Pestka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/36-13.jpg Uroczy ;) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/32-18.jpg Widac kto tu rządzi :diabloti: Quote
M&S Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 .....bardziej na noc duchów, niż na walentynki ;) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/66.jpg świetna fota W Bydgoszczy na walentynkowej byłam 3 lata temu....i to był pierwszy i ostatni raz, koszmar A. Quote
Nirse Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Gratki dla Sajdi :) podziwiam, Bydgoszcz w lutym jest wyzwaniem :) Quote
Iza. Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 jamnicze napisał(a):Białystok jest całkiem prawdopodobny, jeśli tylko uda mi się załatwić transport, bo pociągiem byłaby męczarnia, zresztą chyba nawet nie ma bezpośredniego. Saidi pasuje ten kolorek, prawda? No to ja trzymam kciuki za ten transport :cool3::multi: Pasuje, pasuje, nawet bardziej niż czerwony :razz: Mój Buenosek tez ma komplecik z tej firmy tylko, ze czarny :cool3: Quote
jamnicze Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 [quote name='Pestka']http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/36-13.jpg Uroczy ;) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/32-18.jpg Widac kto tu rządzi :diabloti: witam :) Sadik, to dżentelmen i dawał się panience poniewierać ;) [quote name='Maks i Spark'].....bardziej na noc duchów, niż na walentynki ;) http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/66.jpg świetna fota W Bydgoszczy na walentynkowej byłam 3 lata temu....i to był pierwszy i ostatni raz, koszmar A. Koszmar, tylko w tym czasie nie ma za dużo wystaw, a zwłaszcza na pn Polski i to tak kusi, zresztą chcieliśmy skończyć championat, co tez nam się udało :) [quote name='basenjifiona']Gratki dla Sajdi :) podziwiam, Bydgoszcz w lutym jest wyzwaniem :) Dzięki, też masz co świętować, to chyba pierwszy Mł.Ch. z Twojej hodowli?, a tu już następny miot rośnie. Z Kibibi subtelna panienka wyrosła, a co najważniejsze trafiła do dobrego, kochającego domku. Gratulacje dla hodowcy i pozdrawiam. A Bydgoszcz w lutym, to faktycznie koszmar. Quote
jamnicze Posted February 16, 2010 Author Posted February 16, 2010 Iza. napisał(a):No to ja trzymam kciuki za ten transport :cool3::multi: Pasuje, pasuje, nawet bardziej niż czerwony :razz: Mój Buenosek tez ma komplecik z tej firmy tylko, ze czarny :cool3: Komplecik jest fajny, bo mięciutki, tylko smyczka krótka więc traktuję ją jako wyjściową :) A TY Buenoska wystawiasz? Quote
Asiaczek Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 [quote name='jamnicze'] Tzn, że jest tylko 1 Cacib dla rasy, a nie jak do tej pory na płeć? OJ, ja źle napisałam. CACIB'y sa 2: dla suki i psa... [quote name='jamnicze']Relacja z pierwszego dnia, a raczej nocy :) Organizacja nieciekawa, ringi porozrzucane po kilku halach i trzeba się było przemieszczać w brejowatym mokrym śniegu, więc nogi miałam raz dwa przemoczone (i niestety chyba przyjdzie mi to odchorować, bo coś nienajlepiej się czuję). Nikt nie sprawdzał książeczek, samochody pchały się pod same hale i nawet przejść się spokojnie nie dało. Nasz ring był w osobnym budynku, na samym ringu był dywanik, ale poza nim płytki, a na nich oczywiście mokra breja naniesiona butami, Saidi musiałam prawie cały czas mieć na rękach, bo bałam się aby się na tych mokrych, zimnych płytkach nie przeziębiła. Masakra. Do tego mieliśmy godzinne opóźnienie, a znajomi z parsonami 1,5 godzinne. W sumie nawet ucieszyliśmy sie, że rzadne z nas nie zostaje na finałach i możemy z tamtąd sie ewakuować. Oj, chyba to była nasza ostatnia Walentynkowa. Ponieważ wielokrotnie czytałam o nieciekawych warunkach w Bydgoszczy - do tej pory udało mi się nie trafic na tę wystawę... I chyba nic nie zapowiada, abym tam pojechała w przyszłym roku... Sajdi na nocnej wystawie - super! http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/66.jpg Pzdr. Quote
Ypsylon Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 zdjęcie samych świecących oczu Sajdi powaliło mnie :)))) gratulacje za Bydgoszcz! :) Walentynkowa w Bydgoszczy to zawsze koszmar, jak widzę nic się nie zmieniło... byłam 2 i 3 lata temu i powiedziałam sobie "nigdy więcej"... Quote
Kaya Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ja uważam, że na wystawie walentynkowej warunki były naprawdę znośne, ale wystawa nocna to był naprawdę koszmar! Quote
