Elżbietka_Cieszyn Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Herspri napisał(a):Sterylka na poniedziałek wieczorem, koszt - 220 zł :roll:O rany! no trochę to jest, ale masz rację, lepiej zaraz zrobić cięcie. Quote
Herspri Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Dea napisał(a):Herspri dasz radę wystawić bazarek, mogę ci przesłać parę rzeczy na maila (zdjęć), bo ja muszę jak tylko znajdę trochę czasu wystawić jeszcze na te psy z wątku spoza schroniska, nie zdążę wszystkiego. ok, jak prześlesz zdjęcia to zrobię bazarek. Było by fajnie. Za chwilkę się zbieramy do wyjścia Quote
Herspri Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 30 minut i po krzyku. Poszło sprawnie i bez problemów. Jajniki były zaropiałe i w ogóle same nieprzyjemne sprawy - bez sterylki nie było nawet mowy o żadnym leczeniu bo było by ono bez sensu . Nana po zabiegu ( nawet fartuch dostałyśmy :cool3: :diabloti: ) Jak ją wet golił była już pod działaniem narkozy ale tak czy siak zamiatała tylką nogą jakby chciała się drapać, to samo jak ją podrapałam po uszku a w drodze powrotnej z lecznicy zaczęła chrapać :roll: :evil_lol: Quote
basia Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Kochana Nancia. Ileż to biedne małe psisko już w życiu przejść musiało :( A ciągle jest spokojna, miła i taka dzielna. Quote
Dea Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Biedna, ale dobrze, że wszystko poszło ok. Herspri podeślę Ci zdjęcia rzeczy na bazarek jutro. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Cieszę sie, że udalo ci sie zapobiec najgorszemu. To była bardzo ważna sprawa. Jak z rachunkiem w lecznicy? Udało się cos uregulować? Wiem jak kosztowne jest leczenie. Oby szybko wróciła do siebie. Quote
Herspri Posted October 10, 2008 Author Posted October 10, 2008 Leczenie uregulowane bo płaciłam z góry ;) Z bazarku ciasteczkowego uzbierała się kwota która chyba pokryła zabieg ale nie jestem pewna nie liczyłam :D W każdym razie dług mamie oddałam więc chyba sprawa zamknięta. Dzięki Dea za zdjęcia ale póki co nie wystawię bazarku bo już to chyba niepotrzebne narazie no chyba że tak przyszłościowo ;) ale to i tak najszybciej za tydzień bo od poniedziałku będę w szpitalu leżała więc nie będę się mogła bazarkiem zajmować. Quote
Dea Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 O, no to szybkiego powrotu do zdrowia i do nas życzę!!! Quote
Selenga Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 kolejne wznowione allegro http://www.allegro.pl/show_item.php?item=459377595 Quote
basia Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Co tam u małej? Jak się czuje? Jak finanse? Quote
Herspri Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Nana ma się dobrze, ostatnio podobno zaklinowała się między biurkiem a ścianą i zaczęła szczekać ^_^ Finanse chyba wyszły na 0, jeszcze nie miałam czasu nic podliczać. Postaram się do wieczorka jakoś dać znać. Quote
basia Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Ostatnio na mieście widziałam psinkę (nie wiem czy piesek czy suczka) identyczną jak Nana :crazyeye: No po prostu sobowtór :p Quote
Dea Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 a co z z tym podsikiwaniem? A tak w ogóle to jak tam u Ciebie, wróciłaś już, ok? Quote
Herspri Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Podsikuje nadal, chociaż trochę mniej Ja już jestem, żyję ale do końca tygodnia conajmniej jestem uziemiona w domu ;) PS. Podliczyłam wszystkie wpłaty i z ciasteczkowego bazarku wpłynęło 224 zł :crazyeye::multi::loveu: Czyli nawet mam jeszcze 4 zł w zapasie . Quote
Dea Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 No to dobrze, że żyjesz:lol: Kurcze nieźle, wygląda na to, że psie ciasteczka to towar najbardziej chodliwy:cool3: Quote
Herspri Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Basia miała nosa do tych ciasteczek :loveu: Wczoraj przyłapałam Nanę w kuchni jak obgryzała marchewkę, nie wiem jak się nie niej dostała no ale ... :razz: Żałuję że zdjęcia nie zrobiłam Quote
Herspri Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Ja absolutnie nie, za to kot czasem dopadnie do michy Nany prędzej niż Nana zdąży do niej dojść, taki mały diabeł że muszę Nanę samą zamykać w pokoju jak dostaje jeść inaczej biedaczka by głodna chodziła :razz: Quote
Dea Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Przepraszam a o co one się tam szarpią na tym zdjęciu:crazyeye:, bo wygląda podejrzanie:evil_lol: Quote
Herspri Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 aaaa to kawałek szyi indyczej, chciałam żeby Nana sobie pomemłała trochę ale jak kot się do tego dorwał to już było po ptakach :diabloti: Quote
Herspri Posted November 20, 2008 Author Posted November 20, 2008 No więc Nana od dwóch nocy nie daje mi spać :shake: kiedy ja się kładę ona zaczyna chodzić. I nie było by w tym nic denerwującego ale: mam wykładzinę i każdy jej krok doskonale słychać jej chodzenie zaczyna się ok 22 i trwa do samego rana strąca mi różne rzeczy ustawione w pokoju * robi przemeblowanie * wciska się w każdą możliwą szczelinę po czym zaczyna *uwaga* szczekać :crazyeye: Chodzi i wpada na różne przedmioty ( chodzi mi tu o ściany, drzwi, szafki ) Nie da się jej zatrzymać, to wygląda jakby ktoś nakręcił mechaniczną zabawkę :shake: Nie rozumiem zupełnie co się dzieje, już drugi dzień nie chce nic zjeść... Dzisiaj po powrocie ze szkoły zastałam ją między komputerem a ścianą ( a jest tam naprawdę wąska przerwa, musiałam całe biurko odsuwać żeby ją wyciągnąć ). Usiadłam na ziemi a ona przyszła do mnie wlazła mi na kolana i zasnęła, czego nigdy wcześniej nie robiła Popatrzyłam się jej dziś na zęby bo strasznie z pyszczka jej jedzie :roll: Wet mówił że gdzieś za dłuższy okres czasu do zdjęcia kamień a jak dlamnie to te zęby wyglądają FATALNIE. Dzisiaj o 17 wybiorę się z nią do weta :roll: Wygląda źle ale źle w taki sposób że nie umiem tego bliżej opisać Quote
basia Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Herspri, proponuje zmienić tytuł wątku :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.