ARKA Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Juz wiem co mnie w nim fascynuje. Fobos, ma taki ludzki wyraz twarzy, to przymarszczone, myslace czoło i takie niewinne, poczciwe spojrzenie:p Quote
doddy Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Murko, czy u niego wszystko ok z przednimi łapami? Bo na zdjęciach dość dziwnie na nich staje. Quote
andzia69 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 dodałam opis i zdjęcie Foboska do mojego profilu na NK...moze to coś da:-( Quote
Murka Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 doddy, przy poruszaniu się nie widać, aby miał jakieś problemy :roll: Nic takiego nie zauważyłam, ale jeszcze się przyjrzę. Quote
Frotka Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 Może ktoś mógłby zrobić bannerek Foboskowi? Ja niestety nie potrafię :oops:. Quote
Murka Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Dzisiaj odwiedziła nas znajoma ze znajomym, który zobaczył zdjęcia Foboska w internecie i chciał go zobaczyc na żywo. Fobosek baaardzo mu się spodobał :roll: Troszkę wystraszyła go reakcja Foboska na psy (niestety Fobos dał popis :cool1:), ale jeszcze ma przemyśleć sprawę, przedyskutować z żoną itp. :roll: Quote
Ulka18 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Mam nadzieje, ze Fobosek zostanie temu panu w sercu na tyle, ze zdola przekonac zone do adopcji :kciuki: Quote
andzia69 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 ja wiem, czemu Fobosek tak się zachował:diabloti: bo nie chce was opuszczac:evil_lol::eviltong: Quote
Ziutka Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 andzia69 napisał(a):ja wiem, czemu Fobosek tak się zachował:diabloti: bo nie chce was opuszczac:evil_lol::eviltong: :shiny::shiny::shiny::shiny::shiny: Quote
jolly_ Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 No cóż, w końcu to amstaff, a nie każdy chce mieć agresora do innych psów. Ale za to jakie cudowne są w stosunku do człowieka!!:loveu: Ale może się uda. Quote
Murka Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 No i jest problem :roll: Fobos dzisiaj chciał zapolować... na dziecko. Dziewczynkę, z którą miał do czynienia wcześniej dzisiaj tolerował do czasu, w pewnym momencie dwa razy kłapnał jej ostrzegawczo koło ręki zębami :roll: Na młodszego chłopczyka (8 lat), który się go bał, Fobos zaczął "polować" jak na naszą Sabę. Obserwował bacznie i chodził za nim, w pewnym momencie pobiegł w jego stronę, a przytrzymany przez TZa ciągnął linkę. Gdyby nie był na lince, to nie wiem jakby się to skończyło :shake: Identycznie zachowywał się wobec Saby: podbiegał, przyjmował postawę dominanta i bez ostrzeżenia atakował. My już na pewno nie będziemy próbować zaprzyjaźniać Fobosa z dziećmi i sprawdzać jakie faktycznie ma zamiary. W każdym razie nie wyglądało to fajnie. Fobos ma silny instynkt myśliwski i bardzo niedobrze, jeśli na dziecko patrzy jak na psa, kota czy ptaka. A zachowywał się analogicznie. A dzieci nie były takie małe. Co by było gdyby zobaczył biegnącego trzy- cztero-latka? I pytanie: co dalej robimy? Dom bez dzieci wg mnie nie rozwiązuje problemu :shake: Quote
jolly_ Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Kurcze, to fatalnie :placz: Dorosły amstaff i jeszcze taki problem - to nie wróży dobrze. A jak zachowywały się dzieci? były spokojne czy raczej rozkrzyczane - jak to dzieci? Mój Drago raczej spokojnie się zachowuje do dzieci, ale jak widzi z balkonu rozwrzeszczaną zgraję, to też się potrafi zjeżyć i szczeka na nie. Quote
