Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Neris napisał(a):
maleńkie kruszyny...



  • Mam hepatil w ampułkach do zastrzyków dożylnych, może Wam wysłać?


  • Wielkie dzieki - zostaw swoim psiakom - na wszelki. My jutro postaramy się zdobyć. :Rose:

    • Replies 962
    • Created
    • Last Reply

    Top Posters In This Topic

    Posted

    maluszek wczoraj zrobił jedną tylko taką kupke , pospał pojadł i zaliczył porcje tulenia nakolankowego :lol: jest obserwowany bacznie więc prosze sie nie zamartwiać ;) będe zdawac relacje na bierząco :cool3:

    Posted

    Ko_da, nawet nie wiesz jaka to dla nas radosc czytac takie wiesci o naszym Ziomalku :loveu:. Czekamy na wiecej :lol:

    Jedziemy z Zosia na kroplowke. Sunia jest bardzo slaba i nie chce jesc :shake:.
    Trzymajcie kciuki, bo sa bardzo potrzebne. Szukamy dla Zosi pilnie super domku, ktory poswiecilby jej duzo czasu i milosci. U nas bidulka nawet pileczka pobawic sie nie moze, bo Pimpek jej zabiera :shake:
    Sami zobaczcie jak marnie Zosia dzisiaj wyglada :(




    Dropsika, ktory jest w Warszawie zawozi dzisiaj na kroplowke gdgt. Chlopak slaby, ale juz ma ochote na jedzenie, wiec nie powinno byc zle.

    Wicia ma sie swietnie i jest z niej sliczna puchata klucha :loveu:

    Kruszynka u Wandul tez bardzo dobrze, tylko pilnie potrzebuje domku, bo ona jest malutka, drobniutka i troche niesmiala. Teraz zostala sama bez braciszkow i jest jej strasznie smutno :-(. Kruszynka nie bedzie duza, jest najmniejsza z calego miotu.

    Posted

    dopiero teraz moge napisac jak ogromnie mi przykro, o smierci Miszenki wiedzialm juz wczoraj ale o suni dowiedzialam sie przed chwila z tego watku :(

    ogromny zal :(

    ['] [']

    duze kciuki i duzo cieplych mysli dla pozostalych szczeniakow :kciuki:

    Posted

    strasznie łzy lecą.:-(
    Dlaczego umierają dzieci???:placz::placz::placz:
    Zosiu walcz!!!
    czy u Wandul nie ma innych psiaków żeby malutkiej sie nie nudziło, takich no, stosownych wzrostem i wiekiem?
    Cholera.

    Posted

    [quote name='pidzej']jejku czy Dropsia to dziewczynka która była u mnie...?:-(

    Niestety tak :( Zaczela wymiotowac i slabnac. Nie przezyla :-(.
    Dropsik walczy.

    Zosia jest ciagle w klinice z Agnieszka, okazalo sie, ze mala ma wode w plucach! :shake: Nie mamy pojecia co sei dzieje. Nagle zaczela slabnac, z minuty na minute.
    Wyniki badania krwi sa bardzo zle. Proby watrobowe ponizej normy, maszyna powtarzala test, bo taki slaby wynik byl. Zaczynamy sie zastanawiac czy to jednak nie jest przypadkiem choroba Rubharta...

    Ko_da, KONIECZNIE ZROBCIE ZIOMALOWI TESTY WATROBOWE!!
    Ziomalek byl caly czas z Zosia i Misza :shake:

    Posted

    Sciagamy dla malej osocze, za godzine powinno byc. Po kroplowce Zosia odzyla troche. Trzymajcie kciuki!

    MODERATOR - HELP!
    cos sie poprzestawialo z pierwszymi postami, powinien byc nasz, a tu jakies czary mary i jest GameBoya :crazyeye:

    Posted

    Dopiero wróciłysmy z Zosiaczkiem z kliniki - padamy na nos - dosłownie i w przenośni... Niestety osocze przyjechało za późno i może być podane dopiero jutro :angryy: Wyżyłyśmy się na gościu, który je wiózł !
    Maleństwo jest słabiutkie - wręcz sie zatacza :shake: Bardzo ciężko jej sie oddycha - w lecznicy proponowali nawet punkcję, ale było zbyt duże ryzyko przebicia serca więc czekamy przynajmniej do jutra. Mamy nadzieję, że chociaż troche zmniejszy sie ilość płynu - całe serducho pływa :shake: Matko jak ja się boję tej punkcji - oby nie była konieczna... Na szczeście maleńka sporo pije i sporo siusia ! może uda się to świństwo wydalić. Na wszelki wypadek dostałysmy na noc Furasemid coby w razie jak zacznie ją przyduszać podac dożylnie.
    Kupiłysmy Zosi saszetkę bardzo pożywnej papki dla rekonwalescentów - nawet całkiem jej to smakuje :lol: chociaz odrobinkę zjadła, a teraz uwaga ! próbowała sie bawić maskotką :loveu:
    trzymajcie mocno kciuki za kruszynke - oby tylko ten paskudny płyn wylazł i zaczęła normalnie jeść !!!

    Posted

    jayo napisał(a):
    dzownilas do Wojciechowskiej ?


    Jesteśmy z nią w ciągłym kontakcie - do końca nie wiadomo co, jak i dlaczego - mozna jedynie gdybać. Nie była/nie ma żadnych konkretnych objawów pasujących do jednej przypadłosci.

    Posted

    Ziomalek ktory został nazwany Kubusiem odszedł w ciągu 3 godzin o 1 w nocy :-( o 21,45 zaczoł wymiotować , zwymiotował około 2-3 centymetrowy jakby patyczek i ryż z mięskiem ktory zjadł a potem już jakby samą śliną taką gęstą , zaczoł też dziwnie "ziewać" jakby nie umiał pysiolka zamknąc ........ciocia całom noc z malenkim ciałkiem siedziałą i płakała ......teraz idzie go pochować .......te psiaki coś musiały mieć biedulki :-( ciocia kilka lat przełamywała sie na psa i miała go 1 dzien ....jest zrozpaczona.........
    śpijcie maluszki spokojnie , Kubusiu
    [*]:-(:-(:-(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...