Jump to content
Dogomania

Sara - Szpilkowa dusza;) i przyjaciele :):):)


Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='halcia']Na jednym zdjęciu niezły z niej kangur :evil_lol:

Zawsze chciałam poleciec do Australii to mam namiastke :D

[quote name='Alicja']http://img502.imageshack.us/img502/8271/67393027lh4.jpg
wilczysko na polowaniu :p


witanko :multi::multi:


Siemakiiiii

ta wilczyskowi cos sie w głowe stało i chciał zapolowac na rower naszczeście jak sie zbliżył to stwierdził ze rowery sa niejadalne to w połowie drogi zawrocił:mad:

Posted

Czasami jak patrze na zmiane, ktora zaszła w niej przez 2 lata to tez sie zastanawiam czy to ten sam pies bo nie tylko wyglad jej sie zmienił ale i charakterek ;) teraz nie jest pokornym cielątkiem... :D

Witam u nas :)

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Ty nie pisz takich rzeczy bo sie odemnie nie opedzisz :D


Tylko na bilety trzeba nazbierać ;) Tam już się nami zajmą :)

Posted

Dziwne toto. Jak pisałem posta powyżej to nie było fotek, a teraz są. Ciekawe.
SZPiLKA23, a jak to się stało, że Sara jest u Ciebie? Oprócz tego, że jest Twoją duszą :lol:
Pozdrawiamy

Posted

Jakby był potrzebny przewodnik, to mam znajomą Sagę



Swietna Saga ren pełnym pyszczkiem :D a takim przewodnikiem i na koniec swiata

http://img229.imageshack.us/img229/8813/25725561dk0.jpg
jaka zapatrzona w dal :eviltong::loveu:
kazali siedziec to siedze :eviltong:


Dziwne toto. Jak pisałem posta powyżej to nie było fotek, a teraz są. Ciekawe.
SZPiLKA23, a jak to się stało, że Sara jest u Ciebie? Oprócz tego, że jest Twoją duszą :lol:
Pozdrawiamy




Czary mary- czarownice sa na dogo :diabloti:
Z Sara to było tak: po stracie mojego pierwszego własnosciowego psa (jamnikokundelka) przez pare lat nie było u nas w domu psa, co nie przeszkadzało mi sciagac psow z całej okolicy pod dom zeby sie z niemi pobawic albo nakarmic:mad: wreszcie rodzice stwierdzili ( nie obyło sie bez jojczenia) ze trzeba nam psa ogrodowo- obronnego no i padło na schroniskowca bo bidakow duzo na swiecie, tato odkrył (dzieki koledze) schronisko w Orzechowcach i pojechali tam z mama Sara odrazu przypadła im do gustu mimo ze opinij nienagannej nie miała ;) (prawdopodobnie była agresywna, szczegolnie podczas karmienia) jezdzilismy do niej około miesiaca poznajac ja az wreszcie trafiła do nas w stanie dalekim od normalnosci, wychudzona (zły czas dla schroniska) z popękanymi opuszkami na łapach, kulejąca... obraz nedzy i rozpaczy, stan psychiczny nie lepszy smutna, zagubiona praktycznie przez 2 miesiace nie merdnela nawet ogonem dopiero po tym jak zaczeła fizycznie czuc sie o niebo lepiej nastąpiła zmiana i ze słamszonej przykulonej psiny(ze schroniska bralismy mniejszego psa :hmmmm: ) stała sie paskudnym małpiszonem:loveu:, kombinatorka i cwaniakiem z iskierka w oku, gotowa do zaczepek i zabawy- innego psa bralismy ze schroniska:roll: :D kochana jest i taka ja uwielbiam- szalona, zabawowa, nie pokorna....
sie rozpisałam 8)
Aha dzięki niej zostałam wolontariuszka w Orzechowcach

http://img229.imageshack.us/img229/7492/21226413sd7.jpg - co zrobiłaś z jej uszami? Gdzie uszy Sary??
To są uszy składane. Przy takim pędzie stawiałyby zbyt duży opór.
dokładnie tak składane na komende "naprzód" :D:evil_lol:



Posted

rwpb napisał(a):
Piesy schroniskowe zawsze są potem w domu podmieniane. Sara nie jest wyjątkiem.
Byłyście na rybkach?


Tak to własnie jest ze schroniska bierzemy aniołka w domu robi sie diabełek ;)
Moim pierwszym psem, ktorego adopcja sie zajełam i ktory strasznie złapał mnie za serce była czarna jamniczka- strasznie rozpaczała w schronisku, nie prosiła o nic nawet jak przychodziłam z jedzeniem to sie nie dopychała tylko zrezygnowana szła do budy, kiedy znalazł sie dom w BB okazało sie ze jamnisia pokazała różki; nie akceptowała domowego psa (mimo ze siedziała w boksie z 3 suczkami) gryzła wszystkich oprócz domownikow, miała na koncie sprzataczke, pana od wstawiania mebli, mame i kolezanke Pani, ktora dała jej dom... naszczescie trafiła na cudownych ludzi ktorzy tak ja pokochali ze stwierdzili ze bada nad nia pracowac i zrbia wszystko zeby było dobrze no i jest:) ale przyznam ze było to dlamnie zadziwiająca przemiana

ancymonka2000 napisał(a):
Zdjęcia super. Z nich widać, że Sara to bardzo żywiołowy i wesoły pies :p I SZCZĘŚLIWY !!!!! :loveu:


Mam nadzieje ze tak jest :) cała rodzina stara sie zeby była szczesliwa:)

musze robic takich "bezusznych" wiecej jak tak sie wam podobaja :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...