Iwa-R Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='deer_1987']Milego dnia!! u nas leje..[/quote] Jak ja dawno już deszczu nie widziałam.... :roll: Pozdrawiam Iwa Quote
taxelina Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='Iwa-R']Jak ja dawno już deszczu nie widziałam.... :roll: Pozdrawiam Iwa[/quote] chodz do nas.. bo sherry nienawidzi jak pada i sika pod klatka i do domu leci..:roll::roll: Quote
betel Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/20-32.jpg - sam czar:loveu: Quote
jamnicze Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 [quote name='deer_1987']Milego dnia!! u nas leje.. U nas też wczoraj padało, a w nocy była całkiem spora ulewa. [quote name='Iwa-R']Jak ja dawno już deszczu nie widziałam.... :roll: Pozdrawiam Iwa Zawsze można wejść pod prysznic :evil_lol::eviltong: [quote name='deer_1987']chodz do nas.. bo sherry nienawidzi jak pada i sika pod klatka i do domu leci..:roll::roll: Saidi też nie przepada za deszczem i dochodzi tylko do najbliższego trawnika, a potem szybkie siii i sprint do klatki :diabloti: [quote name='Maks i Spark']Cześć jamnicze, dobrego dnia :) A. Był całkiem niezły :) [quote name='betel']http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/20-32.jpg - sam czar:loveu: :loveu: [quote name='Maks i Spark']Cześć Sajduchy :p Miłego popołudnia A. Miłego wieczoru :lol: Quote
Saskja Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 A propos deszczu, ja miałam kiedys afgankę, która nigdy się nie załatwiła w deszczu, a nawet po deszczu - jeśli trawa była mokra, to podnosiła jedną ze swych futrzastych łap i patrzyła na mnie z pogardą: "Ty durna, nie widzisz, że moje arystokratyczne łapki tracą puszystość???" I nie zrobiła, chocby pękła. Quote
M&S Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Saskja napisał(a):A propos deszczu, ja miałam kiedys afgankę, która nigdy się nie załatwiła w deszczu, a nawet po deszczu - jeśli trawa była mokra, to podnosiła jedną ze swych futrzastych łap i patrzyła na mnie z pogardą: "Ty durna, nie widzisz, że moje arystokratyczne łapki tracą puszystość???" I nie zrobiła, chocby pękła. Ale agentka....o przepraszam arystokratka ;):evil_lol: A. Quote
Darianna Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Moje dwa rude pomykają w deszczu chyba jeszcze szybciej, niż gdy jest sucho ;) Ale one mokrolubne :) Quote
Kaya Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Ja znam taki przypadek Jamnika moich dziadków, gdy choćby kropiło jego noga poza domem nie postanie, nawet jeśliby miało padać caaały tydzień :lol: Quote
bety Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 jamnicze napisał(a):Saidi też nie przepada za deszczem i dochodzi tylko do najbliższego trawnika, a potem szybkie siii i sprint do klatki :diabloti: U mnie Gabiśka tak robi. :evil_lol: Pzdr Quote
jamnicze Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Błyskotka napisał(a):Witam z rana :). Hejka :multi: Saskja napisał(a):A propos deszczu, ja miałam kiedys afgankę, która nigdy się nie załatwiła w deszczu, a nawet po deszczu - jeśli trawa była mokra, to podnosiła jedną ze swych futrzastych łap i patrzyła na mnie z pogardą: "Ty durna, nie widzisz, że moje arystokratyczne łapki tracą puszystość???" I nie zrobiła, chocby pękła. Maks i Spark napisał(a):Ale agentka....o przepraszam arystokratka ;):evil_lol: A. no, nieźle :lol:. A jak padało cały dzień, to co? Jej pęcherz miał chyba ograniczone rozmiary? :diabloti: Darianna napisał(a):Moje dwa rude pomykają w deszczu chyba jeszcze szybciej, niż gdy jest sucho ;) Ale one mokrolubne :) No tak, deszczyk sweterkom nie straszny :cool3: Kaya napisał(a):Ja znam taki przypadek Jamnika moich dziadków, gdy choćby kropiło jego noga poza domem nie postanie, nawet jeśliby miało padać caaały tydzień :lol: Moja Lamcia też nie chciała, ją się zanosiło na trawnik i po zrobieniu znowu na rączki, a sąsiedzi patrzyli na nas jak na idiotów :evil_lol: bety napisał(a):U mnie Gabiśka tak robi. :evil_lol: Pzdr jej to na rączki raczej nie weźmiesz :roll: :evil_lol: Quote
