Cienka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Jestem:razz: pisze coś ... A tan na poważnie to strasznie mi się podoba jak Sajda nosi pomarańczową obróżkę. Quote
jamnicze Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Korenia napisał(a):Fajowo! A gdzie kapoczek dla piesa, co? ;) Nie mieli jej rozmiaru :evil_lol: Tak na wszelki wypadek była na smyczy. Pierwszy raz, to nawet starałam się zawsze trzymać tą końcówkę smyczki, ale to wcale nie było potrzebne Saidi świetnie sobie radziła i na łódce i na rowerze wodnym. Jeszcze kajak przed nami, tylko, że tam nie ma miejsca na 2osoby+pies. Asiaczek napisał(a):Zajrzyj do mnie na www - zobaczysz. Po zdjęciach widzę, że TKM juz zdrowy...? I wszystkie fotki z łódki - kradnę:) Pzdr. Wszystkie? To dopiero pierwsza porcja :evil_lol: Tz chory, te zdjęcia były robione w czasie naszego urlopu w sierpniu. Cienka napisał(a):Jestem:razz: pisze coś ... A tan na poważnie to strasznie mi się podoba jak Sajda nosi pomarańczową obróżkę. Bo pomarańczowy (ciemnożółty), to jej kolor :loveu: Do Pinki wiem, że lubisz czerwony, a Jogurcikowi wybraliście już kolor?:razz: Quote
taxelina Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/005-7.jpg Sajdi jak Sajdi ale i jej pancia zrelaksowana :) Quote
jamnicze Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Asiaczek napisał(a):No to zdrówka dla TKM:) Pzdr. Dzięki, ważne że już gorączki nie ma, jeszcze dzisiaj leży w łóżeczku ale jutro już do pracy iść musi. mam nadzieję że go nie przewieje. tomecki napisał(a):Jogisław będzie zielony :p O, bardzo dobry wybór :) Cienka napisał(a):Tak Jogisław a Pina to Pinosław A nie Pinosława? ;) deer_1987 napisał(a):http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/005-7.jpg Sajdi jak Sajdi ale i jej pancia zrelaksowana :) Ach, kiedy to było.... Po relaksie już ślad zaginął, teraz tylko praca, praca i stres. Quote
jamnicze Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 A tak jechaliśmy na ten urlop :) w takim domku mieszkaliśmy. Domki świetne, w zeszłym roku remontowane więc wszystko jeszcze w miarę świeże i czyściutkie Saidi na posterunku Quote
jamnicze Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 a po pracy zasłużony odpoczynek (u boku pana oczywiście :)) Quote
Asiaczek Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Widzę, Ze i u Was w samochodzie klatka stanowi zabezpieczenie, aby pies nie wchodził na przednie siedzenia... http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/002-10.jpg Cudne ujęcie - kradnę:) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/009-3.jpg Pzdr. Quote
bety Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 No nie no, Sajducha mało że zagryzaczka to jeszcze kradziejka - ha ha ha ha. http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/27-42.jpg Dużo zdrówka dla TZ. Pzdr Quote
jamnicze Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 [quote name='Błyskotka']Bardzo fajny domek :). Mi też się podoba i spokojnie można w nim spędzić więcej niż 2 tygodnie :) [quote name='Cienka']baski to takie fajne termoforki :D Taaaa, zwłaszcza latem :diabloti: [quote name='Asiaczek']Widzę, Ze i u Was w samochodzie klatka stanowi zabezpieczenie, aby pies nie wchodził na przednie siedzenia... http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/002-10.jpg Cudne ujęcie - kradnę:) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/009-3.jpg Pzdr. Nie, po prostu byliśmy tak załadowani, że już nie było gdzie jej wcisnąć. Dobrze, że to tylko jakieś 2 godzinki drogi :). Normalnie klateczka jedzie w bagażniku, a ja jestem z tyłu od pilnowania coby Saidi nie zaczepiała kierowcy. A jak jechałam z gosiają, to pierwszy raz spróbowałyśmy zostawić Saidi samą z tyłu i było całkiem ok, zwłaszcza w drodze powrotnej, bo prawie całą przespała :evil_lol: [quote name='bety']No nie no, Sajducha mało że zagryzaczka to jeszcze kradziejka - ha ha ha ha. http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/27-42.jpg Dużo zdrówka dla TZ. Pzdr Po prostu wychowuje sobie młodzież :diabloti:, szacunek ciotce się należy, no nie? :eviltong: Quote
jamnicze Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Chciałam też zdementować pogłoski, że basenji na otwartym terenie mogą chodzić tylko na lince. Owszem jak się spuściło w lesie Sajduchnę, to nie przybiegała zaraz od razu i na każde gwizdnięcie, ale pilnowała się swoich ludzików i co jakiś czas przelatywała koło nas jakby mówiąc "jestem, jestem", no a jak się już wybiegała, to przychodziła na małe co nie co ;) czerwone szeleczki były specjalnie kupione na tą okazję - żeby ją lepiej w lesie było widać :) a to jest moje ulubione zdjęcie :) Quote
jamnicze Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 no, chodźcie szybciej pewnie zaraz coś dostanę Quote
jamnicze Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Pańcia, no daj jeszcze, ja tak prędziutko (po 5minutach) przybiegłam na wołanie mniam, mniam dobre było eeee, chyba więcej nie ma i takie tam swojskie klimaty (po których Saidi musiała iść jednak na smyczkę - za bardzo lubi krówki i boćki ;) Quote
Cienka Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Ja bym się bala pościć Pinę ta mała aparatka nawet na kilo szynki jak się uprze nie przyjdzie. Narazie pozostają smycze flexi z biedronki i nadzieja, że mała spoważnieje kiedyś?! Quote
gosiaja Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 ja bym puszczała chłopaków ale boje się że mi któregoś odstrzelą jak się wypości w las Quote
Darianna Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Że jak, mówicie że baski bardziej na zwierzynę nakręcone niż setery? ;) Quote
Cienka Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Pina nie daj bóg zobaczy kuropatwe na łąkach przed domem (nie mamy ogrodzenia) to zawsze znajdzie sposób by uciec z domu. Dobrze, ze boi się saren bo te beszczelnie podchodzą pod domy Quote
jamnicze Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Fakt, za zwierzakami one po prostu głupieją i całkowicie głuchną. My mamy to już przećwiczone na łabędziach, jak Saidi zobaczy łabędzia, a zwłaszcza usłyszy go w locie (wydają bardzo charakterystyczne dźwięki), to dostaje małpiego rozumu i nie ma psa. Już kilka razy tak mi dała długą przez plażę, ale zawsze wraca (w końcu ;)), raz nawet przybiegła mokra na grzbiecie, znaczy musiała się skompać, pewnie nie zauważyła, że w pewnym miejscu plażę przecina rzeczka dopływowa. Gosiaja pamiętasz jak w zeszłym roku skąpali się tam chłopaki? :) Saidi elegancko pobiegła wtedy na mostek, który jest nieco dalej :) Quote
taxelina Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Bardzo fajne te lesne zdjecia :) i grzeczna Sajdunia :D Quote
Iza. Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/006-9.jpg Faktycznie świetna ta fota :loveu: Quote
jamnicze Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 [quote name='deer_1987']Bardzo fajne te lesne zdjecia :) i grzeczna Sajdunia :D Bo to taki półaniołeczek-półdiable :) [quote name='Iza.']http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/006-9.jpg Faktycznie świetna ta fota :loveu: dzięki, Saidi wystawia zwierzynę, to był jakiś ptaszek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.