Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Schronisko mieści się przy ul. Witosa 96 (przy trasie E 7 jadąc na Warszawę). Kiwi powołaj się na mnie tj. na Dorotę. Twoje dane podałam osobie zastępującej kierownika czyli P. Kamińskiej. Wszystko już jest uzgodnione. Kiwi, o której można się Ciebie spodziewać w Radomiu?

  • Replies 491
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ARKA napisał(a):
...
Patrze na to zdjecie i moim zdaniem to jest do zszcia poprostu...

Nie rozumiem jednego, naprawde nie rozumiem. Chyba widzac takiego psa 'porusza sie ziemie i niebo aby cos z tym zrobic',OD RĘKI! Po co te zdjecia na dogo, zebysmy czuli sie winni??


Fajnie, że jamniorek ma już zapewnioną pomoc, ale...
Nie mogę pozostawić powyższego komentarza bez echa...
Z tego co wiem, tygrysiczka założyła wątek "od ręki" po tym, jak zobaczyła zamieszczone przez Makuuu zdjęcia na innym wątku.
Jadąc do pracy, z tel od DIF dowiedziała się, ze jest tak duży odzew na wątku i że jest tymczas w Krakowie. Przez cały dzień nie miała dostępu do netu, a i smsy odbierała po kryjomu, będąc na szkoleniu. Wiem to z pierwszej ręki, ponieważ byłem z nią w stałym kontakcie. Pierwszego wpisu dzisiaj dokonała natychmiast po powrocie z pracy.
W związku z powyższym proszę o powstrzymanie się przed podobnymi komentarzami w przyszłości, nie upewniwszy się jak wygląda sytuacja.

Przepraszam za ten wywód, ale jestem zdania, że nie można kogoś oceniać na podstawie domysłów...

Posted

No i uff. Dograne, ustalone, załatwione:-).

Super......
I bardzo poproszę o info co do dalszego leczenia. Ja się cały czas jednak łudzę, ze tam się da jeszcze coś zacerować.....łatkę nałożyć, albo jakoś tak:-)

Posted

kiwi napisał(a):
ok 9 powinnismy byc przy granicy krakowa, nie wiem ile nam zajmie dojechanie ale kierowca podobno ma ciezka noge ;)



Ostrożnie z tą " ciężką nogą" ;). W ub. piątek na tej trasie kosztowało to znajomego 400 zeta i 10 punktów :evil_lol:

Posted

Muszę zpaytać
Jak go przewieziecie? Obroży wiadomo, że mu się nie zaloży, jak weźmie na ręce to prawdopodobnie ten fałd skóry się podniesie i będzie przesuwał bo gołym ciałku, a to pewnie boli. A później w samochodzie?

Posted

Może jakiś kontenerek by się przydał, żeby psinka spokojnie w nim spędziła drogę. Z własnego doświadczenia wiem że jamniki to ruchliwe stworzonka, jak zacznie przemieszczać się w aucie to może być nieciekawie, przy każdym "złapaniu" go można podrażniać ranę :shake:

Posted

znajomy mi odpisal:
jeśli miałbym takiego pacjenta to za wszelką cenę starałbym się złapać tą skórę.Widzę że trochę jej brakuje ale starałbym się a nie psikał Alu-spray'em...

Posted

ale tej skóry brakuje naprawdę duży kawał... No i co załóżmy, że wetka na siłę zszywa... skóra napięta, przy mocniejszym ruchu mogą szwy poranić skórę jeszcze bardziej a to kolejna dawka bólu... Wetka zrobiła to co w jej mocy... ta skóra na końcach rany jest już przyrośnięta do żywego mięsa

Posted

No i tu ważny jest czas po powstaniu rany, po kilku godzinach czasem trzeba "odświeżyć"ranę, by ją zszyć, a tu moze minęło wiecej czasu i zaczęło sie ziarninowanie. Trzeba by tę rane odnowić, a jest za duza na taką opcję :shake: Ja to tak widzę, w każdym razie.
moze potem przeszczep?

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...