magdyska25 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 dopiero teraz trafiłam na ten wątek....przerażające!! Cieszę się że już jamniś ma szansę na dom!!! Trzymaj się skarbeńku!!
ela.g19 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Panca. obszerniej mogę Ci opowiedzieć o małym Gamoniu na jego atku. nie zasmiecajmy tego Tu trzeba jamniczka uratować a nie rozprawiać o Vifonie :) Zresztą jedna mała prośba. jak wlekić swój nr gadu do profilu. przepraszam za offa! mam nadzieję, zę Jamniczek trafi już do DS:) trzymaj się piesku
gallegro Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Gdyby to o mnie chodziło, zostawiłbym jakiś kontakt do siebie. To by wiele uprościło. Wystarczyłby jeden tel. i wszystko byłoby jasne. Może to dobry pomysł na przyszłość... Jeśli ktoś wstępnie wyraża chęć adopcji, powinien pozostawić do siebie namiar w schronisku. A może go zostawił??? Może warto byłoby zadzwonić i zapytać o ten szczegół...
ela.g19 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Genialny pomysł! jeśli jest sytuacja, że od razu psa nie można zabrać powinno się pozostawić nr tel. Należą się <brawo>
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Może tu być i tak, że pan działał pod wpływem impulsu i emocji ale jak najbardziej podyktowanych sercem i dobrymi intencjami, a mało tego będzie w postępowaniu konsekwentny. Może zostawił namiar ale równie dobrze mogło mu to umknąć w stresie. Istotnie nie wiemy, co go powstrzymało, tym samym każdy z piszących tu ma rację, i ci, którzy są pełni obaw i ci, którzy starają się zrozumieć motywy pana. Nie pozostaje więc w sumie nic innego jak pozwolić by rozstrzygnął czas, choć ta zwłoka gra na niekorzyść jamniczka. Inna sprawa, że warto by się dowiedzieć, czy ów pan nie pozostawił w schronisku do siebie telefonu. Gdyby zdobyć namiar i wykonać telefon wiele mogłoby się zmienić w ocenie sytuacji i dalsze by to było od gdybania.
emilia2280 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Wreszcie jakis glos rozsádku - dziéki Majqa!
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Byłabym zdania by dziewczyny, które są tam wolontariuszkami i żyją dobrze z kierownictwem schronu, dopytały o tego pana, uzasadniając skąd to nagłe zainteresowanie. Jeśli któraś z nas zadzwoni i wypali z historią jamnika, panem etc...a jeszcze poprosi o kontakt do niego, zakładając, że go zostawił, to mniej lub bardziej subtelnie zostanie spławiona.
mysza 1 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Pisałam już raz, ale się powtórzę, chciałabym wysłac opatrunki, którymi można wyleczyć takie rany, zrobiliśmy to już na innym wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77229, tylko w tej styuacji nie wiem do kogo.
Makuuu Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Dobre byłoby takie rozwiązanie gdyby wolontariat pojawiał się regularnie i wiedział co i jak. A niektórzy przychodzą i już nie wracają. Niby, ferie i powinno być trochę nowych ale są pustki a nawet jak się ktoś pojawi to skąd ma o jamniorku wiedzieć? To nie jest takie proste. Ja będę ale dopiero w sobotę a to już za późno.
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 mysza 1 napisał(a):Pisałam już raz, ale się powtórzę, chciałabym wysłac opatrunki(...) Mysza mam nadzieję, że Twoja wola pomocy nie umknęła innym, mnie bynajmniej.:loveu: Cudnie, że oferujesz takie dobrodziejstwo ale należy się chwilkę wstrzymać, bo jak sama widzisz nie wiadomo, gdzie jamniś trafi. Szkoda by było, żeby opatrunki zaczęły krążyć.
red Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 [quote name='mysza 1']Pisałam już raz, ale się powtórzę, chciałabym wysłac opatrunki, którymi można wyleczyć takie rany, zrobiliśmy to już na innym wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77229, tylko w tej styuacji nie wiem do kogo.Super, na pewno się przydadzą, jutro wszystko się wyjaśni, jeśli ten ktoś weźmie psiaka, to podamy Ci jego namiary.
Psiutka380 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Jejku! Pies z taką raną w boksie. Nie jestem w temacie, ale czy widział go weterynarz i będzie mieć nie wiem jakiś zabig czy coś?
