Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 A ja osobiście z ust własciciela schroniska słyszałam informację, ze nie przyjmuja wolontariuszy... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Jak mamy podac konkretne psy skoro miasto nie raczy nam udzielac informacji na temat wywożonych psów?! Ale dane statystyczne wykazują nieścisłości, które własnie chcielibyśmy skontrolowac! Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Przecież do tej pory nie było żadnej wpsółpracy między Wami a schroniskiem. A do funckjonowania schroniska nie jest potrzebne żdane towarzystwo tylko gmina. Tak, nie bylo zadnej współpracy i nie udało się nam jej nawiązać. Frotka, skoro uważasz, ze w nowotarskim schronisku wszystko jest ok i nie ma potrzeby zadnej kontroli ze strony organizacji prozwierzecych, to nie widze sensu dalszego ciągnięcia tematu. Mało to mamy przykładów schronisk na terenie Polski, w ktorych niekoniecznie wszystko wygladało tak jak powinno? Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Ulka18 napisał(a):W przypadku mieleckiego schroniska, gdzie jestem wolontariuszem, staramy sie robic kontrole przed - i poadopcyjne w domach, ktore sa znacznie oddalone od Mielca. Robia to zaprzyjaznieni wolontariusze, a p.kierownik schroniska i MTZO zgadzaja sie na to, jesli oczywiscie kandydaci do adopcji nie wyrazaja sprzeciwu. Wiele psow w ten sposob znalazlo dobre, skontrolowane domy. Kontrole tzw. miejscowe robi MTOZ, ktory prowadzi mieleckie schronisko. Mamy szczescie, ze schronisko nie jest gminne, tylko spoleczne, nie ma sporów miedzy TOZ, a gminami. A jesli chodzi o te 3 lata kwarantanny, to chyba jakis zart? Gdy np. znajdzie ktos szczeniaka na targu i przyniesie do schroniska, to to malenstwo ma czekac 3 lata na dom? Oczywiscie, że jest to jakies glupie stwierdzenie... Kwarantanna ( 2 tyg.) jest wymogiem weterynaryjnym, aczkolwiek własciciel może swojego psa odebrać przed jej końcem; takie wyssane historie o nas ( że niby to rozpowszechniamy) opowiadają osoby nam nieprzychylne a ten kto to wymyslił na dodatek musi być osobą o ograniczonych horyzontach myslowych; natomiast w Zakopanem mamy dodatkowo ten kłopot, że schronisko jest daleko ( 25 km do N.Targu i lokalizacja: na końcu swiata, bez dojazdu kom. miejską), zas nigdzie Straż M nie podaje do publicznej wiadomosci co jest wywiezione; chcielibysmy również( zabiegamy o to ), żeby w internecie miasto publikowało fotki zwierząt wywiezionych do schronu, bo z informacji jakie otrzymujemy, znamy tylko ilosc sztuk i rejon złapania; to by bardzo pomogło w ustaleniu miejsca pobytu psich uciekinierów i ułatwiło poszukiwania psów ( wyprawa do schronu to cały dzień pracy, nie wszyscy mają samochód itp.)... bo opis psów "niekoniecznierasowych" jest niedokładny...To też napotyka na ogromny sprzeciw za strony Um I schronu (schronisko ma stronę int. ale nie publikuje na niej wszystkich psów); a na takim rozwiązaniu skorzystałyby zwierzęta, bo sam pobyt w schronie jest STRESEM i tego chyba nikt nie kwestionuje? Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Ulka18 napisał(a):W przypadku mieleckiego schroniska, gdzie jestem wolontariuszem, staramy sie robic kontrole przed - i poadopcyjne w domach, ktore sa znacznie oddalone od Mielca. Robia to zaprzyjaznieni wolontariusze, a p.kierownik schroniska i MTZO zgadzaja sie na to, jesli oczywiscie kandydaci do adopcji nie wyrazaja sprzeciwu. Wiele psow w ten sposob znalazlo dobre, skontrolowane domy. Kontrole tzw. miejscowe robi MTOZ, ktory prowadzi mieleckie schronisko. Mamy szczescie, ze schronisko nie jest gminne, tylko