Czarna_Owieczka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 mam łyżwy, ale nie lubię na nich jeździć ;) wolę rolki, tyle że nie mam gdzie nawet na nich jeździć :lol: Quote
Asiaczek Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Ja na rolkach nigdy jeszcze nie jeździłam. A na łyżwach - hohoho, ilez to godzin przejeździłam na łyżwach! I bardzo to lubiłam:) Pzdr. Quote
jamnicze Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 No i wróciłam z tych łyżew, a teraz smaruję moje opuchnięte kolano.:siara: Oczywiście normalnie upaść nie mogłam, tylko dałam takiego szczupaka, że rąbnęłam brzuchem i kolanem :tard:. Ale muszę przyznać, że zanim policzyłam wszystkie gwiazdki już był przy mnie pan z obsługi, tak więc musiało to wyglądać zjawiskowo :diabloti: W ogóle mam dzisiaj dzień upadków, bo przed południem zdarłam sobie łokieć na spacerze z Saidi. Zrobiłam za dużego kroka lawirując między g.... Quote
jamnicze Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Czarna_Owieczka napisał(a):mam łyżwy, ale nie lubię na nich jeździć ;) wolę rolki, tyle że nie mam gdzie nawet na nich jeździć :lol: U nas są ścieżki rowerowe i pełno na nich rolkarzy, jak się domyślasz rowerzyści nie są z tego powodu zadowoleni ;) Quote
Kisses Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 jamnicze, ale rozumiem, że w całości dojechałaś i Cię składać nie było trzeba? Haha, mnie pierwszy raz na łyżwy koledzy wyciągnęli, więc miałam asekuracje :D Quote
jamnicze Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Mnie też koledzy wyciągnęli i .. gdzieś śmigali po tafli :-D. Eeeee, nie jestem aż taka delikutaśna ;) Quote
Asiaczek Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 jamnicze napisał(a):No i wróciłam z tych łyżew, a teraz smaruję moje opuchnięte kolano.:siara: Oczywiście normalnie upaść nie mogłam, tylko dałam takiego szczupaka, że rąbnęłam brzuchem i kolanem :tard:. Ale muszę przyznać, że zanim policzyłam wszystkie gwiazdki już był przy mnie pan z obsługi, tak więc musiało to wyglądać zjawiskowo :diabloti: W ogóle mam dzisiaj dzień upadków, bo przed południem zdarłam sobie łokieć na spacerze z Saidi. Zrobiłam za dużego kroka lawirując między g.... O, masz.... A jak dzisiaj samopoczucie? Pzdr. Quote
Asiaczek Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Ej, jamnicze, czemu się nie odzywasz...? pzdr. Quote
Asiaczek Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Buszki napisał(a):Pewnie rany wylizuje :evil_lol:. Jesoooo, jakie rany...? Jest coś, o czym nie wiem...? Pzdr. Quote
Kisses Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Asiaczek napisał(a):Jesoooo, jakie rany...? Jest coś, o czym nie wiem...? Pzdr. Mam nadzieje, że post Buszki dotyczy tych obić z lodowiska... ;) Quote
jamnicze Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 [quote name='Asiaczek']O, masz.... A jak dzisiaj samopoczucie? Pzdr. Nienajgorsze, dzięki :) [quote name='M&S']No to pojeździłaś..... Zdrowiej:) I to z przyjemnością :), tylko o dziwo dzisiaj bardziej mnie ręce niż nogi bolą, to chyba od wymachiwania nimi dla złapania równowagi :evil_lol:. [quote name='Asiaczek']Ej, jamnicze, czemu się nie odzywasz...? pzdr. Czasu wczoraj nie miałam, niestety - praca, brrrrr [quote name='Buszki']Pewnie rany wylizuje :evil_lol:. smaruje, smaruje :lol: [quote name='Asiaczek']Jesoooo, jakie rany...? Jest coś, o czym nie wiem...? Pzdr. Skądże znowu, to tylko łokieć i kolana, ale żyję, a wczoraj wyciągnęłam Saidi na długi spacer na plażę. Była bardzo zadowolona :) [quote name='Kisses']Mam nadzieje, że post Buszki dotyczy tych obić z lodowiska... ;) ;) Quote
