andzia69 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Ja jeszcze mogę zrobić allegro cegiełkowe.... od marca żaden fundacyjny pies nie znalazł domu z ogłoszenia...2 psy poszły do znajomych...nikt nawet nie dzwoni ani o młode, ładne, łagodne psy:-(:-( a w tej chwili na utrzymaniu jest 7 psów w tym 1 z padaczką, 2 z chorobą oczu, 3 ślepy...f. dołożyła kasę na operację Luxa z Gdyni i tez go będzie miała na utrzymaniu gdy dojedzie do W-wy....można się załamać:shake: Psy poogłaszane...zero odzewu:placz: Quote
ARKA Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 emilia2280 napisał(a):Nie chcialam mówic wprost, ale przestalam placic widzac, ze Ci którzy najbardziej nalegali na umieszczenie Foboska u Murki (wbrew moim sprzeciwom), usunéli sié w cien... Zostala Andzia i ja. Nie zgadzam sié na taki uklad. :razz: no to nic nie pozostaje jak uspienie Fobosa? Quote
emilia2280 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 ARKA napisał(a)::razz: no to nic nie pozostaje jak uspienie Fobosa? Ja tego nie powiedzialam! Wystarczy ze otrzymamy wsparcie i kazdy zadeklaruje konkretná pomoc. Jak narazie tylko Andzia to zrobila. Ja biorác psa pod swojá opieké i umieszczajác go na platnym DT albo hotelu, bioré odpowiedzialnosc na siebie i nigdy nie zostawilabym tego "samemu sobie" a los psa musialby byc rozstrzygany- jak tutaj Fobosa. To przykre, ze nie mozemy doprowadzic jego sprawy do pomyslnego zakonczenia, bo nikt nie czuje sié za niego odpowiedzialny. Quote
ARKA Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 1. ja jestem przeciwna aby Fobos szedl do mosii 2. w zadnym schronie Fobosa nie widzę 3. U Murki, jak rozumiem zostac dluzej nie moze, wiec?:shake: Quote
andzia69 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Arka - a dlaczego jestes przeciwna, żeby on poszedł do mosii???? bo ja jestem za! Z tego co napisałaś wynika, że nadszedł kres jego życia bo kazdy ma go w ..... No cóz - to TYLKO ast.... Quote
ARKA Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 andzia69 napisał(a): Z tego co napisałaś wynika, że nadszedł kres jego życia bo kazdy ma go w ..... No cóz - to TYLKO ast.... :shake: to nie jest tak ze to tylko ast, To jest FOBOS. To co ja bym chciala jest jak wida nierelane aby byl jednak u Murki.:roll::-( Quote
ARKA Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 andzia69 napisał(a):Arka - a dlaczego jestes przeciwna, żeby on poszedł do mosii???? bo ja jestem za! A temu ze uwazam, ze u mosii-wczesniej czy poznej bedzie,ze pies nie nadaje sie-eutanazja i tak. Quote
Szerman Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Jeśli my, kompletnie bez doświadczenia z rasą, do tej pory dajemy sobie z nim radę, to dlaczego mosii miałaby go usypiać? Poza tym ona mogłaby popracować nad zachowaniem Fobka i więcej powiedzieć o jego charakterze, my tu działamy na ślepo i nawet przy wydawaniu do adopcji nie bylibyśmy pewni czy wiemy wszystko o wydawanym psie. Poza tym tam byłby w normalnym boksie, u nas stoi w tej chwili w stodole, ze względu na remont w stajniach. Jeśli by u nas został, po pierwsze - nie umielibyśmy z nim pracować i byłoby to tylko stanie bez żadnej korzyści dla psa, po drugie - dobrze byłoby gdyby wpływały na niego jakieś pieniądze... Quote