Tengusia Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 ja mysle ze nie kazdy psiak musi kochac dzieci, mysle ze dom bez dzieci i bez zwierzakow wchodzi tylko w gre tylko co jesli nagle dziecko bedzie mialo sie zjawic na swiecie :( Quote
Murka Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Właśnie cały myk w tym, że dzieci były spokojne. Mają dwa psy w domu i kontakt z praktycznie całym naszym stadem, w tym z naszymi prywatnymi dwoma olbrzymami, wiedzą jak się zachować przy psach. Po całej sytuacji wystraszyły się i nie chcą już być przy wyprowadzaniu Fobosa, nawet gdyby był w kagańcu. Dziewczynka głaskała Fobosa po głowie i problem pojawił się, gdy TZ przytrzymał Fobosa za klatkę piersiową, żeby nie obskakał dziecka z radości. Gdy dziewczynka chciała go wtedy pogłaskać, kłapnął paszczęką. Przy kolejnym podejściu to samo. Chłopczyk obawiał się Fobosa i trzymał się od niego kilka metrów. Fobosa to zainteresowało i chyba wyczuł, że dzieciak się boi :roll: Od razu mówię, że wcześniej Fobos nie wykazywał ani grama agresji wobec ludzi, nie reagował na gwałtowne gesty ani nic z tych rzeczy, pełna równowaga i spokój. Ostatnio był nawet wręcz wylewny wobec ludzi, także obcych. Tengusia, tu nie chodzi o to, żeby Fobos kochał dzieci, ale o to, że może stanowić zagrożenie dla dzieci w ogóle, bo nikt nie zagwarantuje, że np. nie ucieknie z posesji, że nie zerwie się ze smyczy na spacerze itp. Kto weźmie na siebie taką odpowiedzialność? Oczywiście bardzo możliwe, że jest to do wypracowania, może potrzeba go maksymalnie zmęczyć, dać zajęcie itp. Ale my takiej gwarancji nie damy :-( Quote
kobix Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Murka napisał(a):Od razu mówię, że wcześniej Fobos nie wykazywał ani grama agresji wobec ludzi, nie reagował na gwałtowne gesty ani nic z tych rzeczy, pełna równowaga i spokój. Ostatnio był nawet wręcz wylewny wobec ludzi, także obcych. Tengusia, tu nie chodzi o to, żeby Fobos kochał dzieci, ale o to, że może stanowić zagrożenie dla dzieci w ogóle, bo nikt nie zagwarantuje, że np. nie ucieknie z posesji, że nie zerwie się ze smyczy na spacerze itp. Kto weźmie na siebie taką odpowiedzialność? Oczywiście bardzo możliwe, że jest to do wypracowania, może potrzeba go maksymalnie zmęczyć, dać zajęcie itp. Ale my takiej gwarancji nie damy :-( wtrącę się dużo psów nie toleruje dzieci,a nawet innych dorosłych obcych ludzi...i właściciele sobie z nimi radzą. rozumiem ,że to zwiększa problem-bo skutecznie ogranicza selekcję ludzi do adopcji Fobosa. ale trzeba przyjąć za fakt,że wobec tego dom powinien być bez dzieci-czyli dorośli odpowiedzialni ludzie,bez innych zwierząt ... przecież nie trzeba mieć amstafa by mieć psa agrsywnego do dzieci-ja miałam sukę kundelka i nie cierpiała dzieci.i dawałam sobie radę.agresywnego lub niepewnego psa do ludzi nie spuszcza się luzem,tym bardziej bez kagańca.ot co... nie miałam nigdy asta ,ale to wskazuje że Fobos to "pies 1 pana" czyli wybiera sobie jedną osobę-którą słucha i która rządzi(stąd właściecielem dobrze byłoby gdyby był facet-a nie kobieta,bo tu nie chodzi o łagodność tylko posłuch i sposób prowadzenia)a "resztę" jako stado pana TOLERUJE ale nie poważa. ale to chyba naturalna cecha tej rasy:roll:?widziałam rotka co skoczył do swojego pana na wystwie bo mu się znudziło biegać w kółko:evil_lol: Quote
