Fruzia Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Chciałabym zapytać szanownych: dogomaniaczki i dogomaniaków o opinie na temat pisma, ktore otrzymalismy od burmistrza miasta Zakopane w odpowiedzi na prośbę o informację o adopcjach psów z terenu Zakopanego, które zostały wywiezione do nowotarskiego schroniska. Oto odpowiedź zastepcy burmistrza.......... Quote
Fruzia Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 Frotka, nie chcemy czytać złośliwości pod adresem naszego Towarzystwa, tylko konkretne opinie na temat tego pisma. Nie łącz proszę swoich osobistych animozji z naszą działalnością. Z tego, co wiem możemy się domagać informacji na temat adopcji psów z naszej gminy na podstawie prawa o dostępie do informacji publicznej. Poza tym na podstawie umowy adopcyjnej podpisywanej pomiędzy adoptującym a schroniskiem (treść umowy wklejam poniżej-patrz punkt 3.) Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Nowy Targ, dnia: Celina Pawluśkiewicz Nowy Targ, ul. Kokoszków 101 tel. (018) 2669361 ZOBOWIĄZANIE Ja, niżej podpisany(a)...................................................................................................................... Zamieszkały(a) w............................................................................................................................. Legitymujący(a) się dowodem osobistym nr .................................................................................. Wydanym przez .............................................................................................................................. Zobowiązuję się do otaczania odpowiednią opieką odebranego ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Nowym Targu psa następującej identyfikacji: Płeć ......................................................... Rasa ............................................................................................. Maść .............................................................................................. Numer ewidencji .................................. Oświadczam równocześnie, że zostałem(łam) pouczony(a) o odpowiedzialności karnej w razie nieodpowiedniego traktowania zwierzęcia – ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku. Przyjmuję do wiadomości, że Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zastrzega sobie prawo do przeprowadzania kontroli warunków bytowych zwierzęcia, a nadto w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości, prawo do odebrania psa z powrotem do Schroniska. Zobowiązuję się do nie rozmnażania suki, a w przypadku urodzenia się szczeniaków, do dostarczenia ślepego miotu do lekarza weterynarii w celu humanitarnego uśpienia. W przypadku choroby psa, zobowiązuję się poddać go leczeniu weterynaryjnemu. Pies przebywał będzie stale pod adresem wyżej wymienionym. O każdym przemieszczeniu się psa zobowiązuję się powiadomić Schronisko. W przypadku gdyby pies nie odpowiadał mi, zobowiązuję się odprowadzić go z powrotem do Schroniska /zwrot wpłaconego datku za psa oddanego do Schroniska do 24 godzin/ Zobowiązuję się do przestrzegania następujących podstawowych wskazówek dotyczących sprawowania opieki nad zwierzęciem: Poddanie psa sczepieniu przeciw wściekliźnie oraz przeciw nosówce, jeżeli nie został zaszczepiony w Schronisku. Nie przetrzymywaniu psa na łańcuchu. Nie spuszczania psa ze smyczy w miejscach, gdzie odbywa się ruch kołowy, oraz nie zostawiania psa bez opieki. W przypadku zachorowania psa w terminie czternastu dni od zabrania ze Schroniska i udokumentowaniu, że infekcja nastąpiła w Schronisku, należy porozumieć się z lekarzem weterynarii opiekującym się Schroniskiem. Podpis pracownika Schroniska, Podpis odbierającugo Wydającego psa Quote