spoleczne, nie ma sporów miedzy TOZ, a gminami. A jesli chodzi o te 3 lata kwarantanny, to chyba jakis zart? Gdy np. znajdzie ktos szczeniaka na targu i przyniesie do schroniska, to to malenstwo ma czekac 3 lata na dom? kiwi napisał(a):wypowiem sie z pozycji wolontariuszaz krakowa, ktory wydał do nowych, za kazdym razem sprawdzonych domow bardzo wiele psow. czy ktos z was widzial roznice miedzy psem ktory w azylu przezyl 2 lata a psem ktory byl tam 2 miesiace? niektoych zmian w psychice zwierzecia nie da sie juz cofnac. nie mowiac juz o tym ze wiele zwierzat w tym zcasue zginie zagryzione lub od chorob zakaznych. w warunkach jekie mamy obecnie w polsce, w schroniskach, trzymanie psa w azylu przez 2 lata, pomimo znalezienia chetnego do adopcji i zapewninia zwierzeciu dobrego domu jest zwyklym znecaniem sie. zapewnijcie godne warunki, rozbudujcie schroniska, zapewnijcie odpowiednie zywienie, opieke weterynaryjna i lokal. sprawcie by psy pod woch latach spedzonych w schronisku nie były wrakami - wtedy mozecie sobie ustalac, zer pies zostanie w schronisku nawet dozywotnio. do jak nieprawdopodobnej ilsoci wzrosnie liczba zwierzat w schronsikach ? to jest wogole jakis absurd i napewno nie jest spowodowany troska o los psow. bo co? bo wlasciciel moze sie upomniec? gwarantuje ze w wiekszosci przypadkow jak bedzie musial zwrocic koszty poniesione przez gmine, shcorniko i nowego wlasciiela na utrzymanie tego psa to bedzi eje miał w nosie. sytuacje w ktoryh ktos chce z powrotem swopjego psa po adopcji należą do rzadkości. ile jest takich spraw w kraju?> 2? 3? rocznie? ljesli dlatego tysiace psow maja gnic w polskich schroniskach przez minimum 2 lata to faktycznie widc tutaj nieprawdopodobna troske o los tych zwierzat zwierzat ktorych najprawdopodobniej ludzie juz nie beda chciali bo niestety tak jest, ze po dwoch latach w schronsiku czesto pies nabiera nawykow, ktore sa nie do wytrzebienia staje sie agresywny do innych zwierzat albo załatwia tylko an dywanie tak bywa i nie ma co tego ukrywac gratuluje troski o zwierzeta w stosowaniu takiego zapisu faktycznie widac tylko miłośc i zaangazowanie w poprawe losu psow. Nie powielajcie tych bzdur, które ktos tutaj inputuje... Nikt nie chce, aby pies był 2 lata w schronisku, a tylko, aby slad po nim nie ginął po wyjsciu z niego... Nie widzisz różnicy? Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Jakie konkretnie psy "zginęły bez śladu"? Tylko nie wpisujcie tu psów, co do ktorcyh nie udzielono Wam informacji, co nie jest równoznaczne z tym,że psy zaginęły. o konkretach to można mówić NA RAZIE nie tutaj Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Czyli nie popieracie wprowadzania do umowy adopcyjnej zapisu, że były właściciel w ciągu 2 lat od dnia znalezienia psa może żądać jego zwrotu? Jeśli tak to mogę się tylko cieszyć. Widocznie pomysł pochodził od kogoś innego. przecież to akurat włascicielowi gwarantuje polskie prawo ( kodeks cywilny) i żadna umowa nie może tego obejsć ; nadto ty się pytasz o popieranie ( nasze zdanie), czy jak mi się wydaje niedawno stwierdziłas autorytatywnie , że tego się domagamy, co inni rozwineli do absurdu 2 letniej kwarantanny??? Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 [quote name='Frotka']Powołujecie art. 184 kc i twierdzicie, że właściciel ma prawo odebrać psa w ciagu 2 lat od dnia znalezienia a jednocześnie nie popieracie prawa właściciela do odbioru swojego psa w ciągu dwóch lat od chwili znalezienia. Jak to rozumieć? a co ty jako prawnik ( tak się przedstawiasz ) bys powiedziała? ; czy KC jest obowiązującym prawem w Polsce czy też nie? to jak w Krakowie ten paradoks rozwiązujecie w praktyce?? Jak po miesiącu od adopcji przychodzi własciciel to co mu mówicie? że jest zły i pies do niego nie wróci? wątek ten sama wywołałas przypisując nam nieprawdziwą wypowiedż , zasłyszaną zapewne od kogoś; skoro już ustalilismy, że nie jest to prawda ( kontekst) ani nie dotyczy sprawy jaką zgłosilismy na wątku , to czy to będziesz dalej jątrzyć? Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Czyli podsumowując sprawę "znikających psów" nie macie dowodów, ze jakiekowliek psy zniknęły? ty się teraz i tutaj tego nie dowiesz....Choćby z uwagi na twoją bliską znajomosc z włascicielką schroniska ( my do niej nie mamy tel. komórkowego a ty masz) Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):proszę o odpowiedź: jakie jest Państwa stanowisko w sprawie oddania psa poprzedniemu właścicielowi po 14 dniach kwarantanny i wydaniu go do nowego domu? a jakie jest twoje zdanie jako prawnika i działacza KTOZ? Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 [quote name='Frotka']proszę o odpowiedź: jakie jest Państwa stanowisko w sprawie oddania psa poprzedniemu właścicielowi po 14 dniach kwarantanny i wydaniu go do nowego domu? z niecierpliwoscią czekamy na twoją poradę prawną ; doradź nam cos w tym temacie , bo inaczej będziemy mysleć, że nas tu tylko atakujesz (intencje: wykazać, że jestesmy głupi, nic nie wiemy i z gruntu ... działamy na szkodę zwierząt, w przeciwieństwie do reszty swiata) a tymczasem nara, bo idę na spacer z psami; a tego wątku kopania się ( bycia kopanym) po kostkach kontynuowac nie chcę... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Frotka, fakty sa takie, ze wg polskiego prawa właściciel ma do niego prawa do dwóch lat od czasu zaginięcia.To sa fakty i dlatego w schronisku powinna istniec dokumentacja dotyczaca przyjętego i wydanego do adopcji psa...Dla nas liczy sie dobro zwierząt i dlatego nikt nie wpadl na tak absurdalny pomysł, zeby przetrzymywac psa w schronie tyle czasu...Dlatego na twoje pytanie postawione powyżej odpowiadam, że oczywiście jestesmy za tym, żeby schroniskowe psiaki znajdowały nowe domy jak najprędzej, ale znamy przypadki,kiedy psy były wydawane przed upłynięciem 2-tygodniowej kwarantanny i kiedy trafiały w niepowołane ręce, stąd wzięły sie nasze prośby o mozlwośc skontrolowania dokumentacji. Czy nie uwazasz, ze gdyby wszystko bylo w porządku, to schronisko nie wzbraniałoby sie przed wydaniem dokumentacji?... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Nie mogę stwierdzić, że cos jest w porządku lub nie w porządku dopóki nie porozmawiam o całej sytuacji w gminie, nie przejrzę dokumentacji schroniska i nie skontroluję psów wydanych z Waszej gminy. No i nareszcie mówisz tym samym jezykiem co my. Od wielu miesięcy własnie o te mozliwośc usiłujemy sie doprosić! Frotka napisał(a):Czyli wdł Was w polskim systemie prawa dawny właściciel psa ma prawo odebrać go nowemu właścicielowi w ciągu 2 lat od daty zgubienia? Tak? Zarówno ja, jak i wiele osób w ten sposób interpretuje ten przepis (co nie znaczy, ze sie z tym zgadzam). Jesli się mylę to mnie popraw. Czy powołując sie na ten przepis własciciel psa nie mógłby na drodze prawnej dochodzić swoich praw własności? Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 [quote name='Frotka']Jestem pewna, że nie mówimy tym samym językiem. Owszem mowimy, chcesz zrobic dokładnie to, o co nam chodzilo, może masz lepsze metody na dokonanie tego, ale cel jest ten sam... A co powiesz na to? Czy to nie jest przepis, ktory uprawnia nas do starań o mozliwośc kontroli psów wyłapywanych na terenie naszego miasta? Art. 11. 1. Zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin. 2. Minister właściwy do spraw administracji publicznej w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, zasady i warunki wyłapywania bezdomnych zwierząt. 3. Wyłapywanie bezdomnych zwierząt oraz rozstrzyganie o dalszym postępowaniu z tymi zwierzętami odbywa się wyłącznie na mocy uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu z powiatowym lekarzem weterynarii oraz po zasięgnięciu opinii upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. 4. Organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą zapewniać bezdomnym zwierzętom opiekę i w tym celu prowadzić schroniska dla zwierząt, w porozumieniu z właściwymi organami samorządu terytorialnego. Quote
iwop Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Jestem nieco zaszokowana tym co przeczytałam. Dwa lata kwarantanny?:crazyeye: Czy ktos tu rozum stracił? Bo inaczej tego okreslic sie nie da... Nie jestem prawnikiem ale jako bioetyk i wolontariusz moge stwierdzic, że to jest jeden z takich absurdów, o których filozofom sie nie śniło...Dwuletni pies to pies dorosły, z okreslonymi nawykami, z ukształtowana osobowością! Kto takiego psa potem zaadoptuje? może jeszcze do tego przepisu rodem z absurdu Ionesco dodac, że po dwóletniej kwarantannie, po roku należy go uśpić? Czemu nie...? Wiem, że niektórych denerwuje porownanie zwierzat z dziećmi - nic nie poradze, że odkąd straciłam moja córke to psy sa dla mnie trochę jak dzieci. Jestem szurnieta i już (ostatecznie jestem filozofem:evil_lol:) ale może w domach dziecka należałoby wprowadzic kwarantanne np 12 letnią? Ten kto cos takiego wymyslił powinien sie leczyć - nie psychiatrycznie ale powinien odbyć kurs miłości do zwierzat. Obawiam sie jednak, że to moze byc jednak nieuleczalne:angryy: Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 iwop napisał(a):Jestem nieco zaszokowana tym co przeczytałam. Dwa lata kwarantanny?:crazyeye: Czy ktos tu rozum stracił? Bo inaczej tego okreslic sie nie da... Nie jestem prawnikiem ale jako bioetyk i wolontariusz moge stwierdzic, że to jest jeden z takich absurdów, o których filozofom sie nie śniło...Dwuletni pies to pies dorosły, z okreslonymi nawykami, z ukształtowana osobowością! Kto takiego psa potem zaadoptuje? może jeszcze do tego przepisu rodem z absurdu Ionesco dodac, że po dwóletniej kwarantannie, po roku należy go uśpić? Czemu nie...? Wiem, że niektórych denerwuje porownanie zwierzat z dziećmi - nic nie poradze, że odkąd straciłam moja córke to psy sa dla mnie trochę jak dzieci. Jestem szurnieta i już (ostatecznie jestem filozofem:evil_lol:) ale może w domach dziecka należałoby wprowadzic kwarantanne np 12 letnią? Ten kto cos takiego wymyslił powinien sie leczyć - nie psychiatrycznie ale powinien odbyć kurs miłości do zwierzat. Obawiam sie jednak, że to moze byc jednak nieuleczalne:angryy: To nie są ani nasze słowa ani kontekst ( 2 letnia czy trzy letnia kwarantanna???), tylko Frotka przypisuje je nam (za kims jako zasłyszane?) , aby nas wysmiać....i podważyć naszą wiarygodnosć; A prawdziwy problem jest taki że od kilkunastu lat schron wydaje psy każdemu i nikt tego nie weryfikuje; I może wrócmy do meritum....albo zamknijmy ten wątek Quote
