Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 102
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety zdaję sobie z tego sprawę.
I w ogóle tak jakoś smutno mi dzisiaj. :-(
Ogłoszenia z psiuniami poumieszczałam wszędzie, gdzie się dało.
Obdzwonieni wszyscy znajomi, nawet tacy, których od 20 lat nie widziałam.
I zero odzewu.
A takie fajne psiaki.:-(

Posted

Dzisiaj Ptyś w roli głównej.
"Jestem sobie mały Ptyś, śmieszny Ptyś..." :lol:











Nie Auraa, na allegro jeszcze czarnulków nie ma. Jakoś nie mam przekonania. Ale pewnie trzeba będzie spróbować i tego.

Posted

Wreszcie udało mi się pobyć z psiakami prawie dwa dni.:lol:
Trzeba przyznać, że panowie dobrze je karmią. Ptyś rośnie jak na drożdżach, Penelopa przestała przypominać szkielecik obciągnięty skórą i sierścią. :lol:


Wspólnie:


Ptyś dostał nowy przydomek – Banditen. :evil_lol: Koniecznie muszę kupić J. nowe sztruksy, bo dotychczasowe zostały skutecznie popodgryzane przez wojowniczego młodzieńca. Ptyś usiłował też urwać rękaw od mojej polarowej koszuli i trzeba przyznać, że prawie mu się udało. A poza tym jest niesamowicie zazdrosny. Wystarczy, że zacznę głaskać Penelopę i natychmiast jak pocisk armatni wpada kudłata morda, która próbuje oderwać matce ucho, albo odgryźć jej łapę. Penelopcia oczywiście nie daje się i w sekundzie po podwórku przewala mi się czarno-czarna kula złożona z dwóch mocujących się psów.
Ale nie przerażajcie się – ten Banditen jest po prostu żywiołowym szczeniakiem. Uczy się szybko i wystarczyłoby trochę wychowania, aby stał się Całkiem Grzecznym Psem. :lol:






Penelopa jest przemądrą sunią. To jeden z tych psiaków, co do których masz wrażenie, że nie tylko rozumieją co do nich mówisz, ale wręcz wyczuwają twoje intencje. Człowieka kocha bezwarunkowo; po pierwszych pięciu minutach nieśmiałości podstawia brodę do głaskania i wywala brzucho. :loveu:

Według mnie Penelopa byłaby idealnym towarzyszem dla osoby samotnej. Za odrobinę serca oddałaby cała siebie, stając się najwierniejszym i najmilszym przyjacielem. Przy czym trzeba by z nią sporo chodzić, bo ubóstwia długie włóczęgi w towarzystwie dwunożnej istoty.
Penelopie trudno zrobić dobrą fotkę; nie wiem dlaczego, ale boi się aparatu fotograficznego i profilaktycznie oddala się na bezpieczną odległość.




Posted

A co mi tam? Też podrzucę.;)

Nie wiem jeszcze jak i gdzie, ale po świętach koniecznie muszę wysterylizować Penelopę. Bo coraz bardziej boję się, aby potem nie zrobiło się za późno.

Posted

Karmi.:lol: Zostawiłam mu ostatnio więcej pieniążków, bo nie pojedziemy do piesków co najmniej przez tydzień.:-( Nic a nic nam te święta nie pasują, tym bardziej takie mocno zimowe.:-(

Posted

ocelot napisał(a):
a gdzie one śpią, jak Was nie ma?


Do tej pory, jak wyjeżdżaliśmy to psy zostawały na zewnątrz. Mają pod domkiem zrobione takie legowisko, zabezpieczone od wiatru i wilgoci. Jak im się znudziło to wędrowały na podwórko do Tymczasowego Opiekuna. ;)

Od wczoraj niestety Kaszuby przeżywają gwałtowny atak zimy - śniegu na 30-40 cm i kilkustopniowy mróz. :-( Wyjeżdżając J. zostawił więc chłopakowi klucz od przedsionka, gdzie znajduje się alternatywne, cieplejsze psie spanie.

Ale i tak od wczoraj nie możemy przestać myśleć o nich. :-( Jedynie dobrze, że Tymczasowy Opiekun ma akurat wolne od szkoły a więc będzie mógł częściej do nich pozaglądać.

Posted

Pytanie do znawców psów a dokładniej suk:
Tymczasowy Opiekun dzwonił przed chwilą, że Penelopa nie chce jeść. Czy może być to jeden z objawów okresu "psiego zakochania" czyli cieczki (za tym przemawiają jej ostatnie ochoty na ucieczki)? czy raczej należy się martwić, że coś jej dolega?

  • 2 weeks later...
Posted

Coraz częściej przypomina mi się stary kawał o rabinie i kozie. Z tym, że mi tych "kóz" nie ubywa a przybywa. :evil_lol: Właśnie mam w zamkniętego w łazience chorego psa plus trzy koty pełzające na brzuchach po reszcie mieszkania.

