jamnicze Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 AngelsDream napisał(a):Witamy się z kanapy - ja z laptopem na kolanach i Baaj z wdziękami na wierzchu. To przewaga laptopka :lol: (a Saidi swoje wdzięki chowa :eviltong:) Quote
pusia2405 Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Ale macie śliczną jesień. U nas też już zrobiło się kolorowo, tylko pogoda do doopy, brak słońca, coś leci z nieba:shake:. Quote
taxelina Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Mi dobrze teraz dziala, wczesniej nie wiem bo w pracy bylam Quote
Asiaczek Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 jamnicze napisał(a):Hej, właśnie wróciłam z Malborka, gzie razem z Florka trenowałyśmy Saidi na wystawy :) Jeszcze raz dzięki Florka za mile spędzony czas, trening, uwagi i pogaduchy :loveu:. Nam nadzieję, ze jeszcze razem poćwiczymy :razz: Zdjęć tez parę się zrobiło ale oczywiście jeszcze w aparacie i musicie nieco poczekać :diabloti:. A na razie czeka jeszcze 10 z Parku ;) O, super! Cieszę się, że udało Wam się spotkać. Pzdr. Quote
anetta Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 Byłam i widziałam jesienną Sajdunie :loveu: Quote
jbk Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Witamy ;) Jak dogo szwankuje, to z nerw można wyjść..... Quote
AngelsDream Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 A ja przyszłam z pytaniem - co ci sie nie podoba w szkoleniu? Quote
jamnicze Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 pusia2405 napisał(a):Ale macie śliczną jesień. U nas też już zrobiło się kolorowo, tylko pogoda do doopy, brak słońca, coś leci z nieba:shake:. Eeeee, bywały ładniejsze jesienie. Ta jest mokra i zimna :angryy: Quote
jamnicze Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 deer_1987 napisał(a):Mi dobrze teraz dziala, wczesniej nie wiem bo w pracy bylam A mi działa opornie, czasami mnie wywala i wtedy tracę cierpliwość, poza tym bardzo brakuje mi multicytatu :diabloti: Quote
jamnicze Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 jbk napisał(a):Witamy ;) Jak dogo szwankuje, to z nerw można wyjść..... właśnie :angryy::mad::mad: Quote
jamnicze Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Asiaczek napisał(a):O, super! Cieszę się, że udało Wam się spotkać. Pzdr. Ja też :lol:, jak tylko wyrobię się z fotkami, to kilka tu wrzucę :razz: Quote
jamnicze Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 anetta napisał(a):Byłam i widziałam jesienną Sajdunie :loveu: :loveu:...... Quote
jamnicze Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 [quote name='AngelsDream']A ja przyszłam z pytaniem - co ci sie nie podoba w szkoleniu? W sumie, to drobiazgi ;). Ale najwięcej obiekcji mam do sposobu nagradzania, psy szkolone są na smakołyki i to w dużych ilościach. Niestety nie jest to karma, chodziło treserce o to aby pies był bardziej nakręcony. Więc poszły parówki, żółty serek - niestety jest to mało wartościowe za to bardzo tuczące :shake:. Trenerka przyniosła nawet pokrojony boczek wędzony - fakt, psy na jego punkcie oszalały, ale ile można szkolić na boczku? A ostatnio w ruch poszedł pasztet. Saidi zrobiła się wybredna, suchego nie chce żreć, a tyje :angryy:. Na spacerach też się nauczyła na smaczki reagować i puki jej podtykam, to ładnie idzie (niemal przy nodze) ale oczywiście jak przestaje dawać, to cwaniara ma mnie w poważaniu :diabloti:. No i trudno mi się przestawić na to, że przy klikerze na początku pracuje się bez komend. Teraz robimy "warynkowanie", czyli klika się (i nagródka ;)) za każde ruszenie łapy przez psa. Saidi potrafi długo się nie ruszać :evil_lol:, bidula siada i patrzy się na mnie "no przecież ładnie teraz siedzę, wcześniej o to ci chodziło, to dawaj tą parówę", mam po prostu wrażenie, że ona nie wie o co chodzi skoro raz jest nagradzana za to że sie nie rusza, a raz za to, że się rusza. No ale to jest raczej mój problem, podobno mają być efekty, więc poczekamy :p To ktak na początek ;) Quote
