Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój 2 miesięczny szczeniak , suczka zachowuje się jakoś dziwacznie. Całymi godzinami spi (w dzień), a gdy wstanie zaczyna 'wariować' trwa to ok pól godziny i nastepuje niekoniecznie po spaniu. W czasie tego szalu sunia nie slucha się i, warczy szczeka i próbuje gryźć, mocniej niż zwykle, bo 2 problemem jest podgryzanie, ale tylko domowników. Obcych osób nie rusza!! Czy Wasze pieski też tak się zachowywały i co mam zrobić???

Posted

A co robi poza spaniem?

Czy ma dość "atrakcji" tzn. zabawy i spacery w nowym terenie?

Może sunia się nudzi :roll: ?

A podszczypywanie domowników i warczenie na nich to w tym wieku norma :) Ale oczywiście trzeba te zachowania już wtedy korygować.

W końcu domownicy to nie stadko psich rówieśników :evilbat:

Posted

Hejka :D

Racja, moze sunia się nudzi. Powinnas z nią wiecej bawić, szaleć na swiezym powietrzu. Gryzienie koryguj, ale nie za mocno - tak szczeniaki robią :) I daj sunce możliwosc zabawy z wieloma innymi psami i kotkami! :)

:hand:

Posted

Takie jego szczenięce życie. ;)

Z tego co pamiętam, moje szczeniaki w tym wieku szalały przez pół godziny, czasem godzinkę i zasypiały na następne dwie, trzy godziny... I tak w kółko.

W czasie szaleństw musisz poświęcić szczeniakowi dużo uwagi, bawić się z nim, uczyć go podstawowych komend, zwracać uwagę na to, żeby nie gryzł za dużo i za mocno...

To ważny czas w życiu szczeniaka, trzeba zacząć go uczyć- siad, leżeć itp są już w zasięgu jego możliwości. A zabawa i nauka jednocześnie daje świetne efekty. Psiak nagradzany smakołykami nie zauważy nawet kiedy się czegoś nauczy ;)

Posted

aha moja sie zachowuje dokladnie tak jak mówi coztego szaleje i spi a co do wychodzenia to narazie nie mozna bo sunia ma kwarantanne i duuzo sie z nią bawie (już nawet zalapała o co chodzi w tym "siad":D) a jeszcze co do spacerków to kiedy mam ja spuszczać ze szmyczy bo narazie nie spuszczm. Mama mówi że dopiero jak sie nauczy reagować jak sie ją wola. Co wy na to?

Posted

ja z moją sunią prawie zawsze chodziłam bez smyczy ale też od zawsze uczyliśmy ją reagować na zawolanie (oczywiście nagrody). Teraz ma prawie 9 miesięcy i gdyby nie to, że ludzie trochę się jej boją (tylko dlatego, że jest podobno duzym psem, a to syberian) to chodziłaby bez smyczy.

ale gdzieś już czytalam, że jeśli ją spuścisz ze smyczy i zapniesz wtedy gdy będziesz wracać do domu to jej się będzie kojarzyć zapinanie na smycz z powrotem do domu i jeśli nie będzie miala na to ochoty to mogą się zacząć problemy. Zatem warto jeszcze po zapięciu przespacerować jakiś czas.

Posted

musisz uwazac zebys nie przedobrzyla ze smyczka bo jak za dlugo przetszymasz to wtedy bedzie trudno ja nauczyc przychodzenia. ja tez jestem z blokow i psa zaczelam dosc wczesnie spuszczac ale zanim puscilam musiala usasc dostala nagrode zeby wiedziala ze mam cos dla niej (dobra jest torebka sniadaniowa szeleszczaca). i puszczalam jak sie zapedzila i nie sluchala sie mnie to szelescilam torebka i suczka wracala. pamietaj nie ufaj malcowi i puszczaj z dala od ulicy.

i pozwalaj sie jej bawic z duza iloscia psow. tylko zeby psiaka zaden nie pogryz dotkliwie

Posted
Saba jest u mnie 2 tygodnie i ma ok 3 miesięcy, czy już mogę ją spuszczać??

Jeśli reaguje na swoje imie to OCZYWIŚCIE, ze mozesz :wink: :wink:

Tak jest prawidłowo, pierwsze 2 tygodnie na smyczy potem luz i smycz :D :wink: Jest jeszcze młoda i powinna chodzic blisko własciciela, ale musisz miec przy sobie smakołyki.

