M&S Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 jamnicze napisał(a):No po prostu, jak go zobaczyłam , to się nie mogłam powstrzymać ja też pewnie bym pstrykała takie pozycje;) Quote
jamnicze Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Witaj Aniu, jak miło,że wpadłaś :) U nas świeża kołderka ze śniegu i byłam w parku wybiegać moją męczyduszę, bo już ją po mieszkaniu nosiło. Byłyśmy prawie dwie godzinki i teraz zadowolona śpi "kołami do góry" :lol:. Poznałyśmy na spacerze wyrośniętego charcika włoskiego, to sobie mała pobiegała (chociaż on bardziej zainteresowany był kryciem niż bieganiem ;)) Quote
M&S Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 jamnicze napisał(a):Witaj Aniu, jak miło,że wpadłaś :) U nas świeża kołderka ze śniegu i byłam w parku wybiegać moją męczyduszę, bo już ją po mieszkaniu nosiło. Byłyśmy prawie dwie godzinki i teraz zadowolona śpi "kołami do góry" :lol:. Poznałyśmy na spacerze wyrośniętego charcika włoskiego, to sobie mała pobiegała (chociaż on bardziej zainteresowany był kryciem niż bieganiem ;)) Fajnie....jak ja wychodze z pracy, to słoneczko sobie idzie ...... Quote
Asiaczek Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Ha, a mnie jeszcze się udało zaliczyć spacery w słońcu...:) Pzdr. Quote
M&S Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Asiaczek napisał(a):Ha, a mnie jeszcze się udało zaliczyć spacery w słońcu...:) Pzdr. Szczęściara..... Quote
M&S Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Asiaczek napisał(a):Ha, a mnie jeszcze się udało zaliczyć spacery w słońcu...:) Pzdr. Szczęściara..... Quote
bety Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 No proszę i akit amerykański jest. I który typ Sajdi odpowiada amerykański czy japoński? ;) Pzdr Quote
Asiaczek Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 jamnicze, hej, hej, zyjesz? Jak po wystawie...? Pzdr. Quote
Asiaczek Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Pewnie ledwo ciepła wróciła z Leszna i teraz łapie drugi oddech... Pzdr. Quote
jamnicze Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 [quote name='bety']No proszę i akit amerykański jest. I który typ Sajdi odpowiada amerykański czy japoński? ;) Pzdr Trudno powiedzieć, oba lubi :)ale trzeba przyznać, że czuje przed nimi respekt i tak bezpardonowo nie rzuca sie od razu do gardła ;) [quote name='Asiaczek']jamnicze, hej, hej, zyjesz? Jak po wystawie...? Pzdr. Ledwie, ledwie, to jednak daleko :) [quote name='Maks i Spark']Hej, hej Sajduchy!!!!! Co u Was? Ciężka praca. Wypad do Leszna na championy i coraz większa niechęć do dogo ;) [quote name='Asiaczek']Pewnie ledwo ciepła wróciła z Leszna i teraz łapie drugi oddech... Pzdr. Fakt, jak przyjechałam, to zaraz grzecznie poszłam spać do łóżeczka, Saidi też była zmęczona i jak się położyła na tapczanie, tak przespała tam do rana, normalnie w nocy śpi na swoim posłaniu. [quote name='Maks i Spark']Cześć Wam:):):):) Hello, jaki fajny misiu :) [quote name='Błyskotka']Witam :). Miłego dnia życzę :). Ślicznie dziękuję :) Zaraz Wam zdam relacje z naszego wypadu do Leszna Quote
jamnicze Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 To jednak kawał drogi od nas. Dojechaliśmy na miejsce wieczorem, a nocleg był koszmarny :shake: Tzn, hotel był ko, ale miałam fatalne towarzystwo za ścianą. Cały czas grandzili, a co drugie słowo to k...wa, spać się przy tym nie dało. W końcu ok 3.00 trochę się uspokoili i juz zaczynałam przysypiać, a tu o 4,30 zaczął ktoś się do nich dobijać ... i zaczęło się wszystko od początku :angryy: W końcu o 5.30 nie wytrzymałam i poszłam z Saidi na spacer. Ok 7, to zaczął się już ruch na dobre, ciągle ktoś latał po korytarzu, psy szczekały itd. Co do samej wystawy to tez mam zastrzeżenia, brakowało mi informacji. Ringi były ładnie przygotowane i umiejscowione, ale nie było przy nich planu sędziowania. Jak się chciałam czegoś dowiedzieć od organizatorów, to usłyszałam, że mogę sobie kupić katalog, tam wszystko jest napisane :angryy:, i co Wy na to? Oczywiście katalogu nie kupiłam tylko pożyczyłam od jakiejś dobrej duszy :), ale takie podejście do wystawców baaaardzo mi się nie podoba :mad: Jeśli chodzi o wyniki to wywieźliśmy stamtąd złoto i CWC :loveu:. Niestety nie widziałam finałów, bo kierowca chciała przed północą się jeszcze położyć (również mało co spał w tym hotelu, a rano do pracy). Mam kilka zdjęć, jeśli chcecie mogę później wstawić ;) Quote