Fruzia Posted February 9, 2008 Author Posted February 9, 2008 Frotka, proszę Cię, opanuj się z osobistymi wycieczkami. Towarzystwo nie rozprowadza o nikim żadnych informacji. Jeśli masz prywatnie pretensje do kogoś z naszego towarzystwa, to nie wyciągaj tego na forum przy kazdej nadarzającej sie okazji, tylko załatw to bezposrednio z konkretną osobą. Liczę tu na pomoc,bo mamy kłopot, a nie na wytykanie nam błędów i szukanie okazji do złośliwości. Nie znam tak dobrze prawa, byc może źle zinterpretowałam ustawę o dostępie do informacji publicznej. Wydaje mi się, ze skoro Urząd Miasta opłaca schronisko z moich podatków, to mam prawo do informacji o tym na co idą moje pieniądze...Jesli chcesz pomóc, to podpowiedz jak mamy wyegzekwowac prawo do kontroli w schronisku, a jeśli pomóc nie chcesz, to nie rób, proszę, zamieszania! Quote
Basia.sk8 Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Nie wiem czy wam o to samo chodzi ale jak moja siostra i brat adoptowali psy z schronu w Chorzowie to po jakiś 6 miesiącach odwiedziła ich pani z schroniska w celu sprawdzenia jak się pies miewa czy wszystko ok. Nie widze w tym nic złego, przecież jeśli ktoś bierze psa z schroniska i zapewnia mu odpowiednie warunki to czego ma się bać. Ja jestem jak najbardziej za takimi kontrolami, nie po to te psy się tyle nasiedziały za "kratkami" żeby po adopcji trafić z deszczu pod rynnę. Uważam jednak że nie powinno tym się zajmować jakieś Towarzystwo a pracownicy danego schroniska. Quote
fx200 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Frotka napisał(a):Odnośnie kwestii prawnych - jaka jest wdł Ciebie podstawa do takiego żądania, który przepis z Ustawy o dostępie do informacji publicznej miałby być taką podstawą? Też się zastanawiam, w jakim to jest przepisie, bo nic do głowy mi nie przychodzi. Kontrole są potrzebne, ale powinna je przeprowadzać gmina, bo to ona jest właścicilem psów bezdomnych i to ona, pośrednio, przez schronisko wydaje je do adopcji. Podsumowując wątek: 1. TOZ zakopiańki dużo traci, że nie współpracuje z Gosię Darowską, bo ją kojarzy cała Polska i z tego, co o niej wiem, to bardzo dużo zrobiła dla zwierząt w Zakopanem i okolicach. 2. Frotka ma rację, że towarzystwo zakopiańskie nie ma prawa kontroli Quote
sajtka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 fx200 napisał(a):Też się zastanawiam, w jakim to jest przepisie, bo nic do głowy mi nie przychodzi. Kontrole są potrzebne, ale powinna je przeprowadzać gmina, bo to ona jest właścicilem psów bezdomnych i to ona, pośrednio, przez schronisko wydaje je do adopcji. Podsumowując wątek: 1. TOZ zakopiańki dużo traci, że nie współpracuje z Gosię Darowską, bo ją kojarzy cała Polska i z tego, co o niej wiem, to bardzo dużo zrobiła dla zwierząt w Zakopanem i okolicach. 2. Frotka ma rację, że towarzystwo zakopiańskie nie ma prawa kontroli Przecież władze Zakopanego nie odmawiają prawa do kontroli poadopcyjnych z powodów formalnych, tylko innych : działanie na szkodę zwierząt, schroniska i gminy( niegospodarnosć). nie o robienie zadym tu chodzi a o poważny problem choćy np. czy schronisko ( a wydaje psy nie sterylizowane) nie odwiedzają osoby rozmnażające zwierzęta w pseudohodowlach ? O jednym takim konkretnym przypadku suki ON wiemy na pewno. Quote
Light of Shin-Ra Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 A gdyby tak jak napisała Frotka doprowadzić do tego aby w umowie adopcyjnej był zapis o kontroli przez to konkretne towarzystwo. Czy to nie byłoby rozwiązanie sprawy? A jeśli chodzi o przekazywanie danych, to co na to Ustawa o ochronie danych? Jak to jest gdzie indziej w Polsce? Może po prostu skorzystać z jakiegoś dobrego wzoru. Quote
