Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agappe napisał(a):
oj ja też jakoś nie na czasie :roll: Gratuluje serdecznie!!!!

na czasie, na czasie, my dopiero wróciłyśmy :) dzięki
Maks i Spark napisał(a):
Czeeeeść:)

hejka :)
Błyskotka napisał(a):
Gratulacje :). Super wynik :).

Też jestem bardzo zadowolona.
Asiaczek napisał(a):
Oooooooo, superowe wyniki!!!!!
Brawo dla Waszej Dwójki ze Sternikiem:)

Będa jakies fotki? Strrrasznie się cieszę:)

Pzdr.

Dzięki, zdjęć parę jest, zwłaszcza z pierwszego dnia, tyko że to było w hali i większość zdjęć jest baaaardzo kiepska (coraz częściej myślę o innym aparacie).
Na dodatek guła ze mnie, że szkoda słów. Nawet pomyślałam, że mój akumulatorek nie jest taki pojemny i wzięłam ładowarkę, tylko.... spiesząc się pomyliłam kable :(. Parę zdjęć będzie na aparacie mojego brata, tylko kiedy ja ja dostanę? jeszcze tych ze szczecina nie mogę od niego wyciągnąć.

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • jamnicze

    4406

  • Asiaczek

    1444

  • taxelina

    1033

  • M&S

    800

Top Posters In This Topic

Posted

No to słów parę o samym wyjeździe.

Cała podróż zajęła nam 5 dni, niezła wyprawa co? To jednak 1500km w jedną stronę. Upał był niesamowity, dobrze, ze samochodzik z klimą, więc dało się jakoś wytrzymać.
Najpierw byliśmy w Oberwarcie (Austria). Wystawa na hali, duszno, ale przynajmniej słońce nie paliło, futrzaki ledwo zipały. Saidi też była umęczona i nie za bardzo jej się chciało ruszać, sama wchodziła do swojego domku. Ringi znośne, wyłożone wykładziną. W środku tablica na której pani na bieżąco zapisywała wyniki. Niestety kartki na niej były obracane więc nie widać było tych np sprzed pół godziny. Toalety czyściutkie i bezpłatne. Minusem dla mnie dużym był brak informacji o tym, że mogę odebrać puchar za CACIB w sekretariacie po 15.00., no i nie mam pucharu :(, a byliśmy w sekretariacie, bo słyszałam, że w niektórych państwach puchary się tam odbiera. Poszliśmy z dyplomem, bo tam było puste miejsce, pani wytłumaczyła, że to do wpisania tytułów wiec pokazaliśmy karteczki z CACA i CACIB, wbiła pieczątki ale o pucharze nic nie powiedziała - zołza jedna!!!

Z innych rzeczy niż u nas, to jeszcze była tam klasa interchampion, a na finałach juniory były wybierane w grupach tak jak dorosłe.

W nocy przyszła burza, biedna Saidi nie mogła sobie znaleźć miejsca. Próbowała: na łóżku, pod łóżkiem, obok łóżka, w szafie, w szafce nocnej ....
2 razy wyciągała mnie na dwór. Za drugim już padało, więc szybko wróciła do hotelu ;)

W Szombatheli (Węgry) wystawa była na trawce, ale rozłożyli wielkie namioty pod którymi mieściły się ringi, u nas 7 malutkich. Katalog tylko na ten dzień, a toalety płatne i niestety i z papierem na zewnątrz (czego bardzo nie lubię, bo nigdy nie wiem ile mam tego zabrać)


W Austrii wystawianych było 9 basenji, w tym głównie 2 hodowle (z jednej 4, z drugiej 3), Saidi i interchampionka. Ta ostatnia była tylko w Austrii, bo robiła ich championat. Na Węgrzech zgłoszonych było 8 basenji, ale jeden hodowca nie przyjechał i wystawiono 4.
Saidi ładnie się pokazała, drugiego dnia trochę zawaliłam niestety bieg bo było tam bardzo ciasno. A sędzia zastanawiał się właśnie nad championem i Saidą - no trudno, trzeba jeszcze nabrać więcej doświadczenia :)

W sumie jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników i zachowania mojej gwiazdeczki, a od mojego brata dostała wyjściowy garniturek - obroża kupiona w Austrii, a smycz na Węgrzech :)

Posted

[quote name='Asiaczek']bety - a zobacz, jak Sajdi przednie łapki trzyma na tej fotce...

Pzdr.

Widziałam, widziałam.

[quote name='jamnicze']Witajcie kochani właśnie wróciłam z podwójnej wystawy Austria-Węgry, umęczone jesteśmy potfffornie ale i szczęśliwe (przynajmniej ja ;)).
Przyjechałyśmy z:
CACA Austrii
CAC Węgier
2xCACIB :)

GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi:

[quote name='jamnicze']To jeszcze nic basenji, to od razu rzucają się do gardła (zwłaszcza taka jedna :))

I wiadomo o którą chodzi. ;)

Fotki z baskowego spotkanka bardzo fajne.

Pzdr

Posted

[quote name='deer_1987']Fajnie sie czyta takie relacje!
Napisałam, bo samej mi czasami brakuje informacji jak gdzieś jadę i też lubię poczytać u innych ;)
[quote name='bety']
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :multi::multi::multi:
I wiadomo o którą chodzi. ;)
Fotki z baskowego spotkanka bardzo fajne.

Pzdr
Z Austrii mam też fotki AA, chyba nawet więcej niż basenji :) Niestety oceniane były tuż przed nami, więc z ringu mam tylko psy i pędziłam do Sajdusi ;)
[quote name='Maks i Spark']Cześć Sajduchy:)

Jaka dokładna relacja!!!!

udanego dnia
Mam nadzieję, że będzie udany, bo szepnę na uszko, że szykuje się baskomania, czyli spacer na 5 basenji :)
Oby tylko się nie rozpadało.

