ania_36 Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Mała niestety będzie szczekliwa, jak to mały piesek. Dopiero się rozkręca, ale szczeka dużo więcej niż nasze duże psy. Tylko, że ona jest taka mała, że jakoś to jej szczekanie nie jest takie uciążliwe. Niestety nikt nie dzwoni. Ja jeszcze powiesiłam ogłoszenie w Realu i dałam do schroniska w Ciapkowie, wczoraj z tego ogłoszenia zadzwoniła jedna Pani i chciała natychmiast przyjeżdżac po małą. Niestety na wspomnienie umowy adopcyjnej stwierdziła, ze zadzwoni jeszcze jutro. :diabloti: Quote
akucha Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Cudna jest!!! :loveu::loveu::loveu: Mała ma obserwatora na allegro, dzwonił ktoś rozsądny? Quote
akucha Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Rany, jaka ona cudna, no nie wierzę, że chętnych nie będzie! Quote
ania_36 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Zrobiło się ciepło i zaczęliśmy trening czystości. Na razie średnio to nam wychodzi. Dzwoniła dzisiaj jedna bardzo miła Pani, ma się do jutra zastanowić, gdyby się zdecydowała to mała miałaby super domek, z dwiema kotkami. Poza tym telefon milczy i sama jestem tym zaskoczona. Quote
Betbet Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 no nie wierze...aniaaaa zdjecia kotaaaaaaaaa:diabloti: Quote
akucha Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 A czy koty nie zrobia jej krzywdy? :roll: reszta byłaby super! A nad czym się Pani tak zastanawia? Quote
ania_36 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Koty są przyzwyczajone do psa, bo Pani straciła swojego psiaka pod koniec lutego, odszedł ze starości. I nie chcieli już następnego psa. Ale malutka chwyciła ich za serce i mają dzisiaj wieczorem rodzinną naradę. Quote
akucha Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Acha... Ja myślę, że ona chwyci rodzinę za serca :lol: Ona do kotków pasuje! Quote
akucha Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 W niedzielę aktualizowałam, dac dzisiaj? Ale kota piękna!!!! Aniu, to twoja? Quote
ania_36 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Kotka moja, ale zastanawiam się czy jej nie wyadoptować, bo ona musi być wychodząca, taki ma charakter. I miałaby by u nas dobrze, gdyby trzymała się ogrodu, ale ona przy pierwszym wypuszczeniu od razu skakała na płot i chciała lecieć dalej. Moja pierwsza kotka też jest wychodząca i zdarza jej się odwiedzać sąsiadów, ale długo trwało zanim się na to odważyła. A Tuśka to widać, że potrzebuje przestrzeni i nic nie będzie w stanie jej zatrzymać. A, że jest bardzo ładna, to ktoś może ją zabrać, a poza tym będę sie martwić o tą wariatkę, bo strasznie ją kocham. To taki koto-pies, bardzo się przywiązuje do ludzi. Jak będę musiała ją oddać to pęknie mi serce ale jak jej się coś stanie to nigdy sobie tego nie daruję. Quote
akucha Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ale gdzie ją wyadoptować, ona wszędzie zwieje?! Niezwykle urodziwa jest, jestem pewna, ze znaleźliby się chętni. Quote
Betbet Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 akucha no była taka myśl żebym ją wzieła... mi sie wydaje, że Ty to musisz dobrze przmeyślec..bo jak ją oddasz to też może się coś stać. przecież ja Ci na 100% nie zagwarantuję, że jej coś nie zeżre albo co...Jadźkę braliśmy jako malucha, zapoznała psa i otoczenie, przywykła, a obiekt jest tak ogromny że hasania miała pod dostatkiem. czasem pojawiała się gdzieś tak nagle że dostawałam palpitacji... ja bałabym się adoptować ją od Ciebie...jest śliczna, ale... zresztą mamy teraz kota.rudego.taki duch,pojawia się i znika, ale się nie boi. Quote
ania_36 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 No do jakiejś cywilizowanej leśniczówki albo co ( tylko mam wątpliwości czy takie istnieją). W takim miejscu to zwieje i będzie miała szanse na powrót. Bo oprócz tego, że taka wariatka, to kocha ludzi, mruczy za każdym razem jak się ją tylko dotknie. A w nocy to spać się z nią nie da.:diabloti: Tak na prawdę to nie wyobrażam sobie życia bez niej ale się o nią martwię. Wiem, że znalazłaby migiem dom, ale nikt by z nią w mieszkaniu nie wytrzymał. Ona już nawet umie skakać na klamki, tylko na razie jest za lekka i drzwi się jej nie chcą otworzyć. Quote
ania_36 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 No dobra. Póki co to Tycia (Gryzelda) , (Malutka) szuka domku. Dziękuję za ponowne wystawienie ogłoszenia. Quote
wredne_słonko Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Felek co prawca nie wpadł na pomysł, żeby skakać na klamke ale wspina sie po drzwiach czasem i miauczy. Do tej pory nie wiedziałam o co mu chodzi, a on poprostu chce mnie opuścić. Łajdak! ;) Patrzałka też ma takie jazdy, że się do drzwi wejściowych dobija. To chyba jakaś kocia domena jest :roll: Quote
akucha Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Zaraz opuścić... koty lubia sobie po świecie pobrykać... Wiosna idzie. Maluszek szuka domu!!! Quote
Betbet Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Maluszek. ej cos jest nie tak to nie jest mozliwe zeby nikt nie chcial takiego malwgo fajnego psa. no co Wy. wszystkie idą a Grizelda nie?????? Quote
ania_36 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 No jakoś malutka nie ma szczęścia. Domek, na który bardzo liczyłam jednak jej nie weźmie. Okazało się, że Państwa nie ma 9 godzin dziennie w domu. Za to zadzwonił ktoś dzisiaj do mnie z pytaniem czy mam amstafa błękitnego? Czyżby Gryzelda przypominała amstafa? Może ogłoszenie trzeba zmienić?:evil_lol: Quote
akucha Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Boszszszsz... jakie te ludziska beznadziejne. Szkoda dobrego domku, no nic, szukamy dalej. Quote
Betbet Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 jakby ją tak lekko sprayem pociagnac to moglaby robic za wiecznego szczeniaka amstaffa błękitnego lol Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.