Jump to content
Dogomania

DiNDEK & jego ferajna i nie tylko ...


Recommended Posts

  • Replies 11.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję za odwiedzinki i miłe komentarze !
Niestety mam znowu złe wieści ...
Czy ktoś tu pamięta Sammiego ? Załączam jego fotki, które znalazłam tak na prędko. Jest bardzo chory!







Ma ogromny przerost prostaty, jakieś cysty ropne, a z siusiaka kapie krew ! W nocy popiskuje z bólu, jedna weterynarka odmówiła operacji - bo się boi że się nie uda. My w parku psiarze myślimy, że to rak. Ale ta rodzina go tak kocha, że chcą go ratować - co robić ?
Ja płaczę !

Posted

Ale psiska szaleją :p

Może jednak poszukać pomocy u innego weta dla samojeda - czasami się zdarza, że jeden wet rozłoży ręce, a drugi podejmie skuteczne leczenie ...

Posted

Trzeba znaleźć drugiego, trzeciego, czwartego, itd do skutku. Mojego Atosa w trzech klinikach od razu chcieli uśpić, a w czwartej dawali zero szans. A pies na przekór wszystkim rozrabia do dzisiaj.
Życzymy powodzenia

Posted

Witankoo ;-) ...
sliczny ten białasek......

tez uwazam ze trzeba łapać innych wetów ..jest u nas kilka klinik ...
tzreba porobic badania ( chyba ze sa zrobione ) ale nie pisalas ze zostal w koncu zdiagnozowany ....jakies usg czy inne ..i pukac od drzwi do drzwi ..w tym wypadku nie ma na co czekac ...

pozdowionka i mizianko dla Dindka;-)

Posted

[FONT="Georgia"][SIZE="1"]"Jestem wściekła na Lewicką . Ona to tylko bierze przypadki gdzie jest dobrze. Straciłam przez nią 2 tygodnie czasu. Gdybym nie była taka wierna to Sammy byłby już po operacji. Wysłała nas na USG pęcherza i prostaty do Giszowca. W Giszowcu wet zapisał antybiotyki i leki i mówił że trzeba zrobić operację, opisał 2 możliwości. Powiedział też że mamy się zdecydować czy u niego czy u Lewickiej. Pomyślałam i po nowym roku pojechaliśmy do Lewickiej. Zapisała na 8 dni antybiotyk 3 dni przerwy mocz do badania i w zależności od wyniku taka będzie decyzja co do rodzaju operacji. Dzwonię do niej w piątek że nie udało mi się tego moczu chwycić i co dalej?. Ona mi wtedy mówi a gdzie ja będę ten zabieg robić. Mówię tej głupiej że skoro jeżdzę do niej i się z nią konsultuję to chyba jasne że u niej , a ona mi na to że ona nie podejmie się tej operacji bo dla niej Sammy jest za duży i ona nie da rady. Więć się wściekłam zadzwoniłam na Giszowiec tam gdzie mu robili USG i umówiłam się z nimi ma wtorek na krew i badanie serca. Jeśli będzie dobrze to w czwartek na Giszowcu będzie miał operację. Po tych objawach to chyba zdecyduję się na otwieranie brzucha. Wieczorami go boli i tak cicho skomle. Wrócił mu apetyt po tych antybiotykach ale niestety bardzo mało pije , nie wiem czy nerki mu wytrzymają. Do zobaczenia
Maryla i Sammy"[/FONT]


To jest list do mnie, który dostałam o Sammim ...

Posted

Dzięki wszystkim za komentarze i słowa otuchy !
:p

Właśnie odczytałam list, którego wcześniej nie zauważyłam - bo przyszedł na drugą pocztę:

[SIZE="2"]Dnia 12-01-2010 o godz. 13:06
Właśniue wróciłam z badań , chemoglobinę ma dobrą serce też wieczorem będzie wynik jak pracuje wątroba i nerki. W czwartek na 11 na zabieg. Wg dzisiejszej wersji to będzie sterylizacja a nie operacja na otwartym brzuchu. Myślę że to dzisiejsze badanie to upewnienie się co do decyzji i żeby zarobić dodatkową stówę. W czwartek i tak mu będą robić Ekg.
Do czwartku odezwę się pod wieczór bo od 11-tej 4-5 godzin to może być 15-16 godzina.


No to trzymamy kciuki :p:lol:

Posted

[FONT=Georgia]dzień dobry :multi::loveu:

jak to miło popatrzeć na pieski, które uwielbiają zabawy na śniegu i im dupki nie marzną :evil_lol:
Salsa jest taka chuda i małofutrowa że po chwili spacerowania w śniegu zaczyna się trząść, kuli się i utyka na łapki....a też kocha śnieżne szaleństwa :roll:
[/FONT]

Posted

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]dzień dobry :multi::loveu:

jak to miło popatrzeć na pieski, które uwielbiają zabawy na śniegu i im dupki nie marzną :evil_lol:
Salsa jest taka chuda i małofutrowa że po chwili spacerowania w śniegu zaczyna się trząść, kuli się i utyka na łapki....a też kocha śnieżne szaleństwa :roll:
[/FONT]

A dzieńdobry, dzieńdobry

To bidulka ... a Dindek nie chce nigdy wracać z parku do domu :shake: Szkoda tylko, że ja nie lubię zimy :eviltong:

Posted

[quote name='halgre']A dzieńdobry, dzieńdobry

To bidulka ... a Dindek nie chce nigdy wracać z parku do domu :shake: Szkoda tylko, że ja nie lubię zimy :eviltong:


[FONT=Georgia]mój poprzedni pies też nigdy nie miał dość...ale u niego to bez różnicy było czy świeciło słońce, padał deszcz czy śnieg :)
ja zimę lubię, pod warunkiem że jest właśnie taka jak teraz....słońce pięknie świeci i jest mróz więc nie ma chlapy a jak się spaceruje to śnieżek sympatycznie chrupie pod nogami :loveu::loveu:
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...