Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i Bilbunio się doigrał :( Ma szlabanik na długie spacery i harce z kumplami. Wczoraj rano zaczął kuleć na prawą przednią łapę, w trakcie spaceru mu przeszło, ale po południu, gdy wybieraliśmy się na następny, znowu było to samo. Więc był szybciutki powrót do domu i wieczorkiem wizyta u weta. najbardziej się bałam, że to te, za przeproszeniem cholerne stawy, się odezwały, ale okazało się, że mały nadwyrężył sobie mięsień, a właściwie ścięgno, dostał dwa zastrzyki i przez najbliższych pięć dni pomęczymy sie na smyczy. :evil: na spacerach będę się modlić, żeby nie nadziać się na jakiegoś kumpla Bilbusia :modla: , co będzie dość trudne.

Pozdrawiamy weekendowo i życzymy przyjemnych spacerków (nasze takie nie będą) :D

Posted

Biedny Bilbuś, wydrap go ode mnie za uszkami. Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje i znowu będzie mógł ganiać z kumplami i kumpelkami oczywiście też :wink: .

Pozdrawiam :hand:

Posted
No i Bilbunio się doigrał :( [ciach] okazało się, że mały nadwyrężył sobie mięsień, a właściwie ścięgno

I cale szczescie. Ja mialam z Samba w okresie rosniecia gorsze klopoty (zdaje sie, ze wszystko przez wysoko proteinowa Eukanube dla juniorow...). Bidula miala non stop mlodziencze kulawizny, w koncu zerwala sobie wiazadlo w kolanie i musiala miec wstawiane nowe, pobrane z uda. Brrrr... Miala szlaban nie na kilka dni, a na POL ROKU. Mozecie to sobie wyobrazic... A przez pierwsze trzy miesiace wychodzenie na reczniku (pod brzuchem, zeby odciazyc psice). W koncu uszylam taka torbe-trzymajke z raczka i wychodzilam z psem na siusiu jak z walizka :-?

Posted
i jak z Bilbusiem?? :(

Madziorku, wygląda na to że już (odpukać) dobrze. Od poniedziałku nie bierze żadnych piguł i nie kuleje. Fakt, że ruch mu ograniczyłam, a na spacery chodziliśmy tam, gdzie było najmniejsze prawdopodobieństwo spotkania innych psiutów. Bilbuś jakoś to dzielnie wytrzymał. Fakt, ze pogoda nam trochę pomogła, bo w Poznaniu ciągle leje i burza za burzą, ale my Cię pozdrawiamy bardzo słonecznie. :P

Posted
Ja mialam z Samba w okresie rosniecia gorsze klopoty (zdaje sie, ze wszystko przez wysoko proteinowa Eukanube dla juniorow...).

Coś w tym chyba jest. Bilbas też rósł mi jak wściekły na Eukanubie, gdy przeszliśmy na inną karmę (Bosch) ten wzrost zrobił się jakby bardziej równomierny.

Biedna Sambunia :( tyle się namęczyła. A teraz jak?

Posted

Biedna Sambunia :( tyle się namęczyła. A teraz jak?

Teraz szanowna psica ma juz prawie 3 lata (konczy w serpniu) i wszystko wrocilo do normy, na szczescie :D Bardzo w tym dopomogl wiek, bo zrobila sie mniej postrzelona. Labrador z glupawka, odbijajacy sie od scian potrafi sobie zrobic sporo kuku, you know 8) Ale Samba z cieczki na cieczke robila sie coraz bardziej dystyngowana. Chociaz do tej pory, jak zobaczy klikera, to wskakuje z radosci na sosne...

W jej miocie jeszcze dwie inne suczki mialy identyczne problemy. Tak myslalam sobie, ze moze polaczenie genetyczne jakies takie felerne, ale pozostala piatka (lacznie bylo ich osmioro) nie miala takich klopotow. Hodowca w wyprawce dal Eukanube, bo do Eukanuby przyzwyczail maluchy i mysmy te Eukanube pociagneli dalej. Musze sie go zapytac czy te pozostale dwie suczki tez byly na Eukanubie Junior, moze pozostale piec nie? I tu (pardon my french) lezy pies pogrzebany?

Posted

Zaczynam żałować, ze Bilbuś nie ma cieczki. :wink: :wink: :wink:

TFU! Wypluj te slowa!!!

Dwa razy do roku trzytygodniowy szlaban na spacery (dobrze, ze mamy ogrodek), a po dwoch miesiacach urojona ciaza, mnostwo smuteczkow, poplakiwania i snucia sie po domu z kata w kat. Serce sie kraje, jak sie na psine patrzy. Na dodatek ostatnio dostala "przyspieszonej" cieczki, powinna miec ja w lipcu, a miala miesiac temu, bo poniewaz :) mamy male koty. Kotka sasiadow okocila sie u nas i juz po tygodniu Samba dostala cieczki. Kociokwik i psikwik w jednym. :o

Tylko sie :drinking: :drinking: :drinking:

Posted
A nie myśleliście o sterylizacji?

Myslimy i najprawdopodobniej przeprowadzimy ja jakos w te wakacje. Mamy trzy dorosle koty (dwie dziewczynki i jeden facet) i wszystkie sa wysterylizowane (kot nawet bardziej, bo wykastrowany) i zdecydowanie polecam sterylizacje, jezeli nie planuje sie kociat/psiat. Znacznie mniej choruja, a w przypadku Samby odpadlyby problemy z konsekwencjami tych urojonych ciaz. Na poczatku przechodzila je duzo lagodniej. Kiedys myslalam o wyrobieniu jej papierow hodowlanych, ale po tych klopotach z noga byloby to nieetyczne - nie mam pewnosci czy to Eukanuba, czy uwarunkowania genetyczne. Bo pewnie papiery bym dala rade wyrobic - psica ladna :D a oznak po klopotach z lapa nie widac.

Posted
Kiedys myslalam o wyrobieniu jej papierow hodowlanych, ale po tych klopotach z noga byloby to nieetyczne - nie mam pewnosci czy to Eukanuba, czy uwarunkowania genetyczne. Bo pewnie papiery bym dala rade wyrobic - psica ladna :D a oznak po klopotach z lapa nie widac.

Chwała Bogu, że są ludzie, którzy tak myślą. :P

Posted
Kiedys myslalam o wyrobieniu jej papierow hodowlanych, ale po tych klopotach z noga byloby to nieetyczne - nie mam pewnosci czy to Eukanuba, czy uwarunkowania genetyczne. Bo pewnie papiery bym dala rade wyrobic - psica ladna :D a oznak po klopotach z lapa nie widac.

Chwała Bogu, że są ludzie, którzy tak myślą. :P

No dobra, również nie wyobrazam sobie pozniejszego wydawania szczeniaczkow :D :D :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...