najwazniejsze, że zjadł!!!! Nastepna porcja - ok. godz. 12-tej. Cieszymy się? Pzdr. Trochę późno,ale też się cieszę,że zjadł :multi:. Quote
lourdnes Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 One tak maja ,ze powybrzydzaja a potem wcinaja.Mania to nawet nie wybrzydza- czy jej sie miesci czy nie omłóci wszystko. Maniuś jedynie czasem kaprysi Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Moje rzodkiewek nie jedzą. Pobawić się, a i owszem. Ale to wszystko... Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):Moje rzodkiewek nie jedzą. Pobawić się, a i owszem. Ale to wszystko... Pzdr. Moim cos sie marchewka przejadla ale reszte wcinaja.Ostatnio kukurydze, papryke ,rzodkiewkę i troche truskawek :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Truskawka jest fajna do zabawy, do momentu az się rozklapcia... Potem jest fuj.... Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Asiaczek napisał(a):Truskawka jest fajna do zabawy, do momentu az się rozklapcia... Potem jest fuj.... Pzdr. To moje to chyba mają tasiemca bo wcinaja co sie da.Nawet wybredny Maniolo.Pomeczy, pomeczy i zje ... ;) Quote
Asiaczek Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 U mnie tak jadły sznaucery. O, to dopiero były odkurzacze:) Pzdr. Quote
jamnicze Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 prawdziwe odkurzacze to jamniki :). Moja Lamia nie miała sobie w tym równych, młóciła dokładnie wszystko!!! Rzodkiewki też (stąd wiem o bączkach ;)) A nawet potrafiła zjeść kawałek cebuli jak jej dawaliśmy na odczepnego :evil_lol:. Na działce robiła sobie samoobsługę, najlepiej wyglądało jak sama zrywała agrest z krzaka i marszczyła nos aby się nie pokłóć. Niestety okresowo musiała być palikowana, a to ze względu na truskawki. Oczywiście nikt jej owoców nie żałował, ale ten łakomczuch nagryzał jedną i już widziała następną itd., więc dla nas zostawały te ponagryzane. Saidi, to inna bajka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.