lidka_park Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 2 tygodnie temu przygarnełam ze schroniska 1,5 roczną, troche jamnikowatą sunie. Były problemy z załatwianiem się, ale już jest poprawa. Pozostały spacery... Gdy jestem z nią na dworze, Plumka strasznie ciągnie. Zachowuję sie tak, jakby mnie praktycznie nie było (co dziwne, bo w domu chodzi za mna krok w krok). Na dodatek tydzień temu dostała cieczkę... Ogólnie sunia jest bardzo kochana i przytulaśna, ale tez bardzo bojazliwa... Gdy tylko do niej sie pochodzi to zaraz kładzie sie na podłoge. Raz, gdy na nią krzyknął mój szwagier, to ze strach zesikała sie na łóżko. Dlatego nie wiem jak mam z nia pracować, bo jest bidulka bardzo wystraszona. Co radzicie ???? Quote
Blow Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Na podstawie przytoczonego przykładu można dojść do wniosku, że na pewno należy wyeliminować z otoczenia suni możliwie wszelkie krzyki, nagłe hałasy, wszystkie bodźce, które mogą ją dodatkowo zestresować, na pewno nie krzyczeć. Jeśli chodzi o ciągnięcie to na pewno jest parę wątków poruszających ten temat;) Musisz popracować nad przyciągnięciem jej uwagi przez różne smaczki i zabawki, żeby suka była przekonana, że także na spacerze jesteś ciekawa i uważała Cię za skarbnicę przyjemnych niespodziewanek;) Stosowałam u mojego psa metodę on ciągnie-Ty stoisz, która polega na stawaniu w miejscu gdy tylko pies zacznie ciągnąć i czekaniu aż sam wpadnie na to, że należy rozprężyć smycz. Wtedy ruszacie i sam ten fakt stanowi dla psa nagrodę i motywator do nieciągnięcia;) Nie należy przy tym używać żadnych komend. To musi psu wejść w krew, w nawyk. Quote
majaldz Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 To raczej normalne, że piesek ciągnie będąc na dworze. Moja sunia też zazwyczaj się tak zachowuje. Jest zawsze ciekawa nowych rzeczy, a na dworze tyle widzi nowego, że nie może się powstrzymać. Opisany wyżej sposób powinien zadziałać, chociaż to zależy pewnie od indywidualnych cech psa i od bodźców, które dostaje. Quote
lidka_park Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 no zastosowałam ta metodę, lekka poprawa jest :) ale to nie powinno być tak, ze psina idzie grzecznie przy nodze ??? Quote
grafi Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Moj Teo http://fckgw.fotosik.pl/zdjecia/1.html ktory ma 6 miesiecy kompletnie nic sobie nie robi z tego ze staje gdy on ciagnie, ucze juz go tego od ponad miesiaca i nic. Inne komendy wykonuje zazwyczaj jak wie ze mam nagrode. Np wczoraj po moim powrocie z pracy okazalo sie ze przegryzl przewod od lodowki POD NAPIECIEM na szczesie jego uziemiajacy. Następnie gdy wzielem go na spacer (oczywiscie mialem smakolyki ktorymi nagradzalem go za kazdym razem gdy przyszedl gdy go zawolalem) uciekl w koncu a nastepnie nie reagowal na nic pozarł jakies odchody a feeeeeeeeeee. Pies ma wszystko co powinien, zabawki, gryzaki, multiwitaminy psie, spacery . Ucze psa komend (łapie momentalnie) i wychowuje, a ten skubaniec nic. Czasami mam wrazenie ze do sciany mowie. Co robic poradzcie. Quote
AjriszZona Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 grafi miałam (i nadal mam) podobny problem, ale w pzredszkolu powiedziano mi kiedyś, że pies jest rozpieszczony, że właśnie ma wszystko a nawet za dużo i przez to nie chce mu się starać, że kiedy tylko przyjdzie to jest głaskany, że on zaczyna zabawę, że ma wszytsko na zawołanie i radzili, żeby czasami nie zwracać na niego uwagi gdy przychodzi do ciebie i zawsze samemu zaczynać zabawę a nie żeby pies zaczynał I jeszcze ćwiczenia na skupianie uwagi Spróbowałam przez trzy dni nie zwracać na psa uwagi za bardzo, ale wydawało mi się ze bardzo posmutniał i przyniosło to zupełnie odmienne skutki wiec ćwiczymy na inne sposoby Quote
WŁADCZYNI Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Na kupy polecam jogurt naturalny/kefir jeśli pies może jeść nabiał, jeśli nie to żwacze mogą pomóc. Tina mój pies często zaczyna sam zabawę, ma wszystko, rozpieszczona jest i ja nie mam problemów z odwołaniem. Wydaje mi się że olewanie może nie być metodą, może chowanie się za drzewa? Znikanie psu? Nauka przywołania na gwizdek/nową komendę? Bo pies pamięta że ta której teraz używasz oznacza "mogę przyjść, ale nie muszę"? Quote
grafi Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 moze to i sposób, nowa komenda na przywolanie. Ale nie moge za kazdym razem zmieniac komendy gdy tylko pies "stwiedzi" ze moze ja wykonac lub nie. Chyba jedyna sposobem na skubańca będzie profesjonalne szkolenie. Quote
WŁADCZYNI Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 nie chodzi o zmianę za każdym razem, nie precyzyjnie napisałam:oops: Po prostu wybierasz nowe słowo i uczysz na nowo przywołania, starając się aby pies nie miał okazji nie posłuchac. Zaczynasz w domu, jak jest 100/100 idiesz w spokojne miejsce itd nie używasz komendy dopóki nie jest dobrze zrobiona. Trwa to długo, jest mocno nudne, ale daje świetne efekty:) Quote
lidka_park Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 [quote name='grafi']Moj Teo http://fckgw.fotosik.pl/zdjecia/1.html ktory ma 6 miesiecy kompletnie nic sobie nie robi z tego ze staje gdy on ciagnie, ucze juz go tego od ponad miesiaca i nic. Inne komendy wykonuje zazwyczaj jak wie ze mam nagrode. Np wczoraj po moim powrocie z pracy okazalo sie ze przegryzl przewod od lodowki POD NAPIECIEM na szczesie jego uziemiajacy. co do kabli to wyczytałam, ze dobrze je posmarować roztworem z chininy, nie zaszkodzi a podobno jest paskudne w smaku dla psa Quote
grafi Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 oooo dzieki za podpowiedz. Bo moj siersciuch juz zaczyna sie interesowac przewodami od kompa. na razie zastawiem biurko krzeslem ale jak kiedys sapomne bedzie problem. A zauważyłem ze jak sobie Teo cos upatrzy to jest duże prawdopodobieństwo ze to zrobi pod moją nieobecność. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.