agaciaaa Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Fotki oczywiście cudne, ale pokaż brzuszek! :) http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/16-3.jpg mega inteligentnie wygląda :lol: Quote
Martens Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 Brzucha to na razie żadnego nie ma ;) Quote
agaciaaa Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Nic a nic jeszcze nie widać? A rodzić będzie tuż przed moimi urodzinami ;) Quote
Asiaczek Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Piękna parka:) Pyszczek łobuziaka:) pzdr. Quote
Martens Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 Ma ciut dłuższe sutki z tyłu, i jest może minimalnie grubsza w "pasie", ale nie wiem, czy to ciąża, czy sadło :evil_lol: W każdym razie nie ma nic, co mogłabym nazwać brzuchem. Ja za to od wczoraj jestem chora, chyba o zgrozo grypa, bo zepsuło mi się wszystko, głowa, gardło, węzły chłonne, zatoki, mięśnie, żołądek :diabloti: W weekend byliśmy z TZtem w W-wie u znajomych, gdzie jeden, jak się dowiedzieliśmy po przyjeździe, był chory na różyczkę :diabloti: no ale nawet jeśli ją od niego złapałam jakimś cudem, to i tak za wcześnie na objawy. W każdym razie gniję w łóżku napychając się czosnkiem, miodem leśnym i herbatą malinową, i mam dużo czasu na czytanie głupot na dogo :lol: bo nawet one nie przebijają tego, co uświadomiono mi w weekend :diabloti: Już nigdy przenigdy na żadnej imprezie nie wdam się z nikim w dyskusję o psach :) Znajomy znajomych uświadomił mi, że był posiadaczem Alano z pierwszej hodowli tej rasy w Polsce (niestety psa nie ma, bo podobno mu go otruli), ale okaz był to piękny i umięśniony, gdyż ów znajomy znajomych żywił go makaronem ze smalcem :loveu: co jest najlepszym sposobem żywienia psa, ponieważ tłuszcz zwierzęcy zaspokaja apetyt :) Wpadliśmy też w gadkę o hodowli psów, o kosztach i ewentualnych zarobkach, i tu zabiłam się o ścianę, bo jak się dowiedziałam, utrzymanie codzienne każdego psa (czyt. wyżywienie itd.) niezależnie od wielkości kosztuje tyle samo; każdy rasowy pies powinien kosztować 1200 złotych, bo to idealna cena i nikt nie jest taki głupi, żeby kupić droższego :razz: a dyskusja zakończyła się zapytaniem delikwenta, czy sprzedam mu staffika za 500 złotych :) Jak koleś usłyszał cenę, to prawie skoczył z balkonu, ale pocieszyłam go, że i tak nie sprzedam psa komuś, kto będzie go żywił makaronem wysmarowanym w tłuszczu :evil_lol: i z czystej ciekawości zapytałam, czemu miałabym mu sprzedać tego staffika za takie pieniądze. Usłyszałam, że dlatego, że jestem jego koleżanką :evil_lol: zbaraniałam, bo poznałam kolesia tego samego wieczoru i mu to powiedziałam, na co zbił się nieco z tropu, ale odrzekł, że w takim razie dlatego, że jest kolegą mojego TZta :diabloti: Morał imprezy weekendowej jest taki, że analfabetyzm kynologiczny czai się wszędzie i nie ma przed nim ucieczki :evil_lol: a co najgorsze, ów analfabetyzm czai się dobrze zakamuflowany, bo ów znajomy znajomych, zanim na fajku na balkonie zaczęliśmy dywagować o kynologii (btw te fajki na balkonie to chyba powód mojego stanu zdrowia), wydawał się być bardzo elokwentny i z dużą zręcznością wypowiadał się na tematy polityczne, filozoficzne, muzyczne, szołbiznesowe, i takie tam. Dopiero jak przyszło do psów, zawiało dnem i mułem... Quote
motyleqq Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 jestem Twoją koleżanką z dogo, sprzedasz mi staffika za 500zł? :loveu::evil_lol: Quote
Martens Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 motyleqq napisał(a):jestem Twoją koleżanką z dogo, sprzedasz mi staffika za 500zł? :loveu::evil_lol: Jesteś koleżanką i z dogo, i z fejsika, i nawet z tego samego województwa, więc nawet za 250 :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Matko.... troche mnie to przeraziło, co napisałas. Ja w ostatnim miocie miałam zarezerwowaną suczke trikolor. Traf chciał, że takowa sie urodziła. Facet (kolegi znajomego z pracy), dopytywal się a to o szczepienia (szczepię u mnie 2 razy), a to o odrobaczenia, metryczki i inne takie. Ale co mnie zdziwiło, że nie przyszedl (mimo zaproszeń wielokrotnych) obejrzec Małą. wystarczały mu zdjęcia. Nota bene wysyłane do mojego kolegi a ten do tego klienta. ale nic to ... Gdy Mała miała juz prawie 6 tygodni to poprosiłam o decyzje. No i wtedy ów klient zapytal się łaskawie o cenę. usłyszał ja i zrezygnował, bo myslał, że jak on jest znajomym z pracy mojego znajomego, to szczeniak bedzie "po kosztach".... Wymiekłam...:) A sunia pojechała do Łodzi:) pzdr. Quote
