Jump to content
Dogomania

Baileys & Honey - stafficzy Dream Team :P i Perełka [*]


Recommended Posts

Posted

Wyników jeszcze nie mamy, bo sggw w kulki leci :roll:
Mają na stronce, że otwarte 7 dni w tygodniu, 7.00-19.00 (?) i zlikwidowano tylko nocne dyżury - postanowiłam więc odebrać wyniki w sobotę albo niedzielę, po drodze do hodowli. Całą sobotę i niedzielę dzwoniłam do kliniki - i głucho :angryy: Będę musiała jechać teraz na dniach, albo w piątek, bo i tak jadę na wykłady.

No, ale już po wizycie w hodowli :cool3:
Wrażenia super pozytywne, mama szczeniaków przemiła, spokojna, nic tylko głaskać i miziać :loveu: Nawet mniejsza niż sobie wyobrażałam ;)
Niebieściaków było w miocie 3; dwie dziewczynki i mój chłopak; jedna dziewczynka, pecik, pojechała do Krakowa, a druga zostaje w hodowli :cool3: Pozostałe pięć - pręguski też super, dwa strasznie rozrabiają, trochę współczuję ich nowym właścicielom :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Na szczęście diabelski wzrok mojego to tylko złudzenie na zdjęciach, psiak jest spokojniutki, taka smerfowa ciamajdka :loveu:
Hodowcy też super, pogadaliśmy sobie przy herbatce, prawie ich nawróciłam na BARF :eviltong: Zaproponowali też, że na dalsze wojaże wystawowe mogą zabierać nas ze sobą, bo na pewno będą jeździć ze swoją niebieską panienką ;)

Ale mój malec strzela niesamowite miny :lol: Kiedy weszłam do pokoju spojrzał na mnie ze straszliwą obrazą na pyszczku i odwrócił tak, że tylko dupka wystawała zza fotela :p Tu jeszcze szczątki obrażonej miny:


A tu z siostrzyczką; moje to po prawej, z wielką głową :lol: A tak serio, psiak ma śliczną głowę. w porównaniu z siostrzyczką naprawde wielką, na fotkach nie widać tego tak jak na żywo. Jest też od niej sporo jaśniejszy, prawie srebrny :) Ku mojej radości, podobno wygląda bardzo podobnie jak na zdjęciach jego tatuś w podobnym wieku, a że tatuś wygląda tak jak poniżej, wcale nie będę narzekać, jak będzie małym klonikiem :evil_lol:





I piękny tatuś, fotki ze strony hodowli
http://www.fransimo.com/



  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='zaba14']jaki śliczny :loveu::loveu:

Dziękujemy :cool3:

[quote name='eria']nooo tatuś jest przepiękny !!!!:loveu::loveu:

Oj, tak... Jak przyjrzałam mu się pierwszy raz na stronie Fransimo, to podobno aż oddech wstrzymałam :evil_lol: Hodowcy powiedzieli, że oni też, dopóki nie zobaczyli go na żywo - podobno jest jeszcze ładniejszy :)

[quote name='ladybird']Malec - cudo, cudo, cudo :loveu:

A imię jakieś już ma? :cool3:

Dziękujemy :)
W rodowodzie będzie miał BAILEYS, jak mój ulubiony irlandzki likierek, bo to takie słodkie, z wysp pochodzi i po kieszeni kopie :evil_lol:
A w domu wstępnie ma ksywkę Buc albo Bucek, wymyśloną przez TZta :lol: Nawet mi się podoba, bo brzmi podobnie do imienia mojego poprzedniego psiaka - Zuch, Buc... Jakoś tak już mi się osłuchało i pasuje.

[quote name='agaciaaa']No no tatuś rzeczywiście super :loveu: a smerfiątko przesłodkie :loveu: To już za tydzień go odbierasz? :p

W poniedziałek :)

[quote name='Izabela124.']Pewnie już nie możesz się doczekać kiedy ta kruszynka będzie u Ciebie w domciu:cool3:

Odliczam dni :loveu:

To jeszcze kilka fotek ze stronki hodowli:







Posted

[quote name='Patisa']I czekam na pierwsze foty zjedzonych kapci, mebli, zasikanej podłogi...itp :diabloti:

A pewnie, że będą :diabloti: Dla tych wszystkich co im się wydawało, że zazdroszczą :evil_lol:
Ale i tak zdjecia nie oddadzą wszystkich uroków wychowania szczeniaka, choćby smrodu kupki budzącego nas o 3 rano, wdeptywania bosą stopą w ciepłą kałużę, czy odkrywania swoich ukochanych książek oskalpowanych z okładki... :cool1:

[quote name='Patisa']
http://img.webme.com/pic/s/samaslodycz/pb.jpg
ta fota wymiata...jaki aniołeczek( z pyszczka tylko...:diabloti:)


Ekhm, to co siedzi z aniołkową miną to siostrzyczka... Mój jest ten co leży z miną "No co, fikasz?" :lol:

Posted

Miya mamy 3 tygodnie ;) ale kupki w nocy nie robi ! :) ani nie sika.. od 23 do 6:30 wytrzymuje bez problemu :)

i poki co nic nie pogryzła :evil_lol: z tym ze nigdy nie zostaje sama, a jak zostaje to siedzi w klatce, wtedy ew. pogryzie "pieluche" ;]

Posted

Tak... woniejąca kupka nad ranem to cudowna pobudka :evil_lol:. A wdepnięcie w kałużę to niezapomniane przeżycie i jak stopy nawilża :razz: :evil_lol:. Później się wszystko wspomina ze śmiechem. Jak się bierze następnego szczeniaka to ten śmiech przygasa i znowu człowiek staje się uważniejszy ;).

Posted

zaba14 napisał(a):
Miya mamy 3 tygodnie ;) ale kupki w nocy nie robi ! :) ani nie sika.. od 23 do 6:30 wytrzymuje bez problemu :)

i poki co nic nie pogryzła :evil_lol: z tym ze nigdy nie zostaje sama, a jak zostaje to siedzi w klatce, wtedy ew. pogryzie "pieluche" ;]


Moja Baryła 8 godzin w nocy zaczęła wytrzymywać dopiero koło 4 miesiaca życia :roll:
Klatkę już mam, więc niech smerf nie myśli że pod moją nieobecność będzie sobie wszystko patroszył :diabloti:

*Monia* napisał(a):
Tak... woniejąca kupka nad ranem to cudowna pobudka :evil_lol:. A wdepnięcie w kałużę to niezapomniane przeżycie i jak stopy nawilża :razz: :evil_lol:. Później się wszystko wspomina ze śmiechem. Jak się bierze następnego szczeniaka to ten śmiech przygasa i znowu człowiek staje się uważniejszy ;).


Tia... Najbardziej mi się nie podoba perspektywa tego, że trzeba bedzie się z psem "docierać"... Baryła już wszystko rozumie: wyjdź, poczekaj (kiedy mnie za bardzo wyprzedza na spacerze), csiii z palcem na ustach, ani mi się waż, i temu podobne bzdurki - a dla małego będą to tylko jakieś moje słowa, które będzie miał z początku totalnie gdzieś - a ja zdecydowanie się odzwyczaiłam od faktu, że pies mnie lekceważy :evil_lol: Trochę sobie w milczeniu pozgrzytam zębami :roll:

Posted

Martens napisał(a):
Moja Baryła 8 godzin w nocy zaczęła wytrzymywać dopiero koło 4 miesiaca życia :roll:
Klatkę już mam, więc niech smerf nie myśli że pod moją nieobecność będzie sobie wszystko patroszył :diabloti:

Hexa mając jakieś 4 miesiące to potrafiła spać ze mną do południa i to ja ją na spacer wyciągałam. Ostatni spacer był oczywiście po północy jakoś. Teraz już nie ma tak dobrze, bo mnie budzi z przyzwyczajenia (tata jej wbił do łepka że trzeba wstawać rano :cool1:).

Martens napisał(a):
Tia... Najbardziej mi się nie podoba perspektywa tego, że trzeba bedzie się z psem "docierać"... Baryła już wszystko rozumie: wyjdź, poczekaj (kiedy mnie za bardzo wyprzedza na spacerze), csiii z palcem na ustach, ani mi się waż, i temu podobne bzdurki - a dla małego będą to tylko jakieś moje słowa, które będzie miał z początku totalnie gdzieś - a ja zdecydowanie się odzwyczaiłam od faktu, że pies mnie lekceważy :evil_lol: Trochę sobie w milczeniu pozgrzytam zębami :roll:

Szczeniak się będzie uczył od starszej koleżanki, moim zdaniem dużo łatwiej wychować szczeniucha jak jest starszy pies w domu. U mnie momentami młoda przewyżasza umiejętnościami Hexę - siada przed drzwiami i siedzi czekając aż drzwi otworzę, siada jak miskę z jedzeniem stawiam, ucisza się w domu jak ja każę, itp. Zębami będziesz zgrzytać jak się smerfik okaże takim diabełkiem na jakiego wygląda :evil_lol:.