jamnicze Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Asiaczek napisał(a): Ponieważ wielokrotnie czytałam o nieciekawych warunkach w Bydgoszczy - do tej pory udało mi się nie trafic na tę wystawę... I chyba nic nie zapowiada, abym tam pojechała w przyszłym roku... Pzdr. Mnie te warunki też zmęczyły, ciasno, a najgorsze, że w tym roku na nocnej grupa piąta miała w osobnym miejscu i na mokrych kafelkach. Maks i Spark napisał(a):Cześć Sajduchy :):) A. Witanko :) Ypsylon napisał(a):zdjęcie samych świecących oczu Sajdi powaliło mnie :)))) gratulacje za Bydgoszcz! :) Walentynkowa w Bydgoszczy to zawsze koszmar, jak widzę nic się nie zmieniło... byłam 2 i 3 lata temu i powiedziałam sobie "nigdy więcej"... Dzięki za gratki, mi też to zdjęcie się podoba :). Też się poważnie zastanowię, czy w przyszłym roku się tam wybrać. Kaya napisał(a):Ja uważam, że na wystawie walentynkowej warunki były naprawdę znośne, ale wystawa nocna to był naprawdę koszmar! Nocna czy walentynkowa - bez różnicy jeśli chodzi o organizację. Różnica była tylko w tym, że wymieszali ringi i na dziennej byliśmy już w dużej hali więc było znośniej, no ale inne psy trafiły do tej kanciapy gdzie my byliśmy na nocnej. Błyskotka napisał(a):Gratulacje :). dzięki :) Maks i Spark napisał(a):Cześć Sajduchy :) dobrego dnia A. Całkiem miły jak na razie :) Quote
jamnicze Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Słuchajcie, chyba idzie już wiosna, bo na spacerze widziałam na naszym jeziorku łabędzie zaloty ;) Tylko żałowałam, że nie wzięłam ze sobą aparatu. Quote
Asiaczek Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Rany, rany, łabędzie zaloty, nonono... Pzdr. Quote
jamnicze Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 No to ciąg dalszy relacji z Bydgoszczy. Zmęczone psiaki musiały się wyspać przed następnym dniem. Niesamowite, ale jak weszłam do pokoju, to postawiłam plecak na jednym z łóżek, wyjęłam rzeczy i zdjęłam plecak. Poszliśmy się myć i zrobić sobie herbatkę, Saidi w tym czasie poznawała pokój, korytarz i kuchnię. Jak już się zamknęliśmy w pokoju, to od razu wskoczyła na łóżko gdzie wcześniej leżał mój plecak - zupełnie jakby wiedziała, że tam właśnie będziemy spały. :) Trzeba sobie wymościć legowisko jaka jestem senna .. a mi się jeszcze nie chce spać, kto się ze mną pobawi? Quote
jamnicze Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 na pewno nie ja, hrrrr to może jednak też się nieco zdrzemnę ... a tak już spałyśmy obie ;) Quote
Asiaczek Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 I taksobie razem spałyscie? Bo w domu, to chyba Sajdi śpi osobno...? http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/39-12.jpg Nie chciała pod kołderkę? http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/43-9.jpg Pzdr. Quote
jamnicze Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 No nie mogę z tym dogo. :shake: Już drugi raz chciałam Ci Asiaczku odpowiedzieć używając multicytatu, a on mi wchodzi w opcje zaawansowane :niewiem:, Jedna z tego korzyść, że mam dostęp do emotek :lol:, a co - to ich sobie nawrzucam :evil_lol: (nie ma jak dać dziecku zabawkę :diabloti:) A odpowiadając na Twoje posty, to łabędzie zaloty były bardzo subtelne :loveu:, pocierały się główkami i faktycznie ze swoich szyj robiły wielkie serducho :loveu: Saidi w domu śpi na swoim posłaniu w oddzielnym pokoju. Do sypialni ma zakaz wstępu, chociaż wczoraj jak się położyłam, a TZ poszedł do łazienki, zostawił uchylone drzwi. Słyszałam tylo pazurki na parkiecie jak mała przyszła skorzystać z okazji, ale ponieważ się nie ruszałam, to zakręciła się i poszła spać do siebie :p. Quote
Asiaczek Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 No to w hoteliku miała okazję pospać z Pańcią:) Pzdr. Quote
jamnicze Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 Asiaczek napisał(a):No to w hoteliku miała okazję pospać z Pańcią:) Pzdr. Tylko pancia się przez to nie wyspała ;). Jakoś nie jestem przyzwyczajona, że mi coś na nogach zalega, jakoś obrócić się nie można, a ja się kręcę w nocy - oczywiście nie chciałam psa zbudzić :). A przykrywać, to ona się nie lubi, zaraz i tak na wierzch wyłazi ;) Quote
Asiaczek Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Oj, marudzisz. Od czasu do czasu przespac się w łóżeczku z ukochaną sunią to można;) Pzdr. Quote
betel Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Cudna fotka. Inne też fajne , zwłaszcza te z Cynamonem , ze względu na urodę psa.Pozdawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.