Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tragedia...nie mam słów :shake:

behawiorysta pomógłby ustalić hierarchię w Waszym domu...tyle by wystarczyło...nie byłoby warczenia...

obawiam się, ze decyzja o adopcji nie była przemyślana...czasem chęć pomocy psu to za mało zeby się zdecydować na adopcję, ktora dotyczy całej rodziny...

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miki napisał(a):
Cóż, deklaruję pomoc finansową na płatny tymczas lub hotel.


Dzięki Miki:buzi:
Pewnie niestety się przyda......

Nie ma co biadolić, brać sie do roboty trzeba.
Wczoraj dużo ogłoszeń zrobiła Malawaszka, my Martuś musimy dopilnować Metra.

Jest ktoś chętny do zrobienia banerka?

Posted

[quote name='Wisełka']A może poprzedni banerek wrzucić?? Puki nie ma lepszego...




Ja już wrzuciłam.....
A myślałam, że w życiu go już na oczy nie zobaczę........

Posted

Miki napisał(a):
Jaki fajny pies i znowu bez domu:shake:



Kurde.....
Tym bardziej, że on jest naprawdę fajny.
I taki ufny się zrobił.
I przylepa.
I buziaki zaczął dawać.
I słucha się.........

Posted

malawaszka napisał(a):
a zresztą niech sie powielają - może to sprawi, że w 3 dni znajdziemy dom :(


taaa.......
a zaraz potem zmienimy wodę w wino i przejdziemy morze suchą stopą................................................................................................................................................:shake:

Posted

Wisełka napisał(a):
Gusia, a nie było wtedy innych chętnych na Teosia??


Szczerze mówiąc nie pamiętam.......
Były chyba jakieś ze dwa telefony - ale na zasadzie, że ludzie mieli się jeszcze odezwać. Z tym, że się nie odezwali...........

Posted

malawaszka napisał(a):
w górę pechowcu :-( ostatnio czego sie nie dotknę to przynoszę pecha :flaming:


Na bank jedno z drugim nie ma powiązania:calus:
Tak się to wszystko jakoś złożyło w jednym czasie....

O sąsiadce można zapomnieć.
Rozmawiałam jeszcze potem z GB na priv więc traktujmy sąsiadkę jako niebyłą....

Posted

ja nie powiedzialam ze w 3 dni macie mu znalesc cudny dom jak narazie tu jest postaram sie jeszcze negocjowac adopcja byla swiadoma i pan k wiedzial co wioza nam do domu wiedzial ze to pies po przejsciach i tak dalej nie wiem jak okreslic jego terazniejsze podejscie bo bylo dobrze i sytuacja sie klarowala!!!! moim zdaqniem on sie go boi. i nie robie wszystkiego co powie mi pan K po prostu nie mieszkam sama i ciezko sie na to patrzec kiedy go wygania caly czas na miejsce i w tedy ja go atakuje i sa awantury moze nie wszystkie z was maja mezow i nie wiedza ze zycie rodzinne tez jest wazne a nie da sie spokojnie funkjonowac kiedy czarne chmury wisza w powietrzu NON STOP dla mnie pies jest oki i takich moge miec 5

Posted

Wisełka napisał(a):
W tą sąsiadkę to ja nie bardzo wierzyłam... że taka w ogóle była... za długo się to ciągnęło... :razz:


daruj sobie takie teksty co? :angryy:


gusia macie jakis tymczas dla niego czy szukac?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...