Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • jamnicze

    4406

  • Asiaczek

    1444

  • taxelina

    1033

  • M&S

    800

Top Posters In This Topic

Posted

jamnicze napisał(a):
Hej, właśnie wróciłam z Malborka, gzie razem z Florka trenowałyśmy Saidi na wystawy :)

Jeszcze raz dzięki Florka za mile spędzony czas, trening, uwagi i pogaduchy :loveu:. Nam nadzieję, ze jeszcze razem poćwiczymy :razz:

Zdjęć tez parę się zrobiło ale oczywiście jeszcze w aparacie i musicie nieco poczekać :diabloti:. A na razie czeka jeszcze 10 z Parku ;)

O, super! Cieszę się, że udało Wam się spotkać.

Pzdr.

Posted

pusia2405 napisał(a):
Ale macie śliczną jesień. U nas też już zrobiło się kolorowo, tylko pogoda do doopy, brak słońca, coś leci z nieba:shake:.

Eeeee, bywały ładniejsze jesienie. Ta jest mokra i zimna :angryy:

Posted

deer_1987 napisał(a):
Mi dobrze teraz dziala, wczesniej nie wiem bo w pracy bylam

A mi działa opornie, czasami mnie wywala i wtedy tracę cierpliwość, poza tym bardzo brakuje mi multicytatu :diabloti:

Posted

[quote name='AngelsDream']A ja przyszłam z pytaniem - co ci sie nie podoba w szkoleniu?
W sumie, to drobiazgi ;). Ale najwięcej obiekcji mam do sposobu nagradzania, psy szkolone są na smakołyki i to w dużych ilościach. Niestety nie jest to karma, chodziło treserce o to aby pies był bardziej nakręcony. Więc poszły parówki, żółty serek - niestety jest to mało wartościowe za to bardzo tuczące :shake:. Trenerka przyniosła nawet pokrojony boczek wędzony - fakt, psy na jego punkcie oszalały, ale ile można szkolić na boczku? A ostatnio w ruch poszedł pasztet. Saidi zrobiła się wybredna, suchego nie chce żreć, a tyje :angryy:. Na spacerach też się nauczyła na smaczki reagować i puki jej podtykam, to ładnie idzie (niemal przy nodze) ale oczywiście jak przestaje dawać, to cwaniara ma mnie w poważaniu :diabloti:.
No i trudno mi się przestawić na to, że przy klikerze na początku pracuje się bez komend. Teraz robimy "warynkowanie", czyli klika się (i nagródka ;)) za każde ruszenie łapy przez psa. Saidi potrafi długo się nie ruszać :evil_lol:, bidula siada i patrzy się na mnie "no przecież ładnie teraz siedzę, wcześniej o to ci chodziło, to dawaj tą parówę", mam po prostu wrażenie, że ona nie wie o co chodzi skoro raz jest nagradzana za to że sie nie rusza, a raz za to, że się rusza. No ale to jest raczej mój problem, podobno mają być efekty, więc poczekamy :p
To ktak na początek ;)

Posted

jamnicze - chyba chodzi o "warunkowanie"...?

Co do szkolenia, to ja ze sznaucerami nie miałam takich problemów, bo wtedy o klikerze to nikt nie słyszał. Były tylko nagrody, a i to raczej słowne i głaskanka, niż jedzeniowe. No cóż, ale to było doooobrych kilka lat temu.
Mam nadzieję, że Sjadi rzeczywiście złapie, o co tutaj chodzi. Bo jak nie - no to będzie bal...

Pzdr.

Posted

Mam czasem wrażenie, że z psem jak z dzieckiem. Raz zareaguje odpowiednio dla nagrody, innym razem nie. Oczywiście każde dziecko jest inne i każdy pies również :)

Posted

jbk napisał(a):
Mam czasem wrażenie, że z psem jak z dzieckiem. Raz zareaguje odpowiednio dla nagrody, innym razem nie. Oczywiście każde dziecko jest inne i każdy pies również :)


Właśnie! Moim zdaniem nie każdy pies nadaje się na klikier. A ten boczek i pasztet:shake: nie podoba mi się. Może spróbuj nagradzać ją jednak psimi snackami:razz:.
Wiesz, mój Kropek za żółty ser i całą resztę smaczków, które przedstawiłaś też zrobiłby wszystko:lol:.

A tak w ogóle to według mnie w szkoleniu klikierowym te snacki powinny być to pewnego momentu... Potem pochwała, potem pochwała nie za każdym razem...

No ale to takie tam moje wywody i mądrzenia się;). W końcu nie jestem żadnym szkoleniowcem, tylko zwykłą właścicielką dwóch rozjazgotanych kundli:evil_lol: nad którymi przydarza mi się nie zapanować:oops:.

Posted

Uważaj na to nagradzanie za wszystko - my prawie przegięliśmy i niestety doszło do momentu, że jak smakołyka nie było, to pies się nie słuchał zwyczajnie, o mijaniu innego psa nie wspominając. Ja na takim szkoleniu bym nie zdzierżyła, a Baaj wyszedłby z siebie i stanął obok. Mnie też słuchać nie musisz - ja szkolę psa bólem i strachem, skoro chodzi na kolcach. A na pewno jakbym sobie kolczatkę założyła na szyję, to bym zmieniła metodę ;) Tak się składa, że sprawdziłam kolczatkę najpierw na sobie ;) Ja jednak wolę naszego trenera - bez boczku,żółtego sera i tuczenia psa za każde mrugnięcie okiem. Za bardzo pracuję nad sylwetką psa, żeby ją zmarnować na szkoleniu :diabloti: Smakołyki są za rzeczy trudne, sporo pochwał słownych i ogólnie mówienia do psa.

Posted

O widze,że tu ważne tamaty poruszacie. Na szkoleniach nie znam się zupełnie, więc się nie wtrącam, ale trzymam kciuki, żeby Saidi była najlepiej wyszkolonym psiakiem z całego "kursu" i nie utyła:cool3:

Posted

W niedzielę byliśmy na spacerku z Jamnicze i Sajdi:loveu:. Zdjęcia jakies kiepskie wyszły :shake:, ale kilka mimo wszystko wrzucę :p. Jamnicze pewnie wrzuci potem swoje, o ile nie skasuje :diabloti::eviltong:.

Zwierzę na uwięzi :diabloti:


Pierwsze chwile na plaży


No i się rozbrykali :evil_lol:




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...