Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mala_czarna napisał(a):
Tia... Boski wózeczek, boskie te sukienusie, kapelusiki, skórzane kurteczki.
I później się ludzie dziwią, że posiadaczki yorków kojarzone są z blond tipsiarami po solarce, z sianem w głowie. Dla mnie to po prostu urąga godności psa. No chyba, że ktoś nie uważa yorka za psa, a za pluszową maskotkę do noszenia w torbie lub na rączkach.


Sukieneczek , kapelusików zdecydowani nie popieram. Pies to nie lalka.
Ale wózeczek jak najbardziej mi się podoba, zawsze można psa wsadzić na wystawie do wózka, zamiast do klatki. Wózek jako pomoc przy transporcie psa jak najbardziej, ale nie po to by lansować się na osiedlu :evil_lol:



Jak byłam w stanach, chodząc po parku natknęłam się na dwie panie i wcale nie były to laski z tipsami i blond włosami, takie normalne kobiety, na pierwszy rzut oka zupełnie nie wyróżniające się z tłumu. Panie te miały dwa wózeczki, a w wózeczkach każda po jednym miała maltańczyka ( w stanach moda na maltany nie tak ja u nas na yoraski:eviltong:),posiedziały naławaczce, chwile później pieski wyjeły uczesały, poprawiły ubranko, załozyły buciki i dopiero póściły pieski na ziemie - to dopiero jest patologia :evil_lol:

Posted

Szkoda, że w tym wątku nie wypowiadają się osoby, które mają wystawowe psy ras z definicji wymagających żmudnych przygotowań do wystawy i skutecznej ochrony włosa pomiędzy wystawami :) Ciekawa jestem, jak to wygląda z ich perspektywy. Sama mam pundla burego, któremu wszystko wolno - aportować z wody (jak widać w avatarze), tytłać się w błocie, łazić po krzakach i różne takie. Jednocześnie w sprawie pielęgnacji sierści nie ma przeproś i trzeba się przyłożyć, bo jak nie, to jest niezły kanał za który pies mógłby mieć do mnie uzasadnione pretensje. Ponieważ to mój pierwszy pies i nie mam wielkiej wprawy, to kąpiel (szampon, odżywka), rozczesywanie, suszenie, strzyżenie maszynką, nożyczkami, wykańczanie zajmuje mi jakieś 4-5 godzin z przerwami na program rozrywkowy w celu rozluźnienia psa. I - z tego braku wprawy - przyznam się, że zawsze urobię się po łokcie. I przyznam się jeszcze, że gdyby psiak był jasny, to dla fanu być możne farbnęłabym go tu czy tam - jestem pewna, że w tych 4-5 godzinach wspólnej "harówy" ani jemu, ani mnie nie zrobiłoby to różnicy.
Kiedyś widziałam foto białej pudlicy, która miała na udzie wygolony i zafarbowany oczywiście na różowo kształt wstążeczki - symbol profilaktyki i walki z rakiem piersi. I bardzo mi się to podobało.

Posted

[quote name='leepa']nie to żebym bronila jakos specjalnie...
ale zabawa nie zawsze jest z braku szacunku, nie zawsze wyrządza krzywdę, a jeśli zrobię swojemu psu irokeza? wyglada niby mniej kontrowersyjnie ale idąc twoim tokiem myślenia... A przeciez rasy ozdobne- stworzone aby były zabawiankami, wyglądają zwykle jak laleczki, niecodziennie, czasem dziwnie. Nie mnożyć?