Fruzia Posted February 16, 2008 Author Posted February 16, 2008 My się chyba nie rozumiemy, nam o chdzi o skontrolowanie działalności schroniska! Mamy wątpliwości, czy psy trafiają w dobre ręce i chcielibyśmy to sprawdzić. Czy ktoś może mi udzielic odpowiedzi, dlaczego i schronisko i Urząd Miasta wzbraniają się przed taka kontrolą? Może z powodu urażonej dumy?...... Quote
łasuch Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Frotka jest osobą, która jest w stanie wynegocjować wszystko co sobie zamierzy. Na pewno mogłaby rozwiązać wasz problem. Tym bardziej, że robi stale poważne interwencje na waszym terenie. Jak najbardziej kontrole poadopcyjne są potrzebne ale tak jak napisała Frotka prawo do takich kontroli możecie dostać tylko wtedy, jeśli przyzna je wam gmina lub schronisko po sprawdzeniu, że macie warunki aby przeprowadzać te kontrole i jesteście odpowiedzialnymi osobami. Skoro w umowie adopcyjnej schronisko samo zamieściło zapis o tym, że schronisko ma prawo kontroli to chyba istnieje towarzystwo, które z nim współpracuje i które te kontrole dokonuje. Czy nie jest to np. towarzystwo w Nowym Targu ? Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 [quote name='Frotka']A może z powodu sposobu w jaki domagacie się informacji? Co wiesz ma ten temat? Czytałaś pisma wysyłane przez nas od wielu miesięcy do Urzędu? Czy teraz ty nie opierasz sie na pomówieniach?... [quote name='Frotka']"Nam chodzi o skontrolowanie działalności schroniska"... Czyli jednak chodzi o schronisko. Tak, chodzi nam o skontrolowanie schroniska, a przede wszystkim adopcji i wyłącznie o to. Chcemy jedynie sie upewnić, że te adopcje są przeprowadzane prawidłowo...Ale skoro schronisko i gmina tak zawzięcie broni sie przed tym, to naturalna rzeczą jest rodzące się pytanie-dlaczego?... [quote name='Frotka']"Jeśli stwierdzicie że pies jest w złych warunkach gdzie go przekażecie? Przecież nie macie domów tymczasowych. Kto Wam pokryje koszty dojazdów na kontrole skoro nie stać Was na wyjazdy na interwencje poza Zakopane? Nie jest prawdą, że nie stać nas na wyjazdy poza Zakopane, gdyż jeździmy na takie interwencje, np co tydzien dokarmiamy psy na Slowacji w postpegeerowskim gospodarstwie. Jednak są to wyjazdy opłacane z prywatnej kieszeni, a jako Towarzystwo rzeczywiście dopiero startujemy i bardzo liczymy na wsparcie i pomoc ze strony silniejszych jednostek (np. Kraków) ale jesli na forach publicznych nasza wiarygodnosc bedzie podkopywana ze względu na prywatne animozje, to nasza praca na pewno bedzie powaznie utrudniona... a domów tymczasowych mamy mało, więc są notorycznie zapchane... [quote name='Frotka']Te pytania są oczywiście czysto teoretyczne, bo nie ma podstawy prawnej ktora pozwalałaby Wam na kontrolowanie adopcji. A poniżej piszesz, ze możesz nam pomóc, to w końcu jest taka podstawa prawna, czy nie? A jesli nie ma, to na jakiej podstawie możesz nam pomóc? [quote name='Frotka']Jeśli wskażecie konkretne osoby które z Waszej strony miałyby brać udział w takich kontrolach i będą to osoby, z którymi będę w stanie się porozumieć to mogę pomóc w rozmowach z gimną, ale musiałabym mieć pewność, że nie najem sie potem przysłowiowego wstydu. Jeśli taką osobą miałaby być np. Fruzia, pani Krystyna S. (koty) albo pan który woził mi kociaki do Krakowa jeszcze zanim powstało Wasze Towarzystwo (nie pamiętam nazwiska) to jestem skłonna o tym porozmawiać. Nie wiem, czy jakiekolwiek kontrole bedą miały jeszcze racje bytu, gdyz dotarła do mnie pogloska, ze schronisko chce sie wycofac ze współpracy. Aktualnie czekamy na oficjalne informacje w tej sprawie... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 [quote name='łasuch'] Skoro w umowie adopcyjnej schronisko samo zamieściło zapis o tym, że schronisko ma prawo kontroli to chyba istnieje towarzystwo, które z nim współpracuje i które te kontrole dokonuje. Czy nie jest to np. towarzystwo w Nowym Targu ? Z tego, co wiem, to Towarzystwu nowotarskiemu równiez nie bardzo układa sie współpraca ze schroniskiem... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Dodam jeszcze, że jak najbardziej jestem za kontrolą psów wydawanych ze schroniska. I zapytam czy prawdą są plotki, które do mnie dochodzą a które głoszą, że Pań zdaniem psy znalezione nie mogą być wydawane do adopcji przed upływem 3 lat, bo dopiero po upływie tego terminu właściciel traci ich własność? Art. 183. § 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy. § 2. Przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności, jak również do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły. Art. 187. Pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną, które nie zostaną przez uprawnionego odebrane w ciągu roku od dnia wezwania go przez właściwy organ, a w razie niemożności wezwania - w ciągu dwóch lat od ich znalezienia, stają się własnością Skarbu Państwa. Inne rzeczy stają się po upływie tych samych terminów własnością znalazcy, jeżeli uczynił on zadość swoim obowiązkom; jeżeli rzeczy są przechowywane przez organ państwowy, znalazca może je odebrać za zwrotem kosztów. Jak widać, to nie są plotki, a tymbardziej nie są rozgłaszane przez nikogo z naszych członków. Osobiście wiele razy spotkałam sie , również tu na dogomanii, z obawa ludzi, którzy znaleźli lub chcieli adoptowac psa, ale bali się tego własnie przepisu, który pozwoli pierwszemu włascicielowi odebrac psa, bez względu na to, ze ten zdążył sie juz przywiązac do nowych właścicieli... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a): Jeszcze donośnie kontroli - czy kontrolują Panie adopcje kotów, wykonywane przez członków Pań Towarzystwa. Czy wiedzą Panie jakie są losy dwóch puchatych kotków, dostarczonych ok.miesiąc temu do mieszkania przy os. Na Kozłóku w Krakowie? Czy będą Panie śledzić los małego, biało-czarnego kotka, który miał przyjechać do Krakowa (przyjechał?) w ten weekend, miał być przekazany na dworcu a następnie wystawiony do adopcji na "aukcji" w sklepie zoologicznym w jednym z krakowskich supermarketów? O to pytaj przewodniczacego sekcji kociej z naszego Towarzystwa. Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 [quote name='Frotka']Oczywiście, że nie ma podstawy prawnej dla kontroli które miałoby przeprowdzać Towarzystwo. Podstawę taką możnaby jednak stworzyć w drodze umowy. Skoro schronisko wycofało się ze współpracy to gdzie będą trafiały psy z terenu Zakopanego? To jest właśnie nasz najpoważniejszy problem! Na razie nie mamy oficjalnego potwierdzenia tej decyzji, ale jeśli taką otrzymamy, to wtedy bedziemy próbowac wznowić pertraktacje w sprawie utworzenia schroniska na terenie gminy Zakopane. Mysle,ze to byłoby najlepsze rozwiązanie, ale tu wiele zależy od dobrej woli Urzędu Miasta... Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a)::crazyeye: Cóż, mogę powiedzieć tylko "ahaaa..." Czyli pies znaleziony i oddany do schroniska nie może być wydany przed upływem 2 lat? Dzwoniłam do schroniska w Nowym Targu. Potwierdzili, że: 1.mają dosyć nagonki i nie chcą brać psów z Zakopanego 2.próbwali, pod Waszym naciskiem, stosować w umowach zapis, że pies w ciągu 2 lat od wydania do adopcji może być zwrócony poprzedniemu właścicielowi, co oczywiście wpłynęło ujemnie na liczbę adopcję. Na szczeście zadzwonili skonsultować sprawę w innych schroniskach i zlikidowali ten zapis. Gratuluję! o ile wiem schronisko nie pracuje w niedzielę ( ostatnio) więc nie wiem do kogo dzwoniłaś; jak na razie tylko wypaczasz sens Fruzi słów... Nikt nie twierdzi, że psy nie mogą być wydawane przed upływem 2 lat, a jedynie postulujemy o zachowywanie dokumentacji zw. z adopcją, na wypadek , by własciciel miał prawo się o swojego psa upomnieć; w ub. roku wałsciciel 2 wilczurów miał po dwóch tygodniach problem z odzyskaniem swoich psów ( rodowód , czip, tatuaż) bo trafiły "do adopcji po znajomosci ".... A schronisko nie chce abysmy sprawdzali ADOPCJE, czyli psy, których już w schronisku nie ma; czy dlatego, że może istnieć obawa , że wpisuje się tam fikcyjne osoby? Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Frotka, czy ty naprawdę pomimo swojego doświadczenia jesteś tak naiwna??!! Znasz takie powiedzenie jak "wywracanie kota ogonem"?! Widze, ze założyłaś sobie, iż my chcemy tym zwierzętom zaszkodzić, a nie pomóc i taka wersje utrzymujesz i rozpowszechniasz...Szkoda, myslałam, ze zechcesz nam pomóc, zamiast dokopywać...Zrozum nareszcie, ze my tylko chcieliśmy miec informacje na temat psów wywożonych z Zakopanego do schroniska i ich dalszych losów! Czy to jest problem, aby dostarczyc nam tę dokumentację? Czy to jest powód aby wycofywac się z umowy z miastem?! Te teksty o działaniu pod naszym naciskiem to stek bzdur! Nikt z naszego Towarzystwa nigdy w życiu nie naklaniał właścicieli schroniska do jakiegokolwiek zapisu w sprawie dwuletniego okresu przetrzymywania psa... To jakaś paranoja...Ale każdy może wierzyć komu zechce..Cóż, poszukamy pomocy gdzie indziej... Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Czy wiecie ile będzue trwało utworzenie nowego schroniska od zera? Co się stanie z psami które zostana znalezione/odebrane dziś, jutro, za miesiąc, rok? to sie nie dzieje za nasza sprawa, a tylko m.urzedem a schroniskiem , wiec prosze nas za to nie obwiniac lub wskazac konkretne dzialania o charakterze "nagonki" Quote
sajtka Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 [quote name='Frotka']Dzwoniłam do Pani Celiny. Co się stanie z psami z gminy Zakopane? Gdzie trafią teraz te psy? Póki nie jest za późno zastanówcie się nad skutkami zaistniałej sytuacji. Zadzwonię w poniedziałek do Urzędu Miasta Zakopane i dowiem się jak sprawa wygląda z ich strony. W dalszym ciągu podtrzymuję gotowość pomocy w ewentualnych rozmowach. w jakim charakterze i jako KTO mialabys byc w trakcie rozmow? to wymaga podjecia decyzji zarzadu; taka sytuacja z nieprzyjmowaniem psow trwa z przerwami od poczatku roku i jest od nas niezalezna Quote
Ulka18 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Frotka napisał(a):Dodam jeszcze, że jak najbardziej jestem za kontrolą psów wydawanych ze schroniska. I zapytam czy prawdą są plotki, które do mnie dochodzą a które głoszą, że Pań zdaniem psy znalezione nie mogą być wydawane do adopcji przed upływem 3 lat, bo dopiero po upływie tego terminu właściciel traci ich własność? W przypadku mieleckiego schroniska, gdzie jestem wolontariuszem, staramy sie robic kontrole przed - i poadopcyjne w domach, ktore sa znacznie oddalone od Mielca. Robia to zaprzyjaznieni wolontariusze, a p.kierownik schroniska i MTZO zgadzaja sie na to, jesli oczywiscie kandydaci do adopcji nie wyrazaja sprzeciwu. Wiele psow w ten sposob znalazlo dobre, skontrolowane domy. Kontrole tzw. miejscowe robi MTOZ, ktory prowadzi mieleckie schronisko. Mamy szczescie, ze schronisko nie jest gminne, tylko spoleczne, nie ma sporów miedzy TOZ, a gminami. A jesli chodzi o te 3 lata kwarantanny, to chyba jakis zart? Gdy np. znajdzie ktos szczeniaka na targu i przyniesie do schroniska, to to malenstwo ma czekac 3 lata na dom? Quote
Ulka18 Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Moze jeszcze cioteczki z Kundelka by sie wypowiedzialy, ale one rzadko zagladaja do tego dzialu. Trzeba by je sciagnac tutaj np. Ewatr dziala aktywnie w Kundelku juz ponad 2 lata. Mam dobra opinie o tym schronisku, a ilosc wolontariuszy chyba swiadczy, ze jest ok i przejrzyscie. Quote