Makuuu Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 wetka go oglądała, wyrównała poszarpania... nie da się zszyć... było odkażane i psikane specjalnym (takim srebrnym) sprejem chyba już nie jest w boksie to tak w skrócie...
emilia2280 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 dziéki za info Makuu. wszyscy tu siedzá jak na szpilkach w oczekiwaniu na wiadomosci. O panu narazie nie ma wiadomosci. Kiwi pewnie szykuje sié do drogi jutro?
Psiutka380 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Mu się musi udać! Czy ta rana się zagoi?
kiwi Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 słuchajcie ja nie pojade jutro do radomia, jesli dzisiaj nie bede miała 100% informacji co do tego czy pan sie decyduje itp. nie moge sobie pozwolic na to zeby kierowca wzial urlop, jechal 400 km ze mna do radomia tam i z powrotem bez potrzeby. dlatego tak wazne jest, zeby jeszcze dzisiaj miec pewną informację co do tego pieska. czy ktos moglby zadzwonic do tego schroniska, zapytac kierownika itp? moze znaja tego pana. tak ajk mowie - ja mam transport tylko rano - musimy wyjechac o 8 najpozniej. nie moge sobie pozwolic na wycieczke tak po prostu.... to naprawde wazne kochani, zeby dac mi znac jeszcze dzisiaj
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 kiwi napisał(a):słuchajcie ja nie pojade jutro do radomia, jesli dzisiaj nie bede miała 100% informacji co do tego czy pan sie decyduje itp. nie moge sobie pozwolic na to zeby kierowca wzial urlop, jechal 400 km ze mna do radomia tam i z powrotem bez potrzeby. (...) czy ktos moglby zadzwonic do tego schroniska, zapytac kierownika itp? (...) Dziewczyny działajcie jeśli już nie jest za późno by od kogoś kompetentnego uzyskać info potrzebne Kiwi. Według strony schronu jest on otwarty do 15tej. Czyli co? Wszyscy, w znaczeniu "kierownictwo", ludzie uprawnieni do udzielania informacji, już wyszli??? Jeśli jutro pan się nie odliczy, Kiwi nie pojedzie to przefikany będzie kolejny dzień!!!
KrystynaS Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Witajcie, moi drodzy mogę w sobotę (lub niedzielę) zawieść pieska z Kielc do Krakowa. Tylko ktoś musiałby go dowieść z Radomia do Kielc. Jeśli to coś pomoże proszę o kontakt na PM, wtedy wymienimy nr. telefonów i uzgodnimy szczegóły. Przez jakiś czas teraz nie będzie mnie na Dogo- . Pozdrawiam
Ola164 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Ogłoszę na pies i ja o ile nie zostałam wyprzedzona ;)
Maupa4 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 majqa napisał(a):Według strony schronu jest on otwarty do 15tej. Czyli co? Wszyscy, w znaczeniu "kierownictwo", ludzie uprawnieni do udzielania informacji, już wyszli??? Majga - nie ale ... zaadoptować (czyli zabrać) psa oraz otrzymać wszelkie informacje możesz tylko w podanych godzinach ... i tak jest w większości schronisk
baffi2 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 [quote name='kiwi']słuchajcie ja nie pojade jutro do radomia, jesli dzisiaj nie bede miała 100% informacji co do tego czy pan sie decyduje itp. nie moge sobie pozwolic na to zeby kierowca wzial urlop, jechal 400 km ze mna do radomia tam i z powrotem bez potrzeby. dlatego tak wazne jest, zeby jeszcze dzisiaj miec pewną informację co do tego pieska. czy ktos moglby zadzwonic do tego schroniska, zapytac kierownika itp? moze znaja tego pana. tak ajk mowie - ja mam transport tylko rano - musimy wyjechac o 8 najpozniej. nie moge sobie pozwolic na wycieczke tak po prostu.... to naprawde wazne kochani, zeby dac mi znac jeszcze dzisiaj czyli co teraz....? :roll:
majqa Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Maupa4 napisał(a):Majga - nie ale ... zaadoptować (czyli zabrać) psa oraz otrzymać wszelkie informacje możesz tylko w podanych godzinach ... i tak jest w większości schronisk Powiało smutkiem...:-(
dorota412 Posted February 14, 2008 Posted February 14, 2008 Nikt tu tego Pana nie ocenial. Jesli ten pan zdecydowal sie na tak "powazny przypadek", to pewnie czlowiek o zlotym sercu. Ale co bedzie jesli kiwi nie przyjedzie, a pan tez wiecej sie nie pokaze (moze pod wplywem chwili sie zdecydowal, a potem przemyslal sytuacje, to czesta sytuacja na dogo).
Recommended Posts