Absolutnie nie popiweram uprzedmiotawiania zwierzat, ale pozory mylą.
York nie został stworzony po to aby być laleczką,ozdóbką tylko po to aby łapać szczury!I ciekawe czy te paniusie z yoreczkami w wózeczkach z różowymi sweetaśnymi sukieneczkami zdają sobie sprawę jakie było pierwotne przeznaczenie tych psiaków...to ludzie i media zrobiły właśnie taki wizerunek rasie yorkshire terrier!Skończmy z tymi mądrymi wywodami,że piesek może jeździć w wózeczku a buciki wcale mu nie przeszkadzają!A farbowanie to tak aby psiak się lepiej prezentował...Boże:crazyeye:I twoje ostatnie pytanie-nie rozmnażać?Ogranczyć.Nie sądzicie,że naprawdę w Polsce jest już przesyt yorków?Gdzie nie spojżę tam york,york,york!Jak rozmnażać to z głową.Nie te najsłabsze osobniki 2 kilowe całe życie łażące w papilotach z klatki wychodzące tylko na wystawy,jedzące TYLKO i wyłącznie karmę :roll: Rozmnażajmy osobniki silne,zdrowe,ze zrównoważona psychiką,yorki które są normalnymi psami a nie laleczkami barbie.I potem te yorki z najlepszych hodowli sa bardzo słabe-wiataerek-brak kubraka i już do veta.Ręce opadają...A jak słyszę,że yorczek zachrował bo dostał mięsko a wcześniej to jadł tylko karmę to aż się we mnie gotuje...Mój dostawał prawie wszystko ze stołu i jeszcze ani razu nie zachorował-kurczak,kość od golonki jak miał chyba 3 miesiące(widok komiczny-kość większa od psa:eviltong:)musli,mleko,jogurt wiśniowy i jakoś żyje!cud!York i żyje!a to takie delikatne pieski a ten egzeplarz przeżył!:evil_lol:Podsumowując mojego off-a(sorry:oops::oops::oops:)traktujmy yorki jak psy a nie jak zabaweczki bo te psiaki nie zostały do tego stworzone jak co niektórym sie wydaje:angryy::cool1:........

Posted

Balbina12 napisał(a):
,jedzące TYLKO i wyłącznie karmę :roll:


Nie rozumiem, tej części zdania. :roll:
Co złego jest w jedzeniu karmy, bo nie bardzo rozumiem :roll:

Posted

a kto powiedział że yorki z najlepszych hodowli są najsłabsze?To w pseudohodowlach produkują yorki miniaturki które mają być jak najmniejsze a potem te psy chorują bo są tak malutkie i drobne że ciągle łapią choroby.A papilotowanie to zupełnie inna sprawa niż farbowanie.Papiloty zakłada się by chronić sierść i wydaje mi się że psu biega się wygodniej w papilotach niż w długiej sierści.A zakładanie ubranek to konieczność w wypadku niektórych ras jeśli jest zimno.I tu nie ma nic do rzeczy słabowitość.York po prostu ma włos a nie ma podszerstka i musi mieć jakieś ubranie na zimę.

Skąd czerpiesz te mądrości że psy z najlepszych hodowli są najbardziej słabe i chorowite?I od kiedy tylko york z prawdziwej hodowli może się rozchorować jak właściciel nagle zmieni dietę?A na wystawach nie farbuje się psów na kolorowo żeby lepiej wyglądały, to są tylko drobne korekty.

Posted

to,że psiak też od czasu do czasu powinien dostać cos innego niż karmę:mad:A potem są pytania-co on ma zrobić bo piesek dostał kurczaczka i wymiotuje!:roll:Ja nie widzę sensu w takim postępowaniu co niektórych osób...

Posted

I z pseudohodowcy i normalni hodowcy często faworyzują coraz mniejsze osobniki a przez to są różne choroby i nieodporność...:cool1:jak byłam na wystawie to widziałam jakie to drobne korekty m.in-pryskanie jakimiś spreyami psu prosto w pysk,spinanie uszu aby nie były zbyt rozstawione spinkami,wiązanie kitek,że psu gałki na wierzch wychodzą:shake:Mało?więcej by się znalazło...

Posted

Daga & Maks napisał(a):
a kto powiedział że yorki z najlepszych hodowli są najsłabsze?To w pseudohodowlach produkują yorki miniaturki które mają być jak najmniejsze a potem te psy chorują bo są tak malutkie i drobne że ciągle łapią choroby.A papilotowanie to zupełnie inna sprawa niż farbowanie.Papiloty zakłada się by chronić sierść i wydaje mi się że psu biega się wygodniej w papilotach niż w długiej sierści.A zakładanie ubranek to konieczność w wypadku niektórych ras jeśli jest zimno.I tu nie ma nic do rzeczy słabowitość.York po prostu ma włos a nie ma podszerstka i musi mieć jakieś ubranie na zimę.

Skąd czerpiesz te mądrości że psy z najlepszych hodowli są najbardziej słabe i chorowite?I od kiedy tylko york z prawdziwej hodowli może się rozchorować jak właściciel nagle zmieni dietę?A na wystawach nie farbuje się psów na kolorowo żeby lepiej wyglądały, to są tylko drobne korekty.


