Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

red napisał(a):
Poczekamy do jutra, czy ten ktoś go zabierze.


Według mnie ten pies nie może czekać do jutra!!! Jeśli gość tego nie rozumie i zostawił psa w schronie to nie jest go wart i nie powinien go dostać!!! :angryy::angryy::angryy:

Takie jest moje zdanie!!

  • Replies 491
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Podczytuje ten wątek i co mi sie nasuwa:
nagła chęć adopcji psiaka- czy to nie jest ktoś z dogo? zaklepał małego?
i czy któraś z wolontariuszek nie mogłaby być przy ewentualnym odbiorze przez tego kogoś? bardzo mnie ciekawi chęć adopcji tak potwornie okaleczonego psa, bo myślałam ,że tylko dogomaniacy są do tego zdolni......a tu się liczy każda godzina.......

Posted

DIF napisał(a):
Według mnie ten pies nie może czekać do jutra!!! Jeśli gość tego nie rozumie i zostawił psa w schronie to nie jest go wart i nie powinien go dostać!!! :angryy::angryy::angryy:

Takie jest moje zdanie!!


Ja też myślę, że trzeba starać się aby psiaka jak najszybciej zabrać ze schroniska

Posted

jesli Irysek moze, to byloby cudownie gdyby go wziela - moglaby z panem podpisac umowe adopcyjna i przynajmniej bylaby mozliwosc odebrania psa w razie czego...

Posted

potrzebuje informacji czy ten czlowiek wezmie na 100 jamnika jutro, jesli nie - jutro o 8 rano moge jechac samochodem do radomia. tylko musze miec te informacje dzisiaj najpozniej wieczorem a najlepiej po poludniu.
bardzo was prosze zorganizujcie to jakos nie bylo mi łatwo załatwic transportu na cito, jeszcze w czasie kiedy wszyscy sa w pracy....

Posted

Ja tez zgadzam sie z enia i DIF. Ten człowiek widzial w jakim psina jest stanie? On nie moze czekac. Jesli jest szansa na inny dom, to powinien pojechac, moge dolozyc sie do kosztów podróży.

Posted

Dopiero zaczynam wędrówki po dogomanii, ale z obserwacji tego wątku tez mi się wydaje, że już nie ma co czekać czy pan sie odezwie czy nie tylko jamolkiem powinna się zająć kiwi. Istotnie jakby pan podszedł pewnie do tego to nie byłoby przekładania terminu.

Nawet zakładając to że pójdzie do hoteliku, ale kiwi będzie miała nad tym kontrolę

Posted

koszty podrozy pokryje fundacja z krakowa, dolozy sie tez napewno do leczenia, piesek szedłby do hotelu, chciclabym go wziac do siebie ale nie dam rady go zostawic z moimi psami z taka rana samego w domu a wychodze na cale dnie

Posted

nie wiadomo co to za facet, jak chce przygarnac bide to moze wezmie inna... jak jest konkretna i pewna propozycja pomocy to trzeba skorzystac, on raz nie moze czekac, a 2 za duze ryzyko oddawac go w nieznane... a za Kiwi mozna glowa reczyc...

Posted

Makabra, nie ma na co czekać, naprawdę, jak psiak będzie juz poza schronem, moge wysłąć jeszcze opatrunki na takie rany, leczyliśmy już nimi inne psiaki z dogo , nawet z obdartą skórą.

Posted

Proszę, nie odbierajcie tego co napiszę, w kategoriach solidaryzowania się z tym panem, ale...
Nie znamy jego intencji, a już ferujemy wyrok...
Nie możemy wykluczyć, że ma złote serce i najlepsze intencje, poparte odpowiednimi warunkami, a nie mógł zabrać psiaka od ręki, ponieważ np. musiał gdzieś pilnie wyjechać...
Przyznaję... ja również mam mieszane uczucia, ale proponuję odczekać przynajmniej do póznego popołudnia i dopiero wtedy uzgadniać plan działania.
Ważne, że w razie czego, Kiwi jest gotowa przyjechać jutro po psiaka.

