Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gallegro napisał(a):
(...) Imię to będzie pasowało do jamniora, bez względu na to, gdzie będzie nochal, a gdzie poopa ;)
KIWIK wspak to też... KIWIK :lol:


Nie no, maniana !!! :multi:

  • Replies 491
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KIWIK już siedzi w ciepłym samochodziku i podziwia świat przez okno.........:shake: Kiwi, jesteś wspaniała, taki kawał drogi jechałaś po to maleństwo, dzięki wielkie.

Posted

red napisał(a):
KIWIK już siedzi w ciepłym samochodziku i podziwia świat przez okno.........:shake: Kiwi, jesteś wspaniała, taki kawał drogi jechałaś po to maleństwo, dzięki wielkie.

To wspaniale. Oby jeszcze rana zaczęła się goić i domek znalazł - byłaby pełnia szczęścia!

Posted

Perfi napisał(a):
a czy ten pan w koncu przyszedl go adoptowac? bo z tego co pamietam mial byc dzis rano?


Mnie również bardzo to frapuje...
A jeśli przyjdzie, to jaka będzie jego reakcja?
Dobrze byłoby, gdyby w przypadku podtrzymania chęci adopcji, pracownicy schroniska mogli podać mu jakieś namiary na kogoś z wolontariuszy, a najlepiej bezpośrednio Kiwi.
Boję się, że ew. zapytanie o los Kiwika, pracownik skwituje wzruszeniem ramion...

Posted

red napisał(a):
Hi hi.... faceta nie było... olał jamnika.... no tacy są ludzie w naszym mieście, kolejny dowód. :mad:

Czyli stało się dobrze.

Aż się boję zapytać, czy bohaterka Kiwi wie, że wiezie Kiwika, hi hi ??? :evil_lol:

Posted

red napisał(a):
Hi hi.... faceta nie było... olał jamnika.... no tacy są ludzie w naszym mieście, kolejny dowód. :mad:


a nie mowilam :) tak jak bysmy czekali az przyjdzie i wyrazi zgode na nasza pomoc, tak jak ktos sugerowal, to pewnie jeszczez z tydzien by siedzial w schronie, bo nie tak latwo skombinowac transport na tak odleglej trasie.

Posted

Powiem Wam, że patrząc na całość akcji, elementy dopasowane jak puzzle to naprawdę zakrawa mi to na cud!!! Jamniś w czepku urodzony, prawdziwy KIWIK i już !!! :lol:

Posted

zbyescie wiedzieli :lol
padam :lol:
nie mowiac juz o moim kierowcy, ktory chyba nie spodziewal sie czym pachnie taki trip ;)
i pewnie juz nigdy sie nie zgodzi :)
na koniec jeszcze szczeniak ktorego wiezlismy w krakowie zarzygał mu wycieraczke w aucie :lol:

jamnik jest super - u weta nasikal na wszystko co stalo na podlodze a nawet na drzwi :)
rana jest okrojona, martwa skora jest wycieta i absolutnie nie ma mozliwosci jej zszyc.
na focie wygladalo to na wiszacy kawalek skory ale nic nie zwisa, jest okrojone rowniutko
i ucho jest oderwane tez - jak jamnik trepie uszami to odpadaja farfocelki z martwej skory.
Kiwik jak najbardziej mis ie podoba.
Moj pierwszy jamnik, przygarniety z ulicy miał na imie Kiwi
był bardzo podobny do Kiwika.

W kazdym arzie od weta Kiwik dostał sorcoseryl, antybiotyk ktory sie dobrze w skorze koncentruje bo ropa jeszcze sie leje troszke i zalecenie przemywania i psikania takim spacjalnym psikdełkiem rany.
wogole "ładnie sie juz tworzy tkanka bliznowata" wiec nei ejst tak zle jak moznaby sie spodziewac
nie obylo sie dzisiaj bez wrazen, dlatego sorki, ale nie mam ani jednego zdjecia malucha :(
postaram sie zrobic w poniedzialek jak pojade do niego, bo wczesniej niestety mam nawał zajec

no i dzieki z arezerwacje malucha :)
jak przyjechalismy to tylko haslo jamnik i juz dostalismy element :)
i anwet zadzwonil do mnie telefon na numer schronu :lol:
a teraz wybaczcie - ide sobie nalac wina :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...