ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Ta spokojna, o trzeciej pobudka. Ale myślę, że się unormuje. Może jej brakuje czegoś w organizmie? Przy tym wyglądzie to na pewno. Papudraczku zadzwonię ok. 11, bo w tedy kier. jest w schronisku. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Ona jest cały czas głodna. Może dlatego wyjadła ten cukier. Cały czas prosi o więcej, ale nie moge jej za dużo dawać. Narazie jak coś dostaje to rzuca się na to i połyka w jednej chwili. No ale i to się unormuje po jakimś czasie. W ogłoszeniach mozna dodać że kotów nie atakuje, raczej je ignoruje. Raz pogoniła mojego, teraz traktuje go jak powietrze. Drugą suczke traktuje na równi (raz od niej dostała) Nikiego chce sobie podporządkować, co jej dość łatwo przychodzi bo jest większa. W ogóle moje psy to są już za stare dla niej. Ona ma jak dla nich za dużo energii, jest za gwałtowna. O dziwno tylko najstarszy jej dorównuje w szaleństwach. Aha no i od dzisiaj, według zaleceń weterynarza, będzie dostawać tran. Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Wiesz co jestem zaskoczona, ona w tym boksie to siedziała w kącie o tylko patrzyła tymi oczyskami wielkimi. Choć, jak kier. do niej wszedł to się łasiła. Dobrze chyba, że jest młoda, może to nie zaważy na jej psychice, skoro w domku się tak szybko odnalazła. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Też jestem zaskoczona. Ona się zachowuje jakby zawsze była w domu. Wywala się na plecy i domaga pieszczot. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Może to właśnie dlatego że młoda jest i że nie była długo w schronisku. Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 W zasadzie to jej plus. W schronisku była krótko od stycznia, gdzieś od połowy. Wcześniej ta stodoła, gdzie pewnie w ostatniej chwili dotarła przed oszczenieniem. Cieszę się, że wiary w ludzi nie straciła. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Prawdopodobnie źle jej u dawnych właścicieli nie było... szkoda tylko że tak po prostu się jej pozbyli. Co ci ludzie robią to się w głowie nie mieści, ja już usłyszałam pytanie którego psa wymieniam na młodszego. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Najstarszy ma 12, pozostałe 9 i 6, kocur ma 10. Więc nie da się ukryć, Mona najmłodsza. Quote
Isadora7 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Argat napisał(a):Prawdopodobnie źle jej u dawnych właścicieli nie było... szkoda tylko że tak po prostu się jej pozbyli. Co ci ludzie robią to się w głowie nie mieści, ja już usłyszałam pytanie którego psa wymieniam na młodszego. A ja do dziś w szoku jestem jak zobaczyłam w zeszłym tygodniu, że pies został zwrócony z adopcji bo był 5 cm za duży. Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Jednak ten 5 cm za duży został tam. Ludziska mają pomysły prawda? Mój też miał być jamnik i jest prawie:lol: Przedłużyłam Monie ogłoszenie na Aaaby.pl. Czekam tylko na potwierdzenie teraz. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Po prostu brak jakiejkolwiek odpowiedzialności, jakby to była rzecz którą można wziąć, a jak się nie spodoba to wyrzucić. Mona właśnie wlazła do kanapy, do pojemnika na pościel. Ona jest wszystkiego ciekawa i wszędzie wsadza nos, wszystko musi sprawdzić. A teraz wlazła skubana na stół :mad: Ale powiem wam, że jak na psa branego całkiem w ciemno to Mona jest po prostu wspaniała. Quote
papudraczek Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 ha ha!! teraz wiem po kim maluńka ma taki charkterek!! ona też się nie zatrzymuje!! wszędzie jest jej pełno!! już się nauczyłam nie zostawiać nic na stole i kanapie!! wszystko nada się do gryzienia czy zjedzenia!!!:lol: widać mamusia przekazała jej geny!! żywotne są!! ale za to jakie przytulanki!! dla pocieszenia powiem że maluńka przez pierwsze 3 noce szalała!! pospała tak do 2 potem zabawa i znów jakieś 2 h snu i znów buszowanie!!! ale po 3 nocach jej przeszło i teraz śpi całe nocki!! uściskać proszę ją ode mnie!! Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 W zasadzie co się dziwić. Dwa lata toż to młodziutki pies, jeszcze jej zabawa i głupie pomysły w głowie. Czyli wniosek prosty - tomaszowskie psy są najwspanialsze. Quote
Isadora7 Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Argat napisał(a):[...ciach...] Ale powiem wam, że jak na psa branego całkiem w ciemno to Mona jest po prostu wspaniała. To zupełnie jak mój tymczasik Sisi:loveu:. Jest rewelacyjna. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Nie, jamniorowaty tylko jeden. Taki aniołek to z niej nie jest... Właśnie mi się dwa jamniory pogryzły. Nie wiem o co poszło, ale jak na chwile wyszłam to Mona rzuciła się na Nikiego. Dosyć łatwo udało się je rozdzielić, ale nie obyło się bez ran. Mona chwyciła go za ucho, które niedawno miał poszarpane. Sama wyszła z tej sytuacji jedynie z maleńkim zadrapaniem na łapie. Ja za to miałam całą łazienke we krwi, z jamniora tryskało jak z fontanny. Na szczęście już wszystko opanowane. Jednak nie można z nich oka spuszczać jak są razem. Obawiam się że Mona chce w domu sprawować rządy... Quote
papudraczek Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 to zadziora!! wiesz pojawił się nowy osobnik w stadzie! musi sobie wyrobić dobrą pozycję!! unormuje sie jak już sobie poukładają miejsca Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Może Niko powinien ją dziabnąć mocniej, żeby dziewczyna wiedziała gdzie jej miejsce? Takie to było zahukane..., musi jej być u Ciebie dobrze:evil_lol: Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Niki to taki "bohater" jest. Jak nic mu nie grozi to udaje strasznie groźnego psa. Ale jak do starcie dochodzi to już gorzej, chociaż na za dużo też sobie nie pozwoli. Tyle że Mona od niego większa i gwałtowniejsza. Narazie sunia siedzi na dole, a Niki poszedł na góre, więc jest spokój, ale kontaktów nie da się uniknąć. Z kolei moja Pina chciała Monie pokazać kto tu rządzi, więc i jej się troche dostało. No cóż, zawsze mogło być gorzej. Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 One się dogadają, mój pies to też bohater, ale w domu, albo jak się schowa za kogoś. A drze tą japę..., ale w sytuacji zagrożenia życia:diabloti: chowa się nawet za dwulatka. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 No to tak ja Niki. Póki drugi pies daleko to szczeka i za bohatera robi. Ale jak ten drugi podejdzie to się za mnie chowa z podkulonym ogonem. Quote
Argat Posted March 8, 2008 Author Posted March 8, 2008 Tak mi się wydaje że ona jednak jeszcze ma te szwy... Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Po 11 zadzwonię, ale też mi się tak zdaje, bo w czwartek kierownik jeszcze mówił, że można ją zabrać, ale koniecznie o szwach pamiętać. Quote
ocelot Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Dzwoniłam, szwy trzeba wyjąć, możliwe, że część sama sobie wyjęła, bo podobno tak się zdarza, ale szwy jeszcze ma. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.