Korenia Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 deer_1987 napisał(a):To Amy podobnie jak Niunia, siedzi grzecznie ale jak sie zaciagnie reczny czy zaparkuje to zaczyna sie denerowac i juz chce wysiasc. Amy dostaje wtedy powera :P najchętniej to już teraz, w tej chwili by wyskoczyła ;) Jak pierwszy raz sama jechałam samochodem, to jechałam z lotniska z Amy nie znając drogi :evil_lol: do tego nieswoim samochodem (tylko przyjaciółki rodziców :evil_lol:) oczywiście w pierwszym możliwym miejscu zbłądziłyśmy :P Ale Amy była wyjątkowo wyrozumiała ;) ale ile sie nadenerwowalam to moje ;) Quote
gosiaja Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 ja mam z morkiem przeboje on jak jest zmęczony to zamiast się położyć to śpiewa piszczy kręci się czasami mam ochotę go udusić a aziz już się wyleczył z choroby lokomocyjnej i sobie śpi leży albo siedzi podczas drogi Quote
lourdnes Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Moje chcac nie chcac musialy sie nauczyc. Do domu jeżdzę 4 do 3 razy w miesiacu i diabełki ze mna :) Quote
Cienka Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Mośki uwielbiają jazdę samochodem Jogi albo uwieszony na ramieniu kierowcy ma wtedy silną potrzebę przytulania się (do Tomka) albo tyłem do kierunku jazdy i zaczepia kierowców którzy jada za nami:diabloti: Pina to najczęściej stoi na 3 łapach czwarta łapa uniesiona i podpiera oparcie siedzenia wygląda to dość zabawnie. Przy prędkości powyżej 90km kładą się spać. Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Próbowałaś Aviomarinę? I jedzenie na 2 godz. przed podróżą:) U mnie to pomogło:) Pzdr. Quote
taxelina Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 sa jeszcze srodki dla psiakow typowe na chorobe lokomocyjna Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Tak, tez o nich słyszałam:) Ja testowałam tylko Aviomarinę, bo wtedy tylko ten lek był dostepny na rynku. Obecnie nie mam takich problemów. Psiaki po wejściu do kontenerka, troszkę się pokręca (musza się ułożyć) i idą spać. I tak spokojnie śpią nawet do godzin. Przed wejściem do kontenerków - obowiązkowe siiii i można jechac w drogę:) Pzdr. Quote
Buszki Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Mam taki specjalny dla psiaków,Cerenia.Pomyślnie przeszedł próbę podczas jazdy do Opola:). Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Aaaa, to dlatego takie sukcesiki były w Opolu:);) Pzdr. Quote
Buszki Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Pewnie to też miało swój udział,bo normalnie to całą drogę było bleee.A tym razem spokój. Quote
lourdnes Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 A moje podrozuja na tylnym siedzeniu bo ja nie posiadam zadnych kontenerkow .Kłade tylko im jeden koc ,ciagle ten sam i one juz wiedza ,ze to jest podrozniczy i na nim spią. Zdarzylo mi sie 2 razy ,ze oba diabelki wymiotowaly - podalam jedzonko świeżo przed podroza i dlatego Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Ja staram się podać ostatni posiłek 1,5 godziny PRZED podróżą. I - jak na razie - ten czas sprawdza się. Jedzonko ma czas ułożyc się w brzuszkach. Koniecznie siiii przed wejściem do kontenerków. I można jechać:) Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Asiaczek napisał(a):Ja staram się podać ostatni posiłek 1,5 godziny PRZED podróżą. I - jak na razie - ten czas sprawdza się. Jedzonko ma czas ułożyc się w brzuszkach. Koniecznie siiii przed wejściem do kontenerków. I można jechać:) Pzdr. Ja robie teraz tak samo- ok 1,5 godz przed wyjazdem podaje papu i przed zapakowaniem sie do auta spacerek pod blokiem :) Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Na takim spacerku PRZED to czasami i kuuuu można zaliczyć;) Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 [quote name='Asiaczek']Na takim spacerku PRZED to czasami i kuuuu można zaliczyć;) Pzdr. Moje robia jak nie przed jazda to na postoju :)Jak im sie chce do kibelka to popiskuja i stajemy. Sa bardzo kochane pod tym katem bo nie klamia.Jak popiskuje ktorys to zawsze na qu lub sii Quote
Asiaczek Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Romka tez tak ma, nie oszukuje:) A starsze to juz mają wyregulowany cykl:) pzdr. Quote
Buszki Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 lourdnes napisał(a):A moje podrozuja na tylnym siedzeniu bo ja nie posiadam zadnych kontenerkow .Kłade tylko im jeden koc ,ciagle ten sam i one juz wiedza ,ze to jest podrozniczy i na nim spią. Zdarzylo mi sie 2 razy ,ze oba diabelki wymiotowaly - podalam jedzonko świeżo przed podroza i dlatego Moje też na siedzeniu jeżdżą i przed podróżą nic jeść nie dawałam,a było bleeee. Quote
lourdnes Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Buszki napisał(a):Moje też na siedzeniu jeżdżą i przed podróżą nic jeść nie dawałam,a było bleeee. Bo moze mało jezdżą - moje juz zaprawione w boju od maluszka ;) Quote
Asiaczek Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 A gdzie to jamnicze, co? My tutaj sobie pogaduszki uskuteczniamy, a Gospodyni nie ma... Pzdr. Quote
lourdnes Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 No właśnie , hej hej gdzie nam sie podziałaś ? Quote
jamnicze Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 na pogotowiu ... Krzyś miał wypadek, przesiedzieliśmy tam 6 godzin, w sumie zrobili mu chyba z 5 różnych zdjęć. Najważniejsze, że już jesteśmy w domu, ręka w gipsie, proda pocerowana, szczęki ledwo dają się otworzyć. Właśnie gotuję mu jakąś papkę aby był w stanie przełknąć, z gryzieniem na razie nie najlepiej. Przez to wszystko będziemy musieli przełożyć urlop, no i nie wiem czy będę w Gdańsku na sopockiej wystawie. Quote
Asiaczek Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Ooooo, a co się konkretnie stało? Upadł tak nieszczęśliwie czy co? Gotuj mu przecierowe zupki; zasycą go i przez rurkę będzie mógl je sobie popijać... Do Sopotu to jeszcze kawał czasu, więc spoko. Nie wiem, na kiedy szykowaliscie się na urlop... Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.