Posted

deer_1987 napisał(a):
Jasne ze nie mamy dosc!

No proszę chociaż jedna :)
Maks i Spark napisał(a):

mi też nasza trójca, a dzisiaj już biegały w piątkę, ale o fotki trzeba molestować gosiaję, bo tylko ona miała aparat ;)
Izabela124. napisał(a):

Saidi korzysta z okazji, bo Zinka jej sie odgryzała, a Pinie pozwalała, więc Saidi tak cichcem przy okazji, a co ;)

Posted

jamnicze napisał(a):

Dzięki, zdjęć parę jest, zwłaszcza z pierwszego dnia, tyko że to było w hali i większość zdjęć jest baaaardzo kiepska (coraz częściej myślę o innym aparacie).
Na dodatek guła ze mnie, że szkoda słów. Nawet pomyślałam, że mój akumulatorek nie jest taki pojemny i wzięłam ładowarkę, tylko.... spiesząc się pomyliłam kable :(. Parę zdjęć będzie na aparacie mojego brata, tylko kiedy ja ja dostanę? jeszcze tych ze szczecina nie mogę od niego wyciągnąć.

No guła, guła z tym kabelkiem...

jamnicze napisał(a):
No to słów parę o samym wyjeździe.
Cała podróż zajęła nam 5 dni, niezła wyprawa co? To jednak 1500km w jedną stronę. Upał był niesamowity, dobrze, ze samochodzik z klimą, więc dało się jakoś wytrzymać.
Najpierw byliśmy w Oberwarcie (Austria). Wystawa na hali, duszno, ale przynajmniej słońce nie paliło, futrzaki ledwo zipały. Saidi też była umęczona i nie za bardzo jej się chciało ruszać, sama wchodziła do swojego domku. Ringi znośne, wyłożone wykładziną. W środku tablica na której pani na bieżąco zapisywała wyniki. Niestety kartki na niej były obracane więc nie widać było tych np sprzed pół godziny. Toalety czyściutkie i bezpłatne. Minusem dla mnie dużym był brak informacji o tym, że mogę odebrać puchar za CACIB w sekretariacie po 15.00., no i nie mam pucharu :(, a byliśmy w sekretariacie, bo słyszałam, że w niektórych państwach puchary się tam odbiera. Poszliśmy z dyplomem, bo tam było puste miejsce, pani wytłumaczyła, że to do wpisania tytułów wiec pokazaliśmy karteczki z CACA i CACIB, wbiła pieczątki ale o pucharze nic nie powiedziała - zołza jedna!!!
Z innych rzeczy niż u nas, to jeszcze była tam klasa interchampion, a na finałach juniory były wybierane w grupach tak jak dorosłe.
W nocy przyszła burza, biedna Saidi nie mogła sobie znaleźć miejsca. Próbowała: na łóżku, pod łóżkiem, obok łóżka, w szafie, w szafce nocnej ....
2 razy wyciągała mnie na dwór. Za drugim już padało, więc szybko wróciła do hotelu ;)
W Szombatheli (Węgry) wystawa była na trawce, ale rozłożyli wielkie namioty pod którymi mieściły się ringi, u nas 7 malutkich. Katalog tylko na ten dzień, a toalety płatne i niestety i z papierem na zewnątrz (czego bardzo nie lubię, bo nigdy nie wiem ile mam tego zabrać)
W Austrii wystawianych było 9 basenji, w tym głównie 2 hodowle (z jednej 4, z drugiej 3), Saidi i interchampionka. Ta ostatnia była tylko w Austrii, bo robiła ich championat. Na Węgrzech zgłoszonych było 8 basenji, ale jeden hodowca nie przyjechał i wystawiono 4.
Saidi ładnie się pokazała, drugiego dnia trochę zawaliłam niestety bieg bo było tam bardzo ciasno. A sędzia zastanawiał się właśnie nad championem i Saidą - no trudno, trzeba jeszcze nabrać więcej doświadczenia :)
W sumie jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników i zachowania mojej gwiazdeczki, a od mojego brata dostała wyjściowy garniturek - obroża kupiona w Austrii, a smycz na Węgrzech :)

Super wyniki, warto było pojechac:)
A co do tych pucharków odbieranych po 15-tej, to ja nie wspominałam o tym...? wydaje mi się, że tak, bo sama przy moich pierwszych wyjazdach do Austrii o tym nie wiedziałam...
No, to teraz juz wiem, na jakie wyjazdy będa zbierane finanse:) Ja też potrzebuję pojechac i do Austrii i na Węgry. Lecz o ile w Austrii sa TYLKO międzynarodowe wystawy,o tyle na Węgrzech sa równiez krajowe (tańsze!) i na takie raczej się wybiorę. Wazi, Erka ,ają do skończenia dorosły Championat Węgier, Serek - młodziezowy, Felka - weteranów, a Dżezik i Żelka - Granda. Tak więc jest szansa, że gdzies się spotkamy:)

Pzdr.

Posted

jamnicze napisał(a):

Z Austrii mam też fotki AA, chyba nawet więcej niż basenji :) Niestety oceniane były tuż przed nami, więc z ringu mam tylko psy i pędziłam do Sajdusi ;)



Super :multi::multi::multi:, jesteś cudowna to ja sobie poczekam na fotorelację, a o stawkę mogę poprosić?

Miłego pobytu na działce.

Pzdr

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...