Życzę sukcesów ! :kciuki: :wink:

:hand:

Posted

jak jest jakies boisko ogrodzone to warto sprobowac tak zeby nie bylo innych pokus. maly piesek boi sie na pierwszych spacerach wiec powinien sie pilnowac. ja jak moja sie nie pilnowala to chowalam sie za drzewem tak zeby ja widziec ale zeby ona mnie nie widziala. i czekalam jak juz miala pelne gadki to ja wolalam i sie pokazywalam i nagroda. w sumie jak teraz sie zapomina to tez tak robie. skutkuje

pozdr

bedzie dobrze nie musisz jej na pierwszym spacerze puszczac

Posted

Ja zaczęłam spuszczać Kreskę jak miała ok. 4,5 miesiąca. Bałam się wcześniej, bo też na blokowisku mieszkam i nie mam jakiś wielkich pól i łąk do dyspozycji.

Najpierw byłam pewna, że 100% przybiega do mnie w domu jak tylko usłyszy swoje imię. Wtedy uzbroiłam się w parówki i bladym świtem (żeby nie spotkać obcych psów i innych atrakcji) wyszłam na spacerek, na boisko z daleka od ulicy i spuściłam psinę. Jakież było moje zdziwienie- Kreska cały czas szła przy nodze, czekając na parówkę :lol:

Dopiero na następnych spacerach powoli zaczęła się ode mnie oddalać, aportować patyki i bawić się z psami. Ale jest grzeczna, zawsze mam przy sobie smakołyki i nigdy nie mam problemu z zapięciem jej, czy jakimś uciekaniem. Odpukać!!! 8)

Posted
jak jest jakies boisko ogrodzone to warto sprobowac tak zeby nie bylo innych pokus.

Błagam tylko nie na boisko szkolne ani żadne inne sportowe to jest teren dla ludzi. Spacerki na boiskach w celu zalatwienia potrzeb fizjologicznych psaików - NIE!!!

Proszę sa przecież jakieś inne miejsca

Posted

Runa kto mowi o zalatwianiu potrzeb fizjologicznych na boisku bo na pewno nie ja. moja suka jeszcze nigdy nie zalatwila sie na placu zabaw ani na boisku. a jak robi na chodniku czy na trawie gdzie siadaja ludzie to zbieram. a pieska jak sie boisz puscic to jakie jest lepsze miejsce w duzym miescie zeby nic mu sie nie stalo?

Posted

przeciez mnie chodzilo o to żeby nie na boisko jeśli pies ma się załatwiać wiem że w miastach nie ma zbyt wiele miejsc żeby psiaka puścić ale ja np na dłuższe spacery by Runa się wybiegała jeżdże za miasto albo chodzę (ładny kawałek drogi) na łąki. No a może by tak więcej parków i miejsc trawiastych dla ludzi i psiaków.To już do władz miejskich.

A mój apel dlatego, że wiele razy widziałam jak ludzie wyprowadzają psy właśnie na boiska szkolne. (Jestem wf-istką więc mnie to bardzo przeszkadza a nawet denerwuje) :evil:

Posted

Spacerki na boiskach w celu zalatwienia potrzeb fizjologicznych psaików - NIE!!!

Popieram w całej rozciągłości. Ja z psem w ogóle na tereny szkolne nie wchodzę. A biega Kreska po "boisku", a jest to właściwie wielka łąka wewnątrz osiedla. Kiedyś było to boisko piłkarskie jednego zakładu pracy, ale zakład padł, a boisko jest za duże, żeby ktoś o zdrowych zmysłach grał na nim w piłkę. ;) Jest to wielka, dzika łąka, na której krańcach stoją bramki. Obok jest mniejsze boisko, na którym ludzie grają w piłkę.

A co do załatwiania potrzeb fizjologicznych- to i tak odbywa się to w innym miejscu, najpierw potrzeby, potem bieganie 8)

Posted

co do wychodzenia z psami ja w godz od 12-17 musze strasznie kombinowac zeby psa puscic straz miejska i ich lapanki. i jak chce sie pobawic z psota to naprawde robie kilometry zeby znalezc puste i "bezpieczne" miejsce. ale czego sie nie robi z milosci :lol:

pozdrawiam

Posted

dbsst

Mam tylko jedną uwagę na temat twojego podpisu : Nie wszytskie psy skacza i szczekaja. Mojej koleżanki sunia nie skacze od urodzenia. A psy rasy Basenji nie szczekaja tylko w swój sposób wyją. Mam nadzieje, ze rozumiesz moje przesłanie :roll: :wink:

:hand:

Posted

:) podpis mnie sie podoba i cudownie ujmuje ceche mojego psiuta skakanie. ale dziekuje za zainteresowanie :wink:

ps masz z 8) 8) biste imie w zasadzie identyczne z moim :D :D

pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...