Podpisuje się pod Twoja wypowiedzią wszystkimi kończynami.
Balbina12 wybacza, ale chyba nie do końca masz wiedzę jak wygląda hodowla psów rasowych w tym wypadku yorków. Proponuje żebyś porozmawiała z jakimś hodowca, ale dobrym hodowcą. Niech on Ci co nieco opowie o wystawach, karmieniu i dbaniu on włos. Co wbrew pozorom łatwe wcale nie jest i wymaga wiele pracy hodowcy.

Balbina12 napisał(a):
to,że psiak też od czadu do czasu powinien dostać cos innego niż karmę:mad:A potem są pytania-co on ma zrobić bo piesek dostał kurczaczka i wymiotuje!:roll:Ja nie widzę sensu w takim postępowaniu co niektórych osób...



To lepiej karmić psa ludzkim żarciem, które zupełnie nie jest dla niego przystosowane ?
Moja suka nie je marchewki, kaszy nie pije mleka i wiele innych, czy to znaczy, że o nią nie dbam ?

Posted

to widać że ja jestem potworną właścicielką bo psa karmię głównie karmą :mad:
mój pies wielu rzeczy z jedzenia "ludzkiego" nie chce tykać to co mam mu na siłę wpychać?A po kurczaku małe prawdopodobieństwo że pies zwymiotuje.Oczywiście jeśli kurczak jest tylko gotowany,bo jeśli jakiś pieczony z naszego stołu i z przyprawami to nie dziwne że pies może zwymiotować.Wtedy akurat może zdarzyć się każdemu psu bez względu na rasę czy posiadanie rodowodu.

I jeszcze jedno.Piszesz że psy z rodowodem są traktowane tak i tak ale czy psy bez rodowodu są traktowane jakoś lepiej?Nie sądzę.Chyba jest wręcz przeciwnie.Ileż to psów bez rodowodu siedzi w schroniskach a psów rodowodowych jest tam bardzo mało.Większośc psów które są katowane przez właścicieli i trzymane na łańcuchach to w większości psy nie rasowe.

Posted

Iza. napisał(a):



To lepiej karmić psa ludzkim żarciem, które zupełnie nie jest dla niego przystosowane ?
Moja suka nie je marchewki, kaszy nie pije mleka i wiele innych, czy to znaczy, że o nią nie dbam ?

Ups, troszkę się teraz zagalopowałaś ;)
To, że Twoja suka nie je jedzenia przygotowanego bezpośrednio przez Ciebie nie znaczy wcale, że "ludzkie żarcie" nie jest przystosowane dla psiego podniebienia. To jest raczej kwestia odpowiedniego zbilansowania posiłku i tyle. Bo nawet nie wspominam o tym, że nie stosuje się żadnych przypraw, typu sól, pieprz. O ile wiem to od groma dogomaniaków karmi swoje pociechy gotowanym jedzeniem ;)

Posted

Balbina12 napisał(a):
I z pseudohodowcy i normalni hodowcy często faworyzują coraz mniejsze osobniki a przez to są różne choroby i nieodporność...:cool1:jak byłam na wystawie to widziałam jakie to drobne korekty m.in-pryskanie jakimiś spreyami psu prosto w pysk,spinanie uszu aby nie były zbyt rozstawione spinkami,wiązanie kitek,że psu gałki na wierzch wychodzą:shake:Mało?więcej by się znalazło...


hodowcy to tez ludzie. Każdy może mieć własne zdanie. Ale przecież każdy potencjalny właściciel psa dokładnie myśli nad tym jaki ma być jego pies, z jakim pochodzeniem. Jeśli ludzie kupować małych, karłowatych psów nie będą to hodowcy nie będą takich rozmnażać. Poza tym to każda rasa się zmienia czy tego chcemy czy nie. Grzywacze chińskie, bo akurat o tych psach mam większa wiedzę niż o yorkach ostatnimi laty są coraz większe. Na szczęście hodowcy coraz częściej zwracają na to uwagę i psy coraz częściej są wzorcowe. Myślę, ze i u yorków tak będzie.
Co do pielęgnacji, czy zauważyłaś, że da większości psów wszystkie te zabiegi nie przeszkadzają, one są do tego przyzwyczajone, traktują to jak cos całkiem normalnego. Nieraz widziałam jak yorki przygotowywane na wystawę zasypiają podczas pielęgnacji więc w czym problem ? Dlaczego podajesz tylko te negatywne przykłady ? Niektórzy hodwocy poswiecaja całe swoje zycie psom ..
Mam wrazenie, ze ty w hodowli psów rasowych widzisz tylko i wyłącznie minusy. Naprawdę polcam szczerą rozmowę z DOBRYM hodowcą, wiele Ci to rozjaśni.

