Alicja Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 http://img502.imageshack.us/img502/8271/67393027lh4.jpg wilczysko na polowaniu :p witanko :multi::multi: Quote
SZPiLKA23 Posted January 19, 2009 Author Posted January 19, 2009 [quote name='halcia']Na jednym zdjęciu niezły z niej kangur :evil_lol: Zawsze chciałam poleciec do Australii to mam namiastke :D [quote name='Alicja']http://img502.imageshack.us/img502/8271/67393027lh4.jpg wilczysko na polowaniu :p witanko :multi::multi: Siemakiiiii ta wilczyskowi cos sie w głowe stało i chciał zapolowac na rower naszczeście jak sie zbliżył to stwierdził ze rowery sa niejadalne to w połowie drogi zawrocił:mad: Quote
rwpb Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Witamy Tak porównując fotki z pierwszej strony i te ostatnie to chyba nie ten sam pies :lol:. Podmieniony? Pozdrawiamy Quote
jbk Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ja mam metę w Australii, mój chrzestny z rodzinką tam mieszka, może polecimy razem? Quote
SZPiLKA23 Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 Czasami jak patrze na zmiane, ktora zaszła w niej przez 2 lata to tez sie zastanawiam czy to ten sam pies bo nie tylko wyglad jej sie zmienił ale i charakterek ;) teraz nie jest pokornym cielątkiem... :D Witam u nas :) Quote
SZPiLKA23 Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 jbk napisał(a):Ja mam metę w Australii, mój chrzestny z rodzinką tam mieszka, może polecimy razem? Ty nie pisz takich rzeczy bo sie odemnie nie opedzisz :D Quote
jbk Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 SZPiLKA23 napisał(a):Ty nie pisz takich rzeczy bo sie odemnie nie opedzisz :D Tylko na bilety trzeba nazbierać ;) Tam już się nami zajmą :) Quote
rwpb Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 A po co bilety? Piesy do zaprzęgu i w drogę :diabloti: Quote
SZPiLKA23 Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 No to co mamy juz 4 psy do zaprzegu :D Quote
rwpb Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Jakby był potrzebny przewodnik, to mam znajomą Sagę Quote
LadyK Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 http://img229.imageshack.us/img229/8813/25725561dk0.jpg jaka zapatrzona w dal :eviltong::loveu: Quote
rwpb Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Dziwne toto. Jak pisałem posta powyżej to nie było fotek, a teraz są. Ciekawe. SZPiLKA23, a jak to się stało, że Sara jest u Ciebie? Oprócz tego, że jest Twoją duszą :lol: Pozdrawiamy Quote
jbk Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 http://img229.imageshack.us/img229/7492/21226413sd7.jpg - co zrobiłaś z jej uszami? Gdzie uszy Sary?? Quote
rwpb Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 jbk napisał(a):Gdzie uszy Sary?? To są uszy składane. Przy takim pędzie stawiałyby zbyt duży opór. Quote
SZPiLKA23 Posted January 21, 2009 Author Posted January 21, 2009 Jakby był potrzebny przewodnik, to mam znajomą Sagę Swietna Saga ren pełnym pyszczkiem :D a takim przewodnikiem i na koniec swiata http://img229.imageshack.us/img229/8813/25725561dk0.jpg jaka zapatrzona w dal :eviltong::loveu:kazali siedziec to siedze :eviltong: Dziwne toto. Jak pisałem posta powyżej to nie było fotek, a teraz są. Ciekawe. SZPiLKA23, a jak to się stało, że Sara jest u Ciebie? Oprócz tego, że jest Twoją duszą :lol: Pozdrawiamy Czary mary- czarownice sa na dogo :diabloti: Z Sara to było tak: po stracie mojego pierwszego własnosciowego psa (jamnikokundelka) przez pare lat nie było u nas w domu psa, co nie przeszkadzało