Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ależ się tu kulinarnie zrobiło :)
To ja jeszcze dodam, że mój wybredasek ostatnio zagustował w suszonym mięsie z kaczusi. Różne firmy robią, takie przysmaki dla psów. Pierwsze kupiłam na wystawie, ale teraz są już różnych firm i normalnie w zoologiku można dostać.

A ostatnio to Saidi zrobiła numer. Byliśmy u znajomych i tam dostała normalnie swoje suche do miseczki (nie swojej). Zwykle wywala z miski 2-3 kulki, resztę zjada (na ogół zostawiając 1-2 kulki) i na koniec zbiera te z podłogi. Ależ był moje zdziwienie, bo patrzę, a ona wywaliła ponad połowę kulek na dywan... po czym zjadła te z dywanu, a te w misce zostawiła. Śmialiśmy się, że najpierw sobie odmierzyła porcję :evil_lol:

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • jamnicze

    4406

  • Asiaczek

    1444

  • taxelina

    1033

  • M&S

    800

Top Posters In This Topic

Posted

Korenia napisał(a):
Choppo (czy chippo, czy jakoś tak) produkuje fizjologi pod daną rasę i jeszcze z rozróżnieniem czy dla piesa(szersza wersja) czy dla suczy(węższa), oni bywają na wystawach ze swoimi kagańcami, można ich złapac i poprzymierzac ;)

Dzięki, w takim razie będę szukać, bo u nas bez kagańca, to sobie Sajda nie pobiega.
Asiaczek napisał(a):
No to trzeba jeździć na te większe (czyt. międzynarodowe) wystawy i wypatrywać. Albo przy pomocy gosiaja - poszukajcie w necie:)

Pzdr.

O, widzisz, trzeba zatrudnić do poszukiwań gosiaję, tym bardziej, że też chce jakieś fajne dobrać chłopakom, no i oczywiście ma problem z dobraniem.
A z większych wystaw, to pewnie Sopot. Ale nigdy mi się u nas takie nie rzuciły w oczy ;)
lourdnes napisał(a):
Szaleństwa czworonogów w szale zabawowym super.Jak zwykle szczęśliwe i wybiegane co widać po minkach i biegusianiu :evil_lol: Sajdi niezależna jak koty zawsze w zanadrzu ma własne ścieżki i pomysły z żyłką łowiecką (na drzewko za zdobyczą lub norka)jak na zdrowego baska przystało.A upolowała już cosik dla swojej Panci?
Moje polują na skarpetki Pancia hihi a wczoraj przyniosły mu na poduszkę pod nos świeżą skórę z makreli.Był ...zniesmaczony hahaha :evil_lol:

Błeeeee, też bym nie była zachwycona. Saidi uważa, że ja sama potrafię sobie zapolować i nawet jak coś jej się uda capnąć na spacerze, to z pewnością mi nie uda się wtedy capnąć jej :angryy::evil_lol:
Błyskotka napisał(a):
Fajny ten medal :).

Taki właśnie na ostatnim spacerze znalazła gosiaja u nas w parku.

Posted

jamnicze napisał(a):
Ależ się tu kulinarnie zrobiło :)
To ja jeszcze dodam, że mój wybredasek ostatnio zagustował w suszonym mięsie z kaczusi. Różne firmy robią, takie przysmaki dla psów. Pierwsze kupiłam na wystawie, ale teraz są już różnych firm i normalnie w zoologiku można dostać.

Amy też lubi suszoną kaczuchę, najlepepsza jest z Brita. Ja ostatnio sama jej robię takie smakołyczki, ale z kurczaka ;) I jest przy tym mega oszczędność pieniędzy, niż jak kupuję ;) i wiem, że bez żadnych dodatkowych konserwantów. A Amy je uwielbiaaaaaa ;)

