Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 843
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ocelot']No jak zobaczę jeszcze zdjęcie Mony i Nika w takiej komitywie, jak z kotem - to odetchnę;)

Są już na etapie jednej kanapy, ale i jedno i drugie udaje że tego drugiego nie widzi.



(a to że kot na psie śpi, to u nas norma)

Posted

[quote name='ocelot']Rozdzieleni Tobą?
Jak ich nie rozdzieli to warczą. Ale i tak już lepiej jest, więc może niedługo pies na psie będzie.
W ogrodzie mnie cztery bestie dopadły, jedna bardziej zazdrosna od drugiej. I nie przyjmują do wiadomości że ja mam tylko dwie ręce do głaskania.

Posted

Mona pogryzła Pine. :shake:
Moje psy to sieroty są, Mona umie walczyć, skacze od tyłu, łapie za szyje, za uszy... Pina była bezradna. Ledwo się udało je rodzielić, Mona wyszła bez szwanku. Koniec puszczania bez smyczy, niestety. Nie moge robić tego moim psom, Pina teraz boi się podejść.
Paskuda jedna... Niki z Bryśkiem nie jeden raz się gryzły, ale w porównaniu z tym co robi Mona, można to nazwać zabawą. Niestety, ale Mona powinna być jedynym psem w domu.
Dom dla Mony potrzebny!

Posted

Biedna Pina. Domyślam się, że nieźle oberwała. Argat, chyba będziesz musiała rozdzielić panienki.
Psy ze schronisk się nie patyczkują. Wiedzą, że o życie, czy pieszczoty i zainteresowanie muszą walczyć i robią to. Mona do tego nie miała łatwego życia. Te szczeniaki w szopie... pewnie nie raz musiała walczyć o przetrwanie. Współczuję, że tak się stało. Dopiszę w aukcji, że Mona powinna być jedynym psem w domu i że może niekoniecznie powinna trafić do domu z dziećmi. Nie wiadomo, czy nie będzie walczyć z dziećmi o uwagę i pieszczoty. A pogryzienie dziecka może skończyć się dla niej bardzo źle.

Posted

Mona chodzi teraz tylko na smyczy, lub pod kontrolą, jak Piny nie ma w ogrodzie. Wiadomo że to nie jest jej wina, nie wiadomo co przeszła, ale moje psy też niczemu winne nie są. Pina nie jest łatwym psem, Kiedyś potrzebowała prawie roku żeby zaufać, bałam się że teraz znów to zaufanie straci, na szczęście dzisiaj zachowuje się już całkiem normalnie.
Trzeba będzie teraz uważać, żeby więcej do czegoś takiego nie doszło, a będzie dobrze.
Nie wiem jak byłoby z dziećmi, ale rzeczywiście lepiej nie ryzykować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...