Visenna Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Witacie :) Jak w tytule - mam dwa łobuzy, jeden 16 miesiecy, drugi zaraz 4. Już jak był tylko jeden, to myslałam o jakimś szkoleniu dla niego, szkółce, moze agility, cos w ten deseń żeby ludzie się dziwili ze "York a też moze" :evil_lol:, ale że pies jest grzeczny, karny, a i czasu nie było, odeszło to w niepamięć. Obecnie jak do "stada" dołaczył drugi, obawiam sie że dwa psiaki - nawet małe - mogą mi włazic na głowę, poza tym nie bawią się tak jak mysleliśmy ze będą (tj miały się bawic ze sobą, a one oba chcą ze mną :wallbash: :lol: ) no i chciałabym zapewnić im jakąs rozrywkę żeby w domu były wymęczone ( biegać z nimi nie mogę bo zdrowie nie pozwala, a na zabawy brak mi pomysłów :oops: )...no wiec wrócił pomysł jakiejs szkółki, ale: a) czy ja dam radę na szkółce jednoczesnie z dwoma psami? Cos mi sie widzi że raczej nie? b) "w co się bawic?" Jaką formę nauki+zabawy zorganizowanej proponujecie w takim przypadku? Quote
Berek Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Pomyśl o obedience, to nie wymaga zbyt dużych nakładów finansowych i zaplecza. Pieski powinny ćwiczyć osobno - albo przynajmniej powinny być nauczone że siedzi się przywiązanym do drzewa i patrzy jak przyjaciel ćwiczy (ale to wkurzające! :lol: ). No i poczciwe tropienie użytkowe, na ktore namawiam wszystkich, ale to wszystkich. Quote
Visenna Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Dzieki Berek za odpowiedz, już myslałam ze wszyscy oleją. Ja bardzo bym chciała żeby moje psy tropily, tylko ze jak bawiłam sie z Lokim w chowanie po pokoju jedzenia i kazanie mu szukać, to miałam wrażenie że on jakby nie umie używać węchu...łaził wokół tego plasterka szynki 10 razy, niuchał - wiedział że to gdzieś tu leży, ale nie mógł na niego trafic :) Z Goofie'm jeszcze nie próbowałam bo on za mały. Problem w tym że jeśli chodzi o psie sporty, to ja jestem zupełnie zielona! Jeszcze u nas w Szcz-nie wiem gdzie są szkółki, (ale tam bym psa nie posłała za chiny) ale przenoszę się do Wawy. Bez kogoś kto nam pokaże co i jak, wyjaśni, to chyba będzie ciężko :) Quote
Inkaa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Proponuje - agility, frisbee, obedience, taniec z psem :lol: Quote
Visenna Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Frisbee? Chyba by mi psa zabiło :cool1: :lol: Quote
madziasto4 Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Visenna napisał(a):Frisbee? Chyba by mi psa zabiło :cool1: :lol: No co Ty:cool1: Jak mój Torek jeszcze żyje, to i Twoje zbóje dadzą radę:evil_lol: Quote
Berek Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 :lol:Visenna, jak Ty do stolycy zjeżdżasz to luz. Na ślady zapraszam od razu, byleby pogoda była juz bardziej.... yorkoprzyjazna. (Czy Twoje potwory są przyzwyczajone do szelek? ) A i kogoś od obedience Ci znajdziemy. :lol: Quote
Inkaa Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Visenna napisał(a):Frisbee? Chyba by mi psa zabiło :cool1: :lol: Chyba żartujesz. ;) Ja ćwiczę z psem niewiele większym i jakoś żyje. Wystarczy mieć mniejszy obwód frisbee - choć i to niekoniecznie. Quote
Visenna Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Na ślady zapraszam od razu, byleby pogoda była juz bardziej.... yorkoprzyjazna. (Czy Twoje potwory są przyzwyczajone do szelek? ) Starszy tak, młodszy dopiero wczoraj zaczął wychodzic, wiec siłą rzeczy jeszcze nie...na razie od wczoraj biega w obrózce ze wzgl na wystawy ( słyszałam ze ponoć szelki są be), ale to nie będzie wielki problem go przyzwyczaic. Gorzej bedzie pewnie ze smyczą, bo moje psy zawsze biegały na flexi i nie wyobrazam sobie chodzenia na zwykłej :) Fajnie, w takim razie jak bede juz w wawie, to się odezwę :) Jeszcze jedno - jak czesto takie spotkania? Raz w tyg starczy, np w weekend? Quote
Berek Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Hej, po pierwsze szelki zaklada się przed wejściem na ślad i zdejmuje po jego skończeniu - więc nie ma klopotu ze zdrowiem, na szczęście :lol:. Po drugie, tropi się na kikumetrowej linie, więc - tym bardziej "ni ma broblem". :lol: Quote