Balbina12 napisał(a):
ech...A mój post o tej super pielęgnacji pominęłaś???No tak jak mogłam napisać trochę prawdy o hodowcach...straszne:modla::modla::modla:


nie, nie ominęłam, po prostu pisałyśmy post w tym samym czasie a po wysłaniu juz nie patrzyłam czy coś sie nowego pojawiło.


mala_czarna napisał(a):
Ups, troszkę się teraz zagalopowałaś ;)
To, że Twoja suka nie je jedzenia przygotowanego bezpośrednio przez Ciebie nie znaczy wcale, że "ludzkie żarcie" nie jest przystosowane dla psiego podniebienia. To jest raczej kwestia odpowiedniego zbilansowania posiłku i tyle. O ile wiem to od groma dogomaniaków karmi swoje pociechy gotowanym jedzeniem ;)


A no właśnie moja suka je gotowane ;) Nie przepada za suchym,a ja nie chce jej zmuszać. Chciałam w tej wypowiedzi pokreślić tylko, ze pies nie musi jeść wszystkiego, czegoś może nie lubić/nie tolerować i nie znaczy to, że ktoś zaniedbuje psa karmiąc go określonymi posiłkami w tym wypadku suchą karmą.

Posted

Łojezu, Iza. Przecież sama napisałaś, że ludzkie żarcie nie jest przystosowane dla psa :p
Tak na marginesie, sorki za offtopik, ale przeczytałam skąd pochodzisz i koloonieee mi się przypomniały, oraz to, jak w drodze przez las, w bunkrach urąbała mnie osa w powiekę :evil_lol::evil_lol:

Posted

mala_czarna napisał(a):
Łojezu, Iza. Przecież sama napisałaś, że ludzkie żarcie nie jest przystosowane dla psa :p
Tak na marginesie, sorki za offtopik, ale przeczytałam skąd pochodzisz i koloonieee mi się przypomniały, oraz to, jak w drodze przez las, w bunkrach urąbała mnie osa w powiekę :evil_lol::evil_lol:


Oj chyba się nie zrozumiałyśmy ;) a może to ja nie jasno napisałam :evil_lol:
chodziło mi o to, ze karmienie samą karmę jest zdecydowanie lepsze niż karmienie wszystkim co ludzkie, znaczy się np. takimi odpadkami ze stołu ;) chyba mam jakiś problem z wysławianiem się :evil_lol:
ło matko :evil_lol::evil_lol: a gdzie na tych koloniach byłaś ?

Posted

Iza. napisał(a):


chodziło mi o to, ze karmienie samą karmę jest zdecydowanie lepsze niż karmienie wszystkim co ludzkie, znaczy się np. takimi odpadkami ze stołu ;) chyba mam jakiś problem z wysławianiem się :evil_lol:


O! i teraz rozumiem :lol:
A na koloniach byłam w Czarnej Białostockiej :loveu:

Posted

[quote name='mala_czarna']
A na koloniach byłam w Czarnej Białostockiej :loveu:

Na prawdę ? :crazyeye: to u nas sa jakieś kolonie ? gdzie mieszkałaś ? :cool3:


ojć off:oops::evil_lol:

Posted

[quote name='Iza.']

ojć off:oops::evil_lol:

Zaraz nas stąd wywalą :cool3:
Kochana, to były jeszcze czasy szkoły podstawowej ;)
Mieszkałam też w budynku jakiejś podstawówki, ale zabij mnie, nie pamiętam.

Posted

Iza. napisał(a):
Oj chyba się nie zrozumiałyśmy ;) a może to ja nie jasno napisałam :evil_lol:
chodziło mi o to, ze karmienie samą karmę jest zdecydowanie lepsze niż karmienie wszystkim co ludzkie, znaczy się np. takimi odpadkami ze stołu ;) chyba mam jakiś problem z wysławianiem się :evil_lol:
ło matko :evil_lol::evil_lol: a gdzie na tych koloniach byłaś ?