Martens Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 motyleqq napisał(a):ale promocja, biorę! :evil_lol: Bierz od razu dwa, makaron ze smalcem drogi nie jest :diabloti: A ludzie, nie wiem czy w Polsce, czy w ogóle, czy po prostu niektórzy, mają dziwne wrażenie, że jak kogoś znają, to czymkolwiek by się ich znajomy nie zajmował, zrobi im to za darmo, albo da w prezencie... Rozumiem, że można komuś coś zaproponować taniej czy za darmo w rewanżu za jakąś przysługę, z wdzięczności, czy np. w ramach prezentu, ale taka propozycja powinna wychodzić nie od strony nabywcy/konsumenta... W życiu nie miałabym czelności chcieć od kogoś znajomego za darmo coś, co normalnie kosztuje sporą kasę; a z tego co zauważyłam, masa ludzi takich oporów w ogóle nie posiada. Niestety przekonałam się ostatnio na własnej skórze i nie tylko w kwestii psów. Ludzie potrafią z hukiem wykpić to, czym się zajmujesz, żeby tydzień później bez żenady spytać, kiedy mogą skorzystać z Twojej usługi, bo usłyszeli od kogoś, że jesteś świetna. Pytanie, na jakich warunkach (koszt etc.) i czy w ogóle się na to zgodzę po uprzednich kpinach w ogóle się nie pojawiło, więc notorycznie nie mam dla delikwentki czasu i nawet mnie bawi to enigmatyczne spławianie jej :diabloti: Quote
Okamia Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Martens napisał(a): A ludzie, nie wiem czy w Polsce, czy w ogóle, czy po prostu niektórzy, mają dziwne wrażenie, że jak kogoś znają, to czymkolwiek by się ich znajomy nie zajmował, zrobi im to za darmo, albo da w prezencie... Rozumiem, że można komuś coś zaproponować taniej czy za darmo w rewanżu za jakąś przysługę, z wdzięczności, czy np. w ramach prezentu, ale taka propozycja powinna wychodzić nie od strony nabywcy/konsumenta... W życiu nie miałabym czelności chcieć od kogoś znajomego za darmo coś, co normalnie kosztuje sporą kasę; a z tego co zauważyłam, masa ludzi takich oporów w ogóle nie posiada. Niestety przekonałam się ostatnio na własnej skórze i nie tylko w kwestii psów. Ludzie potrafią z hukiem wykpić to, czym się zajmujesz, żeby tydzień później bez żenady spytać, kiedy mogą skorzystać z Twojej usługi, bo usłyszeli od kogoś, że jesteś świetna. Pytanie, na jakich warunkach (koszt etc.) i czy w ogóle się na to zgodzę po uprzednich kpinach w ogóle się nie pojawiło, więc notorycznie nie mam dla delikwentki czasu i nawet mnie bawi to enigmatyczne spławianie jej :diabloti: Też to lubię :loveu: A i jeszcze jak ktoś bez pytania czerpie korzyści z mojej pracy :loveu: To moje dwa ulubione tematy ;) Quote
Martens Posted October 22, 2013 Author Posted October 22, 2013 A ja jeszcze dwie foty wykopałam - dekielek Halyny: I dzisiejsze poranne przytulanie, które uchwyciłam telefonem ;) Quote
kamihash Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Najsłodsze przytulaki na ostatnim i Honey z jęzorem :loveu: :) Quote
Vectra Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 no to świąt nie będzie :multi: to mi musisz dopłacić do szczeniaka :diabloti: bo jesteś moją koleżanką z dogo , fejsa , forum staffikowego , ringu wystawowego ... do tego piłaś ze mną coś , nawet kawę i spałaś z Terrierekiem :diabloti: Quote
katasza1 Posted October 22, 2013 Posted October 22, 2013 Ze ja tu dopiero trafilam! stafik to jedno z moich marzen ( niestety przy moim tzecie i obecnym psie stafik nie ma prawa bytu) i jezeli kiedys je spelnie to bedzie to wlasni taki jak Twoj cycus! Moj ulubiony kolor. kocham Twojego psa :loveu: Quote
