Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam nadzieje, ze Nemo znajdziej szybko dom. Napisałam o nim na blogu z akcji uczeń z klasą, wiele osób postanowiło również na swoich blogach o nim napisać. Może dzięki temu ktoś pokocha Nemo, kto będzie mógł dac mu wspaniały dom.
zrobilam taki bannery z Nemo, narazie nic wielkiego, ale zawsze coś

Posted

[quote name='agata.g']Mam nadzieje, ze Nemo znajdziej szybko dom. Napisałam o nim na blogu z akcji uczeń z klasą, wiele osób postanowiło również na swoich blogach o nim napisać. Może dzięki temu ktoś pokocha Nemo, kto będzie mógł dac mu wspaniały dom.
zrobilam taki bannery z Nemo, narazie nic wielkiego, ale zawsze coś


Super, dziękujemy za zaangażowanie!

Posted

Kazdy z nas dogomaniakow wie dobrze, ze starosc to nie choroba; ze slepe psy swietnie sobie radza;ze niedoslyszacy pies swietnie wspomaga sie wechem. Tylko jak ma poradzic sobie z tym wszytkim psiak, ktory nie ma domu, nie ma swojego czlowieka, ktory sie nim bedzie opiekowal.
Azyl to nie miejsce dla takiego psa...jego wykończy tam stres. Ciagle, glosnie ujadanie psow, mnostwo obcych zapachow. Brak czlowieka, ktory uspokoil by chociaz dotykiem jego strach. Nemo nawet pod czula opieka Ani ma momenty, kiedy zaczyna plakac, skomlec wtedy trzeba go przytulic, poglaskac, uspokoic...kto to zrobi w azylu? Tam wiekszosc czasu ten psiak bedzie musial spedzic sam ze swoim strachem :placz:

Moze to zabrzmi okrutnie, ale dom dla Nema to nie jest zoobowiazanie dlugoterminowe. Ten psiak nie ma juz 10 lat przed soba...moze zosatlo mu kilka tygodni, miesiecy...nie wiem :shake:
Jedno wiem napewno...azyl dla niego bedzie poczatkiem konca :-(

Posted

To co napisałaś jest bardzo smutne. przytłaczająca jest też bezsilnośc w obliczu psiej tragedii i świadomość że nic nie można zrobić. Wiem, że niektórzy na dogo są przeciwni zagranicznym adopcjom ale wiem też że wiele psów dostało tam drugą szansę na życie. Może warto spróbować.

Posted

Niestety nie udało się :-(
Za dużo spadło na tego malutkiego, biednego psiaczka.
Jedyne co mogliśmy dla niego dzisiaj zrobić to pozwolić biegać za TM :-(:-(:-(

Posted

Stan Nemo pomimo silnych leków nie tylko sie nie poprawił, ale w ostatnich dniach pogorszył. Psiak potrafił godzinami płakać, nie pamagało głaskanie, przytulanie...sprawiał wrażenie jakby go cos bardzo bolało. Nigdy nie leczony, bardzo zaawansowany stan zapalny uszu najprawdopodobniej spowodował nieodwracalne zmiany neurologiczne. :-(
Nie mogliśmy pozwolić, żeby cierpiał. Niestety pomoc dla niego przyszła zapóźno :-(

Posted

Przepraszam, że dopiero dzisiaj sie odzywam, ale wczoraj nie miałam netu.

Tak jak napisała Adria, Nemo dostawał silne leki, które niestety nie pomogły:(Ostatnie dni, pomimo, że był najedzony, wytulany-piszczał..:(
Niestety brak leczenia, potworne zabiedzienie dało się we znaki..
Wet powiedział, że nawet nie wie jak jest do końca z jego świadomością..:(
Nemo uwielbiał głaskanie, ale czasami ni stąd ni z owąd potrafił się odwrócić i złapać za rękę..
Odnieśliśmy wrażenie, że jednak się męczy tutaj, dlaczego podjęliśmy taką decyzję..

Nemo biegaj spokojnie za TM/.:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...