Fruzia Posted February 18, 2008 Author Posted February 18, 2008 Frotka napisał(a):Sposród kilku pytań na które nie uzyskałam w tym wątku odpowiedzi przed podjęciem rozmów z gminą i schroniskiem potrzebuję z Waszej strony odpowiedzi na jedno: jak widzicie dalsze losy psów, których przyjęcia odmawia Nowy Targ? Ze schronisk Waszej gminie zostanie tylko Olkusz. Pytam o psy które będą potrzebowały schronienia w najbliższym czasie, bo to, że kiedyś wybudujecie schronisko już wiem. Naszym celem nie jest zerwanie umowy z Nowym Targiem, ale jeśli schronisko nie widzi mozliwości dalszej współpracy z nasza gminą, to gmina będzie zmuszona rozwiązac ten problem w jakis inny sposób. Może na poczatek dobrze by było przeznaczyć na ten cel kawałek ziemi gminnej, który powoli można zacząć zagospodarowywać jako miejsce przetrzymywania bezdomnych psów...Bedziemy sie w tej sprawie jeszcze konsultować z osobami, które mają doświadczenie w prowadzeniu schronisk i liczymy na ich pomoc. Quote
fx200 Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 [quote name='Frotka']Gmina nie może "stopniowo zagospodarowywać" kawałka ziemi, bo narazi się na poważne zarzuty. Lekarz powiatowy nie nada numeru indentykacyjnego gminnemu schronisku, które nie spełnia wymogów rozporządzenia o schroniskach. Masz Frotka rację!!! Fruzia; napisał(a): Naszym celem nie jest zerwanie umowy z Nowym Targiem, ale jeśli schronisko nie widzi mozliwości dalszej współpracy z nasza gminą, to gmina będzie zmuszona rozwiązac ten problem w jakis inny sposób. A może to nie schronisko nie widzi wpółpracy z gminą, tylko nie widzi współpracy z lokalnym TOZ? Quote
sajtka Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 [quote name='fx200']Masz Frotka rację!!! A może to nie schronisko nie widzi wpółpracy z gminą, tylko nie widzi współpracy z lokalnym TOZ? Fruzia ma zapewne na mysli jakieś tymczasowe PRZYTULISKO... stąd mowa o powolnym zagospodarowaniu działki....ale w TTOnZie my takich rozwiązań nie chcemy.... Wracając do tematu: jesli wartosc ludzi działających w TOZach będzie postrzegana przez prymat schronisk , to gratuluję punktu widzenia... Zły TOZ i dobre schronisko...Na wątkach dogomanii typowe są raczej odwrotne poglądy? to schronisko , będące prywatną działalnoscią gospodarczą a nie działalnoscią charytatywną, nie tylko z nami nie chce wspólpracowac, bo z TOZem Nowotarskim też nie; nie chce wolontariuszy ( patrz wypowiedz włascicielki w lok.prasie) etc; jedynie "współpracuje" z 1 osobą- znajomą Frotki Gosią D, bo obie panie się przyjaznią od lat; A akurat tak się złożyo, że p.Gosi było z nami nie po drodze.... I teraz my jesteśmy be... Frotka zaś, niejako w odwecie za syt. z p.Gosią, zamiast nam ewentualnie pomóc ( bo niby po to zabiera głos tak aktywnie w kolejnym wątku ) to moim zdaniem, wydaje się , że raczej nas chce zniszczyć , "dokopać "( przypisując nam jakies nieprawdziwe wypowiedzi), wykazać naszą indolencję i podważyć zaufanie społeczne do nas ( jako OPP potrzebujemy 1% od ludzi); I jak my mamy reagować na tzw. 'propozycję współpracy" ; czy to ma być kolejny test , którego nie zdamy? Ja z góry dziękuję za takie "podpuchy"; chyba, że krakowski KTOZ oficjalnie sie zwróci do nas); a propos , czy niszczenie nas jest działaniem zw. z lobbingiem prozwierzęcym, którego bannerkiem się frotka podpisuje? Bo jak na razie w tym rejonie jestesmy jedynym TOZem który formalnie działa ( poza nowosądeckim) , bo i w N.Targu są poważne problemy... Frotka, wal smiało, niszcz TTOnZ dalej... A wszystko z pobudek osobistych ( wydumany konflikt ze mną cię zaslepia) Quote
