Cockerek Posted May 10, 2004 Posted May 10, 2004 No i masz, wiedzialam ze to nie jest tylko natrectwo. No wlasnie, to przeciez stojący najwyżej powinien, jesli juz, dawac znak ze teraz czas na male pieszczoty. Ale dlaczego nie mozna glaskac po brzuchu? czego nie powinieneś robić ... raczej nie "powinnas" :lol: :wink: Quote
_dingo_ Posted May 10, 2004 Author Posted May 10, 2004 raczej nie "powinnas" :lol: :wink: Kurcze, sorry :oops: Powinien być jakiś znaczek przy avatarze - kobieta albo mężczyzna :) Byłoby znacznie mniej nieporozumień :wink: Ale już będę pamiętać :lol: A co do brzucha - tłumaczenie trochę mnie nie przekonuje - że niby samiec doświadcza dotyku tych okolic wyłącznie w czasie kontaktu z samicą... Chociaż - wiadomo że zachowania płciowe u psów mogą mieć związek z dominacją bądź uległością... Quote
Cockerek Posted May 10, 2004 Posted May 10, 2004 Kurcze, sorry Ja się nie gniewam :lol: No przecież jak ja głaszczę swojego psiaka po brzuchu to chyba on se nie myśli nie wiadomo co ? :lol: :lol: Chociaż te jego maślane oczy... Quote
_dingo_ Posted May 11, 2004 Author Posted May 11, 2004 Cockerek, spaniele chyba zwyczajnie są strrrrasznymi pieściochami :wink: Jak moja żona iskała swojego cockera za uchem to on aż tupał i przebierał łapkami z zadowolenia ... :lol: Komiczny widok :wink: Quote
mikimol Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 Marta!!! Zrób Grafciowi badania wątroby. Jest jakaś choroba, która objawia się tylko i wyłącznie niejedzeniem. Jak znajdę coś więcej to napiszę . Quote
SH Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 Bardzo cenna uwaga! Zdrowy pies na pewno sie nie zagłodzi, ale chory... :( Trzeba koniecznie to wykluczyć! Szukaj skutecznie mikimol :) Choć mam nadzieję, że piecho Marty!!! jest po prostu małym szantażysto-terrorystą :D Quote
_dingo_ Posted May 11, 2004 Author Posted May 11, 2004 No cóż, przyczyn jak wiadomo może być wiele... Jak wiadomo Graf to piękny bokser :) ... Niestety miał ostatnio pewne przejścia. Marta!!!, pisałaś że piesek miał pękniętą kość jarzmową. Być może jego brak apetytu jest związany z bólem jaki odczuwa podczas jedzenia pokarmu ? Może coś nie jest w porządku z żuchwą, a on nie chce jeść bo go boli jak gryzie ? Może być jeszcze inna kwestia. Boksy o ile sobie dobrze przypominam mogą mieć dolegliwość polegającą na przygryzaniu sobie dziąseł i fafelków w czasie jedzenia... A jak mu sam proces jedzenia sprawia przykrość to nie będzie jadł... To by też wyjaśniało dlaczego tak podskubuje, a nie chce jeść dużo na raz... IMHO taki młody piesek powinien dużo jeść i mieć duży apetyt. Ja bym na twoim miejscu posprawdzał różne przyczyny, trochę pochodził po wetach itd. Lepiej dmuchać na zimne... Quote
Marta !!! Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 Witajcie. Odpowiem po kolei. Co do choroby to raczej bym ją wykluczyła.. Graf wcale aż tak mało znów nie je.. Bez przesady.. Ktoś z was trafnie tu stwierdził,ze może to taki "mały szantażysta" i chyba jest w tym trochę racji.. Mały czasem kręci nosem na suche, na gotowane też a za to swój ukochany chlebek zjada zawsze.. Weterynarz też twierdzi,ze nie ma co panikować,że niektóre psy tak poprostu mają.. Co do ewentualnego bólu po wypadku to jestem pewna,ze to tez nie to.. Akurat po tym wszystkim to miał taki apetyt jak nigdy.. :) Poza tym nie wykazuje żadnych objawów mogących