Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 843
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Argat']
A w domu teraz tak pusto.... domownicy dopytują czy rozglądam się za następnym tymczasowiczem.

Cudnie, że Mona już w domku!!! :multi::multi::multi:

Jak się rozglądasz, to my mamy w Warszawie 4 małe gluty. Wczoraj zabrałam je ze schronu, bo nie miały szans. Psiurki maleńkie, za wcześnie odstawione od matki. Zresztą sama zerknij: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112332
Awaryjnie są u Bazyliah, ale musimy je jak najszybciej zabrać.

Posted

Maluchy już widziałam :placz:
Tym razem nic nie mogę zrobić, jak pisałam kolejny tymczas dopiero we wrześniu, jeśli w ogóle.. .

Posted

Wy chyba będziecie musiały mnie za te zdjęcia powiesić :oops:

Ciągle mam tu tyle 'to tu, to tam', że ciągle mi to jakoś ucieka, ciągle mówię 'za chwilę', a tu coś, a tam coś..
Jutro na pewno mam kolejny mocno zalatany dzień - przed południem jadę załatwić 1000 spraw w Gliwicach, później - jeśli się uda - zdrzemnę się, a później - poniedziałek - aż strach myśleć... :shake:

Tak czy siak - Monie dziś udało się coś przeskrobać - i to pojechała od razu 'z grubej rury' - zadusiła jedną z kur..
Będę teraz starała się - na ile tylko mi czas pozwoli - nauczyć ją, że to nie kurczak, a kura, mam nadzieję, że uda się to zrobić skutecznie..

Głupie jest to, że właściwie od początku biegała z tymi kurami po podwórku, nawet na nie nie patrzyła, a tu ciach..
no nic, zobaczymy co będzie dalej..

Posted

wiosna napisał(a):
Wy chyba będziecie musiały mnie za te zdjęcia powiesić :oops:

Ciągle mam tu tyle 'to tu, to tam', że ciągle mi to jakoś ucieka, ciągle mówię 'za chwilę', a tu coś, a tam coś..
Jutro na pewno mam kolejny mocno zalatany dzień - przed południem jadę załatwić 1000 spraw w Gliwicach, później - jeśli się uda - zdrzemnę się, a później - poniedziałek - aż strach myśleć... :shake:

Tak czy siak - Monie dziś udało się coś przeskrobać - i to pojechała od razu 'z grubej rury' - zadusiła jedną z kur..
Będę teraz starała się - na ile tylko mi czas pozwoli - nauczyć ją, że to nie kurczak, a kura, mam nadzieję, że uda się to zrobić skutecznie..

Głupie jest to, że właściwie od początku biegała z tymi kurami po podwórku, nawet na nie nie patrzyła, a tu ciach..
no nic, zobaczymy co będzie dalej..


Mój owczarek niemiecki nie akceptuje innych zwierząt oprócz psów. Sąsiedzi mają kury i muszę zacząść myśleć o ubezpieczeniu ich, bo...:lol:


Nie daj Boże kot się zjawi na podwórku. Pies nie przepuści. Niczym nie da się go odciągnać od drzewa na którym siedzi kot.

Raz jakiś niedoedukowany pod względem niebezpieceństw kotek przyszedł sobie do nas na podwórko. Tylko go Borys zobaczył...fru pędem za kotkiem, kotek fru na drzewo i pies cały boży dzień spędził pod drzewem.:lol: Nic nie skutkowało, jedzienie, ulubiona piłeczka...NIC. Aż poprosiłam tatę, że by zaciągnął Borysa siłą do kojca, a kotkowi dać uciec...
Jako, że tata ma ogromny autorytet u psa :roll: Borys poszedł z nim do kojca. Kotek pewny był, że zagrożenie minęło i poprostu zszedł z drzewa, a w ten czas Borys wyrwał się z rąk taty i pogonił za kotem. Kot chyba nie miał sił, Borys capnął go za ogon i sąsiad w następnym tygodniu przyniósł nam w prezencie ogon kotka. :eviltong:
Szczęście w nieszczęściu jest takie, że kotek żyje do dnia dzisiejszego ,a relacje z sąsiadami są o dziwo, nadal bardzo dobre. :eviltong:

I jeszcze was trochę pozanudzam...

Wczoraj mój ukochany piesek Borys uśmiercił moją kochaną lalkę. Dawno leżała zapomniana w garażu...i nie pamiętam kiedy ją wogóle na oczy widziałam, ale to w końcu pamiątka z dzieciństwa...:p Lala miała taką sukienkę, z tyłu zapinaną na rzepy.
Mój kochany piesek najpierw rozpiął lali sukieneczkę, zdjął bez rzadnego uszczerbku na sukieneczce. A potem zabrał się do lalki. Wszystkie "wnętrzności" po całym podwórku fruwały...Noga przy bramie, główka w sadzie. :eviltong:

BORYS JEST JEDYNY I NIEPOWTARZLNY ! :eviltong:

Posted

Dosłownie - jedno :oops:
Ze zdjęć, jakie robiłam ostatnio tylko to jedno do czegokolwiek się nadaje, a ja ostatnio czasu nie mam ciagle, zeby pojsc i postarać się o jakieś lepsze zdjęcia.. :roll:

to Mona:


I jej współlokator:


Mona niestety z racji polowania dnie musi spędzać w kojcu lub na lince, wieczorem jednak i rano psy są wypuszczane i szaleją po podwórku.

  • 4 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...