Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

roda napisał(a):
Czy wiecie, gdzie na Ursynowie można kupić kurze łapki?
Nigdzie nie mogę ich znaleźć :placz: :placz: :placz:


moze na Ursynowie nie wiem ze sa.. bo czasem szukalam tam. ale sa czasem na hali mirowskiej, oraz na dworcu wilenskim w carrefour. Nie zawsze, ale czesto mozna je tam kupic :)

  • 4 months later...
  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moje psy się zabijają za galaretą z łapek :evil_lol:
teraz zastanawiam się nad przejściem na BARFA , i tam zdaje się te łapki podaje się surowe , tak ??
Czyli z galarety zrezygnować wtedy ?????

Posted

Cimi napisał(a):
Ogólnie BARF to surowe ;)

spoko , to wiem , ale pytałam czy wobec tego gotowaną galaretę z łapek mogę podawać , czy z niej zrezygnować ;)

Posted

mysle ze nie trzeba rezygnowac. W BARFie wiem ze czesto np na wyjazdach podaje sie suche, bo na BARF nie ma warunkow, czasu, sklepow itd. Wyjatki od reguly tez sa mozliwe, wiec nie rezygnuj ;) ja sama czasem podaje inne rzeczy niz barf, chociazby smakolyki w postaci suszonych pluc, żwaczy, czasem ser zolty w kostce i inne; albo kromke chleba rano dostaje moja psina od rodzicow.

  • 8 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Wynalazłam nowy patent na galaretę z łapek. Gotuję tego dwa gary wielkie, a potem jak jeszcze ciepławe i nie zgęstniałe pakuję do pojemników - doskonałe są miarki na karmę, i do lodówki. Przed podaniem do mikrofalówki i voila!! Pies się za tym zabija. Wartościowe to to nie jest może, ale polane tym pies zje wszystko.

Posted

Bura napisał(a):
Wynalazłam nowy patent na galaretę z łapek. Gotuję tego dwa gary wielkie, a potem jak jeszcze ciepławe i nie zgęstniałe pakuję do pojemników - doskonałe są miarki na karmę, i do lodówki. Przed podaniem do mikrofalówki i voila!! Pies się za tym zabija. Wartościowe to to nie jest może, ale polane tym pies zje wszystko.



a dlugo takie lapki stoja w lodowce po takim zabiegu? czy moze mialas na mysli zamrażarke?

a jesli ktos nie ma mikrofali? :cool3: :lol:

Posted

betty_labrador napisał(a):
a dlugo takie lapki stoja w lodowce po takim zabiegu? czy moze mialas na mysli zamrażarke?

a jesli ktos nie ma mikrofali? :cool3: :lol:



U mnie stoją na dolnej półce lodówki, do dwóch tygonki bez problemu. Nie masz mikrofali, można też galaretę rozmamlać i polać gorącą wodą.

Posted

Bura napisał(a):
U mnie stoją na dolnej półce lodówki, do dwóch tygonki bez problemu. Nie masz mikrofali, można też galaretę rozmamlać i polać gorącą wodą.


Moja sucz sie za galaretkę da pokroić .
Ja jej daje w stanie stałym nie rozcieńczam - dostaje w temperaturze pokojowej.

Posted

Witam. Trafiłem tu z forum owczarek.pl . Ponieważ karmię swoją 4-ro miesięczną on-kę Lukę surowizną, interesuje mnie temat barf-u.
Drogie panie, bo widzę że płeć piekna tu rądzi. Czego lubicie sobie dodawać roboty. Przecie każdy pies ( no może szczeniaki najmniejszych ras nie) da radę i uwielbia jeść kurze łapki. SUROWE! Żadne galaretki, gotowania itp! To przecież forum o barfie ( BARF - bones and row food czyli kości i surowe jedzenie). I takie jedzenie jest njlepsze!!! Wszystkie przyrządzania tylko pogarszają pokarm. Np. kości , szczególnie drobiowe, twardnieją i robią sie kruche od obróbki termicznej. moja Luka już w wieku 8 tyg., czyli jak ją wziąłem od matki, " walczyła" z kurzymi łapkami. A teraz w wieku 4 mieś i 19 kg wagi pożera 1 kg na2-3 dni. Oczywiście nie tylko łapki.
Przepraszam, że się tak rozpisałem, nowy i od razu tak się wymądrza, wiem że robicie to z miłości do swoich pupili, ale zamiast tracić czas na wymyślne potrawy z nóżek dajcie psu surowe a zaoszczędzony czas poświędżcie na zabawę i naukę z psem.

Pozdrawiam

Krzysztof

Posted

donald1209 napisał(a):
Czego lubicie sobie dodawać roboty. Przecie każdy pies ( no może szczeniaki najmniejszych ras nie) da radę i uwielbia jeść kurze łapki. SUROWE! Żadne galaretki, gotowania itp! To przecież forum o barfie ( BARF - bones and row food czyli kości i surowe jedzenie). I takie jedzenie jest njlepsze!!! Wszystkie przyrządzania tylko pogarszają pokarm.

No nie zupelnie. Kurze lapki po rozgotowaniu daja sporo kolagenu, ktory dobrze robi na stawy i glownie po to sie je gotuje.
Owszem, mozna dac surowe, ale wtedy nie bedzie tej drogocennej galarety :niewiem:

Posted

[quote name='Bura']Wynalazłam nowy patent na galaretę z łapek. Gotuję tego dwa gary wielkie, a potem jak jeszcze ciepławe i nie zgęstniałe pakuję do pojemników - doskonałe są miarki na karmę, i do lodówki. Przed podaniem do mikrofalówki i voila!! Pies się za tym zabija. Wartościowe to to nie jest może, ale polane tym pies zje wszystko.