świadczyć o tym,ze coś jest nie tak.. Swoje zabawki morduje regularnie z wielkim zacięciem itd.. Niee.. To napewno nie to.. Moze to po części jego natura (mam naadzieję,ze to się zmieni jak dorośnie bo ponoć często tak bywa) a po części jego zwyczajne wybrzydzanie.. Z AM też się konsultowałam. Poradziła mi zwiekszyć kaloryczność posiłków tak by przy zjedzeniu tej samej co zwykle ilości jedzenia dostarczył sobie większa ilość kalorii.. No nic.. Zobaczymy.. W każdym razie Graf po tych dwóch dniach głodowki teraz znów je bardzo przyzwoicie.. Pewno za kilka dni znów mu się odmini ale widać ten typ tak ma i już.. Dziękuję za rady.. Bedę was informować jeśli coś się zmieni.. :) Quote
sylwia i boksery Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 Marta -masz zwykłego,paskudnego niejadka,który na dodatek wie,że jak nie będzie jadł,to będziesz się nad nim rozczulała i może...dostanie coś lepszego,smaczniejszego... :D Oj,znam te grymasy,przebieranie w misce,chudnięcie,niejedzenie i przez 4 dni :( A co tam! Ale do grymasów może dojść jeszcze coś innego-złe samopoczucie,infekcja wewnętrzna itp. Ja zrobiłabym Grafowi badanie krwi-ogólne-żeby zobaczyć,co tam w morfologii piszczy :wink: A jeżeli jest niejadkiem-to masz ciężki orzech do zgryzienia. Przy niejadkach jest też taka zasada-posiłki powinny być albo suche albo gotowane-nie mieszane,że raz taki innym razem inny. Jeżeli Graf wie,że rano dostanie porcję gotowanego,to po jaką cholerę ma jeśc wieczorem suche? Lepiej się przegłodzić i poczekać do rana. I tak pies chudnie,nie dostarcza organizmowi niezbędnego budulca... Je absolutne minimum. Ja wiem,że to doprowadza do szału,szczególnie jak zależy na mocniejszym wyglądzie(wystawy)-ale niejadki takie już są. Picasso potrafił pięknie jeść ale jak gdzieś usłyszał czy zorientował się,że jedziemy za kilka dni na wystawę,to odmawiał żarcia.Dosłownie. Nie jadł przez 3,4 dni-albo tylko skubał :evilbat: I wyglądał jak szkielet. Teraz też "niejadkuje"-nawet nie odpowiada mu mięsko z warzywkami,bez dodatków-tylko z tranem. I chudnie-tak na oko z 3 kg spokojnie. Ale tym razem ja się zacięłam-nie chcesz jeśc baranie-to chodź głodny. Zamówiłam Acanę-już stoi w domciu i będzie głodówka i obraza majestatu. Ale nie ustąpię-nie tym razem. Tak trzeba z niejadkami-jeżeli oczywiście nie jest to wynik choroby. Cierpliwości-w końcu zacznie jeść. Może jeszcze nie dorasta tak intensywnie i nie ma takich potrzeb energetycznych. Ja bym na wszelki wypadek dawała karmę wysokoenergetyczną. I nie daj się-ta rodzinka tak ma-to pańskie pieski,arystokracja :evilbat: :wink: Quote
Marta !!! Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 Chyba masz rację Sylwio !! Graf to zapewne niejadek,cwaniaczek i już.. Dziwi mnie tylko fakt,że Graf (w odróżnieniu od większości psów i zupełnie odwrotnie niż piszesz) nie ma tak,ze woli gotowane czy suche.. Absolutnie !! On ma różne dni.. Raz dałby się pokroić za jakieś gotowane miecho a innym razem kurczaczek z warzywami i ryżem leży w misce a on sępi o suche.. :o Hrabia no.. Urodzony arystokrata hehe.. Ale ostatnio więłam sobie do serca te wasze rady i nie zostawiam mu jedzenia w misce (od wczoraj).. Karmię go jednak ciut częsciej.. Tak sie akurat złożyło,że teraz daję mu tylko suche więc jak nie chce to nie dostaje nic do następnego razu.. I w sumie karmię go teraz 3 razy dziennie w różnych porach.. Póki co je ladnie ale nie wiem na ile to poprawa związana ze zmianą sposobu karmienia a na ile on sobie odbija tę głodówę zwyczajnie.. Co do Acany to zdecydowałam się na tę wysokoenergetyczną i kupię ją jak tylko uzbieram całą kwotę czyli tak mniej więcej za tydzień.. ;) Próbki Grafciowi smakowały więc u na racze nie powinno być z tym problemu.. :) Quote