ARKA Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 [quote name='Szerman']Jeśli my, kompletnie bez doświadczenia z rasą, do tej pory dajemy sobie z nim radę, to dlaczego mosii miałaby go usypiać? Poza tym ona mogłaby popracować nad zachowaniem Fobka i więcej powiedzieć o jego charakterze A dlaczego uwazasz ze mosii umie pracowac z psami, na jakiej podstawie to twierdzisz?:roll: my tu działamy na ślepo i nawet przy wydawaniu do adopcji nie bylibyśmy pewni czy wiemy wszystko o wydawanym psie. Czasami naturalna praca z psem jest lepsza niz "domoroslego szkoloniewca";) Poza tym tam byłby w normalnym boksie, u nas stoi w tej chwili w stodole, ze względu na remont w stajniach. No to wiem i na to mimo wszystko godzilismy sie. Inne rzeczy byly wazniejsze-Wasz stosunek do psow.:p Jeśli by u nas został, po pierwsze - nie umielibyśmy z nim pracować i byłoby to tylko stanie bez żadnej korzyści dla psa, po drugie - dobrze byłoby gdyby wpływały na niego jakieś pieniądze... No wiem,ze to jest problem praca z nim, chociaz czy ja wiem, czy az takiego wielkiego szkolenia potrzebuje? Raczej ustawienie relacji. No i drugi problem kasa ale mysle, ze to jest do zalatwienia;) Quote
Reno2001 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Dziewczyny, to jest po prostu NIEPOWAŻNE!!! Murka poprosiła o zabranie Fobosa do innego DT 08.05. Dziś jest 24.05 i nie została podjęta ŻADNA decyzja. Powiem więcej, jedyne co sie stało przez te dwa tygodnie, to urósł DŁUG psa w hotelu. BEZNADZIEJA!!! Quote
andzia69 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 [quote name='ARKA']A dlaczego uwazasz ze mosii umie pracowac z psami, na jakiej podstawie to twierdzisz?:roll: ;) Arka - a na jakiej podstawie Ty to negujesz? Mosii niejednokrotnie pomagała wielu trudnym psom, nie znasz jej więc nie snuj domysłów...Zapytaj doddy co o tym sądzi - pracują obie podobnymi metodami! Najlepszy byłby dom, wiadomo - ale jakoś nikt nie dzwoni, nie pyta:shake: tak wyglądają kojce u mosii, gdyby ktoś nie widział: Quote
doddy Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Andzia, ani ja ani Mosii w oczach ARKI nie nadajemy się do pomocy psom. Murko, kto umieścił u Ciebie psa i podjął się opieki nad nim? Napisz konkretnie bo tak to pozostaje ciągła zabawa w kotka i myszkę. ARKO, niestety mam nieodparte wrażenie że wolisz uśpić Fobosa niż schować swoje prywatne niesnaski do kieszeni. Zaczynasz typowo odpowiadać na pytania jak w innych swoich sławennych wątkach. Fobos jest psem żyjącym, wymaga sprawdzenia a nie uśpienia. U Murki miał być na chwilę a siedzi i siedzi. Jak znalazła się osoba z większym doświadczeniem to jest fe, be. ARKO, ja rozumiem że możesz nie lubić mnie, Mosii - nie musimy się wszyscy kochać i nie musimy mieć "po drodze". Jednak Fobos powinien dostać szansę skoro są takie możliwości. Zawsze jest problem, że nie ma u kogo umieścić psa. A teraz jest gdzie. Nie ma jednak odpowiedzialności ludzkiej za swoje słowa i czyny. Quote
Szerman Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Arka, nie gniewaj się, nie chcę w żaden sposób podważać Twoich kompetencji ani doświadczenia. Z legendą się nie dyskutuje ;). Co do mosii opieram się na opiniach bywalców Dogomanii i "chłopskim rozumie" (jeśli ktoś zajmuje się dłuższy czas problemowymi psami a ma obie ręce ;), znaczy że doświadczony). Poza tym okazała sympatię do Fobosa w swoim poście, a to już pół sukcesu. Problem ze stodołą jest taki, że tam nie ma okien, tyle światła ile wpadnie przez szpary w deskach. To jest wyjście na tydzień albo dwa, maks, a mnie się robotnicy rozleźli i do 15 czerwca nie wykończymy na pewno kojców w remontowanych stajniach. Sam zacząłbym gryźć gdyby mnie 2 miesiące trzymali w półmroku. Mogę wstawić Fobka do starej drewnianej chałupy, ale jak go coś zdenerwuje może wyjść przez okno z futryną (są mocno nadgniłe) i poszarpać spacerujące psy. Kiedy jest sucho idziemy się wybiegać, po powrocie pies śpi i nie ma siły na głupoty, ale kiedy pada, nie bardzo chce wychodzić, cały dzień leży w legowisku