Jagódka&Uzi Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Korzystając że podjęty jest temat dwóch piesków mam pytanko! Mój Uzi kończy dzis 10 miesięcy:) Pomyslelismy ze jest smutny jak zostaje sam w domu, widzimy ze nie umie sie obchodzic sie z innymi psami/zwierzetami i zdecydowalismy sie zeby wziac drugiego yorka. Szczeniaczek powinien urodzic sie we wrzesniu a dostaniemy go gdzies w listopadzie. Czy myslicie, z doswiadczenia, ze Uzi, który nigdy nie miał szczególnego kontaktu z innymi psami, jest ogólnie chętny ale nieufny w kontakcie z innymi zwierzetami bedzie w stanie poczuc sie "swobodnie" jak nagle pojawi sie inny piesek? Uzi bedzie mial wtedy ponad rok. Zalezy nam zeby sie zaprzyjaznily. Quote
Jagódka&Uzi Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Wolalabym raczej wziac chlopca. Mysłałam nad tym- Uzi w relacjach ze zwierzetami nie przejawia w najmniejszym stopniu checi rywalizacji, zazdrosci, wrecz przeciwnie jest lagodny, pokojowy, wesoły, przyjacielski i ostrożny -ucinajac mu meskosc moglabym z niego zrobic strasznego "miśka". Wrecz czekam az mu sie wyostrzy charakter, ale to chyba nie nastapi bo on taki poprostu jest. Biedak był najslabszy w kojcu i zastraszony przez rodzenstwo;) Co zabawne w relacjach z ludzmi to strasznie pewny siebie i zawziety pies. Ale drugi chlopiec na dziś dzień nie stanowil by dla Uziego problemu w sensie rywalizacji. Przy dziewczynce musialabym go wykastrowac, żeby mi sie nie rozmnozyly;) Najbardziej boje się, że Uzi bardzo długo bedzie wolal trzymac sie nas zanim przekona sie do malucha:) Mi się marzy ich wielka przyjaźń, dwa wesole pieski, bawiące sie razem, biegajace.. Ogólnie to bylby jego prawdziwy brat, z tych samych rodziców:) Ale dopiero jest krycie w tym tygodniu w hodowli. PositiveThought napisał(a):kwestia charakteru (; dużo też zależy od płci, myślicie o drugim facecie czy kobietce? Z damą dużo latwiej byłoby mu się dogadać. Czytałam też, że to bardzo opowiedni wiek do wprowadzenia szczeniorkowego domownika, bo jeden czworonóg już odchowany, a wciąż chce się bawić. Ja wiem, że będę miała z tym problem, bo Aidi jest zazdrośnikiem okropnym, zobaczymy, jak się sprawa będzie miała po wycięciu jajek. Z Tośkiem się dogaduje, ale to zupełnie inny rodzaj relacji, raczej matka-synuś, a wy myślicie o kumpelstwie, nie? :razz: Quote
Jagódka&Uzi Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 No ciekawa jestem:lol: Wyjdzie z czasem czy Uzi poprostu jest z natury taki "ostrożny" czy to kwestia niedojrzałości. Ogólnie jak obserwowalam jego rodzenstwo to on był najbardziej " z boku" . Może nawet dobrze ze jest taki w kontaktach z obcymi psami-zawsze bezpieczniej. A nawet moze sie okazac wspanialym przyjacielem dla szczeniaka:) Uzi jest cieplym psiakiem, jak sie oswoi ze jakas kulka futrzana chodzi mu po domu to sie zaprzyjazni:) Martwie sie tylko, żeby na pocztku jakiejs traumy nie przeszedl;) No ale jak mówisz jeszcze czas a przez 4 miesiace ( bo mniejwiecej tyle potrwa zanim sie tamten urodzi i pojawi u nas) moze duzo sie pozmieniac w jego główce. A co do 'wpadki' z suczka to jednak istnieje prawdopodobienstwo bo trudno je pilnowac ciagle:cool3: Quote
Visenna Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Hmm, u mnie to szczeniak próbuje ustawiać starszego...Loki jest z listopada 06 a Goofie z października 07 i to Goofie rozstawia Lokiego po kątach...generalnie ładnie się bawią, ale Loki ustępuje małemu z drogi, oddaje mu swoje zabawki i cierpliwie znosi powarkiwania małego. Sytuacja zmienia sie tylko kiedy się bawią na dworzu, wtedy to zwykle Loki goni i przewraca Goofka. Goofie jako drugi pies w domu większosc z tych rzeczy robi z zazdrosci o nas, bo poza tym to pełna miłość między nimi, liżą sobie pysie tudzież inne częsci ciała itepe:loveu:... A trzeba było widzieć Lokiego jak Goofie miał zapalenie ucha i zabraliśmy go do weta, po raz pierwszy od dłuższego czasu separujac psy od siebie...Loki nie przybiegł sie witać z nami, tylko od razu pobiegł do małego, sprawdził czy jest cały i generalnie obaj sobie pokazywali że rozłąka była niepożądana :) Quote
