Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
sukces to dopiero teraz - wcześniej same porażki :roll: chociaż zależy jak na to patrzeć, bo wielkim sukcesem było że trafił pod Waszą TWA opiekę :roflt: :evil_lol::diabloti: chociaż po róznych perypetiach ale a końcu wyszło na dobre :loveu::multi:

a ja to już chyba żadnej Ani nie dam psa - bo to już druga, z którą tak wyszło :roll:


Daj spokoj:-). Chociaż ciesz się.......ze Cię nikt nie odsądził od czci i wiary......nie powiedział, ze nie umiesz wizyt przedadopcyjnych robić......nie uznał ze zmalwersowałaś 80 zł........itp, itd.

I tak Wam dziewczyny szczerze powiem........wyadoptuję te psy z Krzyczek - te którym to obiecałam........ale biorę urlop z dogo. Mam dość.....nie wiem czy definitywnie........ale w każdym razie na jakiś czas. To jest jednak niezła paranoja........

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

już mi wystarczy, że sama sobie to codziennie powtarzam, że nie umiem chyba jednak robić wizyt przed adopcyjnych bo jakoś ciągle zbyt wierzę w ludzi - kompletnie nie wiem czemu :angryy:

ehh z tym urlopem od dogo to wcale Ci się nie dziwię :shake: bo to co się tam dzieje to przechodzi ludzkie pojęcie - ale cóż - starość nie radość i jakoś trzeba rozładować napięcie okołomenopauzowe :diabloti: nas też to kiedyś czeka hahaha

  • 2 weeks later...
Posted

Ponieważ Neigh ma dogowstręt to ja wstawiam niespodziankę od naszego kochanego Teosieńka :loveu: Teoś trafił do cudownych ludzi, którzy nie traktują go jak ciężar, jak nic nie wartego kundla, tylko jak ukochanego Psijaciela i członka rodziny :multi::loveu::loveu::loveu:

Tak jak obiecałam przesyłam część zdjęć Teośka ze spaceru po Cytadeli.
> Tam chodzimy na dłuższe spacery i uczymy się wracać na zawołanie, nie
> zjadać śmieci i puszczać patyki na komendę. Muszę powiedzieć, że całkiem
> pojętny z niego uczeń. Teodor jest bardzo grzeczny na spacerach także w
> stosunku do innych psów. Ma nawet wielbicieli, tylko nie wiem czemu tej
> samej płci:)?
> Tak jak mówiłam przez telefon, psiaki chyba są na dobrej drodze do
> zaprzyjaźnienia się. W każdym razie podczas naszej a już napewno mojej
> nieobecności pozwalają sobie na wspólne sypianie w naszym łóżku. Ale jak
> pańcia wraca to elegancko każde idzie do swojego łóżka. Kuchnia i miski
> są nadal punktem spornym, ale już znacznie mniej, bo Majka czeka aż
> Teodor skończy (no może nie zawsze ale ja czuwam nad pokojem na
> świecie), wtedy następuje wymiana i sprawdzanie co kto u siebie
> pozostawił. Oczywiście u Majki nie ma takiej sytuacji a u Teośka zdarza
> się czasem.
> Chłopak ma już za sobą poważną imprezę na działce moich rodziców (ta na
> której był na początku pobytu z nami) z dużą ilością ludzi (ok 20 osób),
> gdzie można powiedzieć zaprezentował się z jak najlepszej strony. W
> każdym razie wszyscy byli zauroczeni i wygłaskali Teosia jak tylko mogli.
> Teosiek ma chyba wpisane już w swój życiorys przeprowadzki bo z nami też
> musi się ciągle przeprowadzać. Najpierw z działki na Żoliborz a teraz
> niedługo z Żoliborza pod Warszawę. No ale przynajmniej wszycsy razem.
> W kolejnym mailu prześlę zdjęcia z działki. Te są robione komórką więc
> nie zawsze dało się robić zbliżenia. A Majce zrobić zdjęcie to graniczy
> z cudem.


