SZPiLKA23 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 jbk napisał(a):A to oni muszą akurat do Was przyjeżdżać? Niech się zatrzymają gdzie indziej, to im pies nie przeszkodzi :) Miszkanie jest mamy TZta i traktuje je jako swoj dom, a wiec nie ma mowy nawet o tym zeby zatrzymywała sie gdzie indziej tak samo jak jego siostra z corka Quote
jbk Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Miszkanie jest mamy TZta i traktuje je jako swoj dom, a wiec nie ma mowy nawet o tym zeby zatrzymywała sie gdzie indziej tak samo jak jego siostra z corka A, no tak, to zmienia postać rzeczy..... Quote
Marta_Ares Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 ech no niestety rozumie Was:shake: jak sie nie jest na swoim tak to wychodzi...:-( Ale mala napewno znajdzie super domek, sliczna jest!!!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
SZPiLKA23 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Niestety:shake: a narazie nie stac nas na nic swojego :placz: Quote
jbk Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Niestety:shake: a narazie nie stac nas na nic swojego :placz: Nie martw się, to się na pewno zmieni, trzeba optymistycznie patrzeć na świat :) Ja na przykład mieszkam z teściową. Jaka jest dobra strona tego układu? Teściowa uwielbia psy ;) Rodzina Twojego TZa nie przepada za psami, ale za to widzisz ich tylko 1,5 miesiąca w roku :) Quote
SZPiLKA23 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Oni lubia psy ale uwazaja ze nam to zycie utrudni i to nie jest czas na psa, ale czy jest jakis dobry czas? Chyba kazdy czas jest ok i zawsze sa + i -. Narazie nie chce juz na ten temat myslec przed mała jeszcze długa droga do normalności a jak juz bedzie wszystko w miare ok to sie zaczne zastanawiać co dalej ogłaszac czy prosic zeby została Quote
rwpb Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 A nie dało by rady na czas przyjazdu zabrać maluszka do Sary? Quote
SZPiLKA23 Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 rwpb napisał(a):A nie dało by rady na czas przyjazdu zabrać maluszka do Sary? Moja mama co chwila wymysla sobie nowa chorobe i twierdzi ze Sara jest dlaniej obciążeniem ale ostatnio jak stwierdziłam ze sprobuje jeszcze ja wziac do siebie to mało sie nie rozpłakała... tato jest w trasie jakies 300 dni w roku, a wiec to jest tak ze nasłuchałabym sie najpierw jakby to miało dotyczyc opieki nad całym schroniskiem, wymagającej heroicznych wyczynów ale pewnie by sie zgodziła, pozostaje tez kwestia czy Sara zaakceptuje mała o tym pewnie przekonam sie juz za pare dni. Narazie szansa na to ze Raaja zostanie jest 30 % Quote
rwpb Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Tylko 30%? Oj, chyba więcej :diabloti: Szpileczko, zaprosiłem do naszego wątku expertów od gończych gastońskich i jest już odpowiedź. Sama zobacz. Quote
jbk Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Widzę, że mamy tendencję wzrostową cały czas :) Quote
SZPiLKA23 Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Narazie wyhamujemy bo arsenał czarwo sie skonczył ;) jak mała przestanie jeszcze na TZta szczekac i warczec to wzrosnie do 60 % :D Quote
Pestka Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):50 %............ :thumbs: Wzrasta, wzrasta....... Quote
Bullila.nl Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Super ze wzrasta:multi::multi::multi: C[SIZE=2]zesc:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.