jamnicze Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 To jednak kawał drogi od nas. Dojechaliśmy na miejsce wieczorem, a nocleg był koszmarny :shake: Tzn, hotel był ko, ale miałam fatalne towarzystwo za ścianą. Cały czas grandzili, a co drugie słowo to k...wa, spać się przy tym nie dało. W końcu ok 3.00 trochę się uspokoili i juz zaczynałam przysypiać, a tu o 4,30 zaczął ktoś się do nich dobijać ... i zaczęło się wszystko od początku :angryy: W końcu o 5.30 nie wytrzymałam i poszłam z Saidi na spacer. Ok 7, to zaczął się już ruch na dobre, ciągle ktoś latał po korytarzu, psy szczekały itd. Co do samej wystawy to tez mam zastrzeżenia, brakowało mi informacji. Ringi były ładnie przygotowane i umiejscowione, ale nie było przy nich planu sędziowania. Jak się chciałam czegoś dowiedzieć od organizatorów, to usłyszałam, że mogę sobie kupić katalog, tam wszystko jest napisane :angryy:, i co Wy na to? Oczywiście katalogu nie kupiłam tylko pożyczyłam od jakiejś dobrej duszy :), ale takie podejście do wystawców baaaardzo mi się nie podoba :mad: Jeśli chodzi o wyniki to wywieźliśmy stamtąd złoto i CWC :loveu:. Niestety nie widziałam finałów, bo kierowca chciała przed północą się jeszcze położyć (również mało co spał w tym hotelu, a rano do pracy). Mam kilka zdjęć, jeśli chcecie mogę później wstawić ;) Quote
jamnicze Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 To jednak kawał drogi od nas. Dojechaliśmy na miejsce wieczorem, a nocleg był koszmarny :shake: Tzn, hotel był ko, ale miałam fatalne towarzystwo za ścianą. Cały czas grandzili, a co drugie słowo to k...wa, spać się przy tym nie dało. W końcu ok 3.00 trochę się uspokoili i juz zaczynałam przysypiać, a tu o 4,30 zaczął ktoś się do nich dobijać ... i zaczęło się wszystko od początku :angryy: W końcu o 5.30 nie wytrzymałam i poszłam z Saidi na spacer. Ok 7, to zaczął się już ruch na dobre, ciągle ktoś latał po korytarzu, psy szczekały itd. Co do samej wystawy to tez mam zastrzeżenia, brakowało mi informacji. Ringi były ładnie przygotowane i umiejscowione, ale nie było przy nich planu sędziowania. Jak się chciałam czegoś dowiedzieć od organizatorów, to usłyszałam, że mogę sobie kupić katalog, tam wszystko jest napisane :angryy:, i co Wy na to? Oczywiście katalogu nie kupiłam tylko pożyczyłam od jakiejś dobrej duszy :), ale takie podejście do wystawców baaaardzo mi się nie podoba :mad: Jeśli chodzi o wyniki to wywieźliśmy stamtąd złoto i CWC :loveu:. Niestety nie widziałam finałów, bo kierowca chciała przed północą się jeszcze położyć (również mało co spał w tym hotelu, a rano do pracy). Mam kilka zdjęć, jeśli chcecie mogę później wstawić ;) Quote
Asiaczek Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 [quote name='jamnicze']To jednak kawał drogi od nas. Dojechaliśmy na miejsce wieczorem, a nocleg był koszmarny :shake: Tzn, hotel był ko, ale miałam fatalne towarzystwo za ścianą. Cały czas grandzili, a co drugie słowo to k...wa, spać się przy tym nie dało. W końcu ok 3.00 trochę się uspokoili i juz zaczynałam przysypiać, a tu o 4,30 zaczął ktoś się do nich dobijać ... i zaczęło się wszystko od początku :angryy: W końcu o 5.30 nie wytrzymałam i poszłam z Saidi na spacer. Ok 7, to zaczął się już ruch na dobre, ciągle ktoś latał po korytarzu, psy szczekały itd. Co do samej wystawy to tez mam zastrzeżenia, brakowało mi informacji. Ringi były ładnie przygotowane i umiejscowione, ale nie było przy nich planu sędziowania. Jak się chciałam czegoś dowiedzieć od organizatorów, to usłyszałam, że mogę sobie kupić katalog, tam wszystko jest napisane :angryy:, i co Wy na to? Oczywiście katalogu nie kupiłam tylko pożyczyłam od jakiejś dobrej duszy :), ale takie podejście do wystawców baaaardzo mi się nie podoba :mad: Jeśli chodzi o wyniki to wywieźliśmy stamtąd złoto i CWC :loveu:. Niestety nie widziałam finałów, bo kierowca chciała przed północą się jeszcze położyć (również mało co spał w tym hotelu, a rano do pracy). Mam kilka zdjęć, jeśli chcecie mogę później wstawić ;) Jeżeli chodzi o Leszno,to nic nowego (jak dla mnie) nie napisałaś... A fotki - poprosze! Pzdr. Quote
bety Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Gratki dla Sajduchy. :multi::multi::multi: Jak odpoczniesz to fotki jak najbardziej będą mile widziane. :) Pzdr Quote
M&S Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 BRAWO SAJDI :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
gosiaja Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 GRATULUJEMY !!!!!!!!!! :klacz::klacz::klacz::klacz: Quote
jamnicze Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 Asiaczek, Bety, Maks i Spark, gosiaja, błyskotka, Zuza i Nody bardzo Wam dziękujemy za gratulacje :) Wybaczcie mi jednak najmilsi ale nie mam dzisiaj fotek, czuję się fatalnie, coś zatoki mi nawalają (jutro jestem umówiona do lekarza, zobaczymy co mi powie). Saidi od wczoraj ma głupawkę, energia ją rozpiera, chyba czuje wiosnę ;). Wczoraj i dzisiaj wpadli znajomi, a ona ich po prostu podgryzała (oczywiście delikatnie :)) i namolnie dopraszała się o pieszczoty i zabawy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.