Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 843
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzymam wszystkie paluchy zaciśnięte, nawet skarpetki zdjęłam :diabloti::diabloti::diabloti:

ocelot napisał(a):
Dobrze, dobrze, jak zatęsknisz to daj znać, u nas same śliczne psy. A ja mam nawet swoich faworytów, to od razu podsunę;)

No proszę jakie kumoterstwo :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

No to zaciskamy kciuki za domek dla Mony!!!
Jak trzeba, będę mieć oko na domek w Warszawie. :cool3:

Argat, ty się tak nie zapieraj. Ja też zawsze powtarzałam, że to już ostatni tymczas i nigdy nie był ostatni. Mijał tydzień, dwa i już szperałam na dogo, kto szuka DT. :evil_lol: Taki już nasz los... zapsiony.

Posted

Wieczorem się dowiemy co i jak. Bo jak już przyjadą to wątpie żeby się nie zakochali.
Mona to mój pierwszy tymczas, powiedzcie mi jak jest z umową adopcyjną? :oops: Bo pewnie jakby Mona się spodobała to od razu pojechałaby do nowego domu...

Posted

Podpisać trzeba koniecznie. Mona ma czip więc musi być do odpowiedniego właściciela przypisana. Też nie mam doświadczenia. Poprosimy Agnieszkę to maila wyślę Ci wzór.

Posted

Argat napisał(a):
Wieczorem się dowiemy co i jak. Bo jak już przyjadą to wątpie żeby się nie zakochali.
Mona to mój pierwszy tymczas, powiedzcie mi jak jest z umową adopcyjną? :oops: Bo pewnie jakby Mona się spodobała to od razu pojechałaby do nowego domu...


Umowę trzeba podpisać. Mogę ci wysłać na maila taką umowę, ale dziś juz wychodzę z pracy, wiec zrobię to jutro.

Posted

W takim razie wyślij proszę na meila, którego podawałam do kontaktu.

Mona szaleje, rozbrykała się pannica, biega po całym domu w podskokach. Pomrukuje, poszczekuje i zachęca do zabawy. Wariatka po prostu.

Posted

Tych jamniorowatych to z oczu spuścić nie można :mad:
Poszły razem, całkiem zgodnie na spacer. Trzeba było widzieć w jakim stanie wróciła Mona. Nie wiem w czym ona się wytarzała, w każdym razie korytarz miałam do zmywania, łącznie ze ścianami, a i ona sama tylko do umycia się nadawała. (Dobrze że już wszystko się zagoiło, bo miałabym problem) Mona dzielnie zniosła szorowanie, na początku koniecznie chciała wyskoczyć, ale w końcu się poddała. Pod koniec oczywiście musiała się wytrzepać prosto na mnie, a przy wycieraniu popatrzyła jakby ją wielka krzywda spotkała. W końcu udało się doprowadzić ją do stanu suchości, ale żeby mi się czasem nie nudziło do drzwi zaczął dobijać się drugi jamniorowaty. Korytarz do zmywania po raz drugi, kolejny pies cały w błocie, nadający się tylko do wanny.
To tak na dobry początek.

Posted

Oj jamnikowate mają pomysły, mają. Mój po kąpieli, po kroplach na pchły, zawsze strasznie rozpacza, wymusza spacer, a po co? Należy przecież się szybciutko wytarzać, żeby zapaszek powrócił.

Posted

Jamniory tak mają. :evil_lol:

Moja Nitka bez przerwy się tarzała. Raz pamiętam, jak wytarzała się w zdechłej rybie. Śmierdziała tak niemiłosiernie, że nawet nie mogłam jej do wanny włożyć, bo jak się nad nią nachylałam, to mi się na wymioty zbierało. :mad:

Posted

Dzwonił jakiś facet. Nie doczytał kiedy się kontaktować i nie doczytał że Mona po kastracji jest. Rozłączył się jak mu powiedziałam. :angryy:

Posted

Argat napisał(a):
Dzwonił jakiś facet. Nie doczytał kiedy się kontaktować i nie doczytał że Mona po kastracji jest. Rozłączył się jak mu powiedziałam. :angryy:


Idiota... zdarza się... ludzie powinni przechodzić testy z czytania ze zrozumieniem, zanim się ich wypuści w świat. :diabloti:

Posted

ocelot napisał(a):
A ja mam przeczucie, oby się sprawdziło, że to weterynarz da jej domek

Tamta pani nie zadzwoniła, pewnie się mąż nie zgodził. No to teraz trzeba czekać na zdanie żony weterynarza.

Posted

Lubić to się nie lubią, ale jest przynajmniej zawieszenie broni. Popracujemy jeszcze, może uda się coś więcej osiągnąć. Mona to bardzo pojętny pies, teraz już doskonale wie na co mozna sobie w zabawie pozwolić, nie zapomina się. I przestała wskakiwać na stół :evil_lol: Jeszcze tylko trzeba jej wbić do głowy że wstawanie bladym świtem (żeby to świt był...) na dłuższą mete jest nie do przyjęcia, a będzie dobrze.

Posted

papudraczek napisał(a):
o widzę że Mona robi postępy!!
mam nadzieję że żona weta się w niej zakoch!!

A jak szczeniak, bardzo rozrabia? (w końcu charakterek po mamusi...)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...