mi sciagac psow z całej okolicy pod dom zeby sie z niemi pobawic albo nakarmic:mad: wreszcie rodzice stwierdzili ( nie obyło sie bez jojczenia) ze trzeba nam psa ogrodowo- obronnego no i padło na schroniskowca bo bidakow duzo na swiecie, tato odkrył (dzieki koledze) schronisko w Orzechowcach i pojechali tam z mama Sara odrazu przypadła im do gustu mimo ze opinij nienagannej nie miała ;) (prawdopodobnie była agresywna, szczegolnie podczas karmienia) jezdzilismy do niej około miesiaca poznajac ja az wreszcie trafiła do nas w stanie dalekim od normalnosci, wychudzona (zły czas dla schroniska) z popękanymi opuszkami na łapach, kulejąca... obraz nedzy i rozpaczy, stan psychiczny nie lepszy smutna, zagubiona praktycznie przez 2 miesiace nie merdnela nawet ogonem dopiero po tym jak zaczeła fizycznie czuc sie o niebo lepiej nastąpiła zmiana i ze słamszonej przykulonej psiny(ze schroniska bralismy mniejszego psa :hmmmm: ) stała sie paskudnym małpiszonem:loveu:, kombinatorka i cwaniakiem z iskierka w oku, gotowa do zaczepek i zabawy- innego psa bralismy ze schroniska:roll: :D kochana jest i taka ja uwielbiam- szalona, zabawowa, nie pokorna.... sie rozpisałam 8) Aha dzięki niej zostałam wolontariuszka w Orzechowcach http://img229.imageshack.us/img229/7492/21226413sd7.jpg - co zrobiłaś z jej uszami? Gdzie uszy Sary?? To są uszy składane. Przy takim pędzie stawiałyby zbyt duży opór.dokładnie tak składane na komende "naprzód" :D:evil_lol: Quote
rwpb Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Piesy schroniskowe zawsze są potem w domu podmieniane. Sara nie jest wyjątkiem. Byłyście na rybkach? Quote
ancymonka2000 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Zdjęcia super. Z nich widać, że Sara to bardzo żywiołowy i wesoły pies :p I SZCZĘŚLIWY !!!!! :loveu: Quote
diabelkowa Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 http://img229.imageshack.us/img229/7492/21226413sd7.jpg to zdjecie wymiata Quote
SZPiLKA23 Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 rwpb napisał(a):Piesy schroniskowe zawsze są potem w domu podmieniane. Sara nie jest wyjątkiem. Byłyście na rybkach? Tak to własnie jest ze schroniska bierzemy aniołka w domu robi sie diabełek ;) Moim pierwszym psem, ktorego adopcja sie zajełam i ktory strasznie złapał mnie za serce była czarna jamniczka- strasznie rozpaczała w schronisku, nie prosiła o nic nawet jak przychodziłam z jedzeniem to sie nie dopychała tylko zrezygnowana szła do budy, kiedy znalazł sie dom w BB okazało sie ze jamnisia pokazała różki; nie akceptowała domowego psa (mimo ze siedziała w boksie z 3 suczkami) gryzła wszystkich oprócz domownikow, miała na koncie sprzataczke, pana od wstawiania mebli, mame i kolezanke Pani, ktora dała jej dom... naszczescie trafiła na cudownych ludzi ktorzy tak ja pokochali ze stwierdzili ze bada nad nia pracowac i zrbia wszystko zeby było dobrze no i jest:) ale przyznam ze było to dlamnie zadziwiająca przemiana ancymonka2000 napisał(a):Zdjęcia super. Z nich widać, że Sara to bardzo żywiołowy i wesoły pies :p I SZCZĘŚLIWY !!!!! :loveu: Mam nadzieje ze tak jest :) cała rodzina stara sie zeby była szczesliwa:) http://img229.imageshack.us/img229/7492/21226413sd7.jpg to zdjecie wymiatamusze robic takich "bezusznych" wiecej jak tak sie wam podobaja :p Quote
rwpb Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 I uszne i bezuszne, wszystkie są fajne. Wrzucaj, pooglądam w niedzielę bo jutro z sanego rana wyjeżdzamy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.