kiwi Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 wypowiem sie z pozycji wolontariuszaz krakowa, ktory wydał do nowych, za kazdym razem sprawdzonych domow bardzo wiele psow. czy ktos z was widzial roznice miedzy psem ktory w azylu przezyl 2 lata a psem ktory byl tam 2 miesiace? niektoych zmian w psychice zwierzecia nie da sie juz cofnac. nie mowiac juz o tym ze wiele zwierzat w tym zcasue zginie zagryzione lub od chorob zakaznych. w warunkach jekie mamy obecnie w polsce, w schroniskach, trzymanie psa w azylu przez 2 lata, pomimo znalezienia chetnego do adopcji i zapewninia zwierzeciu dobrego domu jest zwyklym znecaniem sie. zapewnijcie godne warunki, rozbudujcie schroniska, zapewnijcie odpowiednie zywienie, opieke weterynaryjna i lokal. sprawcie by psy pod woch latach spedzonych w schronisku nie były wrakami - wtedy mozecie sobie ustalac, zer pies zostanie w schronisku nawet dozywotnio. do jak nieprawdopodobnej ilsoci wzrosnie liczba zwierzat w schronsikach ? to jest wogole jakis absurd i napewno nie jest spowodowany troska o los psow. bo co? bo wlasciciel moze sie upomniec? gwarantuje ze w wiekszosci przypadkow jak bedzie musial zwrocic koszty poniesione przez gmine, shcorniko i nowego wlasciiela na utrzymanie tego psa to bedzi eje miał w nosie. sytuacje w ktoryh ktos chce z powrotem swopjego psa po adopcji należą do rzadkości. ile jest takich spraw w kraju?> 2? 3? rocznie? ljesli dlatego tysiace psow maja gnic w polskich schroniskach przez minimum 2 lata to faktycznie widc tutaj nieprawdopodobna troske o los tych zwierzat zwierzat ktorych najprawdopodobniej ludzie juz nie beda chciali bo niestety tak jest, ze po dwoch latach w schronsiku czesto pies nabiera nawykow, ktore sa nie do wytrzebienia staje sie agresywny do innych zwierzat albo załatwia tylko an dywanie tak bywa i nie ma co tego ukrywac gratuluje troski o zwierzeta w stosowaniu takiego zapisu faktycznie widac tylko miłośc i zaangazowanie w poprawe losu psow. Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Jest jeden prosty sposób na rozwiązanie sytuacji, po prostu wydać nam dokumentację psów adoptowanych z terenu Zakopanego, my ja zobaczymy, stwierdzimy brak uchybień i współpraca może toczyc sie nadal... Albo inne rozwiązanie...My się możemy "dla dobra sprawy" zamknąć i przestac "dymić", a proceder wywożenia psów bedzie sie spokojnie odbywał nadal, tak jak do tej pory...Nikt nie będzie sie pytał, co się z nimi dzieje, Urząd Miasta bezie miał rozwiązany problem, a że w tym wszystkim jakies psy gdzies czasem zaginą bez sladu, to ....to przeciez norma w polskich schronach, prawda?... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 Ulka18 napisał(a):W przypadku mieleckiego schroniska, gdzie jestem wolontariuszem, staramy sie robic kontrole przed - i poadopcyjne w domach, ktore sa znacznie oddalone od Mielca. Robia to zaprzyjaznieni wolontariusze, a p.kierownik schroniska i MTZO zgadzaja sie na to, jesli oczywiscie kandydaci do adopcji nie wyrazaja sprzeciwu. Wiele psow w ten sposob znalazlo dobre, skontrolowane domy. Kontrole tzw. miejscowe robi MTOZ, ktory prowadzi mieleckie schronisko. Mamy szczescie, ze schronisko nie jest gminne, tylko spoleczne, nie ma sporów miedzy TOZ, a gminami. Nowotarskie schronisko nie przyjmuje wolontariuszy... Quote
Fruzia Posted February 17, 2008 Author Posted February 17, 2008 kiwi czytaj prosze uważnie kolejne posty! Własnie w ten sposób rodza sie pogłoski, plotki i pomówienia! Juz kolejne osoby sa przekonane, że chcemy przetrzymywac psy dwa lata w schronisku, zamiast wydawac do adopcji...Powtarzam więc duzymi literami, ze NIKT Z NASZEGO TOWARZYSTWA W ZYCIU NIE WYSTĄPIŁ Z TAKIM ABSURDALNYM POMYSŁEM!!! Ulka18 skąd masz informację o ilości wolontariuszy pracujących w nowotarskim schronisku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.