Martens Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Vectra napisał(a):no to świąt nie będzie :multi: to mi musisz dopłacić do szczeniaka :diabloti: bo jesteś moją koleżanką z dogo , fejsa , forum staffikowego , ringu wystawowego ... do tego piłaś ze mną coś , nawet kawę i spałaś z Terrierekiem :diabloti: Nie będzie niczego, ani świąt, ani jak zwykle sylwestra :eviltong: Ja w ogóle nie mam szczęścia do tej okazji, od x lat nie byłam na żadnym ani żadnego porządnego nie urządziłam; w ciągu ostatnich 6 sylwestrów największą imprezą była drętwa biba na dwie pary u mnie w domu... Reszta to siedzenie z tztem (eks) najdalej o 1 w nocy zakończone kłótnią, połączone z kiszeniem się z przerażoną Baryłą pod wanną lub pod choinką, a ostatni sylwester przeleżałam z grypą w łóżku :eviltong: w tym roku na sylwestra zaplanowane pływanie w g*wnach :diabloti: Spałam też z Franiem :cool3: więc wygląda na to, że muszę Ci oddać cały miot :diabloti: katasza1 napisał(a):Ze ja tu dopiero trafilam! stafik to jedno z moich marzen ( niestety przy moim tzecie i obecnym psie stafik nie ma prawa bytu) i jezeli kiedys je spelnie to bedzie to wlasni taki jak Twoj cycus! Moj ulubiony kolor. kocham Twojego psa :loveu: To na błękita już zacznij odkładać, bo szczylek kosztuje kilka razy więcej niż inne kolory :razz: Jak pierwszy raz zetknęłam się z ceną, to kolana mi się zgięły :evil_lol: I może i jest ładny, ale u mnie się kolejny błękit już przez wiele lat nie pojawi, o ile w ogóle kiedykolwiek... I tak mieliśmy o tyle szczęścia, że nie trafiła nam się alopecja i inne kwiatki; błękity mają problemy skórne znacznie częściej niż inne umaszczenia, plus większość z nich jest brzydka jak nieszczęście, wskutek hodowli tylko na kolor. Quote
Vectra Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 mnie już tylko tricolor usatysfakcjonuje :grins: Quote
Martens Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 Vectra napisał(a):mnie już tylko tricolor usatysfakcjonuje :grins: Mnie by usatysfakcjonował tricolorek, ale minibull :loveu: Swoją drogą intrygują mnie trochę przyczyna nieuznawania w sbt tricolorów. Żadne schorzenia się z tym nie wiążą; jedyne powody o jakich słyszałam, to że to rzekomo dominujący gen i zrobiłoby się go za dużo w populacji :p Btw już sobie wyobrażam, jak prowadzam po swojej wsi staffika czarnego podpalanego, i dla odmiany słyszę komentarze o szczeniaku/karłowatym rottweilerze, a nie amstaffie :loveu: Quote
Okamia Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 [quote name='Vectra']mnie już tylko tricolor usatysfakcjonuje :grins: Śmieszne to http://www.perros.com/content/perros_com/imagenes/galerias/thumbs6/sura.jpg :evil_lol: Macie może lepsze zdjęcia? bo google wypluwa prawie same bulliki :shake: Quote
Martens Posted October 23, 2013 Author Posted October 23, 2013 https://scontent-a-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1383043_683692544976448_907690449_n.jpg miotowa siostra Honey ;) W sumie to przy odpowiednim kojarzeniu mogłyby mi się pewnie urodzić tricolory ;) Vectra, jak w ogóle tri prezentują się w Polsce cenowo? Bo teoretycznie to pet, więc powinny być tanie, ale znając polskie realia, to taki "nietypowy" pies może i z 5 kafli kosztować :D Quote
Unbelievable Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 [quote name='Martens']https://scontent-a-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1383043_683692544976448_907690449_n.jpg miotowa siostra Honey ;) jeżu jakie cudo :loveu::loveu::loveu: Quote
Okamia Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 [quote name='Martens']https://scontent-a-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/s720x720/1383043_683692544976448_907690449_n.jpg miotowa siostra Honey ;) W sumie to przy odpowiednim kojarzeniu mogłyby mi się pewnie urodzić tricolory ;) Kolor taki sobie ale fajnie zbudowana suka :loveu: Żebyś nie miała niespodzianki już na święta i ci tri nie wyszło :diabloti: czy raczej to bardzo bardzo bardzo mało prawdopodobne? Quote
asiak_kasia Posted October 23, 2013 Posted October 23, 2013 ej to tri colorowe to ładne :cool3: chyba najładniejsze jakie widzialam do tej pory. No może ewentualnie Franciszek mi sie bardziej podoba :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.