Posted

jamnicze napisał(a):
Ależ się tu kulinarnie zrobiło :)
To ja jeszcze dodam, że mój wybredasek ostatnio zagustował w suszonym mięsie z kaczusi. Różne firmy robią, takie przysmaki dla psów. Pierwsze kupiłam na wystawie, ale teraz są już różnych firm i normalnie w zoologiku można dostać.
A ostatnio to Saidi zrobiła numer. Byliśmy u znajomych i tam dostała normalnie swoje suche do miseczki (nie swojej). Zwykle wywala z miski 2-3 kulki, resztę zjada (na ogół zostawiając 1-2 kulki) i na koniec zbiera te z podłogi. Ależ był moje zdziwienie, bo patrzę, a ona wywaliła ponad połowę kulek na dywan... po czym zjadła te z dywanu, a te w misce zostawiła. Śmialiśmy się, że najpierw sobie odmierzyła porcję :evil_lol:

Cfffffaniara:)

My w Sopocie postaramy się byc. i w Białym tez:)

Korenia napisał(a):
Amy też lubi suszoną kaczuchę, najlepepsza jest z Brita. Ja ostatnio sama jej robię takie smakołyczki, ale z kurczaka ;) I jest przy tym mega oszczędność pieniędzy, niż jak kupuję ;) i wiem, że bez żadnych dodatkowych konserwantów. A Amy je uwielbiaaaaaa ;)

O, podasz przepis?

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):


O, podasz przepis?

Pzdr.

Kupujesz kurczaka, ja przeważnie ćwiartki, bo są często w promocji. Obieram skórę odkrawam od kości i kroję na nieduże kawałki, takie do pyszczka na jeden raz. To wrzucam na suszarkę do owoców i dalej już samo się suszy :) Jak nie ma się suszarki (polecam i do grzybów, i do owoców (na wigilię mamy swoje do suszu;)) to mozna w piekarniku w temp. 60-80 stopni przy lekko uchylonych drzwiczkach (ulvhedinn tak robi, bo nie ma suszarki;)). Jak ktoś leniwy to może od razu pierś z kuraka, ale to jest 13 zł/kg a ćwiartki to i po 4 zł/kg się kupi w promocji ;) A te kawałki jakby od korpusu odkrawam (robię udko z ćwiarki;)), wrzucam do garnka, dorzucam marchewkę i Amy ma na kolację :)
Z kilograma ćwiartek mam około 300 gram wysuszonego + Amy ma kolację na 2-3 dni ;) a w zoologu 100 gram 17 zł ;)

Posted

Asiaczek napisał(a):
Dzięki, musze coś takiego wypróbować.
Jest to jakaś alternatywa na ciasteczka z wątróbką, po których maja bączki;)

Pzdr.

Polecam ;) Moja Amy uwielbiaaa ;)

lourdnes napisał(a):
ja też wykorzystam patent :)


Tylko polecam trzymać w lodówce ;) = bez konserwantów i nam po dłużyszm czasie resztka porosła meszkiem jak stało na półce ;) W lodówce bez problemu. A i jak na psie smaczki - ładnie pachną ;)

Posted

[quote name='Asiaczek']Cfffffaniara:)
My w Sopocie postaramy się byc. i w Białym tez:)
Pzdr.
No to się spotkamy :)
[quote name='Korenia']Kupujesz kurczaka, ja przeważnie ćwiartki, bo są często w promocji. Obieram skórę odkrawam od kości i kroję na nieduże kawałki, takie do pyszczka na jeden raz. To wrzucam na suszarkę do owoców i dalej już samo się suszy :) Jak nie ma się suszarki (polecam i do grzybów, i do owoców (na wigilię mamy swoje do suszu;)) to mozna w piekarniku w temp. 60-80 stopni przy lekko uchylonych drzwiczkach (ulvhedinn tak robi, bo nie ma suszarki;)). Jak ktoś leniwy to może od razu pierś z kuraka, ale to jest 13 zł/kg a ćwiartki to i po 4 zł/kg się kupi w promocji ;) A te kawałki jakby od korpusu odkrawam (robię udko z ćwiarki;)), wrzucam do garnka, dorzucam marchewkę i Amy ma na kolację :)
Z kilograma ćwiartek mam około 300 gram wysuszonego + Amy ma kolację na 2-3 dni ;) a w zoologu 100 gram 17 zł ;)
Super, dzięki za przepis. Szkoda, że nie mam tej suszarki, bo przy moich zdolnościach, to z piekarnika zamiast suszonych "smaczków" mogą wyjść spalone "niesmaczki" :evil_lol:
[quote name='gosiaja']to ta firma klik ???
Hej gosiaja, właśnie miałam do Ciebie pisać, też znalazłam tą stronkę ;) Dla naszych brytanów, to musiałby chyba być model pudel/jamnik :) Niestety basków nie robią, chyba mieliby za mały zbyt :evil_lol:

Posted

lourdnes napisał(a):
ja też wykorzystam patent :)

Daj znać potem jak Ci wyszło i jak smakowało małym zbójom :)
Asiaczek napisał(a):
Dzięki, musze coś takiego wypróbować.
Jest to jakaś alternatywa na ciasteczka z wątróbką, po których maja bączki;)

Pzdr.

O tak, odróbkowe bączki pachną cudnie :)
Kisses napisał(a):
Też tak robię czasami :) Smaczki geenialne :loveu:

Ten sam przepis, czy robisz jakoś inaczej?

Posted

Korenia napisał(a):
Kupujesz kurczaka, ja przeważnie ćwiartki, bo są często w promocji. Obieram skórę odkrawam od kości i kroję na nieduże kawałki, takie do pyszczka na jeden raz. To wrzucam na suszarkę do owoców i dalej już samo się suszy :) Jak nie ma się suszarki (polecam i do grzybów, i do owoców (na wigilię mamy swoje do suszu;)) to mozna w piekarniku w temp. 60-80 stopni przy lekko uchylonych drzwiczkach (ulvhedinn tak robi, bo nie ma suszarki;)). Jak ktoś leniwy to może od razu pierś z kuraka, ale to jest 13 zł/kg a ćwiartki to i po 4 zł/kg się kupi w promocji ;) A te kawałki jakby od korpusu odkrawam (robię udko z ćwiarki;)), wrzucam do garnka, dorzucam marchewkę i Amy ma na kolację :)
Z kilograma ćwiartek mam około 300 gram wysuszonego + Amy ma kolację na 2-3 dni ;) a w zoologu 100 gram 17 zł ;)


piekarnik gazowy czy elektryczny ??
grzanie do góry ?? z dołu ?? czy oba naraz
ale myślę że bez termo obiegu ale mogę się mylić
jaki czas pieczenia??

Posted

[quote name='gosiaja']piekarnik gazowy czy elektryczny ??
grzanie do góry ?? z dołu ?? czy oba naraz
ale myślę że bez termo obiegu ale mogę się mylić
jaki czas pieczenia??[/QUOTE]

Magda ma gazówkę zwykłą, więc grzanie tylko od dołu ;) Co do czasu - musisz sprawdzac sama, ja nie robiłam nigdy w piekarniku, bo kupiłam suszarkę do tych celów ;) a co do suszarki to polecam Niewiadów, moja sąsiadka, straszna grzybiara ma już megadługo swoją, a w okresie grzybów chodzi 24h na dobe :) ja też kupiłam z Niewiadowa i jest super :)

Posted

gosiaja napisał(a):
ale metalowy czy skórzany ??

Myślę o metalowym powlekanym, te ich skórzane przypominają mi trochę "Milczenie owiec" ;)
lourdnes napisał(a):
Dam znać jak zrobie tylko muszę upolowac suszare- przyda sie też na jesieni do grzybkow :)

I to są właśnie momenty kiedy zazdroszczę posiadaczom 4 kółek, dla mnie taka wyprawa na grzybki, to jednak spory kłopot więc kończy się na już ususzonych kupnych.
deer_1987 napisał(a):
a kiedy to mial byc ten megabaskowy spacer?

Asiaczek napisał(a):
Nie wiem, tzn. nie pamiętam......
Pzdr.

Spacer miał być 2 tygodnie temu ale cienka musiała iść do pracy, a tomecki też był zajęty. No więc była tylko Saidi, Morek i Azis. :). Ja mam tylko parę fotek, więcej ma gosiaja, ale też jest zalatana i nie ma kiedy ich wstawić (moje też czekają w kolejce ;))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...