Jagódka&Uzi Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 hehe super:) czuje, że u mnie tez mlodszy bedzie miał wiecej do powiedzenia;) ale jak widac przyjazn zawsze sie tworzy i ogromna wieź a to jest najwazniejsze:lol: Visenna napisał(a):Hmm, u mnie to szczeniak próbuje ustawiać starszego...Loki jest z listopada 06 a Goofie z października 07 i to Goofie rozstawia Lokiego po kątach...generalnie ładnie się bawią, ale Loki ustępuje małemu z drogi, oddaje mu swoje zabawki i cierpliwie znosi powarkiwania małego. Sytuacja zmienia sie tylko kiedy się bawią na dworzu, wtedy to zwykle Loki goni i przewraca Goofka. Goofie jako drugi pies w domu większosc z tych rzeczy robi z zazdrosci o nas, bo poza tym to pełna miłość między nimi, liżą sobie pysie tudzież inne częsci ciała itepe:loveu:... A trzeba było widzieć Lokiego jak Goofie miał zapalenie ucha i zabraliśmy go do weta, po raz pierwszy od dłuższego czasu separujac psy od siebie...Loki nie przybiegł sie witać z nami, tylko od razu pobiegł do małego, sprawdził czy jest cały i generalnie obaj sobie pokazywali że rozłąka była niepożądana :) Quote
Jagódka&Uzi Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Świetne są u Ciebie zjawiska, sama uwielbiam obserowowac zachowania zwierzat:cool3: Podobno dwóm poznajacym sie psom powinno dawac sie "wolna reke" i nie ingerowac w rozwoj ich relacji. Powinny same ustalic chierarchie, poznawac sie-nie powinno sie wchodzic miedzy nie, nawet gdy powarkuja i zadnego nie ochrzaniac by zaden nie poczul sie lepszy czy gorszy. No i bledem strasznym byloby izolowanie ich od siebie( no chyba ze mielibysmy do czynienia ze skrajna agresja) bo nie ma wtedy co liczyc w przyszlosci na pozytywny efekt. Mysle ze kazde zwierze w koncu sie przyzwyczaja, lubi bardziej czy mniej ale jednak spedzanie razem czasu robi swoje. Umieram z ciekawosci czy Uzi da sobie wejsc na glowe, czy bedzie super wyrównana przyjazn a moze jak dojrzeje zrobi sie "panem domu" :evil_lol: Quote
bascha.p Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Moze i ja doloze swoje 5 groszy! mam 3 psy w tym 2 yorki i szetlanda. Pierwszy w domu byl York ,gdy mial 10miesiecy kupilam szetlanda. Niko go przyjal bardzo dobrze. Bardzo szybko nawiazala sie miedzy nimi wiez. Razem spali, jedli bawili sie , gonili jeden piszczal gdy drugiego nie bylo. Byla to najadrzejasza decyzja w moim zyciu. Mialam znimi o polowe mniej roboty bo sie zajmowali sami soba. Nie dawno kupilam 3 psa dokladnie w styczniu. i ti sie trochu zaczelo bo moj straszy york malusza poprostu olal totalnie. Totalna ignorancja i dzis jest tak dalej ale juz pozwala nie warczy gdy maly siekladzie kolo niego(choc nigdy mu nie zrobil krzywdy ) ale pokazalmu kto tu rzadzi ja pan Niko! natomist moj szetland od pierwszej chwili zajal sie nim, pilnowal go non stop przez pierwsze3 dni chodzil zanim jak cien, Pilnowal jedzenia by maly mu nie zjadl Stawialam miseczki z jedzeniem gdzie sie tylko dalo razy 3. Po kilku dniach sytuacja sie wyklarowala i do dzis z Silverem sa wielkimi kumpami. Gdy Silver wchodzi Heartie za nim placze. Silver zastapil mu ojca pokazal co i jak lacznie z siusianiem na spacerkach silver siku mlody siku ten pobiegl maly za nim.............i dzis bardzo sie ciesze ze mam ich trojke.Czekam na mojego 3 yorka az sie urodzi.. Majac 2 psy w domu to bardzo dobry pomysl. Psy sa zwierzetami stadnymi wiec samy, im zle. Nie wyobrazam sobei miec tylko Nikusia napewno niebyl by tak szczesliwy jak jest teraz z kumplami. Wiec sie nie zastanawiaj tylko jedz po malego a czy pies czy sunia majac w domu psa wez 2 psa Gdy pies z sunia dorosna zaczna sie cieczki w domu jest meksyk a 2 psy mimo panujacym opiniom swietnie sie dogadujatym bardziej jak sa tak male psy jak yorki! Quote
Jagódka&Uzi Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 To super, masz juz cala mala psia rodzinke:lol: Mysle, że Uzi bedzie szczesliwszy, ja bede miala wiecej futerek to kochania i tulenia i co by nie bylo zapewne wyjdzie nam to na dobre, predzej czy pozniej:cool3: Uzi ewidentnie potzrebuje psiego towarzystwa bo dziczeje mi w domu,a na podworku nie ma za bardzo odpowiednich towarzyszy, którzy nauczyliby go psiego podejscia do zycia. Raczej sa to psy ktorych Uzi unika. Wezmiemy malucha -chłopca. Ale musi sie jeszcze urodzic:evil_lol: Czekamy bo mama Uziego dopiero była kryta przez tate Uziego albo przez brata taty (musze zadzwonic i sie dowiedziec który w koncu mial ten zaszczyt:P) -wiec bedzie braciszek Uziego-najprawdziwszy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.