Argat Posted June 8, 2008 Author Posted June 8, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10278644#post10278644 Quote
Argat Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 W drodze: A w domu teraz tak pusto.... domownicy dopytują czy rozglądam się za następnym tymczasowiczem. Quote
GrubbaRybba Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 [quote name='Argat'] A w domu teraz tak pusto.... domownicy dopytują czy rozglądam się za następnym tymczasowiczem. Cudnie, że Mona już w domku!!! :multi::multi::multi: Jak się rozglądasz, to my mamy w Warszawie 4 małe gluty. Wczoraj zabrałam je ze schronu, bo nie miały szans. Psiurki maleńkie, za wcześnie odstawione od matki. Zresztą sama zerknij: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112332 Awaryjnie są u Bazyliah, ale musimy je jak najszybciej zabrać. Quote
Argat Posted June 9, 2008 Author Posted June 9, 2008 Maluchy już widziałam :placz: Tym razem nic nie mogę zrobić, jak pisałam kolejny tymczas dopiero we wrześniu, jeśli w ogóle.. . Quote
Isadora7 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Argat napisał(a):Ciekawe, co u Mony... Hyhy tez o niej myślałam Quote
papudraczek Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 cieszę się że dziewczyna znalazła domek!!! ale pewnie troszkę teskni...:-( Quote
wiosna Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Wy chyba będziecie musiały mnie za te zdjęcia powiesić :oops: Ciągle mam tu tyle 'to tu, to tam', że ciągle mi to jakoś ucieka, ciągle mówię 'za chwilę', a tu coś, a tam coś.. Jutro na pewno mam kolejny mocno zalatany dzień - przed południem jadę załatwić 1000 spraw w Gliwicach, później - jeśli się uda - zdrzemnę się, a później - poniedziałek - aż strach myśleć... :shake: Tak czy siak - Monie dziś udało się coś przeskrobać - i to pojechała od razu 'z grubej rury' - zadusiła jedną z kur.. Będę teraz starała się - na ile tylko mi czas pozwoli - nauczyć ją, że to nie kurczak, a kura, mam nadzieję, że uda się to zrobić skutecznie.. Głupie jest to, że właściwie od początku biegała z tymi kurami po podwórku, nawet na nie nie patrzyła, a tu ciach.. no nic, zobaczymy co będzie dalej.. Quote
Argat Posted June 14, 2008 Author Posted June 14, 2008 Mam nadzieje że Mona szybko pojmie, że kur ruszać nie wolno. Co na to właściciel? Na zdjęcia czekamy cierpliwe (Narazie :evil_lol:) Quote
papudraczek Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 och Mona ty łobuziaro!! bo popadniesz w kłopoty!! teraz już wiem po kim Mony córeczka ma taki instynkt łowiecki!! gania wszystko co się rusza!! Quote
Isadora7 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 To znaczy ze ma więcej genów jamniczych niż niejeden 100% jamnik Quote
ZUZANNA11 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 wiosna napisał(a):Wy chyba będziecie musiały mnie za te zdjęcia powiesić :oops: Ciągle mam tu tyle 'to tu, to tam', że ciągle mi to jakoś ucieka, ciągle mówię 'za chwilę', a tu coś, a tam coś.. Jutro na pewno mam kolejny mocno zalatany dzień - przed południem jadę załatwić 1000 spraw w Gliwicach, później - jeśli się uda - zdrzemnę się, a później - poniedziałek - aż strach myśleć... :shake: Tak czy siak - Monie dziś udało się coś przeskrobać - i to pojechała od razu 'z grubej rury' - zadusiła jedną z kur.. Będę teraz starała się - na ile tylko mi czas pozwoli - nauczyć ją, że to nie kurczak, a kura, mam nadzieję, że uda się to zrobić skutecznie.. Głupie jest to, że właściwie od początku biegała z tymi kurami po podwórku, nawet na nie nie patrzyła, a tu ciach.. no nic, zobaczymy co będzie dalej.. Mój owczarek niemiecki nie akceptuje innych zwierząt oprócz psów. Sąsiedzi mają kury i muszę zacząść myśleć o ubezpieczeniu ich, bo...:lol: Nie daj Boże kot się zjawi na podwórku. Pies nie przepuści. Niczym nie da się go odciągnać od drzewa na którym siedzi kot. Raz jakiś niedoedukowany pod względem niebezpieceństw kotek przyszedł sobie do nas na podwórko. Tylko go Borys zobaczył...fru pędem za kotkiem, kotek fru na drzewo i pies cały boży dzień spędził pod drzewem.:lol: Nic nie skutkowało, jedzienie, ulubiona piłeczka...NIC. Aż poprosiłam tatę, że by zaciągnął Borysa siłą do kojca, a kotkowi dać uciec... Jako, że tata ma ogromny autorytet u psa :roll: Borys poszedł z nim do kojca. Kotek pewny był, że zagrożenie minęło i poprostu zszedł z drzewa, a w ten czas Borys wyrwał się z rąk taty i pogonił za kotem. Kot chyba nie miał sił, Borys capnął go za ogon i sąsiad w następnym tygodniu przyniósł nam w prezencie ogon kotka. :eviltong: Szczęście w nieszczęściu jest takie, że kotek żyje do dnia dzisiejszego ,a relacje z sąsiadami są o dziwo, nadal bardzo dobre. :eviltong: I jeszcze was trochę pozanudzam... Wczoraj mój ukochany piesek Borys uśmiercił moją kochaną lalkę. Dawno leżała zapomniana w garażu...i nie pamiętam kiedy ją wogóle na oczy widziałam, ale to w końcu pamiątka z dzieciństwa...:p Lala miała taką sukienkę, z tyłu zapinaną na rzepy. Mój kochany piesek najpierw rozpiął lali sukieneczkę, zdjął bez rzadnego uszczerbku na sukieneczce. A potem zabrał się do lalki. Wszystkie "wnętrzności" po całym podwórku fruwały...Noga przy bramie, główka w sadzie. :eviltong: BORYS JEST JEDYNY I NIEPOWTARZLNY ! :eviltong: Quote
Argat Posted June 19, 2008 Author Posted June 19, 2008 Mona nadal rozrabia? Aż dziw, ale rodzina ciągle dopytuje się co u Moniśki ;) Quote
Argat Posted June 26, 2008 Author Posted June 26, 2008 Tęskno trochę za Moną... może jednak choć jedno zdjęcie w wolnej chwili? Quote
wiosna Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Dosłownie - jedno :oops: Ze zdjęć, jakie robiłam ostatnio tylko to jedno do czegokolwiek się nadaje, a ja ostatnio czasu nie mam ciagle, zeby pojsc i postarać się o jakieś lepsze zdjęcia.. :roll: to Mona: I jej współlokator: Mona niestety z racji polowania dnie musi spędzać w kojcu lub na lince, wieczorem jednak i rano psy są wypuszczane i szaleją po podwórku. Quote
Argat Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 Wiem że masz mało czasu, ale może jakieś wieści o Monie? :oops: Jak tam? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.