Frotka Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Murka napisał(a):I pytanie: co dalej robimy? Tylko Ty znasz psa i tylko Ty wiesz jak wyglądało zdarzenie z dzieckiem dlatego tylko Ty możesz odpowiedzieć na pytanie "co dalej". Quote
doddy Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 ale to chyba naturalna cecha tej rasy? To absolutnie nie cecha rasy amstaff. Amstaff to pies, któremu obcy może wyciągać ogon przez uszy a on ma się przy tym cieszyć. Jeżeli amstaff okazał jakąkolwiek agresję niestety nie wróży to nic dobrego. Quote
andzia69 Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Mnie się wydaje, ze skoro Fobos cieszył się do dziewczynki, ale został...przytrzymany - to moze odczuł to jako zazdrosc o uczucia tz - w końcu wg Fobosa to jest JEGO pan, bo najwięcej z nim spędza czasu...a to, ze kłapał na drugie dziecko, które się jego bało - cóż, są psy, które 7 zmysłem wyczuwają, jak się ich ktoś boi i mogą tak reagować....Zgredek też wyczuwa jak ludzie się go boją i zaczyna japę drzeć - a nie daj boshe jak to jest facet....to jest po prostu groźne wrrrr i musi być wtedy na smyczy - o ile za moją Mańkę dam sobie głowę uciąć, że nie capnie, to w przypadku Zgredka głowy sobie nie dam uciąć - ostrożność przede wszystkim i rozum - to tyle w takim wypadku;) Quote
jolly_ Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Tak cały czas o tym myślę i strasznie się martwię. Nie widząc zdarzenia, ciężko oceniać. Wy wiecie najlepiej, jak to wyglądało. Ale może to samo kłapnięcie nic nie znaczy. Może to była jakaś zachęta do zabawy? Jak Fobos wtedy się zachowywał? nie wiem - zjeżył się, zawarczał? Samo kłapnięcie, to chyba raczej nie oznaka agresji. Ale czy coś innego temu towarzyszyło? Quote
Murka Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Ja też próbuję sobie tłumaczyć zachowanie Fobosa i o ile jeszcze jakoś można "wytłumaczyć" kłapanie na dziewczynkę (pies może nie życzyć sobie głaskania przez dziecko itp., w końcu gdyby chciał ugryźć to by ugryzł), to bardziej zmartwiło mnie to "polowanie" na dziecko, które trzymało się z daleka. Zachowywał się dosłownie jakby widział naszą Sabę :razz: (ją kilka razy upitolił w takiej akcji). Może nie jest to powód do paniki, ale jest to wg mnie sygnał ostrzegawczy, że Fobos nie jest takim miśkiem za jakiego go mamy. I ja rozumiem, że są psy agresywne do dzieci itp. i ludzie sobie z nimi dają radę, ale kto weźmie sobie na głowe kilkuletniego amstaffa mając świadomość takiej tendencji? Frotka, ja nie bardzo mogę powiedzieć "co dalej", bo raz że my nie mamy możliwości i wiedzy, aby z Foboskiem pracować, dwa że na utrzymanie Foboska nie ma funduszy, trzy - nawet gdyby były to on nie może wiecznie tkwić w stodole, bo to mu na pewno nie służy, a może być nawet powodem jego niewłaściwych zachowań. Najlepiej by było gdyby mógł Fobosa wziąć ktoś, kto się na tym zna i będzie mógł powiedzieć czy pies się nadaje do adopcji i jakiego domu mu szukać. doddy, przyszła kaska od Ciebie (200 zł), dzięki! Mam wysłać fakturę pocztą? Quote
Murka Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 Już wysłane ;) Moja znajoma wpłaciła 50 zł na psiaki w moim hoteliku, więc przeznaczyłam je na Fobosa, który jest najbardziej zadłużony. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.