tamb Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Przed chwilą dostałam maila od znajomej. Ktoś przywiązał psa do drzewa. Przeżył bo dobrzy ludzie ocalili go od śmierci głodowej. Przechowują go na klatce schodowej bo w mieszkaniu boją się o kota. Do jutra mają ultimatum; pies musi zniknąć. Jeśli nikt go nie weźmie trafi do schroniska. Jest miły, łagodny, ok. 5-6 letni, waga ok.30kg. Bardzo lgnie do ludzi. Jest w Krakowie. Potrzebny dt lub stały. Quote
lolka Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 dobrze by było wystawić jakieś zdjęcie......bo szkoda psiaka tak zostawić:-( a dlaczego nie trzymają go w domu?...jest agresywny w stosunku do kota? Quote
majqa Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Dlaczego w ogóle nie zaryzykowali sprawdzenia reakcji na kotka, choćby po to by móc przetrzymać psa ciut dłużej i na spokojnie znaleźć domek? Idzie to przecież zrobić bezpiecznie. Quote
tamb Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 Wiem, że nie wezmą go do mieszkania. Zdjęcia wysłałam hop!. Wstawi. Quote
majqa Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Boże jaki biedak...:-( Do poniedziałku jest tak mało czasu. :shake: Ta sytuacja wymaga cudu, szkoda, że tym wstępnym cudem nie stanie się sprawdzenie reakcji psa na kota. Quote
lolka Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 a poza tym co napisała Majga pies ma kolczatkę i nie jest zabiedzony.....więc prawdopodobnie ma właściciela, który może go szukać.......naprawdę nie ma możliwości zabrania go chociaż na kilka dni do domu i szukanie właściciela? smutny pysio:-( Quote
tamb Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 Właściciel przywiązał go do drzewa. Ja dowiedziałam się o tym dzisiaj a ludzie, którzy go uratowali mają go na klatce od jakiegoś czasu. To oni go odkarmili i chodzili do weta. Dlatego tak wygląda. Nie wiem dlaczego go nie wezmą na stałe. Quote
majqa Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Strasznie to się czyta :-(, bo najpierw psa spotkał dramat odrzucenia (i Bóg wie, czego jeszcze wcześniej), a jeśli sytuacja się szybko nie wyklaruje pozytywnie, zostanie mu zabrany ofiarowany skrawek nieba.:-( Quote
Patia Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 W hotelu są jeszcze miejsca , surowicę Sylwinka sprowadziła z Koszalina :crazyeye::loveu: Może hotel ? Quote
tamb Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Jeśli nie będzie innego wyjścia to trzeba myśleć o hotelu. Quote
hop! Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 tamb napisał(a):Jeśli nie będzie innego wyjścia to trzeba myśleć o hotelu. I zbierać na to kasę. Quote
kiwi Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 jest juz ta surowica?? przyjechala do krakowa? ludzie nie wezma do domu bo wszyscy chca pomoc tylko zeby czasem sobie rak nie ubrudzic, tacyu sa wrazliwi ze z tej wrazliwosci nie wzma do domu bo sie kot zestresuje przez 15 minut i oni by tego nie przezyli. czasem mam chec zeby im kazac zawiezc psa do schroniska i pokazac jak sobie teraz bedzie zył - o ile przezyje:angryy: tylko mi szkoda psiaka... Quote
AgaG Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 dziś też mnie postawiono przed sytuacją taką,,, że jak nie wezmę psa, to do schronu... i mam kolejnego bedomnego w hotelu, jeszcze pani była bardzo zaskoczona że musi jechać po surowicę na chłopską i oczekiwała, ze to ja załatwię... a ja wtedy byłam w długiej drodze z psem którego zawoziłam do nowego domu Quote
AgaG Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 kiwi napisał(a): ludzie nie wezma do domu bo wszyscy chca pomoc tylko zeby czasem sobie rak nie ubrudzic, tacyu sa wrazliwi ze z tej wrazliwosci nie wzma do domu bo sie kot zestresuje przez 15 minut i oni by tego nie przezyli. czasem mam chec zeby im kazac zawiezc psa do schroniska i pokazac jak sobie teraz bedzie zył - o ile przezyje:angryy: tylko mi szkoda psiaka... dokładnie tak jest... i wszyscy tacy biedni że ich zwierzeta na tym ucierpią, ja jakoś mieszkam w bloku z czterema psami, w tym jeden samiec wciąż jest izolowany od drugiego przez swój charakter i nie uskarżam się co chwila jaka jestem biedna... a wciaz mi telefon dzwoni, "a nie przechowa pani psa, bo znalazłam pani numer w gazecie itd".. Quote