Marta !!! Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 A co do tego,ze Pańcia się łamie to pochwalę sie wam,ze ostatnio Graf dostał kurze łapki z kluskami i nie chciał ich zjeść.. No to tak leżaly te łapki i leżaly przez 3 dni (normalnie już dawno bym mu uległa i dała coś innego ale nie tym razem :) ) aż w końcu paskud musiał je zjeść bo go zaczęlo ssać w żołądku.. Hehe.. Wygrałam !!!! Od tamtej soboty je bardzo przyzwoicie.. :lol: Zobaczymy tylko jak dlugo.. Trzymajci kciuki.. Quote
sylwia i boksery Posted May 11, 2004 Posted May 11, 2004 No właśnie-byle się nie łamać. Nie chce jeśc-do widzenia-żarełko chowamy i koniec :evilbat: U mnie już dzisiaj były pierwsze fochy-CO SUCHE ŻARCIE??? Siedział wielki łeb i gapił się na mnie. A ja mówię-nie chcesz-trudno.Będziesz głodny-będziesz jadł. Nie dzisiaj,to jutro albo pojutrze-z głodu nie padniesz. Ale to bardzo trudno-przynajmniej ja mam wyrzuty sumienia :oops: Że jestem niedobra pancia :oops: No nic-zobaczymy. W każdym razie żarcie nie może stać ciągle w misce-to jedno jest pewne. Quote
Marta !!! Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 Z bólem serca spróbuję wprowadzić to jako regułę.. Mam nadzieję,ze pomoże a nie zaszkodzi.. Quote
SH Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 Mnie też kiedyś serce bolało w identycznych okolicznościach. a teraz moje psiaki pałaszują nawet suchą karmę w ciągu 3 minut od postawienia misek na podłodze :lol: Mogłyby nawet wystąpić w reklamie :wink: Quote
Marta !!! Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 Oby i w przypadku Grafa ta metoda zadziałała.. Jak już mówiłam kiedyś próbowałam i nie poskutkowało ale to było dawno.. Sama jestem ciekawa.. Jest tylko problem.. Rodzice mi tu maly sabotaż urządzają.. :wink: Ja rano psu zabieram michę jak nie jea oni mi go w ciągu dnia podkarmiaja.. :evil: Gorzej,ze mojemu ojcu co tylko powiem to mnie od wariatek wyzywa,że mam nie po kolei w głowie z tym psem i wogóle.. :( Szkoda gadać.. I jak tu wdrażać metody wychowawcze no? Quote
mrowka Posted May 12, 2004 Posted May 12, 2004 to mnie od wariatek wyzywa,że mam nie po kolei w głowie z tym psem i wogóle.. skad ja to znam! :lol: :lol: :lol: Naszczescie nie mam takiego problemu, ze ktos mi Mejka podkarmia itp. Wszyscy praktycznie stosuja sie do tego co powiem, bo to jest moj pies ;) A mama nie chce zepsuc tego co go nauczylam 8) :lol: :lol: Quote
SH Posted May 13, 2004 Posted May 13, 2004 Nie ma się co kłócić z "sabotażystą" :) Trzeba mu po prostu dostarczyć mnóstwa rzeczowych argumentów przemawiających"za" dyscypliną w karmieniu. W końcu to facet, więc powinien zrozumieć :wink: Dużo gorzej jest zwykle z mamami , bo mają miękkie serduszka :) Nie mogą odmówić tym słodkim, wpatrzonym oczkom :loveu: Quote
Marta !!! Posted May 13, 2004 Posted May 13, 2004 Do mojego ojca argumenty raczej nie trafiają.. On już z góry założył,ze mam świra i już.. :( Cóż.. Będzie miał mnie za śwrniętą ale może się zastosuje.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.