Posted

nie rozumiem czemu oceniacie tego potencjalnego zaintersowanego Pana? to ze nie wzial go od razu wcale nie swiadczy o nim zle...moze ma sprayw ktore nie pozwalaja mu dzis psiak odebrac????ja jako posiadaczka obecnie tymczasowicza moge powiedziec tak:lepiej dla psa jak trafi do DS niz tula sie po hotelikach.Skoro jest pod opieka weta i na dodatek w izolatce to sytuacja jest pod kontrola...poczekajmy spokojnie do popoludnia i bez takich zlych emocji...a moze ow Pan jest dogomaniakiem?!?!?!

Posted

a ja mysle ze jak mamy konkretna pomoc nagrana nie ma na co czekac... dobro tego psa jest wazniejsze niz zranione uczucia pana... mozemy tak gdybac, kto to jest, kiedy przyjdzie, czy przyjdzie, co bedzie z psem, jak bedzie leczony... jesli chce pomoc to moze innej bedzie pomoze... a nie jest tak latwo na zawolanie zorganizowac transport... bo to jednak kawal drogi...

Posted

Najważniejsze że jest już oferta pomocy dla psinki. Jeśli dziś go ten Pan nie zabierze, jamiczek ruszy jutro do hoteliku. Nie siedzi już w boksie, ma w miarę opiekę więc może do jutra jego stan się nie pogorszy. Kiwi i tak może jechać po niego dopiero jutro, więc nic się nie przyśpieszy...

Posted

Panca napisał(a):
Skoro jest pod opieka weta i na dodatek w izolatce to sytuacja jest pod kontrola...


z tą opieką tez jest różnie.. wetka się stara ale w końcu ma na głowie wiele innych psiaków i nie zawsze poświęci mu tyle uwagi ile trzeba...
a z tym domkiem trzeba wybrać rozwiązanie, które będzie najlepsze dla jamniorka

Posted

masz racje Makuuu - ja tylko musialam zabrac glos bo strasznie mnie wkurzaja niesprawiedliwe ocenianie ludzi a szczegolnie jak sie nawet ich na oczy nie widzialo...ja i tak nie moglabym o niczym decydowac z Warszawy - no bo jak????fajnie ze jest alternatywa a decyzja i tak pewnie zapadnie za kilka godzin
maly off: pozdrawiam Vifona - chcialam go wziac ale sie spoznilam;-) ale...widuje czasem jego zdjecia:loveu:kochana Natalia mi je przesyla:evil_lol:

Posted

Może faktycznei poczekajmy do późnego popołudnia. może sytuacja się wyklaruje. owszem dla psa będzie lepiej jeśli od razu trafi do DS niż do DT, ale Ostateczną decyzję musi podjąć Pan, który chciał go adopotwać. Pamiętajmy, ze pies wymaga opieki weterynaryjnej i ludzkiej opieki także. zwłaszcza, że tę ranę pewnie trzeb baędzie czyścić. czy coś. może Ów Pan chcial przygotować miejsce dla psa w jakiejśc klinice, albo po prostu przygotować mu takie legowisko w nowym domu, zeby nie "zapaskudził" sobie te rany. nie wiemy co ten człowiek myśli, więc nie wydajmy wyroku. a co jeśli go nieśłusznie Oskarżymy a Przyszły właściciel jamniczka chciał po prostu przygotować mieszkanie na przyjęcie nowego lokatora w dodatku chorego (rannego). poczekajmy do popołudnia. wszycy chcemy dla pieska jak najlepiej, ale jeśli jest jakaś szansa, żeby nie wieźć go 200 km do Krakowa tylko żeby został w Radomiu.... Dajmy temu Panu szansę. Lepiej, zęby aklimatyzowął się w nowym domku niż w dt. przywiąże się do tymczasowej opiekunki i będzie jej wdzięczny za uśmierzenie bólu. a jesli trafi od razu do DS to cała wdzięczność i miłośc psa i dużo dużo więcej otrzyma właściciel na dobre i złe. 3mam kciuki za pieska i jego nowego Pana. Pzrepraszam za literówki.

Posted

VIFON: Przekaże mu pozdrowienia prosto w pychola. teraż gzdies sie zadekował na którymś z łózek i śpi w najlepsze...
Cieszę się, że akurat mi się udało go zatrzymać jest super tylko łobuz z niego i czasami robi dokładnie na odwrót niż to czego wymagam, ale cóz.. w końcu to tylko rozpieszczone dziecko :P

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...