i rozmyśla. Może mu coś durnego przyjść do głowy z tych medytacji. Na samych spacerach zachowuje się bez zarzutu - nie zawraca i nie szarpie rowerem nawet kiedy dogania nas szczekający obcy pies - zbacza trochę w kierunku intruza ale dalej biegnie przy rowerze na napiętej smyczy, bez potrzeby szarpania i nawoływania. Dzieci, pijaczków i rowerzystów po obniuchaniu z daleka całkowicie lekceważy, bardziej ciekawią go zapachy w trawie. Osobą która obiecała pilotować sprawę Fobosa była Frotka, ale ona jakiś czas temu całkiem zniknęła z Dogo, a to znaczy że może mieć osobiste problemy znacznie ważniejsze niż sprawa Fobosa. Póki sama się nie odezwie, nie będziemy jej przyciskać. Poza tym telefonowała do nas Arka, Frotka i ktoś jeszcze, generalnie sprawę prowadziło kilka osób. Quote
ARKA Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 andzia69 napisał(a):Arka - a na jakiej podstawie Ty to negujesz? Mosii niejednokrotnie pomagała wielu trudnym psom, nie znasz jej więc nie snuj domysłów...Zapytaj doddy co o tym sądzi - pracują obie podobnymi metodami! Jakby Ci tu powiedziec, byl uspiony pies przez mossi, ktor moim zdaniem nie musial byc wcale uspiony, nie dano mu tak naprawde szansy:shake: Nie wracajmy do tego tematu-zresztą-temat wątek jest usuniety tego psa. Quote
ARKA Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 doddy napisał(a): ARKO, niestety mam nieodparte wrażenie że wolisz uśpić Fobosa niż schować swoje prywatne niesnaski do kieszeni. To nie sa prywatne niesnaski-tu chodzi o Fobosa. Ty chyba wlasciwie na samym poczatku nie dalas Fobosowi szansy-podalas rozne powody- i napisalas o podejsciu zdrowo-rozsądkowym co oznaczalo jedno, tak to zrozumialam. Ja owszem, mial moment zwatpienia, kiedy Murka napisala o dzieciach i męzu-ten jeden incydent.Przyznaję. Nie chcialabym tez aby Fobos byl szkolony i za chwiele wyrok-eutanazja. Sam jednak nie ma zielonego pojecia gdzie moznaby go umiescic aby nie wegetowal, czyli schron. Quote
doddy Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Jeżeli wnioskowałaś, że byłam za uśpieniem Fobosa to złe odczucie. ;) Także i teraz jestem za sprawdzeniem go u Mosii. W miarę możliwości postaram się także pomóc finansowo. Quote
Eruane Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Obserwuję wątek Fobosa i wiem na bieżąco, jakie postępy psiak czyni. Jako osoba pracująca z psami mogę stwierdzić, że pies jest do ułożenia. Wszystko zależy od możliwości znalezienia osoby, która się nim odpowiednio zajmie. Dodam tylko, że uważam, iż Murka i Szerman w tej chwili mają bardzo dobre podejście do Fobosa. Nie mam pojęcia, jak radzi sobie z trudnymi psami i jakimi metodami Murka, bo jej nie znam. Wiem tylko, że pies może być ok, gdy sie go odpowiednio poprowadzi ,ale kiedy trafi do nowego domu, będzie musiał przejść pewien etap wychowania od nowa, przy nowym przewodniku. Musi więc trafić do osoby o dużym doświadczeniu. Nie wiem, czy to wszystko realne, ale gdyby to był inny pies, z pewnością walczyłoby się o niego. Tu faktycznie chodzi o to, że to astek. Nie dziwcie się Murce i Szermanowi, że chcą walczyć o psa - oni stykają się z nim na codzień, zajmują się nim, poza tym widzą, że pies robi postępy. Wiem ,że sytuacja jest trudna, ale jeśli osoby opiekujące się obecnie psem twierdzą, że pies zachowuje się lepiej, może warto choć próbować mu pomóc, a nie rezygnować, bo to astek. Jak się nie uda - trudno. Wiem o jednej sytuacji, gdy agresywnie zachowujący się pies był ogłaszany na dogo z prośba o pomoc dla niego i znaleźli się ludzie, którzy zajęli się jego wychowaniem, teraz wszystko gra. Może warto po prostu spróbować, bo w tej chwili Murka jest stawiana pod murem - kasy nie dostanie, więc pies do uśpienia - to nieuczciwe podejście. Za kilka dni wyjeżdżam, więc życzę Fobosowi, żeby jednak znaleźli się ludzie, którzy zasponsorują mu życie do czasu aż znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie się nim zająć. Fobos nie zrobił nikomu krzywdy, on tylko straszył, a takiego psa można wyprowadzić na prostą. Quote
