Marrla Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Nemo urodził się 5 maja 2007r. Zdechł 12 lutego 2008r. Miał 9 miesięcy. Został potrącony przez samochód... Kierowca nawet się nie zatrzymał. Był kochanym, zabawnym i pełnym energii pieskiem. Kochał biegać, pływać i przytulać się... Podziwiał wszystko i wszystkich. Był bardzo ciekawski, wszędzie musiał zaglądnąć. Dopiero poznawał świat... Był jeszcze szczeniaczkiem... Teraz, nie mogę pogodzić się z jego stratą... Tęsknię za nim. To było straszne, Nemo umierał a ja nie mogłam nic zrobić! Nigdy o Nim nie zapomnę... Quote
Samara Posted February 15, 2008 Posted February 15, 2008 Marrla, doskonale Ciebie rozumiem... tak samo straciłam kiedyś psa i też był młodziutki... Więc wyobrażam sobie Twój ból i wielką tęsknotę... Napisałam o tym wczoraj długi post, i to, jak się z tym "uporałam" (no, to może nie to słowo, ale...). Jeśli chcesz, przeczytaj, może choć troszkę Ci to pomoże, przynajmniej sama wiedza, że inni wiedzą co czujesz i są z Tobą myślami... http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9492996&postcount=389 Choć wiem, że taka śmierć psiaka jest chyba najbardziej bezsensowna... Cóż więcej mogę powiedzieć.... Chyba tylko to, że Twój maluszek jest tam na górze bezpieczny i na pewno patrzy na Ciebie z góry i kocha, i tęskni tak samo jak Ty... Śpij dobrze, Nemo.. ['] Quote
Ola164 Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Moja suczka Hapiczka odeszła tak samo... Kierowca też nie zwrócił uwagi! Nawet nie miałam jak je pożegnać! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=93146 Nomo żyje, póki ty o nim pamiętasz... Quote
szajbus Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Biedne słoneczko zgasło tak wcześnie. Quote
Samara Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Za wcześnie, dużo za wcześnie... :-( Bądź szczęśliwy Nemusiu, tam za tęczowym mostem.... ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.