Argat Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 Chodziło o ew. szukanie nowego domu dla męża. Ja dzisiaj dzięsięć rzeczy na raz robie, Mona chyba wyczuła że nie ma czasu bo jest wyjątkowo grzeczna, nawet nie męczy jak zwykle o jedzenie. Kochana. Quote
GrubbaRybba Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Argat, wspaniale, że dzwonią ludzie. Ta pani spod Poznania brzmi rozsądnie. Powiedz jej, ze w razie czego oczywiście poszukamy domu dla męża. :evil_lol: Niech tylko napisze, w jakim wieku i jaki ma charakter. :eviltong: Już wiemy też, że trzebaszukać domu, w którym nie ma psów. :evil_lol: A tak poważnie, cieszę się, że nastąpiło zawieszeni broni między psami i że śpią na jednym tapczanie. :loveu: No i oczywiście... Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!! Quote
Argat Posted March 23, 2008 Author Posted March 23, 2008 Aż musze wkleić te zdjęcia. To n[SIZE=2]ajwspanialszy prezent i najlepsza nagroda za wszelkie starania. Potrzebowały troche czasu, ale warto było poczekać. Quote
Argat Posted March 23, 2008 Author Posted March 23, 2008 ocelot napisał(a):Nie widzę zdjęcia. Bo właśnie wstawiałam ;) Quote
ocelot Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 tak szybko to się tego nie spodziewałam. Widok cudny!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Isadora7 Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Aż się serce raduje. A to z giczałkami na monie powala na ziemię :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Argat Posted March 23, 2008 Author Posted March 23, 2008 [SIZE=2]Też się tego nie spodziewałam po takim czasie, po tym jak się pogryzły miałam wątpliwości czy kiedykolwiek będzie można zobaczyć je tak lezące. A tu proszę, Niki z nogami na Monie i pełna zgoda. [SIZE=2]A no i Mona pierwszy raz poszła sama do ogrodu na dłużej. Zwykle wracała zaraz do domu, a dzisiaj przepadła na pół godziny, "wygrzewała" się na słońcu. Quote
ocelot Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Ona chyba Wam zaufała już do końca. Teraz czekam tylko na relację ze wspólnej zabawy psów;) Quote
Argat Posted March 24, 2008 Author Posted March 24, 2008 Zabawy nie było, ale za to był las. Oczywiście, jakby inaczej, każde chciało w inną strone iść. Quote
Argat Posted March 24, 2008 Author Posted March 24, 2008 Dzisiaj wszystko pod śniegiem, a jeszcze wczoraj było tak pięknie... Quote
Argat Posted March 24, 2008 Author Posted March 24, 2008 ocelot napisał(a):Zobaczysz one jeszcze się zaprzyjaźnią;) Oj wątpie. Jest dobrze, ale Mona jest nadal strasznie zazdrosna, trzeba wszystko, a szczególnie pieszczoty dzielić równo, jak tylko jej się coś nie spodoba to warczy. Nie powinno już być scysji, ale przyjaźni nie ma i nie będzie. Ona potrzebuje domu gdzie będzie sama, będzie rozpieszczana, ale też takiego gdzie właściciele nie pozwolą sobie wejść na głowe. Być może jest tak dlatego, że są też inne psy, ale czasami jej reakcje i wzrok mi się nie podobają. Quote
Argat Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 Mona z dnia na dzień bardziej się zadamawia, czuje sie coraz pewniej. No i wychodzą niektóre jej cechy. [SIZE=2]Próbuje na co może sobie pozwolić. Nie spodobało jej się wycieranie, próbowała warczeć i kłapać zębami. Także na niektóre gesty reaguje ostrzegawczym warczeniem i pokazaniem zębów. [SIZE=2]Niedługo zadzwoni pani z Poznania, trzymajcie kciuki. Quote
papudraczek Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 cóż ja tu widzę pełna komitywa!! i mona pokazuje ząbki!! niedobrze!! mam nadzieje że trafi jej się domek gdzie bedą mogli opanować jej charakterek!! Quote
Argat Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 Rozmawiałam z panią z Poznania. Powiedziałam wprost, że Mona może sprawiać pewne kłopoty, że jest to pies po przejściach, że nie jest ona psem uległym, że trzeba ją ułożyć, bo może na zbyt wiele sobie pozwalać. Powiedziałam że być może Mona, jako jedyny pies zachowywała by się inaczej, ale gwarancji dać nie mogę. Oczywiście pani usłyszała o wszystkich zaletach Mony, ale pod koniec rozmowy miała wątpliwości. W końcu zapytała czy gdyby suczka sprawiała jakieś większe kłopoty to byłaby możliwość oddania jej. Pani nie była pewna czy chce takiego psa, stwierdziła że jej jamnik to takie „ciepłe kluchy” były i że nie ma doświadczenia.. No nie wiem.. naprawdę nie wiem czy mam racje, ale wydaje mi się że to jednak nie jest dom dla Mony. Może zaproponować innego psa? [SIZE=2]Tylko nie myślcie że nie chce oddać Mony. :mad: Czasu mam coraz mniej, no i wiadomo że jest w konflikcie z innymi moimi psami, dobrze by było gdyby szybko znalazła dom. Ale z drugiej strony nie chce robić eksperymentów, może zostanie w nowym domu, a może wróci… Quote
ocelot Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Polegaj na swojej intuicji, jeśli Mona pojedzie i wróci to te gorsze cechy charakteru mogą sie ugruntować. Quote
GrubbaRybba Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 To faktycznie trudna decyzja. Sama nie wiem... niepokoi mnie to, że zanim wzięli Monę już pytają o możliwość jej oddania. A gdyby kupili szczeniaka i po kilku latach ujawniłby charakterek, też by go oddali? To chyba nie jest odpowiedni domek. Szukamy dalej... Quote
Argat Posted March 25, 2008 Author Posted March 25, 2008 No właśnie, jednak zawsze trzeba być przygotowanym na ewentualne niespodzianki. Mona jest wspaniałym psem, ale boje się że przy nieodpowiednim podejściu może nawet stać się agresywna. Cały czas mam wątpliwości, ale myśle ża warto poczekać na pewniejszy dom. Quote
ocelot Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Warto. Gdyby pani była na Monę na 100% zdecydowana, to by nic jej nie odstraszyło Quote
papudraczek Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 też tak uważam!! warto zaczekać i znależć ten jedyny domek!! właściwy dla niej!! dziś się po raz kolejny dowiedziałam że ludzie którzy wzieli psiaka już go poprostu nie chcą !! przestał im się podobać!! a on już zdążył się przyzwyczaić pokochać:placz:!! a do tego to piękny sznaucerek!! jak nie znajdzie DT w tydzień poprostu won do schronu!! ludzie są okropni!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.