sajtka Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 [quote name='Frotka']Druga sprawa jest taka, że planujemy w ciągu najbliższych tygodni dwie duże interwencje w Zakopanem. Tak jak pisałam wcześniej nie oddaję psów z interwencji do schroniska ale nie mogę wykluczyć, że tym razem liczba odbieranych psów będzie duża więc z ostrożnosci wolałabym mieć zaplecze w postaci schroniska. Czy wdł posiadanych przez Panie informacji gmina Zakopanem ma miejsce w któym możnaby ulokować psy? 1. jeszcze jedno, o czym zapewne nie wiesz w związku ze schroniskiem w N.Targu; to gmina decyduje o tym , czy dany pies jedzie do schroniska czy też nie, bo schronisko przyjmuje tylko te psy , za które gmina ( ta czy inna) zapłaci za utrzymanie; sama tam ich nie zawieziesz...bo ich nie przyjmą; więc jesli ta twoja "interwencja" nie jest tylko podpuszczaniem nas, radzimy skontaktuj się z odp. gminą i uzyskaj pozwolenie/gwarancje gminy z terenu której uzyskasz te psy.... 2.odnosnie bernardyna ( to nie jest bernardyn a mieszaniec z owczarem) podjęlismy kilkakrotne próby złapania go, ale wszystkie wskazówki otrzymywane od ludzi były mylne; zastanawiamy się nawet, czy ktos nas specjalnie nie ciąga po pasmie Gubałowskim bawiąc się z nami w kotka i myszkę ( mamy ostatnio bardzo dużo złosliwych, FAŁSZYWYCH zgłoszeń) ; 3. co do ewentualnej współpracy: nie wydaje mi się, aby nasz TOZ mógł na razie podjąć z tobą jakąkolwiek współpracę; powodem uniemożliwiającym tę współpracę na dziś jest zwykły brak zaufania do ciebie, bo po tym " dowalaniu" naszemu stowarzyszeniu utraciłas je w moich oczach ( pytanie o motywy?); ty masz swoich "zaufanych" , my zaś w naszych działaniach opieramy się na swoich ludziach i w oparciu o ich działania dzień w dzień tworzymy realne podwaliny ( a nie intrygi) pod naszą obecną i przyszłą działalnosć; Jak wynika z tych twoich postów: nie po drodze nam, jak na razie, no chyba, że się zmienisz; Jednoczesnie, Frotka, apeluję o zaprzestanie :shake:podważania naszej wiarygodnosci jako stowarzyszenia czyli Tatrzańskiego TOZu Quote
sajtka Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 i nic więcej nie mam ci do dodania; nara Quote
Frotka Posted February 18, 2008 Posted February 18, 2008 Najlepiej gdyby w wątku wpisywali się tylko Ci którzy będą przyklaskiwali. Zaraz skasuję moje wpisy. Przechodzę na działanie poza forum. Sprostuję tylko dwie nieprawdziwe informacje: 1. nie znam właścicielki schroniska w NT, pierwszy raz rozmawiałam z nią wczoraj 2. Gosia Darowska nie jest jej przyjaciółką Absolutnie nie proponuję Pani współpracy i proszę, by nie zwracała się Pani do mnie per "Ty". Quote
Berek Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 "Na wątkach dogomanii typowe są raczej odwrotne poglądy? to schronisko , będące prywatną działalnoscią gospodarczą a nie działalnoscią charytatywną, nie tylko z nami nie chce wspólpracowac, bo z TOZem Nowotarskim też nie; nie chce wolontariuszy " Czy jest obowiązek przyjmowania wolontariuszy do schroniska ktore jest czyjąś prywatną własnością??? Mam nadzieję, że nie... :lol: Quote
terra Posted February 19, 2008 Posted February 19, 2008 Czytając tutaj wypowiedzi oby stron, jestem zniesmaczona i zawiedziona takim podejściem Państwa do sprawy. Mnie naiwnie wydawało się, że dobro zwierząt nade wszystko. Okazuje się inaczej. Ogółnie, cieszę się, że nie wspólpracuję z żadną ze stron. Mam natomiast pytanie, czy z całą stanowczością i pewnością może mnie ktoś zapewnić, że los psów, które są oddane do schroniska nie muszą być przedmiotem troski nikogo z zewnątrz? Schronisko nie potrzebuje żadnego wsparcia z zewnątrz? Nie oczekuję rozwodzenia się na powyższe pytania, zadowolę się odpowiedzią tak lub nie, którą wydrukuję sobie i zawieszę nad łóżkiem, abym mogła spokojnie zająć się innymi sprawami. Z poważaniem dla wszystkich Pań z dogomanii Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.