Posted

Jest 8.
Chyba dałam się złapać na tym samym zdjęciu bo tak liczyłam i liczyłam i też mi 9 wychodziło... Aż zobaczyłam, że to co brałam za 2 szczeniaki to głowa i tułów największego pręgusa :mdleje:

Baryła na pewno pomoże okiełznać szczylka ;) W końcu każda okazja kiedy zabraniam czegoś drugiemu psu, to radocha, że można na niego nabuczeć za złe zachowanie :diabloti:

Posted

To ogromniasta ta głowa :crazyeye:.

Baryła na pewno pomoże okiełznać szczylka ;-) W końcu każda okazja kiedy zabraniam czegoś drugiemu psu, to radocha, że można na niego nabuczeć za złe zachowanie :diabloti:

U mnie jest dokładnie to samo :evil_lol:. Zawsze jak Shinulcowi się powie "fe" to biegnie Hexa z warkotem i zajmuje szczeniuchę zabawą ;).

Posted

Tam dobrze ;)
Tylko szlag mnie trafił, bo w piątek miał przyjść transporterek z krakvetu, a tu ani widu ani słychu :angryy: Zamówiłam go z innymi bublami już ze 3 tygodnie temu - jego akurat nie było i mieli mi dosłać później, zapewnaili że na piątek już na 100% będzie, facet nawet dzwonił we wtorek, że nie ma tego koloru co chcę i jeśli może być inny, to wyślą już w czwartek i w piątek będzie. No i guzik, nie ma... Chyba się skręcę, jak będę musiała odbiór malca przełożyc :angryy:

Odebrałam Baryłkowe wyniki. Zagadka. Wszystko w normie. O dziwo tarczyca, nerki, wątroba, niemal wszystko jest na o wiele lepszym poziomie niż prawie 2 lata temu. Przecież ona się starzeje :hmmmm: Przypisałabym cudowną zmianę barfowi - za czasu pierwszych wyników byliśmy na suchym, a i sama po niej widzę, że od czasu barfowania sunia lepiej się czuje i wygląda pod wieloma względami.Jedyne co nie za ładnie wygląda to cholesterol - wzrósł i jest już przy górnej normie, ale to akurat typowe przy niedoczynności tarczycy, wiele na to nie poradzimy.

Wetka jak usłyszała że żyjemy na barfie, wyglądała jakby ugryzła się w język i zaleciła nam tylko cały arsenał dodatków witaminowo-mineralnych, gammolenów i innych bzdurek - tylko nie wiem po co mam dawać mojej suce codziennie olej lniany w tabletkach, skoro dostaje go w naturalnej postaci, czy też faszerować ją proszkiem z wapniem i fosforem, skoro ma go pod dostatkiem w diecie... :roll: Rozumiem, że można podac coś leczniczo i z głową, np. cynk przy problemach skórnych albo glukozamina+chondroityna na stawy, ale takie dawanie komuś w ciemno wszystkich możliwych suplementów chyba nie jest dobrym pomysłem? Zwłaszcza że moja psica dostaje dużo naturalnych dodatków typu świeże warzywa i owoce, miód, oleje, tran, algi...

Posted

Może szanowną panią wetkę (i nie tylko ją, jak podejrzewam ;)) przeraża trochę to, że psy barfujące są bądź co bądź zdrowsze? :razz: Może to zabrzmi strasznie przyziemnie ale... Mniej chorób, mniejsza kaska, jakby nie patrzeć ;)

Posted

Ano zabawnie by wyglądało, gdyby weci sprzedawali karmy i każdemu mówili, że lepiej ich nie dawać :evil_lol: SGGW jest zastawione royalami i eukanubami więc myślę, że to bardziej by zabolało niż ewentualni zdrowsi pacjenci.
Pani miała minę z serii "boże, znowu przyszła jakaś co wydziwia zamiast dawać psu bobki jak normalny człowiek, a potem będzie płakała jak pies jej umrze na przebicie jelita" :cool1:

Posted

hihi, oni mnie rozwalaja jesli chodzi o psie diety :evil_lol: u mnie klientka ktora karmi Swoja zapasiona labke sucha karma, jak uslsyzala ze ja karmie swojego psa surowizna, to zrobila oczy i zaczela opowiadac ze jej znajoma karmila suke na wsi korpusami i sie suka zapchala tymi KOSCMI ( :/) i zdechla szybko. Ja jej mowie ze ja nie karmie tylko korpusami-ale ona wiedziala swoje :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...