Alaa Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 A ja uwazam ze szczytem BEZCZELNOSCI jest pozostawienie Kasi /ktora niedlugo bedzie rodzila dzidziusia /psa z problemami - mowi wyraznie dziewczyna zeby go zabrac! I tak jest grzeczna ze tyle czasu czeka- bo i niby co ma zrobic? Wyrzucic? Jesli tak bedzie to nie zdziwie sie jesli Kasia przestanie wspolpracowac . Jak zwykle wszyscy umywaja rece. Ktos go do Murki przywiozl prawda? Ktos cos obiecal, ktos dzwonil, omawial tematy - I co teraz? Kazdy ma w d.. Jak sie powie A to i do Z trzeba dojsc. Ja znam Kasie i wiem ze jest za kochana i za dobra zeby wprost powiedziec co o tym wszystkim mysli. Jak mozna tak bezczelnie " jechac" na czyims sercu dla zwierzat? Wstyd po prostu wstyd. Jak sie podejmuje to doprowadzam sprawe do konca - bez teoretyzowania co by bylo gdyby. I ze niby jak to ma teraz wygladac? Zostawicie - mowie o tych ktorzy nalegali na przyjecie Fobosa- zostawicie Kasie z problemem? Quote
emilia2280 Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Alaa napisał(a):A ja uwazam ze szczytem BEZCZELNOSCI jest pozostawienie Kasi /ktora niedlugo bedzie rodzila dzidziusia /psa z problemami - mowi wyraznie dziewczyna zeby go zabrac! I tak jest grzeczna ze tyle czasu czeka- bo i niby co ma zrobic? Wyrzucic? Jesli tak bedzie to nie zdziwie sie jesli Kasia przestanie wspolpracowac . Jak zwykle wszyscy umywaja rece. Ktos go do Murki przywiozl prawda? Ktos cos obiecal, ktos dzwonil, omawial tematy - I co teraz? Kazdy ma w d.. Jak sie powie A to i do Z trzeba dojsc. Ja znam Kasie i wiem ze jest za kochana i za dobra zeby wprost powiedziec co o tym wszystkim mysli. Jak mozna tak bezczelnie " jechac" na czyims sercu dla zwierzat? Wstyd po prostu wstyd. Jak sie podejmuje to doprowadzam sprawe do konca - bez teoretyzowania co by bylo gdyby. I ze niby jak to ma teraz wygladac? Zostawicie - mowie o tych ktorzy nalegali na przyjecie Fobosa- zostawicie Kasie z problemem? AMEN...... Quote
ARKA Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 [quote name='Alaa']A ja uwazam ze szczytem BEZCZELNOSCI jest pozostawienie Kasi /ktora niedlugo bedzie rodzila dzidziusia /psa z problemami A ja uwazam,ze szczytem bezczolnosci jest abys Ty wstepowala za adwokata. O sytuacji Kasi i psa wiemy doskonale. Nikt nie chce jej zostawic z problemem. Quote
Alaa Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 A ja uwazam ze Ty nie bedziesz mi mowila co ja mam robic. Quote
ARKA Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Alaa napisał(a):A ja uwazam ze Ty nie bedziesz mi mowila co ja mam robic. :razz:dziwie sie, co ty wogole w tym wątku robisz.. Quote
Alaa Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Nie zaprzataj sobie glowy i nie dziw sie - wazne ze ja to wiem Quote
ARKA Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 [quote name='Alaa']Nie zaprzataj sobie glowy i nie dziw sie - wazne ze ja to wiem az strach sie bać:evil_lol: Quote
emilia2280 Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 ARKA napisał(a)::razz:dziwie sie, co ty wogole w tym wątku robisz.. Arka, dlaczego já atakujesz? Kazdy moze sié wypowiedziec na tym wátku. Nie rozumiem Twojej agresji... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.