Nie chcę wszczynać kłótni ale...Chodziło mi o to,że wielu właścicieli yorków podaje psu bardzo"sterylne"jedzenie i broń Boże aby nic poza karmą nie dostał:shake:Po pierwsze nie pochwalam tego dlatego iż:to też nie zbyt zdrowe aby psiak jadł non stop suchą karmę-czyli jednym słowem sztucznie przerobione jedzenie :roll:po drugie:Potem jak psiak dostanie kawałek mięska a wcześniej nie był do tego przezwyczajony bo paniusia karmiła tylko karmą aby broń boże jej pupilek nie jadł żadnych jak to napisałaś według ciebie odpadów np.kurczaka to już do veta bo psiak chruje-jest nie przezwyczajony:crazyeye:I tak na końcu mojej dygresji czy sądzisz , że to jedzenie o którym pisałam to odpady???:mdleje::???::lookarou:

Posted

Balbina12 napisał(a):
I tak na końcu mojej dygresji czy sądzisz , że to jedzenie o którym pisałam to odpady???:mdleje::???::lookarou:


wcale tak nie sądzę.

Napisze jeszcze raz.
Ja w przeciwieństwie do Ciebie, uważam, że sucha karma wcale nie jest taka zła.
Karmienie suchym tylko i wyłącznie jest lepsze od żywienia psów np. na wsiach, gdzie psy dostają najczęściej właśnie odpadki ze stołu.

Posted

Balbina12 napisał(a):
ja tez karmię karmą ale uważam,że psiak może czasami dostać kawalek kurczaka czy kość,nie?:cool3:


oczywiście, ze może, ale wcale nie musi.

Ale myślę, ze powinnyśmy zakończyć tego offa :evil_lol:

Posted

York nie został stworzony po to aby być laleczką,ozdóbką tylko po to aby łapać szczury!
Nie mówiłam o yorkach. Chociaż przyznasz, że długi włos nie pomaga łapać szczurów. To historia. Ale fakt, że to terier. Jednak mówiąc "rasy ozdobne" mialam na myśli typowe ozdobne. Bo one zostały stworzone do ozdabiania, zabawiania dam. Z resztą nieważne, ważne jak wygladają :D No jak laleczki... wiele osób nie patrzy na nie w kategorii pies.

nie rozmnażać?Ogranczyć.Nie sądzicie,że naprawdę w Polsce jest już przesyt yorków?
Znów powrót do yorków :D Ej! Chihuahua nie ma tak dużo! Schodzisz na inny temat. Chodzi mi o wygląd psa. Czy nie rozmnazać dlatego że wygląda jak lalka i to uwłacza jego godności? Różne ludzie mają gusta, a psy ludzie stworzyli dla siebie.

traktujmy yorki jak psy a nie jak zabaweczki
Wlasnie o tym ciągle mówię. Ważne jak się psa traktuje a nie co sie robi z jego wyglądem. Moge pleść yorkowi warkoczyki, niech się to innym nie podoba! ale to ne zmienia faktu że psa kocham i w tym przypadku nie krzywdzę.

Podpisuje się pod Twoja wypowiedzią wszystkimi kończynami.
Zdolna bestia :D

Wypowiem się jako włascicielka championa, którego trymuję po parę godzin: siedzi... leży... tuli się do pańci, a za to wszystko dostaje ciasteczka

Posted

Dlaczego człowiek musi wszystko upiększać?:angryy: Przecież naturalne jest naprawdę piękniejsze..
Może to nie przeszkadza zwierzęciu, ani mu nie szkodzi, ale czy to powód, żeby od razu psa "poprawiać"..? Moda jest straszna...:shake:

Posted

straszna ... i wpływa niestety na niekorzyść niektórych ras w tym powszechnie znanych yorków:angryy:Chciała bym aby każdy właściciel przed zakupem psa miał zrobione test czy napewno jest to dobra decyzja,czy nie jest uczulony,zbyt nerwowy może wtedy skończył by się problem bezdomnosci psów,psiaków po farbowanych na pink i sweetaśnej sukieneczce psików wyrzucanych bo właściciel nie może sobie poradzić z charakterkiem np.border collie:lol:Może wkońcu te wszystkie problemy by się skończyły:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...