Asiaczek Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 jamnicze - chyba chodzi o "warunkowanie"...? Co do szkolenia, to ja ze sznaucerami nie miałam takich problemów, bo wtedy o klikerze to nikt nie słyszał. Były tylko nagrody, a i to raczej słowne i głaskanka, niż jedzeniowe. No cóż, ale to było doooobrych kilka lat temu. Mam nadzieję, że Sjadi rzeczywiście złapie, o co tutaj chodzi. Bo jak nie - no to będzie bal... Pzdr. Quote
jbk Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Mam czasem wrażenie, że z psem jak z dzieckiem. Raz zareaguje odpowiednio dla nagrody, innym razem nie. Oczywiście każde dziecko jest inne i każdy pies również :) Quote
taxelina Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 ja bym nie mogla na kliker bo skad pies ma wiedziec ze teraa chce zeby sie polozyl a teraz siad a teraz cos innego.. Quote
pusia2405 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 jbk napisał(a):Mam czasem wrażenie, że z psem jak z dzieckiem. Raz zareaguje odpowiednio dla nagrody, innym razem nie. Oczywiście każde dziecko jest inne i każdy pies również :) Właśnie! Moim zdaniem nie każdy pies nadaje się na klikier. A ten boczek i pasztet:shake: nie podoba mi się. Może spróbuj nagradzać ją jednak psimi snackami:razz:. Wiesz, mój Kropek za żółty ser i całą resztę smaczków, które przedstawiłaś też zrobiłby wszystko:lol:. A tak w ogóle to według mnie w szkoleniu klikierowym te snacki powinny być to pewnego momentu... Potem pochwała, potem pochwała nie za każdym razem... No ale to takie tam moje wywody i mądrzenia się;). W końcu nie jestem żadnym szkoleniowcem, tylko zwykłą właścicielką dwóch rozjazgotanych kundli:evil_lol: nad którymi przydarza mi się nie zapanować:oops:. Quote
AngelsDream Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Uważaj na to nagradzanie za wszystko - my prawie przegięliśmy i niestety doszło do momentu, że jak smakołyka nie było, to pies się nie słuchał zwyczajnie, o mijaniu innego psa nie wspominając. Ja na takim szkoleniu bym nie zdzierżyła, a Baaj wyszedłby z siebie i stanął obok. Mnie też słuchać nie musisz - ja szkolę psa bólem i strachem, skoro chodzi na kolcach. A na pewno jakbym sobie kolczatkę założyła na szyję, to bym zmieniła metodę ;) Tak się składa, że sprawdziłam kolczatkę najpierw na sobie ;) Ja jednak wolę naszego trenera - bez boczku,żółtego sera i tuczenia psa za każde mrugnięcie okiem. Za bardzo pracuję nad sylwetką psa, żeby ją zmarnować na szkoleniu :diabloti: Smakołyki są za rzeczy trudne, sporo pochwał słownych i ogólnie mówienia do psa. Quote
betel Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 O widze,że tu ważne tamaty poruszacie. Na szkoleniach nie znam się zupełnie, więc się nie wtrącam, ale trzymam kciuki, żeby Saidi była najlepiej wyszkolonym psiakiem z całego "kursu" i nie utyła:cool3: Quote
cropka Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 W niedzielę byliśmy na spacerku z Jamnicze i Sajdi:loveu:. Zdjęcia jakies kiepskie wyszły :shake:, ale kilka mimo wszystko wrzucę :p. Jamnicze pewnie wrzuci potem swoje, o ile nie skasuje :diabloti::eviltong:. Zwierzę na uwięzi :diabloti: Pierwsze chwile na plaży No i się rozbrykali :evil_lol: Quote
cropka Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Sajdunia :loveu: I dwa wariaty :evilbat: Quote
cropka Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Domowej roboty psie ciasteczka całkowicie zawładnęły piesami :p Żebrak Dwa żebraki I mała złodziejka :diabloti: Quote
cropka Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Dwa grzeczne psy i solo I to by było na tyle :p. Quote
Asiaczek Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 A nie poplątały się? http://img224.imageshack.us/img224/7967/21587741jr4.jpg A co to za kopułki w oddali? http://img222.imageshack.us/img222/1079/10pr0.jpg Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.