AngelsDream Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 U nas Celar głównie na deszcz marudzi. Baaj zależy, gdzie jest i czy na smyczy. ;) Quote
jamnicze Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 AngelsDream napisał(a):U nas Celar głównie na deszcz marudzi. Baaj zależy, gdzie jest i czy na smyczy. ;) Znaczy smycz nasiąknięta mu ciąży? :diabloti:, a swobodnie, to i deszczyk nie straszny :razz: Quote
gosiaja Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 ja miałam takie problemy z morastym ale teraz idą i patrzą który pierwszy będzie pod drzewem :evil_lol: Quote
taxelina Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 czyzby jakies typowe jamnicze zachowanie w deszczu? ale powiem ci ze jak nas z agility wygonila dzis ulewa to jakos sie tak sherry nie zachowywala jak potem w drodze z samochodu do domu. jak byla na agility to najpierw nie zauwazyla ze pada :P Quote
jamnicze Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 gosiaja napisał(a):ja miałam takie problemy z morastym ale teraz idą i patrzą który pierwszy będzie pod drzewem :evil_lol: Nie ma motywacja :diabloti:, przecież nie mógł dać się wyprzedzić Azizowi :evil_lol:. Uważaj, bo jeszcze zaczną sikać na dwóch łapach aby tyłek wyżej od drugiego podnieść :evil_lol::evil_lol::evil_lol: deer_1987 napisał(a):czyzby jakies typowe jamnicze zachowanie w deszczu? ale powiem ci ze jak nas z agility wygonila dzis ulewa to jakos sie tak sherry nie zachowywala jak potem w drodze z samochodu do domu. jak byla na agility to najpierw nie zauwazyla ze pada :P Widać bardzo zaabsorbowana była, ale szkoda, że deszcz was przegonił (czyżby przeszły na Was jamnicze zwyczaje? :cool3::lol::lol:) Quote
jamnicze Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 A tak oto śpiocha Sajduchna :) moje kochane "antenki" :loveu: Igraszki z wyżłem :p łaaaaa, gdzie jest głowa Saidi? :-o trójnogie psy :evil_lol: Quote
jamnicze Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 a tak to oczywiście musiało się skończyć :evil_lol: (i paniką właścicielki wyżlicy :diabloti:) I zadowolona Saidi :eviltong: Quote
Saskja Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 jamnicze napisał(a): no, nieźle :lol:. A jak padało cały dzień, to co? Jej pęcherz miał chyba ograniczone rozmiary? :diabloti: Trzeba było po prostu szukac piasku; w ostateczności robiła na chodniku lub ulicy. Byle nie było tej ohydnej mokrej trawy. Quote
jamnicze Posted September 30, 2009 Author Posted September 30, 2009 Saskja napisał(a):Trzeba było po prostu szukac piasku; w ostateczności robiła na chodniku lub ulicy. Byle nie było tej ohydnej mokrej trawy. Od razu przypomniała mi sie przygoda z Warszawy jak teraz pojechałyśmy do Asiaczka. Tam w okolicach dworca nie ma trawy, ani piachu :shake:, a Saidi po ponad 5 godzinach w pociagu i trzeba na siii... i wiecie co ten cwaniaczek mały wykombinował? :mad: Poszła sikać na tory tramwajowe, a ja z duszą na ramieniu wypatrywałam czy jakiś tramwaj nie nadjeżdża :diabloti: Quote
taxelina Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 [quote name='jamnicze']Widać bardzo zaabsorbowana była, ale szkoda, że deszcz was przegonił (czyżby przeszły na Was jamnicze zwyczaje? :cool3::lol::lol:) Maly deszcz najpierw byl to bylismy ciagle na agility ale jak lunelo to poszlismy bo tz troche przeziebiony i nie chcial sie calkiem rozchorowac. http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/19-35.jpg jak zwykle... :angryy::cool3: Quote
M&S Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Świetne foty :lol: http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/11-43.jpg gryzak-zagryzak :evil_lol: http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/19-35.jpg sprawdza zawartość żołądka :crazyeye: http://i709.photobucket.com/albums/ww94/jamnicz/14-39.jpg A. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.