Witokret Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Dzika ma nowego kumpla. Podobno tak swietnie sie razem bawia, ze Gajowa zaczyna sie obawiac o swoje podworko :evil_lol: Zabawa trwa nieprzerwanie caly dzien. Tylko biedna Nelka siedzi w boksie i cierpi po sterylce :(. Zywiolowosc Dzikiej zmusza nas do odmowienia wydania jej pani, ktora sie nia interesowala. To bardzo bardzo aktywny i silny pies. Uwazamy, ze ze wzgledu na charakter i bardzo mlody wiek Dzikiej, powinna trafic do ludzi mlodszych, a przede wszystkich do takich, ktorzy solidnie przyloza sie do jej ulozenia. Quote
Witokret Posted October 31, 2008 Author Posted October 31, 2008 :multi: Bardzo bardzo dziekujemy cioci Larze za zebranie funduszy :loveu: W przyszlym tygodniu zabieramy Dzika do naszej wetki. Ona zdecyduje czy najpierw szczepionka, czy sterylka. Racja, nie ma co zwlekac :shake: Quote
Witokret Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 Gajowa ma zepsuty komputer i niestety nie pisze co tam u Dzikuni :-(. Chcialysmy bardzo podjechac do niej w tym tygodniu, ale stan Szakiego bardzo sie pogorszyl, wiec czekaja nas wizyty u naszej pani doktor. Obawiamy sie, ze nie damy rady podjechac do naszej Dzikiej w tym tygodniu :shake:. Moze ciocia Lara cos napisze?? Quote
gdgt Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Ja będę dzisiaj rano u dzikuni w związku z jej sąsiadem :cool3: Quote
Witokret Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 O to super :lol:. Czekamy na wiesci o Dzikuni. A propos Morka, dobrze byloby podawac mu witamine C codziennie z jedzeniem. To starszy pies i w taka pogode witamina na pewno mu nie zaszkodzi, a moze wzmocnic. Quote
*Gajowa* Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Dzikunia ma nowego kolegę Azora rocznego kundelka, z którym szaleje przez większą część dnia . Od tygodnia muszę ją na trochę zamykać w kojcu ze względu na Nelke, która po sterylizacji potrzebuje spokojnych samotnych spacerów. Dzikunia do tej sprawy na szczęście podchodzi ze zrozumieniem i pozwala się zamknąć na jakiś czas bez wycia. A wię c pod tym względem jest postęp... natomiast nie zrobiłyśmy żadnego kroku naprzód jeżeli chodzi o skakanie na mnie ... niestety. Quote
Witokret Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Troche poczytalam na ten temat i jest na to wlasciwie jedna tylko rada. Po przyjsciu na wybieg, kiedy Dzika z dzika radoscia do Ciebie podbiega i zaczyna skakac, trzeba ja chwycic za obroze i zdecydowanym ruchem sciagnac do ziemy. Trzeba ja trzymac tak dlugo az nie odpusci. Moze oczywiscie powtarzac ten rytual jeszcze kilka razy, ale trzeba konsekwentnie sciagac ja do parteru. Bez agresji. Wiem, ze w jej wypadku odpychanie jej za klatke piersiowa raczej nie wystarczy. Dzika reaguje w ten sposob, bo wydaje jej sie, ze jest liderem i nie moze zrozumiec dlaczego jej stado ciagle sie rozchodzi. Kiedy sie schodzi zaczyna rytual powitania. Trzeba jej uswiadomic, ze jest tylko podwladna :). Absolutnie wykluczone sa jakiekolwiek powitania kiedy sie przychodzi. Kazdy wybuch radosci trzeba ignorowac. To tyle madrosci udalo nam sie wygrzebac :) Quote
gdgt Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Z tego co rozumiem ważne jest by chwytać u góry obroży, za kark, bo to takie miejsce ważne przy zaznaczaniu dominacji. zapraszam na film z udziałem dzikiej na gdgt.vox.com Quote
Witokret Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Dzikunia!!!! Ciocia gdgt przyniosla psiakom jakis super przysmaczek :cool3: Kochana jestes gdgt, bardzo bardzo dziekujemy za filmik :loveu: Strasznie sie za nia stesknilysmy, a nie mozemy sie na krok ruszyc, bo nasz Szakus zachorowal i nas potrzebuje. Widze, ze Dzika sie jednak bardzo uspokoila. No i ma takiego fajnego kumpla! Co do oduczania psa od skakania, to wlasciwie niewazne za jaka czesc obrozy. Najwazniejsza jest tutaj konsekwencja, czyli za kazdym razem, kiedy pies chce wskoczyc trzeba go sciagnac w dol i trzymac tak dopoki nie odpusci. To moze trwac dlugo, ale w koncu kazdy pies odpuszcza. Quote
gdgt Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 niestety, nie miałam czasu na spacer z dzikunią, ale dzika zajęła się kosteczką. Tylko dla Gajki nie starczyło :placz: ale ona miała super spacer. Może uda mi się w weekend do dzikiej jeszcze podjechać? Quote
