Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W każdym razie widac że jeszcze są, w poniedziałek pojedziemy do weterynarza.
Oba psy nieswoje, było warczenie, ale do niczego więcej nie doszło.
Trzeba jamnisi szukać stałego domu!

  • Replies 843
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myśle że warto napisać że suczka jest dość zaborcza. Chce żeby cała uwaga skupiała się na niej. Jest straszną przylepą i chyba najszczęśliwsza by była jako jedyny pies w domu.

Posted

Mona zajęła dawne miejsce kota



Więc kot znalazł sobie nowe:





Teraz jest spokojniej. Niki jej unika, wygląda na to że troche się boi. Z resztą psów są stosunki pokojowe. A kota nadal traktuje jak powietrze.

Posted

Nie mogę patrzeć, ona jest strasznie chudziutka. Oni z Niko też się dogadają, jedna kmuszą sobie hierarchię w stadzie ustawić. Niki miał pokojowe zamiary tak? Bidulek.

Posted

Mona dla niego za gwałtowna jest, po za tym dość często nie widzi nikogo dookoła siebie. Potrafi go staranować wtedy Niki warczy, a jej się to bardzo nie podoba. Na szczęście teraz na warczeniu się kończy. Może jeszcze to działa na niekorzyść że ona o każdy kęs jedzenia jest gotowa walczyć. Najchętniej zjadłaby porcje wszystkich.
No ale Niki już wrócił do siebie, zaczyna się zachowywać jak zwykle, więc powinno być dobrze.
Chuda jest okropnie i nie tylko to widać, ale i czuć przy głaskaniu. Kręgosłup ma na wierzchu, wszystkie kości wystają a żebra można jej policzyć. No ale wszystko zmierza ku lepszemu, a jak dalej będzie tyle jadła to będzie z niej prawdziwa parówa.

A Mona nie przejmuje się tym że wygląda jak chodzący szkielet, tylko się śmieje i zachęca do zabawy:








Mówią mi że powinnam złożyć reklamacje, są wątpliwości czy nie dostałam jakiejś innej suczki :lol:

Posted

Dzisiaj pierwszy raz została sama w domu. (na 1h) Jak wróciliśmy zaczęła piszczeć, szczekac na nas. Rzuciła się na wszystkich po kolei, wtulała i rozdawała buziaczki. Wygląda na to że bała się, że ją zostawiliśmy. Zniszczeń w domu nie ma, zobaczymy jak będzie jutro (zostaje na około 5h)
Behemot (kot) jest w szoku. Kiedy Mona wybiegła on szedł sobie spokojnie do domu. Widząc że leci prosto na niego, cały się najeżył. A Mona przebiegła obok ignorując go. Trzeba było widzieć jaką miał mine, Odwrócił się, wyciągnąć szyje i patrzył za nią dobre pół minuty.

EDIT:
A szkody jednak wykryto. Na oknie zostało ciasto, ciasta nie ma. Następnym razem sprawdę czy nic nie zostaje w dostępnym miejscu, bo jeszcze mi się suczka pochoruje...

Posted

Spore, jeszcze po kawałku dla czterech osób było. Ale tak samo jak i po zjedzeniu cukru (przynajmniej jak dotąd) nic jej nie jest. A apetyt nadal dopisuje.

Posted

Zastanawiam się co ona w tym schronie jeść dostawała. Inny psy może nie parówki, ale na zagłodzone nie wyglądają.
Może jej do szczęścia potrzebny człowiek i dom, tzn. do apetytu.
Cieszę się, że Niko wraca do siebie;)

Posted

Niki nie narzeka, jak ma jej dosyć zawsze może iść na góre (tam Mony nie wpuszczamy).
Na widok jedzenia zaczyna tańczyć na dwóch łapkach i poszczekiwać. A głosik ma niezły.
Sunia robi postępy, do tej pory nie chciała sama zostawac w pokoju i nawet jak spała, to jak wychodziłam zaraz się podrywała i dreptała za mną. Teraz jest sama w pokoju i smacznie sobie śpi, kołami do góry. Może już zrozumiała że jej nie zostawimy.

Posted

A i tak mnie zachwyca ta jej szybkość z jaką przystosowała się. Widocznie młodość robi swoje. Byłam pewna, że to będzie trudny orzech do zgryzienia.

Posted

W każdym razie nie wygląda źle, prawda? ;)



Może przyda się do ogłoszeń. A właśnie, kto będzie ją ogłaszać na allegro? Przydałoby się żeby szybko znalazła dom, coraz bardziej się do siebie przywiązujemy.

Posted

Ja do układania tekstów to nie bardzo... moge tylko dopisać o niej jakieś informacje, jeśli jeszcze coś byłoby potrzebne. Na pewno warto napisać że własciciele będą mieli z niej dużo pociechy. To taka wariatka jest, a zarazem przylepa. Właśnie leży na podłodze, koło mojego krzesła i wali ogonem o biurko. Na pewno też trzeba ją ułożyć, żeby na głowe nie weszła.

Wstawiłabym wam film, jak ona tańczy na dwóch łapkach, ale pojęcia nie mam jak to zrobić.

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Wlasnie w czasie urlopu dorwalam sie do netu. Jak zobaczylam zdjecia Mony, to az serce mi zmieklo. Dziewczyny, jestem, wam taka wdzieczna!!!:multi::loveu:

A ja jak patrze na jej roześmianą mordkę, to ciesze się że podjęłam taką a nie inną decyzje. Chociaż niezbyt nadaje się na tymczas, to dopiero kilka dni, a ja już jestem zakochana na zabój.

Mona troche kuleje, po tamtym starciu z jamniorem. Ale to nic poważnego.

Posted

Mona była sama przez pięć godzin. Nic nie zniszczyła, ale wygląda na to że znow szukała jedzenia. Otworzyła szafke i wywlokła kosz (pusty).
Dzisiaj lub jutro jedziemy na zdjęcie szwów.

Posted

Dużo nie dostaje, raczej dość często. Po pewnym czasie powinno się to unormować.
Mona ma pewien respekt do kota. Jak on jest przy misce, to nawet nie podejdzie. Tak samo jak stoją oboje przy drzwiach. Inne psy taranuje, a kotu ustępuje miejsca. Nie wiem czy nie jest to związane z malutkim zadrapaniem na pysku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...