sylwinka Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 [quote name='Patia']W hotelu są jeszcze miejsca , surowicę Sylwinka sprowadziła z Koszalina :crazyeye::loveu: Może hotel ?[ Cześć Sylwia do Ciebie nie dzwoniła, bo Filutek choruje i pojechała do weterynarza. Surowica nie przyszła weterynarz wycofał się w ostatniej chwili ze sprzedażą a transport był załatwiony już, koleżanka Sylwii będzie pytać jeszcze ale nic nie wiadomo.... Weterynarz powiedział, że ma mało poza tym nie sprzedaje na zewnątrz a tak w ogóle pytał, czy to epidemia chorych psów w Krakowie bo surowica jest dla chorych psów, nie pomogły tłumaczenia,a pan był jak z KGB:shake::oops::angryy::mad: Quote
lolka Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 mam małe pytanko..........jakie ma szanse taki dojrzały i spory piesio na adopcje w waszych rewirach?...........bo u mnie z pewnością ktoś by go wziął ale niestety raczej na łańcuch:puppydog: no strasznie szkoda psiaka....może rzeczywiście hotel to dobre wyjście........tylko kto weźmie za to odpowiedzialność?.... bo jedynie mogę sie domyślać pewnych scenariuszy ludzi odpowiedzialnych za hotelowe psiaki, ktoś bierze sprawę na swoje barki a jak emocje opadają zostaje z tym problemem sam...........to tylko moje domysły, mam nadzieje, że bardzo mylne a postawę tych ludzi co zgłosili problem z tym psiakiem pozostawiam bez komentarza, szkoda słów.......... Quote
tamb Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Uprosiłam o kilka dni, mamy czas do środy na znalezienie domu. Kto może dać tymczas? Informacja o kocie ( błędna) jest od wspólnej znajomej. Okazało się, że ci ludzie mają psa i nie planują drugiego. Quote
lolka Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 uff to można szybciutko dać ogłoszenia.......podaj proszę trochę więcej informacji o psiaku głownie zachowanie bo zdjęcia są ok......ja mogę wystawić allegro tylko wybłagam jedną kochaną ciotkę klotkę o piękny tekst (halo halo Majga padam do stóp:modla::modla::modla::modla::modla:).....ktoś z krakowa mógłby w jakichś lokalnych mediach ogłosić........ jest ktoś chętny?? Quote
lolka Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 a jak on siedzi na klatce schodowej to widocznie przyzwyczajony do mieszkania w domu?!?!........i co prosi o wypuszczenie na dwór czy całymi dniami lata po podwórku?!?.........to istotne info nawet przy szukaniu DT Quote
tamb Posted February 24, 2008 Author Posted February 24, 2008 Pies zachowyje czystość, drapie w drzwi kiedy chce się załatwić. Trochę ciągnie na smyczy. Jest łagodny. Na klatce schodowej jest cały czas. Jest to oszklona część klatki tylko dla 2 rodzin. Wyprowadzają go na spacery na smyczy. Quote
majqa Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 lolka napisał(a):(...)halo halo Majga(...) Jezddddem, jezddemmmm...:evil_lol: Najpóźniej jutro wstawię tekst (siedzę z mokrą szmatą na łbie i rozkurczam korę mózgową ściśniętą bólem). Obiecuję... Powrzucajcie proszę max info o psince - zachowanie etc...zresztą, co ja Was będę pouczać, same wiecie. Chodzi mi o punkty zaczepienia. Quote
majqa Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Tamb dopytaj, jak reaguje na mijane psy, a swoją drogą, czy mijali z nim jakiegoś kota (jak reagował - gonitwa, czy luzik)? Quote
lolka Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 wielgachne dzięki Majga.........jutro będę na necie dopiero wieczorem po pracy......wystawie wtedy allegro Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.