:loveu:








:iloveyou:

Posted

ciudny Teoś wreszcie trafił w odpowiednie ręce :loveu:

wreszcie ktos oprocz nas doenił jego zalety :multi:

to super pies i życzę mu samych szczęśliwych chwil :loveu:
będę go wypatrywać na pl. Wilsona :multi:

  • 2 months later...
  • 3 months later...
Posted

Niestety musielismy wczoraj Tośka uśpić. Stan jego nerek dramatycznie sie pogorszyl. w ciagu dwoch tygodni mimo silnego płukania wlewami podskórnymi kreatynina wzrosła z 13,4 do 17. Od ponad tygodnia nie jadł, bardzo mało pił, głównie spał. Nie chciał wychodzić na spacery, był bardzo osłabiony, wymiotował. Stan nerek potwierdzilismy usg u dr Marcińskiego u którego robiłyście badanie w marcu 08. Usg wykazało marskość obu nerek, wiec koniec był kwestią krótkiego czasu.
Byliśmy przy nim przy usypianiu (narkoza i zastrzyk zatrzymujący pracę serca). Zasnął.
Pochowaliśmy go w ogrodzie:placz::placz:.

Dominika i Paweł

Posted

Dominiko i Pawle - bardzo bardzo Wam dziękuję za ten czas, który daliście Teosiowi, był z Wami do końca kochany i szczęśliwy i to jest najważniejsze!

Nie tak miało być, bo miał długo jeszcze zyć, ale niestety nie udało się... jednak ten czas, jaki daliście Teosiowi to najcenniejszy i najwaspanialszy czas jaki ten psiak miał w życiu! Trafiał na nieodpowiedzialne osoby, aż w końcu trafił na Was - odszedł kochany i szczęśliwy i za to Wam jestem bardzo wdzięczna! :calus:

Teosiu kochany psiaku śpij spokojnie [']

Posted

Nie potrafię wyrazić tego, jak bardzo mi smutno. Długą batalię stoczyłam o jego lepsze jutro - prosząc nagabując szukając

I wreszcie kiedy udało mi się znaleźć mu prawdziwy DOM taki, jaki dla niego wymarzyłam......odszedł. To nie jest sprawiedliwe i nie tak miało być...

Cieszę się jednak, ze ostatnie miesiące spędził u Kogoś dla kogo był ważny, u Kogoś komu nie był obojętny.
Jak straszne musi być odchodzenie pod płotem, kiedy nie ma nikogo kogo by wzruszał twój los. Bardzo się cieszę, że on tego nie doświadczył

Teoś - śpij spokojnie "warkotliwy"

Wielkie dzięki Dominika....wielkie dzięki Paweł

Mam nadzieję, ze wszystkie "krzyczkowe" kiedy przyjdzie ich czas wybiorą się za tęczowy most ze swojego domu, a nie z wynajętej klatki........

Posted

Sorry za offa... ale szukamy pomocy finansowej dla Bobika, pieska, ktory jest od 14 lat w schronisku! :placz: Ma szanse na platny DT. Prosimy o pomoc! :modla: Kazdy grosz sie liczy. Nie pozwolmy umrzec dziadziowi w schronisku. Szczegoly w moim podpisie.

Oto Bobik:

Posted

pociekła łezka za kochanym szorściakiem....tyle czasu szukał a kiedy znalazł, choroba zwyciężyła....zbyt krótko cieszyliście się swoim towarzystwem i szczęściem...

współczuje Wam bardzo i dziękuję, że daliście mu w tych ostatnich miesiącach miłość i opiekę na jaką zasługiwał

na zawsze pozostanie w naszej pamięci
[*]

Posted

ogromnie mi przykro :-(
poznalismy sie z Teodorkiem jaki czas temu, kilkugodzinne spotkanie, ale zapamietalam go jako kulturalnego psa, spokojnego, pieknie podrozujacego samochodem
zapamietam jak podgryzal trawke na parkingu, kazde zdzblo bylo godne zainteresowania, byl spragniony zieleni

................


wielka szkoda

ktory to juz raz los z nas zakpil?


spij kochany [']

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...