Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • jamnicze

    4406

  • Asiaczek

    1444

  • taxelina

    1033

  • M&S

    800

Top Posters In This Topic

Posted

Hej dziewczyny, mam już fotki w kompie i właśnie jeszcze przed wyjściem do kościoła chciałam dać chociaż kilka świątecznych, a tu bryndza :angryy:
Photobucket nie chce mi się włączyć :mad::mad::mad:. Spróbuję później :cool1:

Posted

deer_1987 napisał(a):
Bo on nie dziala.. ale fotosik tez podobno nie..

A już myślałam, że to tylko u mnie, albo, że coś naknociłam, bo juz mam podłączony swój komputerek ;) (ostatnie 7 miesięcy czekał na mnie w kartonie i mieliśmy podłączony tylko komp TZa)

No, ale juz działa i zaraz wrzucę małe co nieco :p

Posted

Po spacerku z cropką nakręcona przez nią na barfa poszłam dzielnie na rynek i kupiłam Saidi kość cielęcą oraz trochę wołowiny, wątróbki i serduszek :lol:

Saidi do kości podeszła nieco nieśmiało, ale w końcu zaczęła ją mietosić i sczyściła z mięska :p









Posted

Jedzonko jej poporcjowałam i zamroziłam. Właśnie dzisiaj odmroziłam jedną porcję na obiad i co? :crazyeye:, mój delikates wzgardził surowizną :shake:, chodzi cały dzień głodna, ale michy nie ruszyła :niewiem:. Wieczorem jej to przegotowałam, dostanie jutro.


Jeszcze dwa dni przed Świętami tak wyglądał nasz "duży" pokój, w którym mieliśmy urządzać proszoną Wigilię :evil_lol:


Saidi dzielnie mi asystowała przy domowych porządkach :p


Kiedy w Wigilie praca wrzała na wszystkich frontach, czyli z Krzysiem byliśmy zajęci w różnych pomieszczeniach, skołowana psinka zaległa w przedpokoju, oczywiście aby mieć na wszystko oko :lol:


ale to obserwowanie ją nieco znużyło :eviltong:

Posted

[quote name='AngelsDream']Smakowało?
Kostka nawet tak, ale surowych podrobów ruszyć nie chciała. Myślałam, że jak zmieszam z mięsem i dodam trochę gotowanego ryżu to zje, ale nic z tego :shake:
[quote name='Matusz']ale ucztę miała Saidi :lol::lol:
jeszcze 3 kawałki tej kości czekają z zamrażalniku ;)

Posted

Misiek też gardzi surowymi podrobami, ,może cały dzień nie jeść nic,a surowych podrobów i tak nie ruszy :angryy:. Nieważne czy zmielone, czy pokrojone, czy całe, czy z warzywami, czy bez, paskudnik jeden wybredny. Poszłam na kompromis i miesiek surowe je mięso i kości, a podroby z warzywami gotowane wcina(gotowane już księciuniowi smakują :angryy:). Jeśli chodzi o mięsko, szkielety, łapki, skrzydełka, to wszystko chętnie wcina, rano zawsze dostaje surowiznę, a na kolację gotowane podroby z warzywami. Muszę powiedzieć, ze całkiem nieźle mu to służy(skończyły się biegunki, ma więcej energii). Raz kanalii kupiłam piękną pręgę wołową, to wyżarł szpik, wymiętosił kość, a mięso miał gdzieś. Dopiero jak zastanawiałam się nad wyrzuceniem następnego dnia, to jakoś wspólnie z kotami wchromolił. Czasem to mam ochotę w dupę mu nakopać :evil_lol: i podrzucić jakiemuś wieśniakowi na łańcuch do budy o kaszy, kościach i wodzie na tydzień. Gówniarz jeden:loveu: może by zmądrzał i wybrzydzać przestał :evil_lol:. Widzę, ze Sajduni tez by się przydał taki turnusik na wsi ;), taka sama wybreda jak Miyamoto :lol:.

Posted

jamnicze - to może trochę moja wina, że Sajdi jest wybredna, jezeli chodzi o jedznie. bo ja nigdy nie dawałam moim psom (ani sznaucerom, ani baskom) surowych podrobów. Zawsze je gotowałam z jarzynami...:oops: Surowe dostawały/dostają mięso, jarzyny itp. Ale podroby - zawsze gotowane. Ryby tez podaję zawsze ugotowane z warzywami.

BTW - nowa fryzurka na Święta?:lol:

pzdr.

Posted

anetta napisał(a):
:crazyeye:
Ło jezu, ale kość :evil_lol:

Taaa, kość jej nawet zasmakowała :) w końcu wiem, gdzie mogę dostać cielęce, bo u nas w mięsnym takich nie uświadczysz. I jeszcze pani mi ją porąbała na 4 kawałki :lol:

Posted

jbk napisał(a):
Nasze uwielbiają kostki ;) Na pół godziny nie ma psów w domu, bo są zajęte ;)

Saidi też miała zajęcie, a ja spokojnie mogłam pichcić świąteczne specjały :loveu:
Pozostałe kawałki mam zamrożone, jak dajecie swoim psom, to najpierw rozmrażacie? Ile trzeba odczekać po wyjęciu z zamrażarki?

Posted

cropka napisał(a):
Widzę, ze Sajduni tez by się przydał taki turnusik na wsi ;), taka sama wybreda jak Miyamoto :lol:.

O, tak z pewnością :diabloti:, szczególnie ta buda i łańcuch :evil_lol:
Jej to by chyba towarzystwo drugiego psa pomogło, pamiętasz jak w Poznaniu wyżerała wszystko Miśkowi z miski? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ona po prostu taka towarzyska jest, nie lubi jadać w samotności ;)

Posted

[quote name='Asiaczek']jamnicze - to może trochę moja wina, że Sajdi jest wybredna, jezeli chodzi o jedznie. bo ja nigdy nie dawałam moim psom (ani sznaucerom, ani baskom) surowych podrobów. Zawsze je gotowałam z jarzynami...:oops: Surowe dostawały/dostają mięso, jarzyny itp. Ale podroby - zawsze gotowane. Ryby tez podaję zawsze ugotowane z warzywami.

BTW - nowa fryzurka na Święta?:lol:

pzdr.

Eeee, to chyba nie jest dziedziczne z wychowania? :lol:. Ona po prostu jest mały wybredasek. Z owoców, to łaskawie przełknie tylko ananasa z puszki :p, warzywka, to surowa lub gotowana marchewka może być, ale jak jej dałam gotowane buraczki, to już kaprysiła :angryy:. Kiszońców też nie ruszy choć większość psów za nimi przepada. Orzechy, migdały - eee, ktoby to jadł? :diabloti:

A fryzurka faktycznie nieco zmieniona ;) czasem coś trzeba zrobić, jak już za wiele nie udaje się pozmieniać we łbie, to niech chociaż zmiana będzie na łbie :)
A co oznacza BTW?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...