jamnicze Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 [quote name='Asiaczek']Uffff, uspokoiłam się;) Pzdr. :) Za to pracowicie obrobiłam te moje kilka fotek z wystawy gdzie chciałam zebrać rodzinkę "P" Asiaczków (zrabiłabym całej ekipie ale wtedy jeszcze Kayi z nami nie było) chłopaki: Pepitek i Bubu Pinka próbujemy zebrać ekipę ;) ale to nie takie proste Quote
jamnicze Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 konkurs na głupią minę, prawda, że wygrał Pepe? głupich min ciąg dalszy no, jakoś się pozbierali:) Przedstawiam towarzystwo, od lewej: Pina, Bubu, Pepe, Zina, a za nimi: cienka, zielona i tomecki (ziółko w tym czasie wymachiwał smaczkami :evil_lol: no i towarzystwo się rozeszło ;) Quote
Asiaczek Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Nooooo, wreszcie "poważna" relacja powystawowa:) super! Pzdr. Quote
Zuza i Noddy Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Fajnie tyle rudzielcy razem wygląda. Quote
Czarna_Owieczka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 fajne rude baskowe zgromadzenie...i wszystkie w czerwonych obrożach :loveu: Quote
Asiaczek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Czerwone obróżki to na szczęście:) Pzdr. Quote
Błyskotka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Super rodzinne zdjęcia :). Fajna pamiątka :). Quote
jamnicze Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Asiaczek napisał(a):Nooooo, wreszcie "poważna" relacja powystawowa:) super! Pzdr. dzięki :) Zuza i Noddy napisał(a):Fajnie tyle rudzielcy razem wygląda. Oooo tak!!! :) Czarna_Owieczka napisał(a):fajne rude baskowe zgromadzenie...i wszystkie w czerwonych obrożach :loveu: Ten czerwony stał się chyba modny wśród basków, ale z cienką doszłyśmy do wniosku, że Saidi najładniej w pomarańczowym - to jest jej kolor. Asiaczek napisał(a):Czerwone obróżki to na szczęście:) Pzdr. szkoda tylko, że wszystkie pierwszego miejsca nie mogły przynieść ;) Ale za to wszystkie otrzymały ocenę doskonałą, a to już coś :) Błyskotka napisał(a):Super rodzinne zdjęcia :). Fajna pamiątka :). Mam nadzieję, że im też się podoba. Psy jeszcze młode i bardzo się wierciły, do tego ciągle ktoś przechodził. Quote
jamnicze Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Mądrość Saidi nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Może z 2 razy kiedy zaczynała wymiotować przenosiłam ją szybko na linoleum w korytarzu i teraz sama już tam idzie jak ma cofffkę, kochana psina. Jak byłyśmy nad morzem oczywiście pobiegła pogonić łabędzie i znowu dostało mi się od zbulwersowanych karmicieli. A ona tym razem nie była nawet taka zawzięta i po zagonieniu ptaszysk na wodę spokojnie pobiegła za mną. Po drodze odwróciła się (musiał jakiś zagdakać) i chciała do nich biec, krzyknęłam na nią i po paru krokach zawróciła. Jestem bardzo z niej dumna :) Quote
Cienka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 jamnicze napisał(a): Ten czerwony stał się chyba modny wśród basków, ale z cienką doszłyśmy do wniosku, że Saidi najładniej w pomarańczowym - to jest jej kolor. Bo czerwony pasuje do rudego ja namówiłam ziółka by kupił Zinie czerwoną bo różowa (w której chodziła na początku) kompletnie jej nie pasowała. Natomiast moj Joguś nosi zieloną bo jest chłopakiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.