Witokret Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Miałyśmy w tym tygodniu zająć się Dzikunią, ale niestety walczyłyśmy o Szakusia - całe dnie spędzałyśmy w lecznicach i na badaniach... i niestety przegrałyśmy :-( W przyszłym tygodniu zajmiemy się Dzikunią. Quote
*Gajowa* Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Dzikunia straciła kumpla do zabawy - Azorek już w nowym domu. Została jej Nela ale chyba niedługo też nas opuści... Dzika od niedawna zaczęła bronić terytorium oszczekała już parę osób, a głosik ma donośny. Quote
*Gajowa* Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Czy Dzikulą ktokolwiek się interesuje? Czy ma aktualne ogłoszenia ? Quote
Witokret Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Dzikulą na razie nikt sie nie interesuje (oprócz nas oczywiscie ;). Gość, który miał dzwonić, nie dzwonił. Jednak nie ma co się martwić. Ta sunia jest dla nas bardzo ważna i i tak nie wydamy jej byle komu :). We wtorek chciałybyśmy podjechać do Dzikiej. W tygodniu planujemy również wziąć ją na spotkanie z treserką, czekamy jednak na informacje, kiedy będzie miała czas. Jak Dzikunia zareagowała na to, że została sama? Dzikunia ma allegro: [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=479251094]Dzika - wierna i mądra sunia, mix beaucerona (479251094) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Jest również na [URL="http://www.adopcje.org"]www.adopcje.org[/URL]. Quote
Witokret Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Bardzo dziękujemy w imieniu Dzikuni :) Jesteśmy przekonane, że ta psina znajdzie swój dom. My już ją strasznie kochamy :) Quote
gdgt Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 dzisiaj dzika się przestraszyła mnie i mojego chłopaka. Jak już przestałam zwracać na nią uwagę, to do mnie podeszła powąchać i nawet się dała pogłaskać. Ale Grześka się bała do końca. Quote
Witokret Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 Ale Dzikunia miała urozmaicony dzionek :) Jakoś nie dziwi nas jej stosunek do facetów... "robole" z okolicznych budów dali jej się we znaki ! Quote
*Gajowa* Posted November 10, 2008 Posted November 10, 2008 Ciocia Lara nie wspomniała, że bedą nowe fotki... Quote
Witokret Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 No i gdzie te zdjecia?? :mad: Quote
gdgt Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Na ostatnim zdjęciu pełna asekuracja: "podejde tylko troszeczkę, żeby zawsze było mozna odskoczyć" Quote
Witokret Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 No i czyz ona nie jest piekna??!! Moglabym patrzec na nia godzinami :loveu::loveu::loveu:. Bylysmy dzisiaj na spacerku z Dzikula. Zwiedzilysmy spory kawalek Konstancina. Na smyczy Dzika chodzi nadzwyczaj dobrze - jak na psa, ktory tyle czasu blakal sie bez czlowieka. Dzika za wszelka cene stara sie zwrocic na siebie uwage. Widac, ze bardzo bardzo potrzebuje czlowieka. Jest przy tym niesamowicie energetyczna. Wlasciciel uprawiajacy jogging bylby dla niej chyba idealny :cool3:. Jutro, jesli z nasza sunia bedzie wszystko w porzadku - od czwartku siedzialysmy z nia w lecznicach :shake:, zabierzemy Dzika na szczepienie. Quote
Witokret Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 No prosze!! Dzika faktycznie ma zdecydowanie lepsza postawe :cool3:. Obserwujac jak Dzikunia sie porusza ma sie wrazenie, ze to nie pies, ale sarna, ze wzgledu na wyjatkowo dlugie tylne lapy. Dlaczego nie mozemy jej zatrzymac :placz::placz: Quote
Witokret Posted November 11, 2008 Author Posted November 11, 2008 Szukamy sportowca dla Dzikuni!! Tymczasem wrzucilysmy Dzika na Gumtree. Quote
Witokret Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Dzikunia pojechala dzisiaj z nami do pani doktor. Zostala zaszczepiona przeciw wirusowkom. Byla baaaardzo bardzo grzeczna. Niestety jazda samochodem jest ponad jej sily i po 30 minutach mialysmy juz cala reklamowke sliny i innych plynow :evil_lol:. Za to pozniej byl spacerek po Konstancinie, czyli sama przyjemnosc :lol: Quote
*Gajowa* Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Dzikula wróciła bardzo zmęczona zaraz zjadła obiad i poszła spać. Śpi do tej pory z małą przerwą na kolację... taki śpioszek z niej :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.