Hmmmm to chyba jest podstawowy sposob gotowania kurzych lapek....:cool3:

Posted

donald1209 napisał(a):
Witam. Trafiłem tu z forum owczarek.pl . Ponieważ karmię swoją 4-ro miesięczną on-kę Lukę surowizną, interesuje mnie temat barf-u.
Drogie panie, bo widzę że płeć piekna tu rądzi. Czego lubicie sobie dodawać roboty. Przecie każdy pies ( no może szczeniaki najmniejszych ras nie) da radę i uwielbia jeść kurze łapki. SUROWE! Żadne galaretki, gotowania itp! To przecież forum o barfie ( BARF - bones and row food czyli kości i surowe jedzenie). I takie jedzenie jest njlepsze!!! Wszystkie przyrządzania tylko pogarszają pokarm. Np. kości , szczególnie drobiowe, twardnieją i robią sie kruche od obróbki termicznej. moja Luka już w wieku 8 tyg., czyli jak ją wziąłem od matki, " walczyła" z kurzymi łapkami. A teraz w wieku 4 mieś i 19 kg wagi pożera 1 kg na2-3 dni. Oczywiście nie tylko łapki.
Przepraszam, że się tak rozpisałem, nowy i od razu tak się wymądrza, wiem że robicie to z miłości do swoich pupili, ale zamiast tracić czas na wymyślne potrawy z nóżek dajcie psu surowe a zaoszczędzony czas poświędżcie na zabawę i naukę z psem.

Pozdrawiam

Krzysztof



Ok, Krzysiu, jeśli już to RAW food a nie row, a co więcej. Ten wątek o łapkach od niedawna jest na barfie bo chyba nie wiedzieli gdzie go podpiąć. Są osoby, które nie dają psom surowego, z różnych względów. I dla nich jest ten wątek, i dla tych co karmią surowym. I nie jest to miejsce żeby kogokolwiek do surowego przekonywać. I pouczać, co może zrobić z zaoszczędzonym czasem. Tracić czas, dla mnie stratą czasu jest wiele rzeczy, na pewno nie czas poświęcony na babranie się w kurzych łapkach i galaretce. U swojej suki, nota bene karmionej barfem przez 6 lat, nie widziałam, podając surowe łapki, aż takich korzyści na stawy i różnicy w poruszaniu, jak po galaretce.

Posted

[quote name='Bura']Hłe hłe, mi chodziło o te pojemniczki :)
Hmmmm to nie zajarzylam, zwlaszcza, ze pod koniec wypowiedzi napisalas:


Pies się za tym zabija. Wartościowe to to nie jest może, ale polane tym pies zje wszystko.


:cool3:


No, chyba, ze w dalszym ciagu pisalas o pojemniczkach , ale w takim razie nie wiem jakTy polewaz pojemniczkami karme :hmmmm:

;)

Posted

jumbolot napisał(a):
dokładnie. Tutaj mój drogi nie chodzi o barf i te kości kurze ale o tą GALARETKĘ - na stawy jest the best


Witajcie. Jeszcze raz przepraszam za wymądrzanie się ( i za row ). Proszę o wytłumaczenie mi, bo na gotowaniu nie znam się kompletnie, dlaczego galaretka gotowana z kurzych nóżek ma lepsze działanie na stawy. Czy chodzi o jakieś dodatki?
K.

Posted

dokładnie. Tutaj mój drogi nie chodzi o barf i te kości kurze ale o tą GALARETKĘ - na stawy jest the best


To znaczy co jest tym the best...? woda, którą zalewa się te łapki..?;)

Posted

No to jeszcze raz, powolutku...

Kurza lapka, ma to do siebie, ze podczas jej gotowania wytwarza sie kolagen, ktory ma dobroczynne dzialanie na sciegna i stawy (maz stawowa, itp) .
Dla tego zaleca sie podawac toto szczenietom zwlaszcza ras duzych, zamiast dodatkow typu chondroityna, glukozamina w pastylkach.
Surowa lapka kurza takich wlasciwosci nie posiada, ino gotowana.
Nie wiem na jakiej zasadzie, widocznie zachodzi jakas reakcja, pod wplywem ciepla sie on wytwarza, nie wiem. Faktem jest, ze kolagen w galarecie jest, a nie w samej surowej lapce.

Posted

Poproszę o źródło tej fascynujacej informacji.
I jaki to rodzaj kolagenu wytwarza się po ugotowaniu kurzej łapki.

KOLAGEN to jeden z głównych składników tkanki łącznej, spajającej komórki tkanek, w tym skóry,chrząstki, ścian naczyń krwionośnych .

Kolagen - Wikipedia, wolna encyklopedia

Żelatyna jest polipeptydem pozyskiwanym z hydrolitycznej degradacji kolagenu. Gotowanie kolagenu degraduje go do ok. 1/3 masy.Po gotowaniu kolagen zmienia swoją strukturę na mniej uporządkowaną i powstaje żelatyna.
Kolagen pozyskiwany jest z tkanek zwierząt poprzez gotowanie np. kości. Taki proces ekstrakcji powoduje utratę większości właściwości biologicznych.

Ludzie korzystają z mozliwości spozywania wywarów z nóżek, bo raczej nie kusi ich jedzenie np.łapek kurzych na surowo a także nie potrafia trawic kości i chrząstek.
Ale po co gotować je psom????

Posted

Jestes technikiem zywienia, czy tylko przepisales definicje z Wilkipedii (jakze wiartygodnego zrodla informacji)?
:roll:
Ok, zatem mam co robic.
Dotre do bardziej wiarygodnych zrodel i wyjasne o co chodzi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...