Po kolei. Dzisiejszy dzionek na wsi zaczął się przepięknie, pobudką o godz. 7 nowego czasu. ;) Wypuściliśmy psy na dwór, wysiusiały się, poszalały, po czym "dały w długą". Penelopcia wróciła gdzieś po godzinie - sama. Zaczęliśmy szukać Ptysia. Szukaliśmy i szukaliśmy - bez efektu. Przywlókł się sam gdzieś ok. godz. 13. Jakby nam ktoś psa podmienił. :-( Ledwo szedł, ogon podwinięty, sierść zmatowiała, nagle dziwnie wychudzony. :-( Początkowo myśleliśmy, że albo samochód go potrącił, albo jakiś zwierz czy człowiek poturbował. Ale potem psiak zaczął wymiotować i w ogóle odpływać. :-( Zadzwoniłam po koleżankę. Przyjechała ze swoim chłopakiem samochodem, zabrała mnie i Ptysia i pognaliśmy do weta w Gdańsku. Wet stwierdził, że najprawdopodobniej zatrucie pokarmowe, dał jakieś zastrzyki, nawodnił kroplówką, zalecił ścisła dietę. No i w związku z tym mam teraz w domu opisaną wyżej sytuację.

Posted

ocelot napisał(a):
Trzymamy kciuki za Ptysia, a Penelopa sama została?


Nie, z J. Do wtorku, a potem oczywiście zajmie się nią Tymczasowy Opiekun.

Dzięki za kciuki. Ptyś wygląda, że trochę lepiej. Ale mu tak od razu poprawiło się po tej kroplówce i zastrzykach - wcześniej leżał w samochodzie jak placek, po wyjściu od weta usiadł i nawet zaczął się rozglądać.

A moja biała kotka indywidualista obraziła się na mnie - cóż za intruza ośmieliłam się tutaj przynieść.;) Szylkretki natomiast z zainteresowaniem zaglądają przez kratki w drzwiach łazienki, z tym, że jedna z przyjaznym zaciekawieniem, druga z wielkim strachem. ;)

Posted

Trudno powiedzieć, ale raczej sam nakarmił się jakimś świństwem.:-( Może jakaś padlina w lesie (?) Istnieje jeszcze ryzyko - odpukać w niemalowane - ciała obcego w żołądku (np. szyszki) ale to ewentualnie będziemy sprawdzać jutro, jeśli nie nastąpi poprawa.

Posted

Co potrafi wymyślić szczeniak nudzący się w małej łazience? Jeszcze nie wiem, ale niedługo się dowiem. :evil_lol:
Bo Ptyś zdrowieje i zaczyna się nudzić. ;) Na razie daję mu tylko po odrobinie wody i na potem szykuję mamałygę z ryżu i piersi z kurczaka.

Aha, przy okazji wet ocenił wiek Ptysia na 5 miesięcy. Co oznacza, że gdy psiaki przywędrowały pod mój domek to dzieciarnia musiała mieć ok. 3,5 miesiąca. Biorąc pod uwagę ich w sumie niezłą kondycję wniosek jest jeden - ktoś wywiózł do lasu matkę z małymi, bo zaczęły przeszkadzać, może za dużo jeść. :angryy:

Posted

Zaczynam mieć wątpliwości czy ja to przeżyję ten najazd Huna? :evil_lol: Dzisiaj w nocy spałam raptem 3 godziny. [ikonka opadających powiek]

Wczoraj mieliśmy iść z Ptysiem na kontrolę do weta, ale wierzcie mi - naprawdę już nie było potrzeby. :evil_lol: Widział ktoś kiedyś Bardzo Głodnego Bandytę? Nie spodziewałam się, że metalowy zlewozmywak też może nadawać sie do jedzenia. A przynajmniej, że można spróbować go nadgryźć.;)

Jak na pierwsze kontakty z obróżką i smyczą Bandyta bardzo ładnie chodzi przy nodze. Wprawdzie nie zawsze przy tej samej, no ale nie można od razu wymagać cudów. I tylko trzeba mieć oczy utkwione w jego pysku, bo wszystko co leży na ziemi nadaje się do zjedzenia. ;)

No więc chodziliśmy - wczoraj do godz. 22, dzisiaj od 4 do 6 rano. W tzw. międzyczasie dyrygowałam w domu ruchem kocio-psim, karmiłam cztery głodne gęby, z których dwie (Ptyś i Leni) wyjadają wszystko wszystkim, ścierałam podłogi, wyrywałam buty z psiego pyska, starałam się udobruchać obrażoną Lilo, sprzątałam kuwety, zrzucałam z siebie Leni gryzącą mnie w nos...aha, chyba udało mi się zdrzemnąć ze 3 godzinki.:evil_lol:

A teraz kimam nad biurkiem w pracy z wielkim niepokojem myśląc co też zastanę w domu po powrocie...:smhair2:

Posted

ocelot napisał(a):
Ptyś jest cudowny!!!!!!!!!!!!!


Aha! :evil_lol: W nocy miałam ochotę zamordować Czarnego Bandytę, zwłaszcza gdy wyrwał mnie z pierwszego snu waleniem o podłogę szczotką klozetową. :evil_lol: Ale rano, gdy zajrzałam przed wyjściem do niego i zobaczyłam tę smutną minkę to zamiast mordować wycałowałam. :lol: ;) I nawet wybaczyłam moje spodnie domowe, ściągnięte na legowisko jako dodatkowe posłanie. ;) Ciekawa jestem czy w ogóle coś z nich jeszcze zostało? ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...